„Więcej niż przyjaciel”, Kristen Callihan

„Więcej niż przyjaciel”, Kristen Callihan

 

  Seria Game On o miłosnych zawirowaniach futbolistów zawitała u mnie w całości. Na półce znajduje się cztery tomy, jednak z powodu opóźnień czytelniczych dopiero teraz mam dla Was recenzje drugiego tomu- Więcej niż przyjaciel. Jak podoba mi się historia futbolisty i córki jego agenta?


Więcej niż przyjaciel

„Gray nie przyjaźni się z kobietami. Tylko z nimi sypia. Do czasu aż poznaje Ivy.

Gwiazda futbolu Gray Grayson nie ma ochoty prowadzić różowego samochodu córki swojego agenta, ale potrzebuje jakiegoś środka transportu, a ona studiuje za granicą. I tak się właśnie tłumaczy, gdy dziewczyna pisze do niego zirytowana i obrazowo opisuje, co mu zrobi, jeśli rozbije jej ukochane auto. Ivy Mackenzie w mgnieniu oka staje się jego wirtualną przyjaciółką. A potem Ivy wraca do domu i Gray nie może przestać o niej myśleć.

Ivy nie sypia z przyjaciółmi. A już tym bardziej z pewnym futbolistą. Niezależnie od tego, jak bardzo ją podnieca…

Gray doprowadza Ivy do szału. To arogancki typ, który wygląda jak ucieleśnienie seksu, ale jest totalnie zakazany. Ivy ma złotą zasadę: nie spotykać się z klientami ojca. I coraz trudniej się do niej stosować, gdy Gray robi wszystko, by ją uwieść. Jej przyjaciel szybko staje się najbardziej nieodpartym facetem, jakiego spotkała.

To oznacza, że Gray będzie musiał zrobić wszystko, żeby odnaleźć drogę do serca Ivy. Czas, start.”


Więcej niż przyjaciel

  Gray Grayson to dobry futbolista, kocha sport i poświęca mu wiele czasu. Jest to jego pasja i wiąże z tym swoją przyszłość. Kiedy jego agent proponuje mu pożyczenie różowego auta swojej córki, która studiuje za granicą Gray niechętnie, ale się zgadza. Ivy Mackenzie to córka agenta Gray, kiedy dowiaduje się, że chłopak jeździ jej autem pisze do niego z ostrzeżeniem, że jeśli uszkodzi jej samochód, to się policzą. Rozmowa się ciągnie, para się poznaje i zaprzyjaźnia. Kiedy Ivy wraca do kraju wszystko się zmienia. Ona ma zasadę, że nie spotyka się z futbolistami, dla których pracuje jej ojciec, a on nie może o niej zapomnieć. Co stanie się z ich przyjaźnią?

  Więcej niż przyjaciel to świetna historia, która pokazuje jak, ważna jest przyjaźń i ile wnosi w życie. Relacje bohaterów są fantastycznie przedstawione, na początku łączy ich tylko futboll i to nie bezpośrednio, potem pojawia się przyjaźń, a dalej uczucia się rozwijają do miłości. Autorka pokazuje, że przyjaźń w związku to najlepsza rzecz, jaka może nas spotkać. Podobało mi to jak bohaterowie rozwijają swoją relację, było zabawnie i poważnie. Nie brakowało emocji, które także dotykają czytelnika, przeżywałam razem z bohaterami ich historię, co mi się podobało. Więcej niż przyjaciel to historia o Ivy i Gray, ale wracamy także do bohaterów z pierwszej części, co jest fajne. Uważam, jednak że książkę, można czytać bez znajomości pierwszego tomu, ale zachęcam do czytania od początku. Ta część zdecydowanie bardziej mi się podobała niż pierwsza i skłoniło mnie to do szybkiego sięgnięcia po trzecią.


