„Naturalna odporność. Radzi Matka Aptekarka”, Ana Krysiewicz

„Naturalna odporność. Radzi Matka Aptekarka”, Ana Krysiewicz

 

   Wrzesień to czas, kiedy odporność w moim domu zostaje wystawiona na próbę. Córka idzie do przedszkola, ma kontakt z dziećmi, często z chorymi dziećmi i przynosi do domu różne infekcje. Od trzech lat schemat się powtarza, początek jesieni równa się u nas początkiem chorób. Staram się dbać o siebie i swoją rodzinę, wzmacniać naszą odporność, ale nie zawsze jest to skuteczne. Zainteresowałam się książką „Naturalna odporność. Radzi Matka Aptekarka”, która zmieniła moje spojrzenie na odporność.


Naturalna odporność Matka Aptekarka radzi

  „Naturalna odporność. Radzi Matka Aptekarka” to książka, która jednocześnie jest poradnikiem dla rodziców i nie tylko. Jak wskazuje tytuł książka, została napisana przez farmaceutkę, która zna temat odporności, leków i całej otoczki chorobowej na wylot. Autorka uczy dbać o siebie, swoją odporność, tłumaczy, w jaki sposób ją wzmocnić ją na nowoczesny sposób, a także wykorzystując stare i tradycyjne babcine metody. Jej rady pomagają odnaleźć się w dziedzinie odporności, poznać suplementy i produkty, które naprawdę wspierają naszą odporność.




  Książka podzielona jest na osiem rozdziałów, a każdy z nich jest rozbudowany i dokładnie przedstawiony. Autorka w prosty i przystępny sposób przekazuje informacje, czytając książkę można się poczuć jak w trakcie rozmowy z koleżanką. Tematy, jakie porusza aptekarka to: jak zbudować odporność przed sezonem infekcyjnym?, apteczka dla dzieci i dorosłego, suplementy poprawiające odporność, co robić, kiedy dziecko zachorowało? Bardzo podoba mi się podział informacji ich przedstawienie i wyjaśnienie wszystkiego. Nie ukrywam, że wiele informacji mnie zaskoczyło, niektóre były sprzeczne z moimi przekonaniami. Jednak wiele rzeczy także mnie zachwyciło, podoba mi się, że w książce są przepisy na naturalne leki, które można zrobić w domowej kuchni.


Naturalna odporność recenzja książki


  Porady Matki Aptekarki to pierwszy krok do zachowania odporności i zdrowia. Ana zwraca uwagę na wiele aspektów mających wpływ na naszą odporność, warto je sprawdzić na sobie i przekonać się, czy działają. Ja jestem pozytywnie nastawiona do kilku zmian, jakie chcę wprowadzić w swoim domu po przeczytaniu tej książki. Myślę, że będąc rodzicem, ale także chcąc naprawdę o siebie zadbać, warto zainteresować się tym poradnikiem i go przeczytać.

  W jaki sposób dbacie o swoją odporność? Korzystacie z dobrodziejstw natury, aby o siebie dbać?

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza.


„Club Sensual Desire”, K. A. Zysk

„Club Sensual Desire”, K. A. Zysk

 

   K. A. Zysk to autorka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie swoją książką „Toksyczna miłość”. Historia, jaką przeczytałam, wywołała u mnie wiele emocji, była trudna i została w mojej pamięci. Niedawno pojawiła się nowa książka autorki- „Club Sensual Desire”, zaciekawiona opisem postanowiłam ją poznać. Po jej przeczytaniu utwierdziłam się w przekonaniu, że twórczość Kasi to coś dla mnie.


Club Sensual Desire

„Pożądanie. Bogactwo. Tajemnica. Seks. Miłość.

Julianne i Austin padają ofiarami spisku rodziców, którzy chcą zaaranżować ich małżeństwo. Kobieta jest zrozpaczona, bo zawsze marzyła o prawdziwej miłości. Jej przyszły mąż – Austin, w przeszłości zraniony przez narzeczoną, traktuje kobiety przedmiotowo. Wolny czas spędza w nocnym klubie Sensual Desire, gdzie potajemnie spotyka się ze swoją uległą – Sabriną, która chętnie spełnia jego erotyczne fantazje.

Początkowo zarówno Austin, jak i Julianne podchodzą do pomysłu rodziców z niechęcią, jednak już podczas pierwszego spotkania zaczyna między nimi iskrzyć. Narastające pożądanie powoduje, że mężczyzna proponuje Julianne po ślubie seks bez uczuć.

