„Femme Fatale”, Katarzyna Nowakowska

„Femme Fatale”, Katarzyna Nowakowska

 

   Kasia swoją nową serią Skandal wywołała niemałe poruszenie w świecie książek. Femme Fatale to kontynuacja pierwszej części Skandal, która skończyła się rozbitym sercem i wielkim zawodem. W tej książce skandal miał się powtórzyć, czy tak było?


Famme Fatale

„Za dnia- elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy- zmysłowa, namiętna i nienasycona.

Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i… Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.

Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.
Entliczek, pentliczek- na kogo wypadnie… Dla którego z nich okaże się femme fatale?”


Famme Fatale opis książki

  Julia po skandalicznym wydarzeniu z Jamesem wyjeżdża do Paryża i tam zaczyna pracę jako asystentka Gasparda. Sprawa szybko się komplikuje, kiedy były kochanek, ale pojawia się w roli wspólnika pracodawcy Juli. Uśpione emocje wracają do kobiety, ale stara zachowywać się profesjonalnie. Pamięta kłamstwa Jamesa, o tym, że ma żonę, a ona nie zamierza być tą drugą. Gaspard pomaga jej, jest otwartym człowiekiem, który podchodzi do życia na luzie. Pomiędzy Julią, a Gaspardem wybucha pożądanie, obok czai się James, który chce zbliżyć się do kobiety. Którego z mężczyzn wybierze? Czy James wyzna swoje tajemnice Juli i pokaże jej swoje prawdziwe zamiary?

  Femme Fatale zaskakuje na każdym kroku, nie spodziewałam się, że losy Juli tak się skomplikują. Ona jedna i dwóch przystojnych mężczyzn, jednego kocha, a z drugim poznaje Francuzki świat, podejście do pracy i sexu. W książce nie brakuje zwrotów akcji, zaskoczeń i emocji. Julia przechodzi przemianę, nie jest już marionetką swojej rodziny, robi, co chce i jak chce. Jej pewność siebie wzrasta, a ona sama czuje, że dojrzewa. James i Gaspard są przyjaciółmi, ale różni je wszystko, no prawie wszystko, łączy ich zainteresowanie do Julii. Czy ta wzajemna adoracja jednej kobiety zniszczy ich przyjaźń? A może obaj mają ukryty cel w swoim zachowaniu? Książka kończy się wielkim zaskoczeniem, Julia ma na swoim koncie kolejny skandal, ponownie złamane serce i otwarte drzwi do nowego życia. Czekam niecierpliwie na kontynuację i kolejny skandal, a jestem pewna, że taki się pojawi.


Famme Fatale recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Famme Fatale
Cykl: Skandal (tom 2)
Autor: Katarzyna Nowakowska
Wydawnictwo: Burda Książki
Ilość stron: 282

„-Emocjonalnie się angażujesz nieco za bardzo (…) Mówiłem ci, że możemy sobie ufać, spędzać razem czas, pieprzyć się, ale…
- Ale bez emocji?!
- Tak jest łatwiej, Julio. Tłumaczyłem ci.
- Tak, tłumaczyłeś,ale ty to ty, a ja to ja. W dodatku wydawało mi się, że zaangażowanie nie jest jednostronne, ale najwidoczniej się pomyliłam.
- Julio, robisz problem tam, gdzie go nie ma.”



  Znacie książki polskiej Królowej Dramatów? Zaciekawiła Was historia skandalu Juli?


 Kosmetyki naturalne Vanila Natural Blends

Kosmetyki naturalne Vanila Natural Blends

 

  VANILA Natural Blends to młoda marka, która niedawno weszła na rynek. Firma oferuje naturalne produkty, które cechuje dobry skład. W asortymencie znajdziemy akcesoria kąpielowe oraz produkty do ciała: balsamy, eliksiry, masła i peelingi. Miałam okazję poznać serię Dzika Malina: wygładzający peeling do ciała i ujędrniający balsam do ciała.