Więcej niż przyjaciel recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Więcej niż przyjaciel
Seria: Game On (tom 2)
Autor: Kristen Callihan
Wydawnictwo: Muza, Grzeszne książki

“Zapewnia mi spokój, ciepło, nadzieję, więc trzymam się jej mocno. Obawiam się, że jeśli mnie puści, znów będę spadać. Przeraża mnie to, że jedna osoba może mieć taką władzę nad moim szczęściem. Wiem, że życie jest kruche. Że dzisiaj istnieje, a jutro zmienia się w pył.”

 


  Czytacie serię Game On? Znacie inne książki, gdzie bohaterem jest futbolista?

"Niebezpieczne związki" antologia od Grzesznych książek

"Niebezpieczne związki" antologia od Grzesznych książek

 

   Powtarzam się na temat antologii, ciągle mówię, że je lubię i chętnie czytam, ale taka jest prawda. Krótkie opowiadania idealnie sprawdzają się, kiedy mam mniej czasu na czytanie. Niegrzeczne związki to antologia, która trafiła do mnie już kilka tygodni temu, ale dopiero w ostatnich dniach postanowiłam z nią spędzić czas. Nadrabiam czytelnicze zaległości i w tym tygodniu czytam bardzo dużo, dlatego spodziewajcie się kilku recenzji w tym tygodniu.


Niebezpieczne związki antologia


  Niebezpieczne związki to zbiór 10 opowiadań, gdzie tematem są związki z osobą, która ma coś niezgodnego z prawem na sumieniu. Autorki stworzyły bardzo fajne opowiadania, każde z nich nawiązywało do jakiegoś przestępstwa, które na końcu było wyjaśnione z prawnego punktu widzenia. Każda historia jest inna, ale w każdej znajdziemy romans, sex i niebezpieczeństwo. Książka wypełniona jest strachem, bólem, cierpieniem, kłamstwami, intrygami, przyjemnością i chwilowym szczęściem bohaterów, dla których nie zawsze zakończenie było miłe. Po stronie "zła" nie zawsze stoją mężczyźni, wśród niebezpiecznych par znalazły się także kobiety i te opowiadania podobały mi się.


Niebezpieczne związki recenzja książki

  Po przeczytaniu niektórych opowiadań czułam niedosyt i niezadowolenie, że już koniec. Miałam ochotę na więcej, na dokładniejsze poznanie danej historii. Autorki tych opowiadań rozpaliły moją ciekawość i zdecydowanie za szybko go zgasiły zakończeniem.

Opowiadania zamieszczone w książce Niebezpieczne związki:
  - "To nie ja", Alicja Sinicka- Asia daje korepetycje Oli. Jej ojciec Arek handluje bronią, w świecie internetu opisany jest w jak najgorszym świetle. Jakim mężczyzną jest naprawdę i co połączy go z nauczycielką swojej córki?
  - "Pustynia bez końca", K. C. Hoddenstorm- Lara i Ethan uciekają przez pustynię przed policją. Mężczyzna jest ścigany i próbuje zwiać, czy mu się to uda?
  - "Pocałunek śmierci", I. M. Darkss- Niyja jest niebezpieczną kobietą, która swoich ukochanych zabija w imię miłości. Czy uda się ją okiełznać policjantowi, który poszukuje mordercy posługującym się nożem?
  - "Spalam się", Agata Suchocka- Alicja zastępuje nauczyciela angielskiego i uczy w klasie samych nastolatków. Z pozoru cicha myszka, okazuje się kimś innym. Filip jej uczeń jest zauroczony nauczycielką i poznaje jej tajemnicę. Jak zachowa się Alicja i co zaproponuje Filipowi za milczenie?
  - "Kleptomanka", Patrycja Strzałkowska- Kasia odchodzi od toksycznego chłopaka i postanawia się zabawić. Spotyka nieznajomego mężczyznę, którego postanawia okraść. Czy uda się jej zabawić i zaspokoić rządzę kradzieży?
  - "Znajomy nieznajomy", Anna Wolf- Lisa wyjeżdża na wakacje do Włoch i poznaje Luciana. W tym samym czasie jej rodzice próbują sprzedać firmę, która kobieta chce ratować. Czy uda się jej zatrzymać rodziców i co wspólnego ze sprzedażą będzie miał jej włoski kochanek?
  - "Niebezpieczne związki... przyczynowo-skutkowe", Magdalena Winnicka- Laily niemożne znaleźć sobie chłopaka, każdy ucieka po jednym spotkaniu. Kiedy poznaje swojego ochroniarza, zakochuje się, jednak ten trzyma dziewczynę na dystans. Dziewczyna zostaje porwana, kto chce się jej pozbyć i dlaczego? Czemu każdy ze spotykanych chłopaków się wycofywał?
  - "Fatalne zauroczenie", Edyta Folwarska- Julia poznaje recydywistę Pawła i jest nim zauroczona. Ich relacja opiera się na sexie, do czasu kiedy kobieta dowiaduje się o żonie i dzieciach kochanka. Jej życie staje się zagrożone. Kto i dlatego będzie chciał się jej pozbyć?
  - "Pułapka", Kinga Litkowiec- agentka FBI próbuje złapać gangstera, który sprytnie unika policji. Kobieta związuje się z przestępcą i staje pod murem. Czy uda się policji zamknąć poszukiwanego przestępcę?
  - "Gra", Paulina Świst- Nina i Patryk poszukują płatnego mordercy, czy uda im się go znaleźć?



