„Mój Bodyguard”, Sonia Rosa

„Mój Bodyguard”, Sonia Rosa

 

   Twórczość Soni Rosy to dla mnie nowość, mimo chęci nie jestem w stanie znać wszystkich autorów choćby jednego gatunku książek. Mój bodyguard to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale na pewno nie ostatnie. Słyszałam o jej książkach pozytywne komentarze, dlatego postanowiłam poznać tę książkę. Czy było warto?


Mój bodyguard


„Bogata i rozpieszczona Olga musi radykalnie zmienić swój styl życia. Seksowny ochroniarz ma jej to zadanie ułatwić...

Olga myślała, że ma wszystko. Hubert, jej przystojny chłopak, prawnik z dyplomem prestiżowej brytyjskiej uczelni, niedawno poprosił ją o rękę, a ojciec, jeden z najbogatszych deweloperów w kraju, obiecał jej wesele godne księżniczki. Jednak nad jej bajką gromadzą się ciemne chmury – ktoś grozi jej ojcu, a pogróżki dotyczą również jej samej.

Wtedy pojawia się Aleks – przystojny i równie arogancki były agent rządowy, który na zlecenie jej ojca ma ją chronić przed zemstą niebezpiecznych ludzi. Dziewczyna jest jednak załamana radykalną zmianą stylu życia, a pewny siebie i nieznoszący sprzeciwu bodyguard od początku działa jej na nerwy.

Ludzie, którzy chcą skrzywdzić jej rodzinę, jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa – ktoś postrzelił jej ojca, a Olgę zaczyna oplatać misterna sieć kłamstw. Czy Aleks zdoła ją uratować? A może uparta i niezależna dziewczyna mu na to nie pozwoli?”


Mój bodyguard książka

  Olga to rozpieszczona córeczka tatusia, która ma to, co chce. Piękna z niewyparzonym językiem i mało ciekawią wizją na swoją przyszłość. Jest zaręczona z zamożnym prawnikiem. Hubert to mężczyzna, który myśli ciągle o sexie, można podejrzewać go o uzależnienie. Para wkrótce ma się pobrać, ich z pozoru ułożone i szczęśliwe życie się zmienia, kiedy ojcu Olgi ktoś grozi. Dziewczyna dostaje ochroniarza- Alexa. Mężczyzna jest młody, przystojny, zabawny i pociąga klientkę swojego szefa. Olga mimo planowanego ślubu myśli o swoim ochroniarzu. Ich drogi jednak szybko się rozchodzą. Ojciec dziewczyny zostaje zaatakowany, robi się gorąco. Kto chcę zrobić krzywdę dziewczynie i dlaczego? Czy bodyguard ochroni Olgę?


Mój bodyguard recenzja książki


  "Mój bodyguard" to lekka książka na jeden wieczór czyta się ją szybko i bez większego zainteresowania. Niestety nie wciągała mnie akcja, nie doznałam większych emocji w trakcie czytania, chwilami było nudno. Liczyłam na historię związaną z ochroniarzem, a większość książki jest poświęcona Oldze i Hubertowi, którzy głównie uprawiają sex. Za mało było bodyguarda, który moim zdaniem miał stanowić punkt główny całej historii. Bohaterowie nie zyskali mojej sympatii, trudno zrozumieć ich sposób bycia, najbliżej polubienia jest Alex, jako jedyny wydaje się normalny. Czuję rozczarowanie tą książką, liczyłam na fajny ognisty romans z ciekawą akcją. Na pewno pomysł na fabułę jest dobry, ale wykonanie nie zachwyca. Myślę, że wielu osobom spodoba się taka lekka historia, ale dla mnie to za mało. Lubię emocje, wrażenia, wybuchowe sytuacje i uczucia, którymi darzą się bohaterowie, a ja jestem w stanie je odczuć. Podobały mi się zabawne wydarzenia, które znajdziemy w książce, na pewno to dla mnie plus, że mogłam się uśmiechnąć pod nosem w trakcie czytania. Ciekawym pomysłem i wprowadzeniem czegoś innowacyjnego był wątek z przyjaciółką Olgi, który dodał pazura i pikanterii. Nie skreślam autorki i chętnie sięgnę po inne jej książki, aby móc wyrobić sobie zdanie o jej twórczości. Was zachęcam do poznania innych opinii o tej książce i zdecydowaniu czy to propozycja dla Was. Ja nie zachęcam do niej, ale też nie zniechęcam. Dla mnie 5/10.

„Prawdziwa miłość jest wolna od strachu.
Za mężczyznę, który zawładnąłby całym twoim sercem, wyszłabyś bez lęku i bez wahania.”


Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia.

  Znacie książki Soni Rosa? Czytaliście historie bodyguarda?


„Uwikłana”, Alicja Sinicka

„Uwikłana”, Alicja Sinicka

 

  Alicja Sinicka to moja ulubiona autorka thrillerów. Jej mroczna twórczość od pierwszych stron pochłania mnie niczym mrok, który przychodzi każdej nocy. „Uwikłana” to najnowsze działo autorki, wchodzące w skład serii „Uwikłane”. Każda historia dotyczy innych bohaterów i wydarzeń, dlatego można czytać je osobno. Pierwszy tom „Będziesz tego żałować” podobał mi się, więc z ciekawością zabrałam się do czytania tej historii.


Uwikłana Alicja Sinicka

"Zuza Wilk, poetka i instagramerka, zaczyna poznawać smak sukcesu. Jej debiutancki tom poezji okazał się bestsellerem, w planach ma kolejny, a profil na Instagramie rośnie z dnia na dzień. Mimo że dziewczyna rozwija skrzydła w działalności twórczej, sprawy rodzinne nie pozwalają jej w pełni cieszyć się tym, co osiągnęła. Wraz ze swoim chłopakiem, Michałem, postanawia wyjechać do urokliwego domku położonego w spokojnej miejscowości Zadry. Ale nie będą niestety sami: są tam już brat bliźniak Michała oraz ich wspólna przyjaciółka. Postarają się nie wchodzić sobie w drogę.

Zuza chce wyciszyć myśli i skoncentrować się na pracy nad drugim tomem poezji. Jednak powoli nabiera przeświadczenia, że wokół niej dzieją się niepokojące rzeczy. Ogarnia ją coraz większy lęk. Czy ktoś za tym stoi? Czy da się wytłumaczyć to, co ją spotyka? Czy dom tuż przy lesie, który miał być jej schronieniem, okaże się pułapką?"


Uwikłana książka

  Zuza pisze wiersze, które publikuje je na instagramie. Jej konto się rozwija, przybywa czytelników, a ona tworzy drugi tomik swojej poezji. Dziewczyna wyjeżdża ze swoim chłopakiem do domu w lesie, gdzie ma w spokoju pisać. Jej ostatnie lata nie były łatwe, najpierw umarła jej mama, potem ojciec, siostra zaginęła w lesie podczas imprezy, na której dziewczyny były razem, upadła jej kawiarnia. Zuza jest zmęczona, te wydarzenie zniszczyły ją psychicznie, szuka ukojenia w pisaniu. Jej chłopak Michał pomaga jej na każdym kroku i wspiera. Kiedy razem zamieszkują w jego domu, życie Zuzy przybiera mroczny charakter. Dziewczyna zmaga się z przeszłością, która atakuje ją na każdym kroku. Ktoś chce jej śmierci, prześladuje ją i gnębi. Dziewczyna nie radzi sobie z tą sytuacją, czuje, że wariuje, nie pamięta nic z nocy, kiedy zaginęła jej siostra, a prześladowca zdaje się mieć informacje na ten temat. Czy Zuza odkryje, co stało się z jej siostrą i kto się na nią uwziął?