Kosmetyki Vanila Natural Blends

Wygładzający peeling do ciała Dzika Malina Vanila Natural Blends


  Peeling umieszczony jest w szklanym słoiczku i pojemności 250ml. Opakowanie zdobi różowa etykieta z informacjami dotyczącymi produktu. Konsystencja jest gęsta i mięsista. Drobinki soli są sporej wielkości, zanurzone w oleistej strukturze, mimo to peeling jest trochę suchy, dopiero w kontakcie z wodą staje się płynniejszy i ma dobry poślizg na skórze. Peeling pachnie delikatnie malinami, jest to aromat przypominający gumę mambę malinową.


Peeling dzika malina


  Peeling Dzika Malina zrobił na mnie super wrażenie. Konsystencja jest ok, łatwo rozprowadza się na skórze, drobinki nie rozpuszczają się zbyt szybko. Podczas masażu wytwarza się bardzo minimalna ilość pianki, która dodatkowo myję skórę. Ciało po zastosowaniu peelingu jest niesamowicie gładkie niczym jedwab. Skóra jest oczyszczona z martwego naskórka, odświeżona, rozjaśniona, miękka, nawilżona i wygląda zdrowo. Malinowy zapach utrzymuje się dłużą chwilę.


Peeling dzika malina recenzja


  W składzie peelingu znajdziemy: sól morską, masło shea, olej arganowy, olej ze słodkich migdałów, olej z krokosza barwierskiego, olej jojoba, olej z nasion malin, olej z nasion słonecznika, glicerynę.



Ujędrniający balsam do ciała Dzika Malina Vanila Natural Blends


  Balsam znajduje się w ciemnym szklanym słoiczku o pojemności 180ml. Na opakowaniu znajdziemy informacje na temat produktu. Konsystencja jest treściwa, aksamitna i kremowa w białym kolorze. Zapach przypomina maliny, ale ma w sobie dziwną nutkę czegoś jeszcze.


Balsam do ciała dzika malina


  Balsam Dzika Malina przyjemna rozprowadza się na skórze, jest gęsty, więc niewielka ilość potrzebna jest do posmarowania większej części ciała. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej/lepkiej warstwy na skórze. Ciało staje się wyjątkowo miękkie w dotyku, jest gładkie, odżywione i nawilżone. Efekty utrzymują się dość długo, nawet do kolejnego dnia wieczorem ok. doby.


Dzika malina balsam do ciala


  W składzie balsamu znajdziemy: olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, olej z kiełków pszenicy, olej z nasion malin, wyciąg z kwiatów gorzkiej pomarańczy, olej jojoba, olej z nasion słonecznika.

  Vanila Natural Blends to marka, którą chce szczerze polecić. Opisane kosmetyki otrzymałam w ramach współpracy, ale nie ma to wpływu na moją opinię na ich temat. Recenzje są rzetelne, pokazują moje zadowolenia z produktów. Kuszą mnie inne produkty i być może pojawi się ich recenzja na blogu.



Lubicie naturalne kosmetyki? Znacie markę Vanila?



„Wybrana przez mafię”, Ada Tulińska

„Wybrana przez mafię”, Ada Tulińska

 

   Mafijne klimaty to, coś, co lubię w książkach. Seria Ady Tulińskiej Bracia Vedetii opowiada trzy historie miłości, która zrodziła się w mafijnym świecie. Wybrana przez mafię to trzeci tom serii, którą polubiłam. Tym razem poznajemy historię gorącego Roberto i Wandy.


Wybrana przez mafię

„Wanda ma doświadczenie w byciu ślepą i głuchą wtedy, kiedy tego się od niej oczekuje. Nie zadaje pytań, nie docieka, nie ocenia. W ten sposób zarabia na życie.

Za pensję, której pozazdrościć mógłby jej niejeden menedżer z korporacji, Wanda sprząta rezydencję bezwzględnego mafiosa. Czasem oznacza to konieczność poznania wszystkich sposobów na usunięcie śladów krwi z drogich dywanów, ale to praca z gwarancją stałego dochodu. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy – a zwłaszcza pieniądze i łaska szefa mafii.

Kiedy ojciec Wandy traci źródło utrzymania, dziewczyna nie ma wyboru – musi przeprowadzić się za swoim pracodawcą na Sycylię. Na miejscu okazuje się, że zabójczo przystojny Roberto ma wobec niej zupełnie inne plany. Wanda nie może już dłużej pozostawać w cieniu. Oczy przedstawicieli skłóconych sycylijskich gangów zwrócone są właśnie na nią.”