  Lubicie czytać antologię czy wybieracie dłuższe historie?

 

Męska pielęgnacja twarzy kosmetykami Kann

Męska pielęgnacja twarzy kosmetykami Kann

 

   My kobiety dbamy o siebie, a jak jest z mężczyznami? Dla Panów dbanie o siebie to kąpiel, golenie i ewentualnie jeden krem na wszystko. Przyznaję, że mój mąż należy do tego typu mężczyzn, że do pielęgnacji muszę go namawiać i nakłaniać. Staram się mu codziennie przypominać, że twarz myjemy żelem i krem nakładamy rano i wieczorem. W ostatnich tygodniach moje „pilnowanie” złączyło się z nowym zestawem kosmetyków, jakie używał. Pielęgnacja twarzy mojego męża opierała się na produktach Kann, o których dzisiaj wspólnie opowiemy.


Kosmetyki dla mężczyzn Kann


Żel do mycia twarzy i brody Kann


  Żel umieszczony jest w wąskiej buteleczce z pompką o pojemności 150ml. Opakowanie jest wygodne, łatwo „wylewa” się z niego zawartość. Żel ma rzadką konsystencję w czarnym kolorze, który zawdzięcza zawartości węgla aktywnego w składzie. Dobrze się łączy z wodą i wytwarza piankę. Ładnie pachnie, jest to taki standardowy męski zapach.


Żel do mycia twarzy kann


  Mycie twarzy żelem jest łatwe i przyjemne, dobrze oczyszcza skórę. Skóra po zastosowaniu żelu jest oczyszczona, lekko zmatowiona, pory delikatnie zwężona. Żel nie wysusza, nie powoduje uczucia ściągnięcia, nie szczypie w oczy. Mój mąż uważa, że jest spoko.


Kann żel do twarzy


  W składzie żelu znajdują się składniki aktywne: olejek z drzewa herbacianego, ekstrakt z kory dębu bezszypułkowego, ekstrakt z pokrzywy, ekstrakt z chmielu, ekstrakt z nasion czarnego pieprzu, ekstrakt z opuncji figowej, ekstrakt z oczaru wirginijskiego, ekstrakt z nasion lnu, węgiel drzewny, pantenol.

Krem na dzień SPF15 Kann


  Krem znajduje się w owalnym wąskim opakowaniu o pojemności 50ml. Pojemniczek jest plastikowy, ozdobiony naklejką z informacjami o produkcie. Opakowanie wyposażone jest w pompkę, która jednym naciśnięciem dozuje krem na pół twarzy. Konsystencja jest kremowa, delikatna i z łatwością się rozsmarowuje. Ma przyjemny zapach.


Krem na dzień  kann


  Krem na dzień szybko się rozprowadza i wchłania. Po wchłonięciu skóra staje się matowa, nie pozostaje tłusta lub lepka warstwa, nie widać go na skórze. Krem daje delikatne nawilżenie i wygładzenie. Krem posiada filtr SPF15, jest to niska ochrona, ale zawsze to coś niż nic.