  „Uwikłana” to mroczna i trudna historia młodej dziewczyny, której los nie oszczędza. Bohaterka i jej towarzysze zostali w ciekawy sposób wykreowani, fabuła jest pełna niepokoju, strachu i tajemnic. Autorka od pierwszych stron wprowadza czytelnika w stan niepewności, trudno odgadnąć co jest prawdziwym wydarzeniem, a co wytworem wyobraźni Zuzy. Początkowo trudno było mi zrozumieć tę historię, chwilami czułam się nią przytłoczona i znudzona, brakowało mi mocniejszych zwrotów akcji. Kiedy się wkręciłam, kartki poszczególnych stron uciekały mi w szybkim tempie. Autorka stworzyła niewiarygodnie ciężką historię z psychologicznym tłem, to co spotkało główną bohaterkę, jest zaskakujące. Spodziewałam się szokującego zakończenia, ale to jakie na mnie czekało było całkowicie nieoczekiwane. Nauczyłam się, że Alicja pisze książki, gdzie zakończenia trudno przewidzieć, ale tutaj do ostatniego momentu nawet nie przeszło mi przez myśli, że taki będzie finał. Liczne poszlaki i ślady, kierujące nasze myśli na „sprawców” zaginięcia siostry Zuzy i jej prześladowcy namieszały mi w głowie. Jeśli macie ochotę na historię z gęstą atmosferą, chcecie pobawić się w detektywa, to ta książka jest dla Was idealna.


Uwikłana recenzja


  Zaglądnijcie do działu nowości na Tania Książka, a znajdziecie tam wiele ciekawych propozycji książek na jesienne wieczory. Sama zwrócę uwagę na książki w świątecznym klimacie.

„Wysoka wrażliwość to więzienie.
Człowiek cały czas czuje się osaczony przez własne emocje.”


  Lubicie thrillery? Czytacie książki Alicji Sinickiej?



Wpis powstał w ramach współpracy z Tania Książka.


Pomysły na prezenty na święta w Douglas

Pomysły na prezenty na święta w Douglas

 

   Mam wrażenie, że czas ostatnio płynie szybciej i każdy dzień ucieka, zanim się obejrzę. Nadmiar pracy i obowiązków sprawia, że się gubię i nie zawsze mam kontrolę na upływającym czasem. Postanowiłam to zatrzymać, zaplanować najbliższe tygodnie na miarę swoich możliwości i skupić się na najważniejszych rzeczach. Na mojej liście znalazł się punkt „prezenty na święta”, nie chcę tego odkładać na ostatni moment, dlatego już teraz planuję upominki dla bliskich. Was także zachęcam do zakupu świątecznych prezentów wcześniej i mam kilka propozycji, które znajdziecie w drogerii Douglas.

 



  Drogeria Douglas to kopalnia produktów, które idealnie nadadzą się na prezent pod choinkę. Bogaty asortyment daje możliwość wybrania upominku dla każdego, bez względu na wiek, płeć czy pokrewieństwo. Kosmetyki do makijażu, produkty pielęgnacyjne, perfumy na święta i akcesoria to klasyczne prezenty, ale jednocześnie trafne i są dobrze odbierane przez osoby nimi obdarowane. Wybierając prezent dla bliskiej osoby, należy pamiętać o jej upodobaniach i potrzebach. Dobrze jest wcześniej przeprowadzić małe śledztwo i sprawdzić np. jakie produkty lub perfumy się kończą, podpytać jakie kosmetyki/perfumy ktoś chciałby poznać lub czy marzy o czymś wyjątkowym.
  Poznajcie kilka propozycji prezentów na święta:

  • Perfumy- zawsze i wszędzie perfumy jako prezent są u mnie na pierwszym miejscu. Jako fanka pięknych zapachów, sama takimi obdarzam swoich bliskich. Ważne jest jednak, aby znać gust osoby, której chcemy podarować perfumy. Na uwagę zasługują klasyki znanych marek perfumach np. Carolina Herrera, Dior, Chloe, Paco Rabanne, Chanel.
  • Zestaw kosmetyków do włosów- włosy są wizytówką kobiet, zadbane dodają uroku i klasy ich właścicielce. Warto wybrać zestaw takich produktów, które pomogą utrzymać pasma w dobrym stanie. Takie zestawy posiada marka T-LAB Professioanl, wśród których znajdziemy wiele propozycji do rodzaju i potrzeb włosów.
  • Zestaw kosmetyków do twarzy- pielęgnacja twarzy jest kluczowa, aby wyglądać młodo. Myślę, że każdy ucieszy się z zestawu, dzięki któremu będzie mógł o siebie zadbać. Dodatkowo pięknie zapakowany zrobi wrażenie. Dla kobiet może to być zestaw od Caudalie, a dla mężczyzn od Kann.
  • Świece- święta to magiczny czas, który warto umilić świecą. Piękny zapach i wyjątkowy klimat, jaki zapewnia palenie świec, spodoba się fanom romantyzmu, rodzinnego ciepła i aromatycznych zapachów. Świece Yankee Candle oferują zapachy dostosowane do zimowego i świątecznego czasu, np. Letters To Santa, Snowflake Cookie, Snow In Love.


  Wybierając prezenty w drogerii Douglas, jest możliwość skorzystania ze świątecznego serwisu, który: daje możliwość zwrotu zamówionego towaru do 60dni, bezpłatne zapakowanie prezentu w ozdobny papier lub torebkę, darmową dostawę od 49zł.

Macie już plany na świąteczne prezenty?

 

Wpis powstał w ramach współpracy z drogerią Douglas.
 

Trzy produkty, które w ekspresowym czasie odbudowują włosy. Kosmetyki z kompleksem lamelarnym

Trzy produkty, które w ekspresowym czasie odbudowują włosy. Kosmetyki z kompleksem lamelarnym

 

  Moje rozjaśniane i wysoko porowate włosy są podatne na zniszczenia. Wymagają pielęgnacji, która je wzmocni, odbuduje i zregeneruje. Taka pielęgnacja musi być regularna i przemyślana, aby przyniosła pozytywne efekty. Nie jest to łatwe zadanie, wiele razy czułam się zawiedziona, że za mało robię dla swoich włosów lub nadmierna troska nie przynosi oczekiwanych efektów. Najtrudniej jest mi zapanować nad ich stanem po rozjaśnianiu, ten zabieg bardzo negatywnie na moje włosy. W trakcie jednej wizyty u fryzjera Pani zaproponowała mi zabieg odnowy włosów po rozjaśnianiu, czyli zabieg lamelarny. Efekty były zaskakujące, jednak trwałość i cena nie idą ze sobą w parze. Postanowiłam znaleźć zastępniki fryzjerskiego fluidu lamelarnego i tak poznałam trzy produkty, które śmiało mogę polecić.


Kosmetyki lamelarne

Co to jest zabieg lamelarny?

  Zabieg lamelarny to specjalne potraktowanie włosów suchych, zniszczonych i po zabiegach fryzjerskich. Na umyte i osuszone włosy, nakłada się dokładnie na całe włosy fluid lamelarny i pozostawia na kilka minut. Następnie włosy zostają spłukane i wystylizowane. Innowacyjna formuła rekonstrukcji włosów odmienia ich wygląd i stan. Kompleks składników wnika w głąb włosa, wypełnia go, odnawia, regeneruje, nawilża, zapewnia blask. Efekty zależne są od stanu włosów i ich późniejszej pielęgnacji. Średni czas utrzymania się efektów to 2 tygodnie.

