Dlaczego warto układać kostkę Rubika?

Dlaczego warto układać kostkę Rubika?

 

   Kostka Rubika to najbardziej znana gra łamigłówka, która wymaga od gracza skupienia, logicznego myślenia, cierpliwości i dobrej pamięci. Dzięki niej można ćwiczyć swoją sprawność umysłową, a także sprawność dłoni i palców. Jest to świetna gra dla każdego, która ma wiele zalet.

 



  Kostka Rubika jest znana na całym świecie, przez lata stała się rozpoznawalna i posiada ją większość ludzi. Niby zwyczajna układanka, a z naukowego punktu widzenia, jest to idealna łamigłówka dla każdego, która przynosi wiele zalet z jej korzystania. Kostka Rubika pozytywnie wpływa na działanie naszego mózgu, który pracuje i się rozwija poprzez: pamięć, koncentrację, spostrzegawczość, cierpliwość, logiczne myślenie. Gra uczy zręczności i wytrwałości w dążeniu do celu. To idealny sposób na rozwój, a także umilenie czasu praktycznie w każdym miejscu i momencie. Kostka jest mała i możemy ją mieć zawsze przy sobie, dzięki czemu łamigłówka zajmie nam wolny lub nudny czas, np. podczas stania w kolejce, czekania na coś lub w czasie przerwy w pracy. Udowodniono, że układnie kostki wpływa także na nasz układ nerwowy. W czasie gry można się uspokoić i wyciszyć.

Na ułożenie kostki jest wiele opracowanych schematów i algorytmów. Instrukcje można znaleźć w internecie w formie graficznej lub filmiki, jak szybko i sprawnie ułożyć kostkę. Ciągle powstają nowe sposoby na ułożenie kostki tak jak nowe modele. Do wyboru jest wiele opcji kostki, najpopularniejsza jest sześcienna 3x3.

 Układanie kostki Rubika dla wielu osób jest pasją, a także sposobem na rozwój. Ta zabawa może uzależniać, chęć poznawania nowych sposób na ułożenie kostki jest wciągająca. Należy jednak pamiętać, że to zabawka, która ma przynieść frajdę. Niektórzy podchodzą do łamigłówki jako wyzwania i kiedy im nie wychodzi, wpadają w gniew lub złość. Wtedy należy pamiętać, że ćwiczenia czynią mistrza i się nie poddawać. Kostki do układania można kupić praktycznie wszędzie, ale jeśli szukacie miejsca gdzie dostępne są także inne łamigłówki to zapraszam na stronę netcube.com.pl. W ofercie sklepu znajduje się wiele kostek w różnych kształtach i wzorach. Przyznaję, że nie spodziewałam się takiego wyboru, nawet nie myślałam, że jest tak dużo modeli do układania. Speedcubing stał się dyscypliną sportową, więc to tłumaczy rozwój i pomysłowość w tworzeniu układanek.


  Układacie kostkę Rubika lub inne pokrewne układanki?


Wpis reklamowy


Puder enzymatyczny do skóry głowy Jantar Farmona

Puder enzymatyczny do skóry głowy Jantar Farmona

 

  Mam sentyment do produktów Jantar, stosuję je od lat i nigdy mnie nie zawiodły. Chętnie sięgam po ich nowości, które pojawiają się na rynku kosmetycznym. Puder enzymatyczny do skóry głowy to produkt, który mnie zaciekawił i postanowiłam go sprawdzić w roli peelingu. Jak wypadł?


Puder enzymatyczny Jantar

„Puder enzymatyczny Jantar oparty jest na skutecznej recepturze i unikalnym podejściu do pielęgnacji włosów. To owoc długich tradycji wykorzystywania niezwykłych właściwości bursztynu i detoksykującej mocy węgla aktywnego. Puder peelinguje i dogłębnie oczyszcza skórę głowy oraz włosy, wspomaga usuwanie nadmiaru zrogowaciałego naskórka i przywraca równowagę fizjologiczną. Dzięki temu przygotowuje skórę do lepszego wchłaniania składników aktywnych, zwiększając skuteczność pielęgnacji.”