Czy ten niebezpieczny układ skończy się dla nich szczęśliwie? Czy Austin zdoła znowu zaufać kobiecie? Czy Julianne będzie gotowa, aby wkroczyć w mroczny świat Sensual Desire, pełny rozkoszy i bólu?”


Książka Club Sensual Desire

  Julianne i Austin zostali zeswatani przez swoich rodziców, którzy chcą połączyć swoje firmy i zbudować potężne imperium. Młodzi nie mają nic do powiedzenia, mają zostać małżeństwem i w przyszłości odziedziczyć spadek. Julianne nie podoba się ten pomysł, nie chce wiązać się z kimś, kogo nie zna, a przede wszystkim nie kocha. Austin traktuje całą sprawę jak farsę, nie zamierza dopuścić do siebie żony, ma tylko ładnie wyglądać przy jego boku, kiedy trzeba i to wszystko. Podczas ich pierwszego spotkania rodzi się pożądanie, ale i niechęć do siebie. Oboje mają mocne charaktery i podchodzą do swojej wspólnej przyszłości z planem, który dla drugiej strony się nie liczy. Dochodzi do ślubu, jednak nie jest to szczęśliwy dzień dla młodych. Julianne liczy, że mąż z nią będzie, a on w noc poślubną idzie do swojej podwładnej i spędza z nią czas w Klubie Sensual Desire. Po czasie Austin proponuje Julianne układ, gdzie będzie ich łączył tylko sex, bez uczuć, kwiatków i serduszek. Czy uda im się utrzymać małżeństwo na sexie? Co kryje w sobie Sensual Desire i dlaczego Austin tam chodzi?

  Club Sensual Desire to książka, która może dawać złudzenie zwykłego romansu, a tak naprawdę skrywa w sobie trudne tematy. Bohaterowie nie mają łatwego życia, mimo iż są młodzi, piękni i bogaci. Julianne jest trzymana pod kloszem ojca, a Austin skrywa w sobie rany, które zadała mu kobieta. Julianne marzy o prawdziwej miłości, a Austin nie zamierza nigdy pokochać kobiety, nie chce bawić się w czułości i rodzinę. Ich zaaranżowane małżeństwo dla obojga jest trudne, oboje mają inną wizję trwania w związku. Niestety nic nie po ich myśli. Autorka pokazuje, że miłość nie jest łatwa, że potrafi ranić, ale nie można się na nią zamykać. Nie wszystkie kobiety są takie same, nie ocenia się każdej na podstawie jednej. Nie należy zamykać serca, ale też nie można zmuszać kogoś do kochania. Miłość bohaterów nie jest łatwa, oboje muszą przejść przed wyboistą drogę, aby zrozumieć, co czują i jak chcą żyć. Drugą ważną rzeczą jest władza rodziców nad dziećmi, nie może tak być, że w dzisiejszym świeci dorośli ludzie zmuszani są do małżeństwa w imię pieniędzy. W książce mamy do czynienia z upodobaniami BDSM, czyli jeden z partnerów jest osobą dominującą, a drugi uległym. Para „w łóżku” traktuje się nie równo, ale wszystko, co się dzieje jest za zgodą dwóch stron. Ktoś rządzi, a ktoś się temu poddaje, są kary i nagrody, kontrolowana przemoc.


Club Sensual Desire recenzja książki

  Książka jest erotykiem, ale napisana ze smakiem i wyczuciem. Sceny sexu i opisy zabaw BDSM są przedstawione w akceptowalny sposób, nie ma tutaj odrzucających czy oburzających opisów. Podoba mi się prostota, w jaki sposób autorka przedstawia świat BDSM. Cała historia jest fajnie napisana, chce się po prostu ją poznawać, a czytanie sprawia przyjemność. Intrygi, układy, namiętność, sex, kłamstwa, zdrada i emocje, z jakimi spotykają się bohaterowie, są rzeczywiste. Odczuwa się, to, co oni przechodzą. Ta historia mogłaby naprawdę się wydarzyć, jest dość realna i prawdziwa. Fabuła jak najbardziej mi się podobała i zachęcam do przeczytania tej książki.

„Miłość nie zna barier, przeskakuje płoty, penetruje ściany, by dotrzeć do miejsca pełnego nadziei.”


  Lubicie książki z motywem DBSM? Jak postrzegacie takie historie?