Krem kann na dzień dla mężczyzn


  W składzie znajdziemy: olej jojoba, olej z konopi, wyciąg z kiełków pszenicy, masło shea, kwas hialuronowy, wyciąg z mchu islandzkiego, wyciąg z drożdzy.

Krem na noc Kann


  Krem na noc umieszczony jest w takim samym opakowaniu jak krem na dzień. Struktura kremu jest tłusta i oleista, mój mąż określił ten krem jako smalec i taka konsystencja nie przypadła mu do gustu. Na zasmarowanie całej twarzy potrzeba dwie pompki kremu, dobrze się rozprowadza na skórze. Ma ładny męski zapach.


Krem na noc kann


  Krem na noc jak wspominałam ma oleistą konsystencję i jest tłustawy, przez co dłużej się wchłania i pozostawia na skórze powłokę. Warstwa na skórze jest przez kilkanaście minut lepka i błyszcząca, ale z czasem świecenie zanika. Cera po zastosowaniu kremu jest nawilżona i odżywiona.


Krem na noc kann


  W składzie kremu znajdziemy: olej z nasion pestek dyni, masło z białej czekolady, ekstrakt z kiełków pszenicy, ekstrakt z ryżu, ekstrakt z soi, ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego, ekstrakt z algi zielenicy, ekstrakt z alg Nori, ekstrakt z algi undarii pierzastodzielnej, ekstrakt z czerwonej algi koralowca, ekstrakt z awokado, sól sodowa kwasu hialuronowego, ekstrakt z chmielu, ekstrakt z korzenia lukrecji, kwas mlekowy.

Krem pod oczy Kann


  Krem pod oczy ma malutkie i poręczne opakowanie o pojemności 15ml. Słoiczek ma wygodną pompkę, pół jej zawartości wystarcza do nasmarowania okolic oczu. Konsystencja jest leciutka, przypomina mus.


Krem pod oczy dla mężczyzn kann


  Krem pod oczy łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra po nałożeniu kremu jest delikatna, miękka i dobrze nawilżona. Jeśli krem dostanie się do oka, to nie piecze i nie wywołuje łzawienia.


Krem pod oczy kann


  W składzie kremu znajdziemy: masło z białej czekolady, sól sodowa kwasu hialuronowego, ekstrakt z korzenia ruszczyka, ekstrakt z bluszczu pospolitego, ekstrakt z winogron, ekstrakt z owoców guarany, ekstrakt z jęczmienia.

 

  Kosmetyki Kann mają dobre działanie. Nie jestem w stanie przedstawić Wam efektów długotrwałego stosowania, ponieważ mój mąż uważa tylko, że są ok i on młodziej po nich nie  wygląda  Myślę, że warto je stosować i zachęcam męża do nakładania tych produktów na twarz.



  Wasi mężczyźni używają kosmetyków pielęgnacyjnych?

 Jeśli mam tutaj Panów to może wypowiedzą się na temat swojej pielęgnacji oraz czy te produkty ich zainteresowały.


„Pani Kusząca”, Meghan March

„Pani Kusząca”, Meghan March

 

  Pani kusząca to kontynuacja książki "Kreol", pierwszego tomu dylogii Magnolia. Po przeczytaniu pierwszej części od razu zabrałam się za kontynuację i zaciekawieniem poznawałam dalsze losy Magnolii i jej otoczenia.


Pani kusząca Meghan March

"Magnolia Marie Maison była niezwykle silną kobietą. Bo właśnie tego - siły, twardego charakteru i mocnych nerwów - wymagało jej dotychczasowe życie. Nowy Orlean, gdzie mieszkała, był pięknym, ale okrutnym miejscem. Miłość i zbrodnia przeplatały się tu z dużymi pieniędzmi, tajnymi sojuszami i cierpliwie planowaną zemstą. Jeśli piękna Magnolia chciała przetrwać, musiała pozwolić miastu ukształtować swoją osobowość i podporządkować się twardym regułom. Ale tak - warto zrobić wszystko, by przetrwać. Dla niego..."