Jakie kosmetyki mogą zastąpić profesjonalny zabieg lamelarny?

  Poszukiwanie kosmetyków o podobnym składzie i działaniu do fluidu lamelarnego nie było łatwe. Pierwsze poszukiwania rozpoczęłam ponad 1,5 roku temu i od tamtego czasu udało mi się znaleźć trzy kosmetyki, które z powodzeniem zastąpiły mi profesjonalny zabieg. Obecnie na rynku znajduje się jeszcze kilka innych produktów, które zostały oparte na podobnym działaniu jak produkty fryzjerskie. Ja polecam: Total Results High Amplify Shine Rinse Lamellar Treatment Matrix, Pro Longer Filler-A100+ Amino Acid L’oreal Professionnel i Dream length 8 sekuned Wonder Water Laellar Haarfluid L’oreal Paris.

Total Results High Amplify Shine Rinse Lamellar Treatment Matrix


  Produkt lamelarny z Matrix to kosmetyk, który poznałam jako pierwszy. Nie daje takich samych efektów jak zabieg u fryzjera, jego działanie jest bardziej powierzchowne. Efekt, jaki uzyskuje na swoich włosach to: niesamowita gładkość i miękkość; pasma dużo łatwiej się rozczesują, co jest dla mnie bardzo ważne, normalnie mam problem z plątaniem się włosów; blask; sprężystość. Pasma lepiej się układają, wyglądają na zdrowe. Niestety efekty utrzymują się maxymalnie do  5 myć włosów. Produkt kosztuje ok. 60zł.


Total Results High Amplify Shine Rinse Lamellar Treatment Matrix

Pro Longer Filler-A100+ Amino Acid L’oreal Professionnel


  Koncentral Pro Longer to mój ulubiony produkt, wśród opisywanej trójki. Ogólnie bardzo lubię całą linię, ale ten kosmetyk to taki must have do suchych i zniszczonych włosów. Po jego zastosowaniu włosy są jak nowe, ubytki zostają uzupełnione, przez co cała długość włosa jest odbudowana i zregenerowana. Pasma są śliskie i lejące, z łatwością się rozczesują, są gładkie i miękkie, błyszczące, nawilżone, odżywione, pogrubione. Po spłukaniu preparatu i wysuszeniu włosów czuć na nich taką jakby delikatną powłoczkę, która chroni przed utratą wody i zniszczeniami mechanicznymi. Efekty utrzymują się ok. 2-3 tygodnie, gdzie włosy myję 2-3 razy w tygodniu. Produkt kosztuje ok. 90zł.


Pro Longer Filler-A100+ Amino Acid L’oreal Professionnel


Dream Length 8 sekuned Wonder Water Laellar Haarfluid L’oreal Paris


  To ostatni produkt, jaki testowałam. Mój pochodzi z zagranicznego sklepu, ale nie dawno pojawił się w polskich sieciówkach, więc jest łatwo dostępny w cenie ok. 35zł. Dream Length stawiam na drugim miejsce wśród tej trójki, jest lepszy w działaniu od Total Results, ale Pro Longer jest wyżej w moim odczuciu. Woda lamelarna fajnie sprawdza się na moich włosach, zapewnia mega wygładzenie, blask, nawilżenie, odżywienie, ułatwia rozczesywanie. Pasma wyglądają zdrowo i tworzą taflę, która utrzymuje się do 2 tygodni.


Dream Length 8 sekuned Wonder Water Laellar Haarfluid L’oreal Paris


  Każdy z opisanych produkt ma płynną konsystencję, którą należy rozprowadzić na całej długości włosów. Ilość płynu 10-20ml trzeba dostosować do długości i gęstości włosów, u mnie jest to ok. 15ml. Producenci mówią, aby pozostawić kosmetyk na włosach kilka-kilkanaście sekund lub 2-4 minuty, ale na swoją rękę wydłużyłam ten czas do 10-20 minut.

  Jeśli szukacie produktów, które zapewnią waszym włosom spektakularne efekty, polecam wypróbować te produkty. Ja jestem zadowolona, stan włosów i ich wygląd diametralnie się zmienia po zastosowaniu kosmetyków z formułą lamelarną. Minusem mogą być krótkie efekty, ale zabieg można często powtarzać. Ja widzę, znaczną przemianę włosów, bez stosowania tych kosmetyków są one suche, puszą się, plączą, trudniej nad nimi zapanować.

 

  Znacie zabieg lamelarny? Stosujecie kosmetyki z formułą lamelarną?


„W słońcu Dubaju”, Monika Magoska-Suchar

„W słońcu Dubaju”, Monika Magoska-Suchar

 

   O książkach Moniki słyszałam wiele pochlebnych opinii od swoich blogowych koleżanek. Jej twórczość jest chwalona i polecana. Zdecydowałam się przeczytać książkę „W słońcu Dubaju”, która jest pierwszym tomem serii Agent Kelly. Jako fanka agenta 007 odnalazłam się w tej historii jak ryba w wodzie.


W słońcu Dubaju

„Gorący Dubaj, arabska księżniczka, nieokiełznane namiętności i rozgrywki, w których stawką jest życie.
Peter Kelly to pewny siebie agent CIA, uzależniony od mocnych wrażeń. Przyciąga do siebie piękne kobiety jak magnes, jednak angażuje się tylko w przelotne romanse. Treścią jego życia stały się ryzykowne misje, których podejmuje się bez wahania.
Tym razem Peter otrzymuje zlecenie, by udać się do Emiratów Arabskich jako ambasador USA. W imieniu zaprzyjaźnionego emira bierze udział w pewnej licytacji. Jej zwycięzca ma zdobyć nie tylko rękę księżniczki, ale przede wszystkim jej wart fortunę posag – tajemniczy przedmiot, który przyciąga uwagę wielu żądnych władzy bogaczy.
Safija nie jest typem kobiety, która z pokorą przyjmuje swój los. Nie zamierza się podporządkować i proponuje Peterowi układ, dzięki któremu oboje mogą zyskać to, na czym zależy im najbardziej. Tylko czy aby na pewno wiedzą, komu wypowiadają wojnę? I co ostatecznie okaże się dla nich warte najwyższego ryzyka?”


W słońcu Dubaju


  Agent Peter Kelly przebywa w Dubaju pod przykrywką jako ambasador Ameryki. Zdobył wśród arabskich władców szacunek i przyjaźń. W imieniu emira bierze udział w licytacji, gdzie ma zdobyć rękę księżniczki Safiji. Kobieta w swoim małżeńskim posagu ma tajemniczy Promień, największa i najbardziej pożądaną broń. Władze Ameryki chcą przejąć broń i uchronić świat przed zmianą, jaka nastąpi, kiedy on dostanie się w niepowołane ręce. Księżniczka Safija to wyjątkowo piękna kobieta, która nie chce podporządkować się swojej kulturze, pragnie wolności. Zrobi wszystko, aby uwolnić się z rąk brata i przyszłego męża, zawiera układ z agentem. Czy agent zdobędzie Promień i wykona swoją misję? Czy księżniczka Safija zyska wolność?