  Puder umieszczony jest w plastikowym słoiczku, który mieści w sobie 30g produktu. Opakowanie jest proste i wygodne w stosowaniu, szata graficzna nawiązuje do innych produktów marki z grafiką bursztynu. Pudełeczko ma małe dziurki, przez które wysypuje się puder. Produkt jest bardzo drobno zmielony w szarym kolorze. W składzie znajdziemy: bursztyn, papainę, węgiel aktywny, witaminę B3.


Puder enzymatyczny Jantar Farmona


  Stosowanie pudru jest łatwe, należy zrobić z niego maseczkę i wmasować w skórę głowy. Porcję proszku w dłoni mieszamy z odrobinką wody, im konsystencja gęstsza, tym trudniej dobrze rozprowadzić ją na skórze, warto testować produkt i dobrać idealną strukturę gęstości dla siebie. Ja lubię, gdy gotowa pasta ma postać bardziej rzadszą, ale taką, aby nie spływała z dłoni w trakcie nakładania. Produkt zostawiamy na skórze na 3 minuty, następnie spłukujemy i myjemy głowę i włosy szamponem. Po zastosowaniu pudru enzymatycznego skóra głowy zostaje oczyszczona z martwego naskórka, pozostałości po kosmetykach, brudu i kurzu. Czuć na niej taką świeżość i ulgę. Puder usuwa także łupież, nie za pierwszym razem i w całości, ale regularnie stosowany zmniejsza jego występowanie. Włosy u nasady zostają uniesione, nabierają objętości i lepiej się układają. Puder nie przyśpiesza i nie spowalnia przetłuszczania się skóry głowy i włosów u nasady.

   Znacie ten puder? Jakich produktów używacie do złuszczania naskórka na skórze głowy?

 

 

*** 

  Od kilku tygodni poświęcam sporo czasu na szukanie inspiracji mieszkaniowych i wystroju wnętrz. Mam nadzieję, że za kilka tygodni będziemy zajmować się meblowaniem nowego domu, więc wszystkie pomysły zbieram i zamierzam wykorzystać przy projektowaniu swoich wnętrz. Na stronie https://www.zabudowa.info.pl/ znalazłam zabudowy wygłuszające, które można zastosować na ściance lub drzwiach oddzielających dom od garażu, dzięki czemu nie będzie słychać hałasów. (Informacja reklamowa)

 

„Bad girl”, Weronika Sawicka

„Bad girl”, Weronika Sawicka

 

   Jakiś czas temu wydawnictwo Kobiece i Niegrzeczne książki ogłosiły konkurs na książkę, gdzie główna bohaterka ma być niegrzeczna i zła. Konkurs wygrała Weronika Sawicka i tak ukazała się jej debiutancka książka "Bad girl".


Bad Girl Weronika Sawicka

„Przyszedł czas na prawdziwą bad girl w świecie gorących przystojniaków.

Samantha nie należy do grzecznych dziewczynek. Niebieskie włosy, tatuaże, niewyparzony język, temperament, którego nie sposób ujarzmić, a do tego bardzo sprecyzowane plany na życie – własna knajpa. Sam jest twarda i wie, że droga do celu nie będzie usłana różami. Potrzebuje pieniędzy, aby sfinansować swoje marzenia, a do tego niezbędna jest dobra praca. Tylko kto zatrudni bad girl? Tylko ktoś, kto nie przypuszcza, co Samantha skrywa za twarzą anioła.

Nadszedł zatem dzień, by niepokorna Sam przeistoczyła się w skrupulatną i skorą do pomocy asystentkę biurową. Tatuaże da się schować pod starannie wyprasowaną koszulą, ale czy można ukryć tak barwną osobowość? Nie będzie to łatwe, zwłaszcza że na horyzoncie pojawił się właśnie facet z jej fantazji. Czy spodoba mu się grzeczna wersja Samanthy? A może ten typ woli pewną siebie dziewczynę żądną mocnych wrażeń? Którą twarz zdecyduje się pokazać mu Sam?”