Książka Pani Kusząca

  Magnolia po 15 latach odzyskuje szanse na szczęście z mężczyzną, którego pragnęła. Moses powraca i zdobywa serce swojej ukochanej. Los postanowił postawić na ich drodze do szczęścia kolejne przeszkody, tym razem oboje muszą się z nimi zmierzyć. Na kobietę "poluje" płatny morderca, który chce się zemścić. Mężczyzna zrobi wszystko, aby dopaść Magnolie i zmusi ją do przyjścia do niego i zapłacenia za swój czyn. Czy Magnolia wyjdzie cało ze spotkania z mordercą? Jak będzie wyglądać jej życie z Mosesem pod presją problemów?

  Pani kusząca jest naprawdę dobrą kontynuacją pierwszego tomu i chodź początkowo myślałam, że mimo wszystko nie przebije „Kreol” to zostałam miło zaskoczona. Autorka prowadzi losy bohaterów krętymi i wyboistymi drogami, ich życie jest pełne przygód i niebezpieczeństwa. Mamy tutaj morderstwa, tajemnice, kłamstwa, miłość, ból, cierpienie i szczęście. Podczas czytania towarzyszy nieustanie napięcie, które nie pozwala na nudę. Ostatnie kilkanaście stron książki to prawdziwy sztos emocji i akcji, bałam się czytać dalej i nie wiedziałam jak to wszystko się skończy. W tej części poznajemy drugie oblicze Magnolii, kobieta w pierwszej części pokazała się ze strony silnej i nie zależnej kobiety. Teraz widzimy jej drugą stronę, gdzie jej siła słabnie, pojawia się strach, a ona sama nie wstydzi się płakać. Autorka pokazuje, że każdy ma słabe punkty i każdego można "złamać". Dla mnie lekcją jaką wynoszę z tej książki jest myślę, że na nic nigdy nie jest za późno, że nie warto czekać z życiem i odkładać go na później.


Pani kusząca recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Pani Kusząca
Seria: Magnolia
Autor: Meghan March
Wydawnictwo: Editio Red

 

  Czytacie książki Meghan March?

„Kreol”, Meghan March

„Kreol”, Meghan March

 

  Lubię książki Meghan March, jest to jedna z moich ulubionych zagranicznych autorek. Ma dobre pomysły na swoje książki, wykonanie nie budzi zastrzeżeń, a przyjemność z czytania jest wielka. Z chęcią sięgam po jej książki i tak też było z najnowszą serią Magnolia, wydaną przez wydawnictwo Editio.


Kreol Meghan march


  „Moses Buford Gaspard wyjechał z Nowego Orleanu piętnaście lat temu. Przez nią. Teraz wrócił. Dla niej. W końcu zrozumiał, jak fatalny błąd popełnił. Nie było dnia, w którym by o niej nie myślał. Ale że znał Magnolię dobrze, wiedział, że nie będzie łatwo ją odzyskać. Zraniona lwica nigdy nie wybacza. Moses jednak nie przyjął tego do wiadomości. Przywiózł z Nowego Jorku tylko jeden prosty plan: przyszłość z tą kobietą.


Książka kreol


  Magnolia to silna kobieta, już jako dziecko los nie był dla niej łaskawy. Jako młoda kobieta przeżyła huragan, została burdelmama i żyła, aby coś osiągnąć. W nastoletnich latach poznała Mosesa, mężczyznę, który zmienił cały jej świat. Razem spędzili dwa tygodnie, po których on wyjechał z obietnicą powrotu. Wraca po 15 latach i na nowo próbuje wejść w życie Magnolii. Kobieta czuje się zraniona, układa swoje nowe życie, gdzie nie ma miejsca na przeszłość. Na drodze do jej spokoju staje płatny zabójca. Kto i dlaczego chcę zabić Magnolię? Dlaczego Moses wraca do miasta po tylu latach? Czy para odnajdzie się w nowej sytuacji?