W słońcu Dubaju recenzja książki


  „W słońcu Dubaju” to książka, która wciąga i trudno się od niej oderwać. Prawie nigdy nie czytam na weekendach, kiedy czas spędzam z rodziną, ale przy tej książce nie mogłam czekać do poniedziałku i w sobotę wieczór spędziłam w jej towarzystwie. Historia jest niebezpieczna, pełna tajemnic, układów, zadań specjalnych dla agentów, pożądania, kłamstw, zawiłych momentów i zaskakujących zwrotów akcji. To co, się dzieje w tej książce to jeden wielki rollercoster, dopieszczony elementami fantastyki. Jest gorąco, ciekawie i łatwo poczuć się niczym bohater wszystkich wydarzeń. Podoba mi się to, w jaki sposób autorka wykreowała bohaterów, ich siłę, wolę do walki i wolności. Peter walczy dla ojczyzny, Safija o siebie, powinni być dla siebie wrogami, a złączył się układ. Jak to się dla nich skończy? O tym przekonajcie się sami, a nie pożałujecie.

 

Lubicie arabskie klimaty w książkach?

 

Za ksiązkę dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.

 


Tusz Maybelline Colossal Waterproof

Tusz Maybelline Colossal Waterproof

 

   Tusz do rzęs to jeden z kosmetyków do makijażu, który najszybciej mi się kończy i wymieniam go na nowy. W ten sposób poznaje i testuję kilka-kilkanaście tuszy rocznie. Mam też swoich ulubieńców, do których regularnie wracam. Dzisiejszym bohaterem wpisu jest tusz Maybelline Colossal Waterproof.


Tusz Maybelline Colossal Waterproof

  Tusz umieszczony jest w żółtym opakowanie, które zdobi niebieski holograficzny napis z nazwą produktu. Kształt opakowania jest wygodny, dobrze leży w dłoni i łatwo się nim posługuje. Szczoteczka jest silikonowa, włoski zostały gęsto osadzone, są miękkie i elastyczne. Konsystencja jest płynna, w odcieniu mocnej czerni.


Maybelline Colossal Waterproof


  Tusz Maybelline Colossal Waterproof to produkt godny zainteresowania. Po pierwsze fajna szczoteczka pozwala na szybkie i dokładne pomalowanie rzęs. Konsystencja jest „gładka, równomiernie rozprowadza się na rzęsach, nie pozostawiając na nich grudek. Rzęsy zostają dobrze rozdzielone, wydłużone, pogrubione i podkreślone. Kolejnym plusem jest trwałość, tusz trzyma się przez cały dzień, nie kruszy się i nie rozmazuje. Tusz zapewnia ładną oprawę oczu, jestem z niego zadowolona.

 Znacie ten tusz? Jaki jest Waszym ulubionym?

 

 ***

  Zniszczona posadzka może przyczynić się do niebezpiecznych sytuacji. Dziury, nierówna nawierzchnia i pęknięcia mogą doprowadzić do wypadku, dlatego jeśli  u Twoim miejscu pracy jest taki problem zwróć na to uwagę. Odpowiednie firmy zajmują się renowacją zniszczonych posadzek, dlatego warto je zatrudnić i wykorzystać ich doświadczenie, aby naprawić zdewastowaną posadzkę, więcej na ten temat możecie poczytać na stronie https://vawnik.com/ (Informacja reklamowa).

„Przyjemna nienawiść”, Angelika Łabuda

„Przyjemna nienawiść”, Angelika Łabuda

 
  Z twórczością Angeliki Łabudy nie miałam dużej styczności, na moim koncie jest jedna jej książka „Pierwszy stopień do piekła”. Historia mi się podobała i postanowiłam powiększyć swoją biblioteczkę o inne książki autorki. W moje ręce wpadła „Przyjemna nienawiść”, najnowsza książka Angeliki.


Przyjemna nienawiść Angelika Łabuda

„Niebezpieczne interesy, niemożliwa do powstrzymania namiętność i chęć poznania prawdy mogą mieć poważne konsekwencje...

Cameron jest młodym prawnikiem, dziedzicem rodzinnej firmy. Prowadzi wygodne, pełne luksusów życie, choć w głębi serca wciąż nie może zapomnieć o przeszłości. Chętnie bierze pod swoje skrzydła niedoświadczoną, ale zdolną stażystkę.

Riley wraca do rodzinnego miasta, które opuściła jako mała dziewczynka po tragicznej śmierci rodziców. Staż w znanej firmie prawniczej ma jej pomóc zrealizować od dawna przygotowany plan, jednak sprawdzenie się w nowej roli to nie jedyne trudne zadanie, jakie czeka na nią w tym miejscu…

Kim tak naprawdę jest Riley?
Kto jest odpowiedzialny za śmierć jej rodziców?
I czy zemsta po latach ma sens?”


Przyjemna nienawiść

  Riley dostaje się na staż do kancelarii prawnej. Dziewczyna chce poznać zawód prawnika i prokuratora, a następnie wybrać jeden z nich. Drugim powodem przyjazdu do rodzinnego miasta jest zemsta. Riley w wieku sześciu lat straciła rodziców i pragnie zemsty na osobie, która jej nie pomogła. Chce sprawiedliwości i umieszczenia osób odpowiadających za śmierć jej rodziców w więzieniu. Cameron jest prawnikiem i szefem Riley. Mężczyzna zatrudnił dziewczynę, ponieważ przypomina mu przyjaciółkę z dzieciństwa, którą stracił, a wciąż kocha. Co łączy Riley z Emily (przyjaciółką prawnika)? Czy dziewczynie uda się zemścić?


Przyjemna nienawiść recenzja książki


  Książka „Przyjemna nienawiść” skusiła mnie swoim opisem.  Zaciekawiona historią dwójki rozdzielonych przyjaciół, z zainteresowaniem sięgałam po książkę. Lubię kiedy fabuła opiera się na przeszłości, motywie zemsty, tajemnicach i miłości. Tutaj mamy to wszystko, co daje wrażenie historii idealnej. A jak jest? Pomysł na historię jak najbardziej na plus, jednak wykonanie moim zdaniem jest średnie. Nie odczułam tych wszystkich emocji, jakie targały bohaterami. Cała akcja szybko się potoczyła, brakowało mi rozwinięcia próby zemsty, wybuchu namiętności wobec bohaterów i odnowienia starych uczuć. Historia jest napisana powierzchownie, brakuje jej pazura, przez co jest lekka. Chwilami miałam wrażenie, że całość to takie „pitu pitu”. Zwroty akcji często się pojawiały, ale szybko kończyły i nie powodowały napięcia, na które liczyłam. Jednak ważny jest przekaz, jaki dostajemy od autorki: Zemsta na niewinnych osobach, nigdy nie jest dobry, pomysłem. Będąc dzieckiem, nie jesteśmy w stanie spełnić swoich obietnic.


„W tamtej chwili zrozumiałam, jak ogromny błąd popełniłam. Już za późno na wycofanie się. On na pewno wie. W końcu i tak pewnie się domyślał. Przegrałam. Przegrałam wszystko, o co walczyłam.”


  Znacie książki Angeliki Łabuda?

 

Za książkę dziękuję wydanictwu Pascal  


Z poradnika smyka: „Jak poradzić sobie ze złością?” i „Jak nie bać się ciemności?”

Z poradnika smyka: „Jak poradzić sobie ze złością?” i „Jak nie bać się ciemności?”

 

  Seria książeczek dla dzieci i rodziców „Z poradnika Smyka” pokazuje losy małego chłopca. Julek jest bohaterem czterech historii, które pokazują problemy emocjonalne dziecka, ich reakcje na nie i podsuwają pomysły jak sobie z nimi poradzić. W naszej domowej biblioteczce znalazły się dwa tytuły, dobrane do sytuacji, jakie mają miejsce w naszym domu: „Jak poradzić sobie ze złością?” i „Jak nie bać się ciemności?”