Bracia Vedetii

  Wanda jest gosposią w domu Vedetii, a jednocześnie przyjaciółką Juli i Łucji. Prosta i skromna dziewczyna, potrafi milczeć i nie zwracać uwagi na „pracę” swojego szefa. Niestety traci pracę w domu mafioza i dostaję posadę w klubie walk. Kiedy jej ojciec traci pracę, a matka wymaga drogiego leczenia, Wanda zostaje zmuszona wyjechać na Sycylię i pracować dla Robetro. Jest to jeden z braci Vedetii, przystojny Włoch. Mężczyzna nie zwracał wcześniej uwagi na dziewczynę, a gdy się to zmieniło, chce się z nią zabawić. Kobieta jest twarda i nie chce ulec urokowi mafioza. Ich relacje są napięte, oboje poznają się coraz lepiej i wybucha między nimi namiętność. W mafijnym świecie jednak nie ma miejsca na uczucia, są układy i zobowiązania, które musi wypełnić Roberto. Wanda staje na celowniku mafii, czy uda się ją ochronić? Czy Roberto zostanie lojalny ojcu i mafijnej rodzinie, czy poświęci władze dla sprzątaczki?


Ada Tulińska Wybrana przez mafie


  Wybrana przez mafię to książka, która pokazuje, że miłość potrafi złamać nawet największego twardziela i skruszyć jego serce. Roberto w pierwszym tomach serii przedstawiony był jako groźny i nieustraszony mafijny boss, w tej części się zmienia, staje się przyjemniejszy. Zmieniłam o nim swoje zdanie. Wanda ma kompleksy ma punkcie swojego wyglądu, jednak mimo to jest podziwiana przez mężczyzn. Pokazuje to, że kobieta jest piękna w każdym rozmiarze i potrafi się podobać. Książka nie jest rozlewem krwi, mafijne klimaty są stonowane, ale potrafią wywołać gęsią skórkę. Akcja płynie dynamicznie, pojawiają się zwroty akcji i zaskoczenia, jednak zakończenie mnie zdziwiło. Spodziewałam się chyba czegoś innego, większego „wybuchu”. Autorka wprowadziła do gry nowego brata Vedetti, mam nadzieję, że jego historia znajdzie się na kartkach kolejnej książki. Zostały niedokończone pewne wątki, co pozostawia niedosyt i wzbudza ciekawość.


Recenzja książki Wybrana przez mafię


  Informacje techniczne:
Tytuł: Wybrana przez mafię
Seria: Bracia Vedetti
Autor: Ada Tulińska
Wydawnictwo: Kobiece, Niegrzeczne książki
Ilość stron: 304

„W jego świecie każda rana zasklepiała się posypana kasą. Jednak pieniądze to nie wszystko.”


Lubicie mafijne książki?

 


Bamboo A Anti Grease Scalp Serum O’right- bambusowy peeling enzymatyczny ze sklepu Topestetic

Bamboo A Anti Grease Scalp Serum O’right- bambusowy peeling enzymatyczny ze sklepu Topestetic

 

   Pielęgnacja włosów i ich stan uzależniony jest od stanu skóry głowy. Jednym z etapów pielęgnacji skóry głowy jest jej oczyszczanie za pomocą peelingu. Peeling oczyszcza meszki włosowe, usuwa martwy naskórek i resztki po kosmetykach, reguluje wydzielanie sebum, zwiększa wchłanialność składników aktywnych w głąb skóry, unosi włosy u nasady. Uważam, że nie powinno się pomijać go w pielęgnacji i sama co 2 tygodnie go wykonuję. Aktualnie używam peelingu enzymatycznego Bamboo A Anti Grease Scalp Serum O’right.


Peeling enzymatyczny Oright


  Peeling umieszczony jest w miękkiej tubie o pojemności 240zl. Opakowanie jest schludne i proste, minimalistyczny wygląd nawiązuje do natury. Tubka posiada wygodny dziubek do nakładania produktu prosto na skórę głowy. Konsystencja peelingu jest przeźroczysta, ma strukturę lekkiego żelu. Nie zawiera w sobie żadnych drobinek, jest to produkt enzymatyczny. Pachnie owocowo i przyjemnie, zapach zmywa się po zastosowaniu szamponu.