Za książkę dziękuję autorce i wydawnictwu Pascal

„Robię Włosing, czyli jak świadomie i skutecznie dbać o włosy!”, Agnieszka Niedziałek

„Robię Włosing, czyli jak świadomie i skutecznie dbać o włosy!”, Agnieszka Niedziałek

 

   Lubię książki z działu uroda, mam kilka takich i chętnie do nich zaglądam. Fajnie, jest się uczyć od specjalistów w danej dziedzinie i czerpać z ich wiedzy. Z takim podejściem postanowiłam poznać nową na rynku książkę dotyczącą pielęgnacji włosów „Robię Włosing, czyli jak świadomie i skutecznie dbać o włosy!”. Autorka książki Agnieszka Niedziałek to prawdziwa królowa polskiego włosomaniactwa, którą warto śledzić.


Książka robię włosing

  „Robię Włosing, czyli jak świadomie i skutecznie dbać o włosy!” to książka przypominająca encyklopedię, w której znajdziemy multum informacji dotyczących włosów, ich pielęgnacji, wyjaśnienie definicji, tabelki i odpowiedzi na włosowe problemy. W twardej oprawie na 350 stronach książki autorka przekazuje swoją wiedzę w przystępny dla każdego sposób. Styl całej książki jest przyjemny w odbiorze, format treści łatwo przyswoić i zapamiętać. Podoba mi się to, że autorka przedstawia wszystko w normalny sposób, bez udziwień i zbędnych informacji.


Robię włosing czyli jak świadomie i skutecznie dbać o włosy


  W książce znajdziemy 20 rozdziałów, każdy z nich jest rozbudowany i zawiera w sobie dużo informacji. Nie będę wszystkich opisywać, jednak wymienię je, abyście mogli wyobrazić sobie zasób treści jakie znajdziemy w książce. Tak więc mamy takie działy:
- Wszystko, co musisz wiedzieć o włosach
- Akcesoria do pielęgnacji
- Produkty do pielęgnacji włosów
- Trzy filary pielęgnacji
- Jak czytać składy kosmetyków
- PEH
- Problem: porost włosów
- Problem: przetłuszczanie
- Problem: łupież
- Problem: puszczeni się włosów
- Problem: zniszczone włosy
- Problem: brak objętości
- Stylizacja kręconych włosów
- Przede wszystkim ochrona
- Farbowanie
- Przygotowanie ziołowych mieszanek koloryzujących
- Włosingowy DIV
- Dodatki i kontrowersyjne zabiegi
- Co robić, gdy świadoma pielęgnacja nie daje wymarzonych efektów
- Podsumowanie


Robię włosing książka

  Jak widzicie autorka porusza bardzo dużo kwestii związanych z pielęgnacją włosów. Każdy temat szczegółowo omawia i pomaga w rozumieniu problemu, a także rozwiązaniu. Uważam, że książka naprawdę jest super sformułowana i pomocna. Sama w świecie włosomaniactwa jestem kilka lat, w tym czasie miałam wzloty i upadki. Moja wiedza na temat włosów i ich pielęgnacji jest obszerna, a mimo to książka zaskoczyła mnie. Wiele informacji było dla mnie nowych, niektórymi tematami wcześniej się nie interesowałam, a teraz z chęcią o nich przeczytałam. Nauczyłam się także nowych rzeczy, utrwaliłam i odświeżyłam te które już znałam. Jestem zadowolona, że ta książka się u mnie znalazła. Myślę, że każda kobieta, która chce mieć zdrowe i piękne włosy powinna poznać tę książkę i wykorzystać poznane porady w swojej pielęgnacji włosów.
Książka „Robię włosing” nie jest pierwszą książką dotyczącą pielęgnacji włosów jaką czytałam, ale nie chce porównywać jej do pozostałych. Każda z książek jakie posiadam jest inna, mimo że dotyczy tego samego tematu. Autorki w inny sposób przedstawiły wszelkie informacje i podeszły po swojemu do tematu. Książki fajnie się uzupełniają, dlatego nawet jeśli macie już jakąś w swojej biblioteczce nie pomijajcie tej propozycji. Myślę, że warto po każdą sięgnąć, a ta dla mnie będzie numerem jeden jeśli będę szukać wskazówek do pielęgnacji swoich włosów.


Robię włosing recenzja książki


  „ Robię Włosing, czyli jak świadomie i skutecznie dbać o włosy!” znajdziecie w dziale nowości na Tania Książka. Polecam jednak zapoznać się z całym działem „Uroda i kosmetologia”, gdzie znajdziecie wiele ciekawych poradników na temat pielęgnacji i nie tylko.

 

  Lubicie czytać poradniki urodowe? Skusicie się na opisaną książkę?