Z poradnika smyka


„Jak poradzić sobie ze złością?”


  Julek uwielbia zabawy ze swoim pieskiem, każdego wieczoru trudno mu je zakończyć. Kiedy tata mówi, że czas do łóżka chłopiec wybucha złością. Julek nie rozumie, dlaczego rodzice nie pozwalają mu się bawić i okazuje to na swój sposób. Jak poradzi sobie ze swoją złością? Czy uda mu się znaleźć sposób, na opanowanie złości?


Jak poradzić sobie ze złością

  Historia pokazuje pięć sposobów na radzenie sobie ze złością, które mogą pomóc każdemu dziecku. Na końcu zamieszczone są przydatne porady dla rodziców, które zostały przygotowane przez psychologa. Porady dotyczą tematu książeczki, jakim jest złość. Podpowiedzą jak się zachować i w jaki sposób pomóc dziecku zaakceptować złość i sobie z nią radzić. Jest to normalne uczucie, które każdego dotyka. Każdy ma prawo czuć złość, ale powinien też umieć sobie z nią radzić, aby negatywnie nie wpływała na jego stan oraz na otoczenia.




„Jak nie bać się ciemności?”


  Julek pewnej nocy usłyszał dźwięki dobiegające z szafy. Przeraził się, myślał, że w szafie znajduje się potwór. Miał koszmary i bał się ciemności. W jaki sposób poradził sobie ze strachem?


Jak nie bać się ciemności

  Historia strachu Julka pokazuje dziecku, że jest to emocja jak każda inna i może ją odczuwać każdy. Dzięki niej uczymy się, co jest dla nas niebezpieczeństwem. Chłopiec pokazuje pięć sposobów, które pomogły mu poradzić sobie ze strachem i go zaakceptować. Porady psychologa zamieszczone na końcu, pokazują rodzicom, jak powinni się zachować, kiedy ich dziecko się boi i jak mu pomóc.




  Książeczki niepozorne z wyglądu zawierają w sobie w prosty i łatwy do zrozumienia przekaz dla dziecka, a także rodzica. Obie sytuacje, które spotykały bohatera książek spotykają większość dzieci. Warto zapoznać się z pomysłami Julka, na radzenie sobie z daną sytuacją, a także poradami dla rodziców. Osobiście jestem zadowolona, w jaki sposób wszystko jest przedstawione i pomocne. Moja córka ma epizody napadów złości, teraz mam większość świadomość jak sobie z nimi radzić i jej pomóc. Sytuację, gdzie wystąpił strach przed ciemnością, także mamy za sobą. Kiedy ponownie ona wystąpi zastosuję rady psychologa i mam nadzieję, że w ten sposób łatwiej uspokoję Milenkę i pomogę jej przestać się bać. Polecam te książeczki, myślę że każdy rodzic powinien zapoznać się z poradami. W skład serii wchodzą jeszcze dwa inne tytuły: „Jak pokochać bobasa?”, „Pierwszy dzień w przedszkolu.”



Za książeczki dziękuję Wydawnictwu Jedność

   Czytacie swoim dzieciom książki, które pokazują emocjonalne problemy? Sięgacie dla siebie po książki, które pomogą Wam zrozumieć emocje dzieci?

 „Diaboliczna miłość”, P. K. Farion

„Diaboliczna miłość”, P. K. Farion

 

  Diabelski układ to seria, która przypadła mi do gustu. Niezwykła historia miłości Błażeja i Sary przeprowadzi nas przez 11 lat z życia bohaterów. To trudna miłość, której bohaterowie muszą się nauczyć, aby zaznać szczęścia i spokoju. Diaboliczna miłość to trzeci tom cyklu, który powinien przeczytać każdy miłośnik trudnych związków w książkach.


Diaboliczna miłość

„Ten, który kocha, powinien dzielić los tego, kogo kocha. Mijają lata. Nadchodzi najważniejszy dzień w życiu Sary i Błażeja. Wygląda na to, że oboje czują dokładnie to samo. Jakie emocje targają nimi na chwile przed wypowiedzeniem słów przysięgi? Zbyt wiele wydarzyło się w ich życiu, żeby to nie odcisnęło na nich żadnego piętna, ale czas i brak nadziei wyleczą z każdej miłości. Czy Błażej zdąży się o tym przekonać? Walka i pragnienia są tu odzwierciedleniem prawdziwego uczucia. Czy Sara na czas zrozumie, że miłości nie udowadnia się słowami?”


Diaboliczna miłość

  Trzy lata po wydarzeniach, które zakończyły tom drugi, Sara staje przed ołtarzem z Adamem. Kobieta próbuje ułożyć sobie życie z mężczyzną, który wyznał jej miłość. Niestety już pierwszego dnia małżeństwa żałuje swojego czynu, musi zmierzyć się z nowym życiem u boku mężczyzny, który pokazał swoją prawdziwą twarz. Błażej mieszka w Hiszpanii, spotyka się ze swoją współpracownicą Niną. Wszystko się zmienia, gdy mężczyzna otrzymuje telefon o wypadku Sary i jej męża, to wydarzenia odmienia los obu par. Czy miłość Błażeja i Sary jest możliwa do uratowania? Co stanie się z mężem Sary i kochanką Błażeja? Jakie tajemnice ukrywane są przed Sarą?


Diaboliczna miłość recenzja


  „Diaboliczna miłość” kończy historię, z którą się zżyłam. Polubiłam bohaterów, żyłam ich życiem i sytuacjami, jakie ich spotykały. Łatwo wejść w tę książkę, poczuć się jak obserwator wydarzeń, odczuwać ich sobą. Ta część jest tak samo zaskakująca, jak poprzednie, niespodziewane zwroty akcji i nowe tajemnice wywołują całą lawinę emocji. Bohaterowie zmagają się z konsekwencjami podjętych w przeszłości decyzji, które nie były odpowiednie. Muszą przejść trudną i wyboistą drogę, aby nauczyć się czym jest miłość i jak ją okazać. Błażej zrozumiał, że nie tylko czyny są ważne, a także słowa „kocham cię”. Sara zdała sobie sprawę, że miłość okazują także czyny, nie tylko deklaracje słowne się liczą. Długo zajęło im zrozumienie wielu rzeczy, najważniejsze, że wspólnie doszli do mety nieszczęść. Ta historia uczy, że o miłość warto walczyć i czekać na odpowiedni moment. Polecam.

"Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze potrafić wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie."


Znacie historię Sary i Błażeja?

 

Za książkę dziękuję autorce i wydawnictwu.

Paleta multifunkcyjna Pupa Whale No 2

Paleta multifunkcyjna Pupa Whale No 2

 

   Mam słabość do kosmetyków, które wyglądają oryginalnie i nieszablonowo. Często kupuje produkty, które zwróciły moją uwagę na siebie przez wygląd. Nie potrafię się oprzeć niezwykłym opakowaniom i chyba budzi się we mnie dziecko, kiedy zobaczę takie „zabaweczki”. Tak było z linią palet Whale Pupa, gdzie opakowanie przypomina uroczego wieloryba.


Paleta cieni i błyszczyków pupa whale no 2


  Palety Pupa Whale to kolekcja, której opakowanie wygląda jak wieloryb. Do wyboru jest kilka wariantów kolorystycznych, które różnią się kolorem opakowania, a także kolorystyką cieni i błyszczyków. Dla siebie wybrałam wariant o numerze 003 Rosso, który przekonał mnie do siebie wewnętrzną kolorystką, dzięki której można stworzyć prosty makijaż.