Peeling Bamboo A Oright


  Peeling Bamboo należy nałożyć na suchą skórę głowy przed myciem. Najlepiej zrobić to przy użyciu przedziałków i na każdy wmasować porcję peelingu. Producent zaleca pozostawić go 3-5 minut i zmyć. Sama trzymam go troszkę dłużej do 10 minut i wtedy spłukuje. Produkt jest wydajny, wystarczy niewiele, aby pokryć skórę głowy. Należy zużyć go w ciągu 6 miesięcy od otwarcia, co może być trudne, patrząc na wydajność i pojemność opakowania.


Bamboo A Anti Grease scalp


  W składzie peelingu znajdziemy: wyciąg z wierzby liści białej, wyciąg z ryżu, ekstrakt z rumianku pospolitego, ekstrakt drożdżowy, wyciąg z nasion kasztanowca, pantenol, kofeinę, biotynę, ekstrakt z bambusa, kreatynę.

  Bamboo A Anti Grease Scalp wywołuje na skórze delikatne mrowienie, czuć chłód, zapewniają to enzymy. Peeling oczyszcza skórę głowy, sprawia, że jest ona odświeżona. Mam wrażenie, że po zastosowaniu peelingu skóra staje się jaśniejsza, bardziej widoczna między włosami. Pasma zostają odbite u nasady, zyskują objętość. Peeling nie powoduje swędzenia, podrażnienia czy łupieżu.


Peeling enzymatyczny do skóry głowy


  Peeling O’right to dobry produkt, jestem z niego zadowolona, nie zauważyłam żadnych minusów. Działanie jest fajne. Ogólnie polecam i zachęcam go poznania tego produktu. Dostępny jest w cenie 129zł w sklepie Topestetic.pl



Stosujecie peeling do skóry głowy?



„Rywale”, Vi Keeland

„Rywale”, Vi Keeland

 

   Lubię książki z motywem hate-love, ten moment, kiedy nienawiść zmienia się w miłość, potrafi wywołać gęsią skórkę. Historia przedstawiona w książce Rywale fajnie pokazuje tę przemianę, w końcu od nienawiści do miłości jeden krok. Vi Keeland ponownie zrobiła na mnie dobre wrażenie, jej twórczość powinien poznać każdy książko maniak.


Rywale Vi Keeland

„… I tak oto jesteśmy tu razem. Zamknięci. Dwoje zaciekłych rywali. Ogień i woda. Próbujemy posprzątać bałagan, który odziedziczyliśmy po przodkach, i się przy tym nie pozabijać. Mamy tę wojnę w genach. Jest tylko jeden problem – im bardziej ze sobą walczymy, tym mocniej pragniemy siebie nawzajem.”


Książka Rywale


  Rodzina Sterling i Lockwood nienawidzi się od lat. Dziadkowie Sophie i Westona kochali jedną kobietę, a ona kochała ich obu, a mimo to nie potrafiła wybrać jednego. Rozłam trójki przyjaciół zapoczątkował nienawiść przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Kobieta po swojej śmierci przekazała mężczyzną po 49% udziałów w swoim hotelu, obie rodziny chcą zdobyć 2% trzeciego udziałowca, aby przejąć władzę nad hotelem. Zadanie to przypada Sophie i Westonowi, mają poznać hotel, wycenić i odkupić udziały. Rozwiązanie przydzielonych misji wydaje się proste, jednak nienawiść i pożądanie nie ułatwiają sprawy. Sophie i Weston od lat pielęgnują w sobie nieuzasadnione pokłady nienawiści i wrogości od siebie. Wszystko się zmienia przy bliższym poznaniu, kiedy odkrywają przed sobą swoje oblicze. Czy uda im się pogodzić rodziny? Kto przejmie władzę nad hotelem?