Książka Bad girl


  Samantha jest niegrzeczną dziewczyną, która wyróżnia się z tłumu. Ma niebieskie włosy, tatuaże, ostry język i ciekawą osobowość. Jej marzeniem jest otworzenie baru i aby na to zarobić, zatrudnia się jako asystentka w firmie, gdzie jej wygląd i styl życia nie zostanie zaakceptowany. Sam, aby dostać pracę, zmienia swój wygląd i zachowanie, staję się nieśmiałą szarą myszką. Wszystko idzie zgodnie z planem, do czasu aż poznaje najładniejszego mężczyznę, jakiego widziała. Alex to młody przystojniak, który nie zwraca większej uwagi na Sam, która przybiera babciny wygląd, do czasu aż spotyka ją w klubie, gdzie jest prawdziwą sobą. Jak potoczą się ich relacje? Czy Samanta spełni swoje marzenia?


Bad girl recenzja książki

  Bad girl to dobra książka i jestem zadowolona, że trafiła w moje ręce. Autorka ma fajny styl pisania, a jej pomysł na historię jest całkiem spoko tak jak wykonanie. Główna bohaterka to fajna babka z jajami, a raczej jak sama mówi z jajnikami. Samantha jest wybuchowa, jej expresja i styl życia bardzo mi się podoba, mało jest takich postaci w książkach, a są bardzo fajne. Jej przyjaciele są także ciekawie wykreowani, razem tworzą niezniszczalną i wybuchową paczkę. Książka ma dużo humoru, który bawi w trakcie czytania. Nie jest to typowy romans, a tym bardziej erotyk, ale fajna niegrzeczna opowieść o zadziornej dziewczynie. Podobało mi się i trzymam kciuki za autorkę oraz jej rozwój pisarski.

  Lubicie debiutanckie książki? Macie ochotę poznać historię złej dziewczyny?


Niegrzeczne książki dziękuję za książkę do receznji


Pielęgnacja dłoni i ust z Nails Company

Pielęgnacja dłoni i ust z Nails Company

 

   Marka Nails Company znana jest z produktów do stylizacji paznokci, ich lakiery hybrydowe są jedne z najlepszych. W ofercie marki znajdują się mniej znane produkty do pielęgnacji dłoni i nie tylko. Miałam okazję już wcześniej je poznać i stosować, z czego byłam zadowolona. Teraz znalazły się u mnie inne produkty, które chce Wam polecić.


Kosmetyki Nails Company


Krem do rąk Pink Heart


  Krem znajduje się w dużym opakowaniu o pojemności 200ml. Buteleczka wyposażona jest w wygodną pompkę, która dozuje zawartość. Szata graficzna przyjemna dla oka, połączenie czerni z różem wygląd fajnie. Krem ma treściwą kremową i aksamitną Konsystencję, jest lekko oleista. Pięknie pachnie, jest to wyrazisty i mocny zapach z wyczuwalnymi owocami i nutką kwiatów.


Pink Heart krem do rąk


  Krem Pink Heart dobrze radzi sobie z moją suchą skórą dłoni. W okresie zimy muszę szczególnie o nią dbać, inaczej jest jak wióry, sucha, szorstka, podrażniona i zaczerwieniona. Krem dobrze rozprowadza się na skórze i szybko wchłania, pozostawia gładką i aksamitną warstwę. Po użyciu kremu dłonie są nawilżone, gładkie, miękkie i ukojone. Stosuje go kilka razy dziennie, dzięki czemu skóra jest odżywiona. W składzie kremu znajduje się: masło shea, ekstrakt z aloesu, panthenol, olej ze słodkich migdałów.


Nails Company krem do rąk


Oliwka do paznokci i skórek La'Orange


  Oliwka umieszczona jest w małej szklanej buteleczce o pojemności 15ml. Opakowanie wyposażone jest w pipetę, która umożliwia dozowanie olejku na paznokciach. Produkt jest bezbarwny, oleisty o przyjemnym zapachu cytrusów.


Oliwka do paznokci La'Orange


  Oliwka pielęgnuje paznokcie i skórki wokół nich. Nawilża, zmiękcza i wygładza skórki, a paznokcie stają się błyszczące, mocniejsze i twardsze. W składzie olejku znajduje się: olej słonecznikowy, olej jojoba i witaminę E.