  Kreol to kolejna książka Meghan, która mnie zachwyciła. Niewątpliwie jest to historia, do której z chęcią będę wracać. Mamy piękną i silną bohaterkę, która nie potrzebuje mężczyzny, aby poradzić w sobie w życiu. Mamy mężczyznę, który jest tajemniczy i wywołuje gęsią skórę swoją osobą. Wartka i płynna akcja, która pozwala poczuć liczne emocje. Niebezpieczeństwo, tajemnice, miłość, morderstwa, powrót do przeszłości to wszystko razem tworzy prawdziwy huragan. Nie jest to historia, przy której wieje nudą, a samo zakończenie sprawiło, że od razu sięgnęłam po drugi tom mimo późnej godziny w nocy. Polecam.


Kreol Meghan march recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Kreol
Seria: Magnolia
Autor: Megan March
Wydawnictwo: Editio Red



Lubicie książki Meghan March?


Serum regenerujące z wyciągiem z bursztynu Jantar, Farmona

Serum regenerujące z wyciągiem z bursztynu Jantar, Farmona

 

  Lubię wracać do sprawdzonych marek kosmetyków, które stosowałam na początku swojego włosomaniactwa. Kosmetyki Jantar są kultowe w świecie dbania o włosy, a niedawno trafiłam na kilka nieznanych mi produktów i postanowiłam je wypróbować. Na pierwszy ogień poszło serum regenerujące, ale stosuję też ampułki wzmacniające i puder enzymatyczny.


Serum do włosów Jantar

  Serum znajduje się w miękkiej plastikowej tubie o pojemności 100ml. Opakowanie jest wygodne w użytkowaniu, zawartość z łatwością wypływa. Szata graficzna przyjemna dla oka, srebrna baza i grafika bursztynu fajnie ze sobą współgra. Konsystencja serum jest kremowa, ma oleistą strukturę, dzięki czemu dobrze rozprowadza się na włosach, jest wydajny.


Serum Jantar


  W składzie serum znajdziemy: ekstrakt z bursztynu, hydrolizowany ekstrakt z nasion chleba świętojańskiego, skrobię kukurydzianą, kolagen rozpuszczalny, hydrolizowane proteiny zbożowe, hydrolizowane proteiny pszenne.


Serum Jantar do włosów


  Serum regenerujące stosuję po myciu na wilgotne włosy przed rozczesywaniem, co znacząco ułatwia tę czynność. Włosy po nałożeniu produktu są bardziej podatne na rozczesywanie bez ciągnięcia, pasma są mniej splątane. Produkt nakładam także na suche włosy, w minimalnej ilości, aby je wygładzić i zmniejszyć puszenie. Serum z łatwością nakłada się na włosy i pozostawia bez spłukiwania, wystarczy niewielka ilość, aby uzyskać zadowalające efekty. Produkt nie skleja włosów i nie obciąża ich. Włosy po zastosowaniu serum są gładkie, miękkie, ujarzmione, puszyste, błyszczące, delikatnie nawilżone. Jest to produkt regenerujący, ale chwilowy. Serum dla mnie to produkt taki bankietowy, fajnie działa i sprawia, że włosy wyglądają zdrowo, ale krótko.

  Serum regenerujące Jantar to fajny produkt, zwłaszcza dla osób niemających czasu na dłuższą pielęgnację. Sprawdza się dobrze i nie mam do niego zastrzeżeń. W działaniu widzę same pozytywne efekty, do tego jest tani ok. 12-15zł.

  Stosujecie produkty do pielęgnacji włosów bez spłukiwania? Znacie produkty Jantar?



Polecajka!
  Lubię trafiać na fajne polecajki, których nie szukam. W ten sposób poznałam wiele fajnych produktów, sklepów, miejsc czy innych rzeczy. Dlatego dziś mam dla Was taką polecajkę i jest nią sklep https://diolut.pl/ W asortymencie sklepu znajdziecie multum różnych rzeczy z takich działów jak: elektryka, elektronika, aparatura pomiarowa, zasilacze, sprzęty lutownicze, urządzenie serwisowe i chemię.