 

Wpis powstał we współpracy z Tania Książka

 

Kolekcja lakierów hybrydowych Iguana Nails Company

Kolekcja lakierów hybrydowych Iguana Nails Company

 

   Kilka tygodni miałam przerwy od lakierów hybrydowych, moje paznokcie przechodziły kryzys. Łamały się, kruszyły, a nawet pękały na płytce. Kiedy wszystko wróciło do normalności, ja wróciłam do robienia hybryd. Długo czekały na mnie lakiery Nails Compny z niesamowitej kolekcji Iguana.


Lakiery hybrydowe Iguana Nails Company


  Iguana to kolekcja hybrydowych lakierów do paznokci z rewelacyjnymi efektami. Lakiery są magnetyczne, a jednocześnie posiadają maleńkie kawałeczki foli, która robie niesamowite wrażenie odbijając światło. Efekt na paznokciach odjazdowy. Można je stosować na dwa sposoby, na czarny lakier nakładamy warstwę lakieru i zostawiamy lub używamy magnesu i tworzymy wzory. Jestem pod wrażeniem, ile możliwości daje jeden lakier, a efekt zawsze zjawiskowy.

  Kolekcja Iguana liczy siedem kolorów, opisanych numerkami:
- 2001- lakier posiada drobinki foli w dwóch kolorach: fiolet i róż, magnetyczne drobinki mają odcień rdzy, rudości
- 2002- drobinki foli w kolorze złotym i różowym, a drobinki magnetyczne to mix: fioletu, zieleni, niebieskiego
- 2003- folia w odcieniu niebieskiego i fioletu, a drobinki mienią się na złoto i różowo
- 2004- drobinki foli są holo, mienią się na fioletowo i niebiesko, magnetyczne drobinki są granatowe
- 2005- różowa folia i piękne złote drobinki
- 2006- magnetyczne drobinki mają cytrynowy odcień, a folia ma odcień różu i fioletu
- 2007- złote i fioletowe drobinki foli i magnetyczne drobinki morskiego koloru

Hybrydy Iguana


  Chcąc opisać kolory tych lakierów, trzeba użyć wszystkie synonimy słowa super, ekstra, zjawiskowy. Naprawdę te lakiery to magia, są tak zachwycające, że trudno przejść obok nie zwracając na nie uwagi. Ja jestem szczerze zachwycona i z przekonaniem ogłaszam, że ta kolekcja to najlepsze dzieło marki Nails Company. Mam wiele lakierów, ale żadne tak mnie nie zauroczyły, jak te. Sami przyznajcie, że wyglądają oryginalnie i niepowtarzalnie. Moje słodzenie, dla wielu może być śmieszne, ale najważniejsze, że jestem zadowolona i każdemu polecam kupić przynajmniej jeden lakier z kolekcji i cieszyć się nietuzinkowym manicure.




  Lakiery zamknięte są w malutkich 6ml czarnych buteleczkach. Zdobi je kolorowy paseczek z odcieniem magnetycznych drobinek. Konsystencja jest średnio gęsta, dobrze rozprowadza się na paznokciach. Plusem jest delikatność i gładkość drobinek i foli, nie tworzą nierówności na płytce, idealnie zatopione są w lakierze. Cena lakieru 29,90zł.

   Lubicie magnetyczne lakiery? Co myślicie o połączeniu magnetycznych drobinek i foli w jednym lakierze?





„Sny Morfeusza”, K. N. Haner

„Sny Morfeusza”, K. N. Haner

 

   Powtarzałam wielokrotnie, że lubię mafijne historie. Jest to ten gatunek motywu w książkach, który można przedstawić na wiele sposobów, dzięki czemu czytelnik nie odczuje nudy. Na swoim koncie mam wiele przeczytanych książek mafijnych, a teraz dołączyła do nich seria od K.N. Haner „Mafijna miłość”. „Sny Morfeusza” to pierwszy tom czteroczęściowej historii.


Sny Morfeusza

„Cassandra Givens od zawsze nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse za każdym razem kończą się złamanym sercem, a wybuchowy charakter, impulsywność oraz zgryźliwe poczucie humoru często wpędzają ją w kłopoty. Przeprowadzka do Miami otwiera nowy rozdział w jej życiu, a rozmowa kwalifikacyjna o pracę marzeń ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety, nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKeya — jej przyszłego szefa — komplikuje wszystko jeszcze bardziej.
Początek tej znajomości staje się źródłem fascynującego romansu, ale i dużych kłopotów. Cassandra traci głowę dla demonicznego Morfeusza. Między tą dwójką wybucha namiętność, nad którą nie potrafią zapanować. Adam vel Morfeusz wciąga Cassandę do gry, której zasady są bardzo proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.

Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?”


Sny Morfeusza

  Cassandra Givens jest młodym architektem i stara się o posadę w firmie Adama McKeya. Dziewczyna na rozmowie kwalifikacyjnej nie zainteresowała swoją osobą przyszłego szefa, a na koniec swoim niewyparzonym językiem powiedziała, co o nim myśli. Mężczyzna nawet na nią nie spojrzał i sam nie pokazał swojej twarzy. Na poprawę nastroju idzie w miasto, gdzie poznaje młodego i miłego chłopaka Tommego. Razem idą do tajemniczego klubu Mirrors, gdzie każdy uprawia sex. Tommy szybko znika z nowo poznaną dziewczyną, a Cassandra postanawia potańczyć. Dołącza do niej mężczyzna w masce i proponuje wspólne wyjście, dziewczyna się zgadza i tak odmienia swoje życie. Morfeusz to mężczyzna, z którym Cassandra spędza namiętną noc, a rano ucieka. Po powrocie do domu odbiera telefon oraz wiadomość, że została zatrudniona w firmie McKeya. Dziewczyna cieszy się ze swojej szansy, jednak kiedy pojawia się pierwszy dzień w pracy i poznaje swojego szefa, jest zaskoczona. Adam McKeya to jednocześnie Morfeusz, mężczyzna z klubu. Mężczyzna proponuje je układ, który ma się opierać na wspólnym sexie. Czy Cassanda zgodzi zostać kochanką swojego szefa? Kim naprawdę jest Adam i dlaczego przybiera imię Morfeusz?

  „Sny Morfeusza” to pełna tajemnic historia, gdzie zwykła dziewczyna wchodzi w świat niezwykłego sexu. Cassandra wpada po uszy, jej życie diametralnie się zmienia, a ona sama nie potrafi się w nim odnaleźć. Jej nowy przyjaciel Tommy potrzebuje wsparcia, a ona chce mu pomóc w trudnych chwilach. Nie jest to jednak łatwe, kiedy ma nad sobą nieznoszącego sprzeciwu szefa, który chce nią rządzić. Adam jej imponuje, a Morfeusz wprawia w stan euforii, a jednocześnie strachu. Cassandra nie ma łatwego zadania, musi odnaleźć swoją drogę i podjąć trudne decyzje. Historia tej trójki jest naprawdę gorąca, jest w niej dużo namiętności i jeszcze więcej sexu. Bohaterowie muszą zmagać się z tajemnicami, niebezpieczeństwem, stresem i chorobą. Wszystko jest zaplątane, nikt nie wie, co przyniesie jutro i co go spotka. Najciekawszą postacią jest Adam i jego dwa oblicza, chce się go szybko poznać. Cassandra to młoda i niezdecydowana kobieta, daje sobą manipulować i wplątuje się w niebezpieczny układ. Tommy to najmilszy bohater, mimo choroby jest pełen życia, które do końca chce przeżyć w swój sposób. Polubiłam go i mam nadzieję, że w kolejnych tomach nie będę musiała się z nim żegnać.


Sny Morfeusza recenzja książki


  „Sny Morfeusza” to jedna z tych książek, których ocenić nie potrafię. Plusem jest fajny pomysł na historię, dwa oblicza głównego bohatera, tajemniczy klub i czające się niebezpieczeństwo. To lubię i takie rzeczy mnie przyciągają do książki. Niestety jej czytanie nie było dla mnie najłatwiejsze, książka jest napisana dziwną małą czcionką, długo mi zajęło jej skończenie. Opisy wszystkiego dookoła i myśli bohaterów potrafią zmęczyć, wolę więcej wydarzeń i akcji. Bardzo dużo scen sexu, chwilami czułam przesyt, ale z drugiej strony chyba na tym ma opierać się ta książka. Myślę, jednak że chęć poznania kontynuacji mówi sama za siebie i mimo pewnych niedogodności będę czytać kolejne części. Jestem ciekawa, do czego doprowadzi romans Cassandry i Adama, jakie niebezpieczeństwo na nich czeka i co dzieje się w klubie w zamkniętej części dla zwykłych gości.

„Warto walczyć o kogoś na kim nam zależy. Nieważne czy to największy dupek na świecie, czy książę na białym rumaku.”


Czytaliście tę serię? Znacie „Sny Morfeusza”?