Multifunkcyjna paleta pupa whale


  Paleta zapakowana jest w kartonik, który w środku skrywa wieloryba. Po otwarciu górnej części ukazuje się nam lusterko i kolejna „skrytka”, gdzie znajdziemy cienie i błyszczyki. Po otwarciu dodatkowego wieczka znajdujemy 7 okienek z produktami do ust i po drugiej stronie 5 okienek z produktami do malowania oczu i twarzy oraz malutki pędzelek. Jak widzicie opakowanie jest nietypowe i zaskakujące.


Paleta pupa wieloryb


  Produkty do ust to błyszczyki, które różnią się od siebie kolorami. Każdy z nich ma miękką strukturę, która najlepiej rozprowadza się na ustach za pomocą małego pędzelka. W opakowaniu wyglądają na maty, jednak po rozprowadzeniu na skórze delikatnie się błyszczą.  Krycie jest półptransparentne, aby dokładnie pokryć usta i „wyciągnąć” równomierny kolor trzeba nałożyć dwie warstwy. Błyszczyki nie lepią się i dobrze noszą, na ustach utrzymują się ok. 4 godzin, z czasem „zjadają”. Swatche zrobiłam na kartce papieru, aby pokazać jak wygląda kolorystyka, na dłoni było to słabo widoczne.


Błyszczyki pupa whale


  Produkty do makijażu oczy i twarzy to zestaw czterech cieni suchych i kremowy rozświetlacz. Cienie mają zbitą strukturę, są trochę suche i się delikatnie osypują podczas aplikacji. Kolorystyka jest ze sobą połączona i daje możliwość wykonania prostego makijażu. Mamy delikatny brzoskwiniowy odcień, który można wykorzystać także jako róż do policzków; złoty z metalicznym wykończeniem; miedziano-bordowy i brąz. Rozświetlacz ma kremową konsystencję, jest kremowo-srebrny, ciekawie się prezentuje. Można nałożyć go na twarz, a także w kącik powieki. Praca z cieniami nie jest trudna, tylko brąz trzeba dokładnie rozblendować, robi plamy. Makijaż przy użyciu tych produktów wygląda elegancko, jednak nie może pochwalić się trwałością. Nałożony na bazę wytrzymuje ok. 4 godziny i po tym czasie zbiera się w załamaniach.


Cienie w palecie pupa whole


  Paleta Pupa Whole No 2 ładnie i wyjątkowo wygląda. Zawartość jest ciekawa, pozwala na makijaż oka i ust, jednak nie zachwyca. Błyszczyki są ok. i do nich nie mam zastrzeżeń, jednak cienie swoją słabą trwałością nie zasługują na większą uwagę. Szkoda, myślałam że paleta sprawdzi się na co dzień i będę z niej korzystać, ale wymagam dobrej trwałości, a tutaj jej brakuje. Wielorybek trafi w ręce mojej córki i będzie jej zabawką.


Recenzja palety pupa whale


  Prezentacja wizualna kosmetyków  jest ważna i ma wpływ na odbiór. Unikalny wygląd może zapewnić etykieta, która przyciągnie uwagę odbiorców i zainteresuje się danym kosmetykiem. Takie etykiety można zamówić na stronie etykieta.info.pl/etykiety-na-kosmetyki/  (Informacja reklamowa)

 

   Dajecie się ponieść i kupujecie kosmetyki ze względu na ich wygląd? Macie kosmetyki, których wygląd różni się od standardowych?

„Asystentka szefa”, Katarzyna Mak

„Asystentka szefa”, Katarzyna Mak

 

    Lubicie romanse biurowe? Ja lubię, jak wszystkie inne, więc z chęcią sięgałam po książkę nieznanej mi wcześniej autorki Katarzyny Mak- „Asystentka szefa”. Moje pierwsze spotkanie z twórczością Kasi okazało się całkiem udane i mam nadzieję, że z jej książkami będę mieć okazję spędzić więcej czasu.


Asystentka szefa

„Weronika Banach to skromna i miła dziewczyna, a do tego niepoprawna romantyczka. Marzy o księciu z bajki. Pochodzi z maleńkiej wsi, w której mieszka wraz z babcią. Nie kręci jej wielkomiejskie życie, ale pewnego dnia, za namową przyjaciółki, przyjeżdża do Gdyni na spotkanie w sprawie pracy.

Właśnie wtedy trafia na zarozumiałego i pewnego siebie pyszałka, niejakiego Alana Wolfa, który wkrótce oferuje jej posadę asystentki. Alan jest światowej klasy biznesmenem, a przy tym bezwzględnym, zimnym, pozbawionym uczuć facetem, którego największą jego wadą jest to, że nie wierzy w miłość. Uczucia sprowadza do sfery czysto fizycznej, wyuzdanej. Łóżkowych fanaberii mógłby mu pozazdrościć nawet Christian Grey!

Czy Weronice uda się rozniecić ogień w sercu swojego szefa? Czy Alan wpadnie w zastawione przez swoją asystentkę sidła miłości? A jeśli tak — to czy miłość można zbudować na kłamstwie?

Daj się wciągnąć w perwersyjną zabawę i wejdź do świata, jakiego nie znasz!”


Asystentka szefa

  Weronika idzie na rozmowę o pracę, do której namówiła ja przyjaciółka. Dziewczyna nie ma pojęcia o byciu asystentką, ale chce zarobić pieniądze dla chorej matki swojej przyjaciółki. Weronika myli piętra, zamiast na rozmowę dla swojego przyszłego szefa trafia do jego brata, a ten bierze ją za prostytutkę. Dziewczyna ucieka, jednak jej pojawienie się w biurze Alana sprawia, że mężczyzna chce ją zatrudnić. Weronika dostaje posadę asystentki, która ma wykonywać jej przyjaciółka. Alan Wolf jest zainteresowany Weroniką, ma na nią ochotę i zrobi wszystko, aby zaciągnąć kobietę do łóżka. Niczego nieświadoma Weronika wpadła w sidła swojego szefa, którego kręci ostry sex. Wspólny służbowy wyjazd zmienia wszystko w podejściu Weroniki i Alana. Czy jeden weekend może odmienić demona sexu i spokojną dziewczynę? Czy Alan zmieni swoje podejście do kobiet?

„W życiu trzeba łapać każdą chwilę szczęścia, aby stając na jego krańcu, móc z radością powiedzieć, że zrobiło się wszystko, aby przeżyć je jak najlepiej.”


Asystentka szefa recenzja książki

  Książka jest lekka i przyjemna, czyta się ją szybko. Historia Weroniki- spokojnej dziewczyny z małej miejscowości, fanki Grey'a i Alana- wuzdanego bizmesmena, który lubi dominację, umili niejeden wieczór. Oboje są tak różni od siebie, a jednocześnie odczuwają wielkie przyciąganie, które przyniesie rozkoszne spełnienie, miłość, kłamstwa, ból, nienawiść. Przez intrygi innych zostaną wciągnięci w rodzinne porachunki, które wystawia ich uczucia na próbę. Losy bohaterów przedstawione zostały w lekki sposób, przeplecione licznymi scenami erotycznymi i zabawnymi sytuacjami. Fabuła historii pokazuje, że warto walczyć o osobę, która się kocha, nie warto jednak ufać bezgranicznie innym i wdawać się w dziwne układy, które zmuszają do kłamstwa.