Dziecięca pielęgnacja z kosmetykami Weleda

Dziecięca pielęgnacja z kosmetykami Weleda

 

   Znajomość z marką Weleda rozpoczęłam kilka lat temu. Bardzo miło wspominam masło do ust Skin Food Lip Butter, które dla mnie jest hitem Weledy. W ostatnim czasie trafiły do nas trzy produkty do pielęgnacji dla dziecka i stosowała je moja córka. Poznałyśmy krem do twarzy, szampon i żel 2w1, emulsję do ciała.


Kosmetyki dla dzieci Weleda


Krem do twarzy dla niemowląt z nagietkiem lekarskim


  Krem znajduje się w małej aluminiowej tubce o pojemności 50ml. Opakowanie jest wygodne w użytkowaniu, łatwo wycisnąć krem na zewnątrz. Szata graficzna przyjazna dla oka, żółty słoneczny kolor z grafiką nagietka. Krem ma delikatną konsystencję, jest ona kremowa, lekko oleista i średnio gęsta. Zapach bardzo delikatny, kremowy.


Krem do twarzy dla dzieci Weleda


  Krem łatwo się rozprowadza na skórze, jest dobrze „smarowny”. Szybko się wchłania, pozostawia na skórze delikatny miękki filtr, nie ma tłustej czy lepkiej powłoki. Skóra staje się nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Krem zapobiega wysuszeniu skóry, ma działanie kojące i odżywcze. Moja córka z łatwością samodzielnie go używa, zdarzyło się jej potrzeć nim oko, na szczęście nie wystąpiły negatywne skutki.


Krem do twarzy Weleda działanie


Emulsja do ciała dla niemowląt i dzieci z nagietkiem lekarskim


  Emulsja umieszczona jest w plastikową butelkę o pojemności 200ml. Opakowanie jest fajnie profilowane, dzięki czemu wygodnie leży w dłoni i nie wyślizguje się. Butelkę zdobi kolorowa etykieta. Konsystencja jest mocno kremowa, zbita, a jednocześnie delikatna. Patrząc na konsystencję nie nazwała bym jej emulsją, jest bardziej „bogata” w strukturze.


Emulsja do ciała weleda


  Emulsja dobrze rozciera się na skórze, jednak należy nakładać ją małymi porcjami i dokładnie rozprowadzić. W większej ilości trudniej się rozciera i dłużej wchłania. Emulsja otula skórę przyjemnym filtrem, który utrzymuje dłużej nawilżenie. Nadaje skórze miękkość, gładkość, przyjemny delikatny zapach. Produkt jest wydajny.


Weleda emulsja do ciała dla dzieci


Szampon i płyn do mycia ciała Happy Orange


  Produkt umieszczony jest w plastikowej tubie o pojemności 150ml. Opakowanie stoi „na głowie”, co ułatwia wydobycie jego zawartości. Szata graficzna bardzo fajna, idealna dla dzieci z grafiką foki. Konsystencja przypomina jedwabiste mleczko, jest płynna i delikatna. W połączeniu z wodą delikatnie się pieni, powstaje taka oleista pianka. Szampon ma przyjemny zapach, jest to połączenie wanilii z pomarańczą.


Szampon dla dzieci Weleda


  Szampon i płyn do mycia w formie jednego produktu jest wygodny w stosowaniu. Łatwo myje się nim włosy dziecka, mimo że nie wytwarza dużej ilości piany. Jest delikatny, ale skuteczny. Nie pląta włosów, dobrze je rozczesać po myciu. Nie szczypie w oczy. Do mycia ciała również dobrze się go stosuje. Skóra po jego zastosowaniu zostaje oczyszczona, delikatnie miękka i otulona ładnym zapachem.


Szampon i płyn 2w1 Weleda opinie


  Kosmetyki Weleda dla dzieci sprawdziły się u nas dobrze. Jestem zadowolona z ich działania, moja córka nie skarżyła się na nie, co niejednokrotnie miało miejsce przy innych produktach. Zaletą produktów jest ich naturalny skład i dobre działanie. Polecamy.