Za książkę dziękuję autorce i wydawnictwu Editio Red


„Mój Bodyguard”, Sonia Rosa

„Mój Bodyguard”, Sonia Rosa

 

   Twórczość Soni Rosy to dla mnie nowość, mimo chęci nie jestem w stanie znać wszystkich autorów choćby jednego gatunku książek. Mój bodyguard to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale na pewno nie ostatnie. Słyszałam o jej książkach pozytywne komentarze, dlatego postanowiłam poznać tę książkę. Czy było warto?


Mój bodyguard


„Bogata i rozpieszczona Olga musi radykalnie zmienić swój styl życia. Seksowny ochroniarz ma jej to zadanie ułatwić...

Olga myślała, że ma wszystko. Hubert, jej przystojny chłopak, prawnik z dyplomem prestiżowej brytyjskiej uczelni, niedawno poprosił ją o rękę, a ojciec, jeden z najbogatszych deweloperów w kraju, obiecał jej wesele godne księżniczki. Jednak nad jej bajką gromadzą się ciemne chmury – ktoś grozi jej ojcu, a pogróżki dotyczą również jej samej.

Wtedy pojawia się Aleks – przystojny i równie arogancki były agent rządowy, który na zlecenie jej ojca ma ją chronić przed zemstą niebezpiecznych ludzi. Dziewczyna jest jednak załamana radykalną zmianą stylu życia, a pewny siebie i nieznoszący sprzeciwu bodyguard od początku działa jej na nerwy.

Ludzie, którzy chcą skrzywdzić jej rodzinę, jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa – ktoś postrzelił jej ojca, a Olgę zaczyna oplatać misterna sieć kłamstw. Czy Aleks zdoła ją uratować? A może uparta i niezależna dziewczyna mu na to nie pozwoli?”


Mój bodyguard książka

  Olga to rozpieszczona córeczka tatusia, która ma to, co chce. Piękna z niewyparzonym językiem i mało ciekawią wizją na swoją przyszłość. Jest zaręczona z zamożnym prawnikiem. Hubert to mężczyzna, który myśli ciągle o sexie, można podejrzewać go o uzależnienie. Para wkrótce ma się pobrać, ich z pozoru ułożone i szczęśliwe życie się zmienia, kiedy ojcu Olgi ktoś grozi. Dziewczyna dostaje ochroniarza- Alexa. Mężczyzna jest młody, przystojny, zabawny i pociąga klientkę swojego szefa. Olga mimo planowanego ślubu myśli o swoim ochroniarzu. Ich drogi jednak szybko się rozchodzą. Ojciec dziewczyny zostaje zaatakowany, robi się gorąco. Kto chcę zrobić krzywdę dziewczynie i dlaczego? Czy bodyguard ochroni Olgę?


Mój bodyguard recenzja książki


  "Mój bodyguard" to lekka książka na jeden wieczór czyta się ją szybko i bez większego zainteresowania. Niestety nie wciągała mnie akcja, nie doznałam większych emocji w trakcie czytania, chwilami było nudno. Liczyłam na historię związaną z ochroniarzem, a większość książki jest poświęcona Oldze i Hubertowi, którzy głównie uprawiają sex. Za mało było bodyguarda, który moim zdaniem miał stanowić punkt główny całej historii. Bohaterowie nie zyskali mojej sympatii, trudno zrozumieć ich sposób bycia, najbliżej polubienia jest Alex, jako jedyny wydaje się normalny. Czuję rozczarowanie tą książką, liczyłam na fajny ognisty romans z ciekawą akcją. Na pewno pomysł na fabułę jest dobry, ale wykonanie nie zachwyca. Myślę, że wielu osobom spodoba się taka lekka historia, ale dla mnie to za mało. Lubię emocje, wrażenia, wybuchowe sytuacje i uczucia, którymi darzą się bohaterowie, a ja jestem w stanie je odczuć. Podobały mi się zabawne wydarzenia, które znajdziemy w książce, na pewno to dla mnie plus, że mogłam się uśmiechnąć pod nosem w trakcie czytania. Ciekawym pomysłem i wprowadzeniem czegoś innowacyjnego był wątek z przyjaciółką Olgi, który dodał pazura i pikanterii. Nie skreślam autorki i chętnie sięgnę po inne jej książki, aby móc wyrobić sobie zdanie o jej twórczości. Was zachęcam do poznania innych opinii o tej książce i zdecydowaniu czy to propozycja dla Was. Ja nie zachęcam do niej, ale też nie zniechęcam. Dla mnie 5/10.