„Miłości nie da się zbudować na powierzchownym pięknie. Miłość jest piękna sama w sobie. Ona nie powstaje ze złota, diamentów czy innych drogocennych rzeczy. Ona rodzi się w sercu i w nim umiera.”


 

  Znacie książki Katarzyny Mak? Czytaliście Asystenkę szefa?

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Editio Red

 

Srebrna bransoletka „Gwiazdki” idealna ozdoba nadgarstka

Srebrna bransoletka „Gwiazdki” idealna ozdoba nadgarstka

 
   Lubię biżuterię, jest ona najlepszym dodatkiem upiększającym stylizację i kobiece piękno. Na ogół noszę srebrną biżuterię, którą najczęściej wybieram i bardzo lubię. Złoto zostawiam na różnego rodzaju okazje. Codziennie zdobią mnie kolczyki, a na wyjścia zakładam pierścionek zaręczynowy, obrączkę i bransoletki. Moją szkatułkę z biżuterią głównie wypełniają bransoletki, a ostatnio trafiła do niej  nowa ozdoba nadgarstka, którą znalazłam przeglądając bransoletki srebrne Silveris.pl.


Srebrna bransoletka gwiazdki

  Bransoletka Gwiazdki to piękna ozdoba nadgarstka, która oczarowała mnie swoim urokiem i delikatnością. Biżuteria wykonana jest ze srebra o próbie 925. Składa się z dwunastu malutkich gwiazdek, które połączone są ze sobą za pomocą małego kółeczka, a ona same umożliwiają ładne dopasowanie całości do nadgarstka. Gwiazdki są pięcioramienne, a każdy bok został delikatnie wygięty, zapewniając oryginalny i nietuzinkowy wygląd. Bransoletka pięknie się błyszczy i odbija światło, dzięki wykonanej polerce. Bransoletka ma idealną długość 190mm, dostosowaną do wielkości mojego nadgarstka. Gwizdki mają 12mm, dzięki czemu ich wielkość dobrze wyróżnia się na ręce, ale nie jest przesadnie rzucająca się w oczy.


Bransoletka Silveris

  Bransoletka Gwiazdki jest niezwykle urocza i delikatna. Jej prosty, a jednocześnie wyjątkowy wzór zapewnia oryginalność i klasykę w jednym. Bransoletka wpasuje się w wiele różnych stylizacji, począwszy od tych eleganckich i wystawnych, do tych luźniejszych i codziennych. Motyw gwiazdy w naszej kulturze jest opisywany na wiele sposobów, dlatego jest chętnie wykorzystywany w biżuterii.  Gwiazda ma przynosić szczęście, prowadzić do przodu i dodawać energii. Jest to odpowiedni wzór dla biżuterii dla kobiet, które lubią niezależność, a jednocześnie mają romantyczną naturę.



  Bransoletka srebrna jest jednym z lepszych pomysłów na prezent dla kogoś bliskiego i nie tylko. Można ją podarować siostrze, mamie, przyjaciółce lub kobiecie swojego życia. Sprawdzi się na wiele okazji, będzie miłym podarunkiem, który w trakcie noszenia będzie przypominać o osobie, która ją podarowała.


Jaką biżuterię najbardziej lubicie? Nosicie bransoletki?


Wpis powstał we współpracy z Silveris.pl

"Niebezpieczny trójkąt. W sidłach Parketów", Kamila Andrzejak-Wasilewska

"Niebezpieczny trójkąt. W sidłach Parketów", Kamila Andrzejak-Wasilewska

 

  Po przeczytaniu pierwszego tomu trylogii Niebezpieczny trójkąt "Uważaj, co przysięgasz" odczuwałam niedosyt. Historia mnie wciągnęła niczym tornado i sponiewierała, nie wiedziałam czego się spodziewać w kolejnym tomie. Przeczytam "W sidłach Parkerów" i na zakończenie powiedziałam tylko jedno słowo ku..a i sprawdziłam, kiedy premiera trzeciego tomu "Gamę Over", na szczęście nie muszę długo nie niego czekać, książka ukarze się 24 listopada.


Niebezpieczny trójkąt tom 2

„To jeszcze nie wszystko, na co ich stać…
Nikola po urodzeniu dziecka zdaje sobie sprawę, że od tej pory priorytety w jej życiu diametralnie się zmieniły. To właśnie ze względu na swojego synka postanawia wrócić do Seweryna Parkera. Wie, że maluch zostanie otoczony przez niego opieką, tym bardziej że mężczyzna wciąż walczy o jej miłość. Pragnąc raz na zawsze wymazać z pamięci swoją burzliwą relację z Alanem, kobieta okłamuje Seweryna, wmawiając mu, że to jego syn. Wszystko wydaje się iść zgodnie z planem Nikoli, dopóki Lucy, jej przyjaciółka, nie wpada na pomysł, by wyciągnąć ją na szaloną zabawę do klubu nocnego. Pani Parker jednak dawno nie miała wychodnego i okazuje się, że ma znacznie słabszą głowę niż jeszcze kilka lat temu. A co najlepiej zrobić po pijaku? Oczywiście skontaktować się z byłym. Wkrótce wszystkie skrzętnie ukrywane kłamstwa, niedotrzymane obietnice i zawiedzione nadzieje zbiorą swoje tragiczne żniwo…”



  Nikola związała się z Sewerynem, urodziła syna i tworzą szczęśliwą rodzinę. Poświęciła cały swój czas dla dziecka i męża, przestała się bawić, zapomniała o przyjaciołach. Utrzymuje kontakt z najlepszą przyjaciółką, z którą prowadzi księgarnie. Kiedy Lucy namawia ją na wspólny wieczór w klubie, Nikola się zgadza i ten wieczór na nowo burzy jej świat. Kobieta się upija i w chwili słabości dzwoni do dawnego kochanka Alana. Mężczyzna zniknął z jej życia w momencie, kiedy ona wybrała jego brata. Alan w obawie o niebezpieczeństwo Nikoli postanawia przylecieć do Szczecina i sprawdzić co dzieje się z kobietą. Odnajduje ją, zawozi do swojego apartamentu i spędzają razem noc, rano Nikola niczego nie pamięta. Po kilku dniach Alan ponownie pojawia się z życiu Nikoli i Seweryna. Jak potoczą się dalsze losy całej trójki? Kto kogo kocha naprawdę? Do czego doprowadzi rywalizacja braci?


Niebezpieczny trójkąt recenzja książki


  "W sidłach Parkerów" to książka, która wywołała u mnie takie emocje, że miałam ochotę przeklinać. To, co tam się działo było totalnym zaskoczeniem, zero przewidywalności, akcja obracała się w każdą stronę, zmieniając bieg wydarzeń. To, w jaki sposób autorka przedstawiła bohaterów, wydarzenia i samą historię jest rewelacyjne. Czytając nie mogłam się oderwać, nie wiedziałam, co mnie jeszcze czeka, a zakończenie totalnie zaskoczyło. Historia wywołuje napięcie, sama w sobie jest pełna napięcia, emocji, namiętności, kłamstw, intryg. Bohaterowie są tak różni i tak intrygujący, że ciężko się nimi nie interesować. Seweryn to spokojny i ułożony facet, troskliwy i kochający swoją rodzinę. Alan jest jego przeciwieństwem, wybuchowy, pewny siebie, bierze to, co chce i nie ogląda się na innych. Nikola jest dobrą żoną i matką, jednak uczucia odbierają jej rozum, kiedy jest z Alanem. Kobieta kocha dwóch mężczyzn, co prowadzi ją do zguby. Pojawia się także nowy bohater, który sporo namiesza i wywoła ciekawość. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie poznamy go lepiej. Niecierpliwie czekam na kontynuację, jestem łasa na dalszy rollercoster emocji, jakich doznałam przy tej książce. Zachęcam do poznania tej serii, sięgnijcie koniecznie po te książki, bo warto. Za swój egzemplarz dziękuję autorce i wydawnictwo Novae Res.