Balsam do ust


  Balsam ukryty został w plastikowym okrągłym opakowaniu, które należy odkręcić, aby móc zastosować balsam. Złote opakowanie wygląda ciekawie i jest wygodne w użytkowaniu. Balsam ma stałą strukturę, która pod wpływem ciepła ust delikatnie się zmieni i otula je ochronną warstwą. Produkt ma przyjemny delikatny zapach.


Balsam do ust Nails Company


  Balsam łatwo rozprowadza się na ustach, ale myślę, że gdy będzie go mniej, będę musiała nakładać go palcem. Produkt szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy. Pomalowane wargi stają się nawilżone, miękkie i gładkie, balsam daje uczucie ulgi od spierzchniętej i wysuszonej skóry.


Nails Company balsam do ust


  Produkty Nails Company z działu spa i pielęgnacja ponownie zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Każdy z opisanych kosmetyków dobrze się sprawdza w pielęgnacji dłoni, paznokci i ust. Polecam ten zestaw.

  Znacie produkty pielęgnacyjne Nails Company?

„Pętla kłamstw”, Agnieszka Siepielska

„Pętla kłamstw”, Agnieszka Siepielska

 

   Czytając takie ilości książek, jakie przewijają się przez moje ręce, mam wrażenie, że wszystko już było, historie są podobne i chciałabym przeczytać coś innego. Nie sądziłam, że "Pętla kłamstw" to książka jakiej potrzebowałam i poszukiwałam, nie spodziewałam się takiego zaskoczenia i wciągnięcia w tę historię. Zaczynając czytanie nie sądziłam, że stracę poczucie czasu i odłożę książkę dopiero po jej skończeniu. Ma ona w sobie coś, co intryguje, ciekawi i przyciąga całą uwagę.


Pętla kłamstw Agnieszka Siepielska

„Ava i Mitchell są małżeństwem od czterech lat, ale ich związek przechodzi poważny kryzys. Kiedy w życie kobiety wkraczają bracia Bennett, Ava wdaje się w gorący romans ze starszym z nich, Masonem. Mężczyzna wprowadza ją w zupełnie inny wymiar, ukazując co do tej pory traciła. A gdyby wszystko, co uważała za rzeczywistość, wszystko, w co do tej pory wierzyła, miało okazać się kłamstwem?”


Książka pętla kłamstw

  Ava jest żoną Mitchella, ich małżeństwo nie jest jednak udane. Kobieta nie pracuje zawodowo, jest wolontariuszem i utrzymanką swojego męża. Mężczyzna nie traktuje jej z szacunkiem, osaczają ją, a ona na to wszystko pozwala, bo czuję do niego wdzięczność. Radość przynosi jej praca w ośrodku, który pomaga różnych osobom w potrzebie. Wraz ze swoim szwagrem i jednocześnie najlepszym przyjacielem tworzą zgrany zespół. Pomagają innym i sobie. W fundacji mają pomagać także braci prawnicy Bennett. Starszy z nich Manson robi na kobiecie duże wrażenie, rodzi się między nimi chemia i przyciąganie. Ich znajomość się rozwija i zmierza w niebezpiecznym kierunku. Za plecami Avy czają się tajemnice, intrygi, kłamstwa i pogoń za bogactwem. Co wszyscy ukrywają przed Avą i czego tak naprawdę od niej chcą? Co wydarzyło się w przeszłości kobiety i jaki ma to związek z jej przyszłością?