„Prawdziwa miłość jest wolna od strachu.
Za mężczyznę, który zawładnąłby całym twoim sercem, wyszłabyś bez lęku i bez wahania.”


Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia.

  Znacie książki Soni Rosa? Czytaliście historie bodyguarda?


„Uwikłana”, Alicja Sinicka

„Uwikłana”, Alicja Sinicka

 

  Alicja Sinicka to moja ulubiona autorka thrillerów. Jej mroczna twórczość od pierwszych stron pochłania mnie niczym mrok, który przychodzi każdej nocy. „Uwikłana” to najnowsze działo autorki, wchodzące w skład serii „Uwikłane”. Każda historia dotyczy innych bohaterów i wydarzeń, dlatego można czytać je osobno. Pierwszy tom „Będziesz tego żałować” podobał mi się, więc z ciekawością zabrałam się do czytania tej historii.


Uwikłana Alicja Sinicka

"Zuza Wilk, poetka i instagramerka, zaczyna poznawać smak sukcesu. Jej debiutancki tom poezji okazał się bestsellerem, w planach ma kolejny, a profil na Instagramie rośnie z dnia na dzień. Mimo że dziewczyna rozwija skrzydła w działalności twórczej, sprawy rodzinne nie pozwalają jej w pełni cieszyć się tym, co osiągnęła. Wraz ze swoim chłopakiem, Michałem, postanawia wyjechać do urokliwego domku położonego w spokojnej miejscowości Zadry. Ale nie będą niestety sami: są tam już brat bliźniak Michała oraz ich wspólna przyjaciółka. Postarają się nie wchodzić sobie w drogę.

Zuza chce wyciszyć myśli i skoncentrować się na pracy nad drugim tomem poezji. Jednak powoli nabiera przeświadczenia, że wokół niej dzieją się niepokojące rzeczy. Ogarnia ją coraz większy lęk. Czy ktoś za tym stoi? Czy da się wytłumaczyć to, co ją spotyka? Czy dom tuż przy lesie, który miał być jej schronieniem, okaże się pułapką?"


Uwikłana książka

  Zuza pisze wiersze, które publikuje je na instagramie. Jej konto się rozwija, przybywa czytelników, a ona tworzy drugi tomik swojej poezji. Dziewczyna wyjeżdża ze swoim chłopakiem do domu w lesie, gdzie ma w spokoju pisać. Jej ostatnie lata nie były łatwe, najpierw umarła jej mama, potem ojciec, siostra zaginęła w lesie podczas imprezy, na której dziewczyny były razem, upadła jej kawiarnia. Zuza jest zmęczona, te wydarzenie zniszczyły ją psychicznie, szuka ukojenia w pisaniu. Jej chłopak Michał pomaga jej na każdym kroku i wspiera. Kiedy razem zamieszkują w jego domu, życie Zuzy przybiera mroczny charakter. Dziewczyna zmaga się z przeszłością, która atakuje ją na każdym kroku. Ktoś chce jej śmierci, prześladuje ją i gnębi. Dziewczyna nie radzi sobie z tą sytuacją, czuje, że wariuje, nie pamięta nic z nocy, kiedy zaginęła jej siostra, a prześladowca zdaje się mieć informacje na ten temat. Czy Zuza odkryje, co stało się z jej siostrą i kto się na nią uwziął?

  „Uwikłana” to mroczna i trudna historia młodej dziewczyny, której los nie oszczędza. Bohaterka i jej towarzysze zostali w ciekawy sposób wykreowani, fabuła jest pełna niepokoju, strachu i tajemnic. Autorka od pierwszych stron wprowadza czytelnika w stan niepewności, trudno odgadnąć co jest prawdziwym wydarzeniem, a co wytworem wyobraźni Zuzy. Początkowo trudno było mi zrozumieć tę historię, chwilami czułam się nią przytłoczona i znudzona, brakowało mi mocniejszych zwrotów akcji. Kiedy się wkręciłam, kartki poszczególnych stron uciekały mi w szybkim tempie. Autorka stworzyła niewiarygodnie ciężką historię z psychologicznym tłem, to co spotkało główną bohaterkę, jest zaskakujące. Spodziewałam się szokującego zakończenia, ale to jakie na mnie czekało było całkowicie nieoczekiwane. Nauczyłam się, że Alicja pisze książki, gdzie zakończenia trudno przewidzieć, ale tutaj do ostatniego momentu nawet nie przeszło mi przez myśli, że taki będzie finał. Liczne poszlaki i ślady, kierujące nasze myśli na „sprawców” zaginięcia siostry Zuzy i jej prześladowcy namieszały mi w głowie. Jeśli macie ochotę na historię z gęstą atmosferą, chcecie pobawić się w detektywa, to ta książka jest dla Was idealna.