  Skusicie się na tę książkę?


„Nieczyste Zagrania”, K. C. Hiddenstorm

„Nieczyste Zagrania”, K. C. Hiddenstorm

 

   Twórczość K. C. Hiddenstorm jest dla mnie nowością, czytałam jej opowiadanie w antologii „Facet na wakacje”. Spodobał mi się prosty styl autorki i kiedy nadarzyła się okazja, poznać jej książkę bez wahania się na nią zdecydowałam. „Nieczyste zagrania” to pierwszy tom trylogii, którą mam ochotę poznać w całości.


Nieczyste zagrania książka


„Ethan Blackmore zajmuje wysokie stanowisko w mafijnej hierarchii, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że droga na sam szczyt jest przed nim zamknięta. Dlatego postanawia za plecami szefa zrobić interes, który zagwarantuje mu ogromne wpływy, a co za tym idzie – wolność i bezkarność.

Kiedy FBI zaczyna węszyć wokół Blackmore’a, mężczyzna dogaduje się z Judith Knight, tancerką z nocnego klubu Orion. To, co miało być tylko układem za pieniądze, szybko zmienia się w uczucie, a początkowa niechęć przeistacza się w namiętność, która doprowadza do katastrofy...”


Książ nieczyste zagrania


  Ethan Blackmore należy do mafijnej organizacji zajmującej się handlem narkotyków. Mężczyzna jest pracownikiem bossa, którego chce oszukać i okraść. Chce się wybić, zostać milionerm i tym samym zyskać możliwość zostania szefem. Interesy postanawia załatwiać w klubie ze striptizem Orion, gdzie poznaje tancerkę Judith Knight. Dziewczyna ma talent i zachwyca swoim tańcem mafioza. Kiedy Ethanem zaczyna interesować się FBI, ten zawiera układ z tancerką, który ma odsunąć od niego podejrzenia i zapewnić alibi na czas przebywania w klubie. Judith potrzebuje pieniędzy, zgadza się na udawanie dziewczyny mafioza. Wszystko idzie dobrze, do czasu kiedy do układu wchodzą uczucia. Czy Ethanowi uda się oszukać szefa i uciec z kasą? Czy Judith sprawdzi się w roli udawanej dziewczyny? Czy układ przerodzi się w coś więcej?


Nieczyste zagrania książka


  „Nieczyste zagrania” to historia mafijna, jednak akcja bardziej skupia się na wątku miłosnym. Znajomość Ethana i Judith jest na pierwszym miejscu, tłem do ich układu jest plan kradzieży i mafijne interesy. Pod koniec książki wątek mafijny bardziej się rozkręca i staje ciekawszy, przez co zostawia niedosyt i szybką chęć przeczytania kontynuacji. Podoba mi się ta historia, ma w sobie coś mrocznego, jakąś tajemnice, niebezpieczeństwo, namiętność, dużo scen erotycznych (nawet za dużo, można odczuć przesyt). Książkę czyta się lekko i szybko, ma w sobie przyciągnie, które nie pozwala na łatwe przerwanie czytania. Polecam.

Za książkę dziękuję wydawnictwu.

 
   Znacie książki K. C. Hiddenstorm?

Plan jesiennej pielęgnacji moich włosów

Plan jesiennej pielęgnacji moich włosów

 

  Jesień jest przełomowym czasem w pielęgnacji włosów. To idealny moment, aby zregenerować włosy po lecie i przygotować je na zimę. Przyznaję, że w ostatnim czasie stałam się trochę włosowym leniem i nie dbałam o nie należycie. Postanowiłam to zmienić i przyłożyć się do pielęgnacji swoich włosów, zwłaszcza że ich stan nie zachwyca. Ułożyłam sobie plan pielęgnacji, który staram się realizować jak najlepiej. Jak wygląda moja pielęgnacja włosów?




  Na początku włosomaniactwa spędzałam wiele czasu na dbaniu o włosy. Z czasem zmieniłam swoje podejście do pielęgnacji, zminimalizowałam ilość kosmetyków i ogólnie „odpuściłam”. Nie udało mi się dojść do perfekcyjnych włosów, przestałam do tego dążyć i cieszyłam się z dobrego stanu swoich pasm. Jakość włosów się zmieniała, raz były super, a raz prezentowały się ja stara szczotka. Problemy związane były z różnymi czynnikami, na które nie zawsze miałam wpływ. Choroby, stres, mało snu, nie zawsze zdrowe odżywianie, rozjaśnianie, częstsze suszenie- to wszystko sprawiło, że włosy zaczęły wypadać, stały się słabsze, suche, matowe i bez życia.




  Moja jesienna pielęgnacja włosów:
- codziennie- szczotkowanie,
nakładanie serum silikonowego. Włosy szczotkuję delikatną szczotką, która nie ściągnie i nie urywa pasm. Na noc lub rano nakładam odrobinkę serum, które zabezpiecza końcówki przed łamaniem, rozdwajaniem i je ujarzmia. Suplementacja żelaza w postaci toniku „Floradix”. Produkt świetnie działa na wzmocnienie włosów, a dodatkowo wpływa na poprawę odporności.
- co drugi dzień- wcierka na zatrzymanie wypadania i wzmocnienie włosów. Mam duży problem z wypadaniem włosów, nie znam dokładnej przyczyny, badania są w normie. Podejrzewam, że to wina stresu, przesilenia jesiennego. Wcieram różne kosmetyki, wykonując przy tym masaż skóry głowy.
- dwa\trzy razy w tygodniu- mycie stosuje średnio co drugi/trzeci dzień. Staram się pamiętać wcześniej o nałożeniu oleju, a po myciu nakładam maskę regenerującą lub odżywczą. Mycie na przemian wykonuję delikatnym i mocniejszym szamponem.
- raz na dwa tygodnie- peeling. Usuwanie martwego naskórka, mocniejszych zanieczyszczeń zapewnia mi stosowanie peelingów enzymatycznych. Czasami sięgam po peeling mechaniczny w postaci fusów kawy wymieszanych z szamponem.
- raz w miesiącu- zastosowanie produktu wypełniającego ubytki we włosach, czyli kosmetyków z działaniem lamelarnym. Wspominałam już o takich kosmetykach i wkrótce po ponad roku testowaniach trzech pojawi się wpis na ten temat.

  Jak widzicie plan jest prosty, oparty na czasowym schemacie działań. Moim celem jest głównie zatrzymanie wypadania, wzmocnienie i aktywacja wzrostu nowych włosów. Drugie miejsce zajmuje nawilżenie i odżywienie, zabezpieczenie przed zniszczeniami. W grudniu mam zamiar odświeżyć kolor i dodatkowo ściąć końcówki. Ma zdjęciach widzicie moje włosy do słońca, dzień wcześniej zafundowałam im spa z wykorzystaniem kosmetyku Matrix Total Results Shine Rinse Lamellar.

 

  Zmieniacie swoją pielęgnację włosów dostosowując ją do pory roku?

 

Copyright © Anszpi blog , Blogger