Pętla kłamstw recenzja książki

  Fabuła książki jest niesamowita, początkowo historia wydaje się prosta, ale z czasem tak się rozkręca, że trudno uwierzyć w to, co się dzieje. Z pozoru ułożone życie Avy okazuje się pełne tajemnic i kłamstw, a ona sama nie wie, o co chodzi. Zawiła akcja wciąga, w trakcie czytania moje myśli nie mogły odpocząć od próby odgadnięcia, o co chodzi, niestety nie trafiłam ze swoimi podejrzeniami. Autorka zaskakuje, powoduje szok i niedowierzanie. Stworzyła świetnych bohaterów, którzy są ciekawi i budzą swoją osobą zainteresowanie. Zakończenie jest totalną bombą, która ostateczny wybuch da nam w kolejnej części, której już nie mogę się doczekać. Żałuję, że tak późno zabrałam się za czytanie tej książki, nie spodziewałam się tak dobrej lektury, ale z drugiej strony dzięki temu może nie będę musiała tak długo czekać na kontynuację, jak inni. Chce jak najszybciej poznać prawdę i wyjść z pętli kłamstw, jakie spotkały główną bohaterkę. Oczywiście bardzo Wam polecam tę propozycję i gwarantuje, że nie będziecie się nudzić, ta historia trzyma w napięciu.

„Twoje życie będzie wyglądać jak szachownica. Będziesz zmuszona myśleć nad każdym ruchem i niszczyć przeciwnika, choćby wbrew własnej woli. W innym przypadku przegrasz i wszystko pójdzie na marne”.


  Znacie twórczość Agnieszki Siepielskiej?


Za książkę dziękuję wydawnictwu Akurat i Grzeszne książki


„Piętno Morfeusza”, K. N. Haner

„Piętno Morfeusza”, K. N. Haner

 

   „Piętno Morfeusza” to ostatnia część serii Mafijna miłość od Kasi Haner, którą napisała na życzenie czytelniczek. Seria miała być trylogią, ale powstała czwarta część, która ostatecznie zamyka historię Cassandry i Adama. Nie wiedziałam czego się spodziewać i jakie będzie zakończenie, ale autorka zapewniła mi wachlarz emocji w tej książce, co lubię.


Piętno Morfeusza k N Haner

„Cassandra i Adam przeszli razem naprawdę długą drogę, by w końcu uwolnić się od przeszłości. Dramatyczne wydarzenia odbiły się mocno na ich psychice i związku. I gdy wydaje się, że potrzebują po prostu jeszcze więcej czasu na uporządkowanie chaosu w ich głowach, nagle w życiu Adama znowu pojawia się Camilla. Teraz jest Afrodytą, jedną z najważniejszych osób w organizacji, kochanką Hadesa, kobietą, w której Adam widzi swoją pierwszą miłość. Miłość, którą już dawno pogrzebał i o której zapomniał.

Kobieta bez wahania wciąga go ponownie do bezwzględnego świata pełnego perwersyjnego seksu i bezlitosnych zasad. Zaczyna się zawiła gra, w której przeszłość ściera się z rzeczywistością, a prawda okazuje się bardziej skomplikowana i bolesna niż możne się spodziewać. Do Adama dociera, że by chronić Cassandrę i ich syna, musi znowu stać się Morfeuszem. Zaczyna więc samotną drogę przez piekło, które pochłania go coraz bardziej. Staje twarzą w twarz ze swoim piętnem i sam musi odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie: czy chce być Adamem, czy Morfeuszem?”


Książka piętno Morfeusza


  Cassandra wraca do domu, jest z Adamem i razem wychowują synka. Wydarzenia z przeszłości zmieniły ją, odebrały pewność siebie i radość życia. Kobieta nie potrafi sobie poradzić z traumą, jaką przeszła, ubolewa nad utratą możliwości pozostania ponownie mamą. Adam także nie potrafi odnaleźć się w nowym życiu, jest wolny od organizacji. Podświadomie oboje tęsknią za Morfeuszem, ale nie przyznają się otwarcie do tego. Starają się wszystko poukładać i spokojnie żyć, ale przeszłość wraca. Adam spotyka Camille, swoją dawną miłość, która wciąga go z powrotem do organizacji. Morfuesz powraca, ale już nie jest taki lat wcześniej. Dlaczego Camilla zmusza Adama do powrotu do Morros? Czy Adam uwolni się raz na zawsze od organizacji, która zniszczyła jego życie? Czy związek Cass i Adama przetrwa?