 

  Znacie markę Weleda? Używacie kosmetyków Weledy dla swoich dzieci?

 




„Zastraszona”, Patrycja Strzałkowska

„Zastraszona”, Patrycja Strzałkowska

 

  Zastraszona to drugi tom serii Dark Book. Pierwsza część Zwerbowana bardzo mi się podobała, więc jak na szpilkach czekałam na tę książkę. Jest to mroczna historia, pełna intryg, tajemnic i zawiłych relacji. Czytanie jej jest jak chodzenie we mgle i szukanie wyjścia. Pochłania niczym wir, który coraz bardziej się rozpędza.


Zastraszona Patrycja strzałkowska

„We wszystkich nas drzemie ciemność.
Mordercą może stać się każdy, to tylko kwestia odpowiedniego bodźca.
Ale żeby zabić, trzeba trafić celnie… Klaudia chybiła, strzelając do własnego ojca. Od tamtego momentu ucieka, bojąc się skutków swojego czynu…
W pogoni za nią rusza także komisarz Wójcik, który nie może pogodzić się z tym, że nie udało mu się wsadzić Włodzimierza Czerwińskiego za kraty. Wójcik ma pewność, tak samo jak jego córka, że to właśnie ten psychopatyczny biznesmen zabił Maję Sonik. Jednak jest w błędzie – tak samo jak wszyscy. To nie Czerwiński jest winien jej zabójstwa, ale za to wie, kto to zrobił, i stara się za wszelką cenę, by ta tajemnica nie ujrzała światła dziennego.
Niestety po piętach depcze mu piekielnie zdolna, specjalnie do tej sprawy ściągnięta z Niemiec profilerka kryminalna Iwona Kwiecień.
Teraz już każdemu grozi śmiertelne niebezpieczeństwo.”


Zastraszona

  Pierwsza część kończy się na próbie zabicia ojca przez Klaudię. Dziewczyna strzela do niego i ucieka, mężczyzna zostaje draśnięty i trafia do szpitala. Klaudia ma pewność, że jej ojciec zabił Maję i chce to udowodnić. Prosi o pomoc komisarza Wójcik, który został odsunięty od sprawy zabójstwa młodej kobiety. Śledztwo przejmuje Iwona Kwiecień, która odkrywa nowe fakty. Czerwiński ukrywa prawdziwego zabójcę Mai i wykorzystuje do swoich celów. Jego sprzymierzeniec w świecie policji pomaga mu i staje się wspólnikiem. Kto zabił Maję? Co łączy Czerwińskiego z komendantem Wrzeszczem?

  Zwerbowana już w opisie książki wiele zdradza i wywołuje w czytelniku chęć poznania tej zawiłej historii. Autorka wprowadza nas w kryminalny świata, gdzie nie ma miejsca na spokojne życie. Historię poznajemy z perspektywy kilku osób, dzięki czemu można poczuć się jak obserwator wydarzeń. Akcja płynie dynamicznie, nie ma chwili na nudę czy zastanowienie się, co będzie dalej. Chwilami ma się wrażenie zamętu, ale myślę, że jest on zamierzony, aby czytelnik nie stracił czujności. Książka wymaga czytania w skupieniu, aby dobrze się rozeznać w wątku, który jest „pokręcony”. Nie jest to historia, gdzie znajdziemy poukładane życie bohaterów, każdy z nich ma za sobą przeszłość, która powinna zostać w mroku, każdy z nich ma swoje tajemnice i układy. Byłam zaskoczona niektórymi faktami, które zostały w najmniej oczekiwanym momencie wyjawione. Zapewniam, że zaczynając czytać tę książkę, nie będziecie mogli jej odłożyć.


Zastraszona Patrycja Strzałkowska recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Zastraszona
Seria: Dark Book
Autor: Patrycja Strzałkowska
Wydawnictwo: Edipresse


  Lubicie mroczne historie? Znacie serię Dark Book?

 

 

Copyright © Anszpi blog , Blogger