Uwikłana recenzja


  Zaglądnijcie do działu nowości na Tania Książka, a znajdziecie tam wiele ciekawych propozycji książek na jesienne wieczory. Sama zwrócę uwagę na książki w świątecznym klimacie.

„Wysoka wrażliwość to więzienie.
Człowiek cały czas czuje się osaczony przez własne emocje.”


  Lubicie thrillery? Czytacie książki Alicji Sinickiej?



Wpis powstał w ramach współpracy z Tania Książka.


Pomysły na prezenty na święta w Douglas

Pomysły na prezenty na święta w Douglas

 

   Mam wrażenie, że czas ostatnio płynie szybciej i każdy dzień ucieka, zanim się obejrzę. Nadmiar pracy i obowiązków sprawia, że się gubię i nie zawsze mam kontrolę na upływającym czasem. Postanowiłam to zatrzymać, zaplanować najbliższe tygodnie na miarę swoich możliwości i skupić się na najważniejszych rzeczach. Na mojej liście znalazł się punkt „prezenty na święta”, nie chcę tego odkładać na ostatni moment, dlatego już teraz planuję upominki dla bliskich. Was także zachęcam do zakupu świątecznych prezentów wcześniej i mam kilka propozycji, które znajdziecie w drogerii Douglas.

 



  Drogeria Douglas to kopalnia produktów, które idealnie nadadzą się na prezent pod choinkę. Bogaty asortyment daje możliwość wybrania upominku dla każdego, bez względu na wiek, płeć czy pokrewieństwo. Kosmetyki do makijażu, produkty pielęgnacyjne, perfumy na święta i akcesoria to klasyczne prezenty, ale jednocześnie trafne i są dobrze odbierane przez osoby nimi obdarowane. Wybierając prezent dla bliskiej osoby, należy pamiętać o jej upodobaniach i potrzebach. Dobrze jest wcześniej przeprowadzić małe śledztwo i sprawdzić np. jakie produkty lub perfumy się kończą, podpytać jakie kosmetyki/perfumy ktoś chciałby poznać lub czy marzy o czymś wyjątkowym.
  Poznajcie kilka propozycji prezentów na święta:

  • Perfumy- zawsze i wszędzie perfumy jako prezent są u mnie na pierwszym miejscu. Jako fanka pięknych zapachów, sama takimi obdarzam swoich bliskich. Ważne jest jednak, aby znać gust osoby, której chcemy podarować perfumy. Na uwagę zasługują klasyki znanych marek perfumach np. Carolina Herrera, Dior, Chloe, Paco Rabanne, Chanel.
  • Zestaw kosmetyków do włosów- włosy są wizytówką kobiet, zadbane dodają uroku i klasy ich właścicielce. Warto wybrać zestaw takich produktów, które pomogą utrzymać pasma w dobrym stanie. Takie zestawy posiada marka T-LAB Professioanl, wśród których znajdziemy wiele propozycji do rodzaju i potrzeb włosów.
  • Zestaw kosmetyków do twarzy- pielęgnacja twarzy jest kluczowa, aby wyglądać młodo. Myślę, że każdy ucieszy się z zestawu, dzięki któremu będzie mógł o siebie zadbać. Dodatkowo pięknie zapakowany zrobi wrażenie. Dla kobiet może to być zestaw od Caudalie, a dla mężczyzn od Kann.
  • Świece- święta to magiczny czas, który warto umilić świecą. Piękny zapach i wyjątkowy klimat, jaki zapewnia palenie świec, spodoba się fanom romantyzmu, rodzinnego ciepła i aromatycznych zapachów. Świece Yankee Candle oferują zapachy dostosowane do zimowego i świątecznego czasu, np. Letters To Santa, Snowflake Cookie, Snow In Love.


  Wybierając prezenty w drogerii Douglas, jest możliwość skorzystania ze świątecznego serwisu, który: daje możliwość zwrotu zamówionego towaru do 60dni, bezpłatne zapakowanie prezentu w ozdobny papier lub torebkę, darmową dostawę od 49zł.

Macie już plany na świąteczne prezenty?

 

Wpis powstał w ramach współpracy z drogerią Douglas.
 

Copyright © Anszpi blog , Blogger