Piętno Morfeusza recenzja książki

  „Piętno Morfeusza” jest spowiedzią głównego bohatera. To on przedstawia wszystko, dzięki czemu dowiadujemy się nowych rzeczy z jego życia, poznajemy jego stosunek do minionych wydarzeń. Nie jest to łatwa książka, chwilami wywoływała we mnie złość i miałam ochotę ją zamknąć, ale ciekawość zwyciężyła i przeczytałam ją w jeden dzień. Adam nie był dobrym człowiekiem, został zmuszony do bycia Morfeuszem, co zaprowadziło go do piekła. Przez swoje zachowania zniszczył życie wielu kobiet, jedną z nich była Cassandra. Szkoda, że jego miłość nie uchroniła jej przed działaniem organizacji. Cass to silna kobieta, musi zmierzyć się z okrutnym losem. Było mi jej szkoda, zakochała się w nieodpowiednim mężczyźnie. Chwilami chciałam, aby ich związek się rozleciał, aby Cassandra uwolniła się od miłości i mężczyzny, który na nią nie zasługiwał. Mimo przemiany nie uważam, że jest to osoba zdolna stworzyć normalny związek, gdzie szczerość jest ważna. Adam chroni Cassandre i synka, wraca na złą drogę, ale czy było to konieczne? Podobało mi się zakończenie, było zaskakujące i zadowalające. Przygotujcie się na trudną historię, która wywołał w was liczne emocje.

  Czytaliście tę serię? Jakie książki Kasi Haner są waszymi ulubionymi?


Za książkę dziękuję wydawnictwu Editio Red

 

 „Loveink you”, K. N. Haner

„Loveink you”, K. N. Haner

 

  Mamy nowy rok, a ja czytam książki z ubiegłego, które czekają na półce. Mam małe zaległości czytelnicze, ale mam nadzieję się z nimi uporać jak najszybciej. Weekend spędziłam w towarzystwie niepozornej, a skrywającej w sobie trudy życia historii od Kasi Haner „Loveink you”.


Loveink you Haner

„Taka miłość zdarza się tylko raz w życiu.
Przez taką miłość zostajesz z niczym.
Dla takiej miłości jesteś w stanie zrobić wszystko. 

Isaac to przystojny i arogancki bad boy, który liczy się tylko z dwójką swoich przyjaciół. Nick i Kallan są dla niego jak bracia. Wychowali się razem w domu dziecka. Mieli tylko siebie, a moment, w którym zgłoszenie ich studia tatuażu do telewizyjnego reality show wygrało z tysiącami innych zgłoszeń, odmienił ich życie na zawsze.
Nina to dziewczyna enigma. Wrażliwa i piękna dusza, która skrywa w sobie mnóstwo tajemnic.   

Kiedy ich drogi przypadkiem się przecinają, następuje emocjonalne trzęsienie ziemi. Z wybuchem takich namiętności i uczuć nie da się walczyć. I kiedy Isaac stawia wszystko na jedną kartę i postanawia się zmienić, to Nina rozpływa się w powietrzu. Zdesperowany tatuażysta decyduje się na wszelką cenę odnaleźć dziewczynę i dowiedzieć się, co kryje się za jej zniknięciem, ale to, co odkrywa, zmienia jego życie na zawsze. Co więcej, budzi w nim instynkty, które pchają go na ciemną stronę. Ale czy to wystarczy, by uratować tę miłość?”


Książka Loveink you


  Issac wraz ze swoim przyjaciółmi prowadzi studio tatuażu, w którym kręcony jest program. Dzięki show ich życie się zmienia, nie biedują i nie martwią się o pieniądze. Issac jest rozrywkowy, lubi dobrą zabawę i sex. Sypia z wieloma kobietami, a także klientkami studia tatuażu. Wszystko się zmienia, gdy poznaje Ninę. Dziewczyna różni się od innych, jakie spotyka Issac, jest nie tylko ładna, ale i dobra, pełna życia i tajemnicza. Nina pozytywnie wpływa na Issaca, który chce się dla niej zmienić. Zaczynają się spotykać, nie są to jednak spotkania, do jakich przywykł chłopak. Zaprzyjaźnia się z Niną, opiekuję się nią i zaczyna darzyć nieznanymi dla niego uczuciami. Nina skrywa tajemnicę, która wszystko zmieni. Co ukrywa dziewczyna? Jak zakończy się znajomość tej dwójki?

  Loveink you to książka z początku prosta i lekka o młodych ludziach. Praca, zabawa, przyjemności, życie w show-biznesie, uczucia, problemy. Z czasem akcja się rozkręca, pojawiają się tajemnice, sekrety, które wywołują zaskoczenie i smutek. Jako czytelnik miałam swoje podejrzenia co do tajemnicy Niny, ale mimo to wywołały one u mnie łzy. To, co spotkało dziewczynę, jest trudne i niesprawiedliwe. Los stawia ją na trudnej drodze, bez nadziei na szczęśliwą przyszłość. Issac nie zamierza jednak na to pozwolić i zaczyna nierówną walkę. Nie zdradzę Wam, o co chodzi, ale uprzedzam, że będzie się działo.


Loveink you recenzja książki


  Historia Niny i Issaca początkowo miała być przygodą, a stała się wyzwaniem i walką o życie. To piękna, ale smutna historia, która wywołuje liczne emocje. Bardzo mi się podobało, to co czytałam, jednak zakończenie dla mnie jest zbyt powierzchownie potraktowane. Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej na temat ostatnich wydarzeń, poznać odczucia bohaterów i mam nadzieję, że dostanę to w kontynuacji.

„Każdy je przecież miał. Niewidoczne dla oka rany, które skrywaliśmy w środku przed całym światem. Wstydziliśmy się ich. Baliśmy się. Przypominały nam one o przeszłości.”

Lubicie historię bad boya z good girl?


Za książkę dziękuję wydawnictwu

Sweet Secret odżywczy peeling-maska do ciała Farmona

Sweet Secret odżywczy peeling-maska do ciała Farmona


Macie swoje kosmetyczne uzależnienia? U mnie jednym z takich uzależnień jest peeling do ciała. Stosuję je często i w sporej ilości, aby cieszyć się gładką skórą. Jestem fanem mocnych zdzieraków, które jednocześnie pielęgnują skórę, a nie tylko ją złuszczają. Poznaję wiele produktów peelingujących, a ostatni z nich to peeling maska Sweet Secret.


Peeling do ciała sweet secret

Peeling znajduje się w sporej plastikowej puszce o pojemności 200g. Wygląd opakowania jest przyjemny, etykietę zdobią składniki aktywne peelingu. Zawartość zabezpieczona jest sreberkiem. W środku znajduję się cukrowy peeling o obłędnym zapachu. Jest to aromat czekolady z nutką czegoś cytrusowego, bardzo przyjemny i zjawiskowy. Konstrukcja jest średnio gęsta w stroną rzadkiej, warto wymieszać zawartość przed użyciem, aby wszystko się połączyło. Peeling zawiera w sobie sporą ilość drobinek cukru otoczonych w oleistej "mazi".


Cukrowy peeling do ciala

Sweet Secret to produkt, który uważam za hit. Jest extra i z wielką przyjemnością po niego sięgam. Łatwo rozprowadza się na skórze mimo rzadkiej konstrukcji, jest mocny przez ostre kryształki cukru. Peeling skutecznie usuwa martwy naskórek złuszczając go i pobudza krążenie. Zawartość olei w składzie sprawia, że produkt dodatkowo natłuszcza skórę i ją odżywia. Producent namawia, aby zostawić roztarty peeling na skórze na 3 minuty jako maskę. Ten zabieg ma na celu dodatkowo pielęgnować skórę. Po zmyciu produktu ciało jest pokryte delikatną oleistą powłoczką, więc nie ma potrzeby nakładać balsamu po kąpieli. Skóra po zastosowaniu peelingo-maski jest gładka, miękka i nawilżona. Ja stosuję ten produkt 2 razy w tygodniu i jest to wystarczające, aby skóra była w dobrym stanie. Peeling stosuje także na dłonie, sięga po niego także mój mąż i jest zadowolony jak wpływa na stan jego rąk. Świetnie oczyszcza skórę i ją zmiękcza, a także rozjaśnia.


Lubicie peelingi cukrowe? Jaki hit macie wśród peelingów do ciała?


Copyright © Anszpi blog , Blogger