  Rywale to książka, która wciąga, jednak z braku czasu czytałam ją chwilami wieczorami. Historia pokazuje jak poglądy i przekonania potrafią źle ocenić człowieka. Nienawiść przekazywana z pokolenia na pokolenie jest błędem i przerwanie tego ciągu jest trudne, ale możliwe. Przeplecionym tematem w całości jest pokazanie, w jaki sposób działa na nas alkoholizm, jak wpływa na nasze życie i postrzeganie siebie. Drugą ważną rzeczą jest pokazanie przez autorkę traktowanie kobiety jak słabego przeciwnika w interesach, brak wiary i wsparcia dla niej. Fabuła płynie spokojnie, poznajemy bohaterów z różnych stron, nie brakuje humoru i pikanterii między Sophie i Westonem. Emocje i zwroty akcji rozbudzają, napędzają chęć poznania zakończenia książki. Historia podobna do Romeo i Julii, ale czy ze szczęśliwym zakończeniem?


Książka Rywale recenzja na blogu


  Informacje techniczne:
Tytuł: Rywale
Autor: Vi Keeland
Wydawnictwo: Kobiece, Niegrzeczne książki
Ilość stron: 384

„Kochaj mnie albo darz nienawiścią, jedno i drugie mi się przysłuży. Jeśli będziesz mnie kochać, zawsze będę w Twoim sercu...jeśli będziesz mnie nienawidzić zawsze będę w Twoich myślach”

 


  Lubicie książki Vi Keeland? Książki, z jakim motywem najchętniej czytacie?




Korygujący krem pod oczy Bright Now Resibo

Korygujący krem pod oczy Bright Now Resibo

 

  Moja codzienna pielęgnacja nie może obyć się bez kremu pod oczy. Cienka i wiotka skóra wokół oczu sprawia, że szybko się ona starzeje i wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Z racji tego, że moja skóra jest sucha, szybkiej się starzeje i wszelkie zmiany w jej strukturze są szybko widoczne. Muszę się pilnować i pamiętać o pielęgnacji okolic oczu, inaczej uzyskane efekty pielęgnacyjne szybko przestają być widoczne. Aktualnie moim sprzymierzeńcem w walce o zadbane okolice oka jest korygujący krem Bright Now Resibo.


Korygujący krem pod oczy Resibo


  Krem znajduje się w małym słoiczku o pojemności 15ml. Jego konsystencja jest bardzo lekka, czuć delikatna oleistość, nie przypomina treściwych gęstych kremów pod oczy. Struktura jest bardzo przyjemna, ma odcień beżowo-brzoskwiniowy z rozświetlającymi drobinkami miki.


Krem pod oczy resibo


  Krem Bright Now szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze lepkiej powłoki. Skóra staje się gładka, miękka i delikatna w dotyku. Krem rozświetla, pozostawia naturalny blask, który jest dobrze widoczny. Delikatnie niweluje cienie pod oczami, na co dzień efekt jest fajny, ale do makijażu wyjściowego używam korektora. Krem dobrze dogaduje się z kolorówką, sprawdza się pod makijaż, nie zwija i nie waży. Krem dobrze nawilża, jednak dla mnie jest to trochę za mało, lubię mocne i odżywcze nawilżenie, które będzie utrzymywać się cały dzień. Stosowany codziennie czasem dwa razy dnia sprawił, że skóra pod oczami jest delikatnie napięta i wygładzona. Dużą zaletą kremu jest możliwość stosowania go blisko oka, nie podrażnia i nie powoduje łzawienia czy zaczerwienienia. Produkt jest wydajny, wystarczy minimalna ilość kremu na jedno użycie.


Naturalny krem pod oczy

Recenzja kremu Resibo Bright Now


  W składzie kremu znajduje się: kofeinę, która wspiera krążenie krwi i zmniejsza cieni; wyciąg ze śliwki kakadu, który zapewnia działanie rozjaśniające i antyoksydacyjne; mikę, która rozświetla skórę i nadaje je zdrowego wyglądu; ekstrakt z australijskiego kwiatu kangurza łapa, który ma działanie liftingujące, olej sezamowy, olej słonecznikowy, kwas hialuronowy, witaminę E.


Resibo Bright Now recenzja kremu pod oczy


  Bright Now to krem godny uwagi, dobrze się sprawdza i efekty jego działania są zadowalające. Gdyby nawilżenie było mocniejsze, byłabym bardzo zadowolona, ale to nie znaczy, że teraz nie jestem. Dla osób z cerą normalną/tłustą myślę, że nawilżenie byłoby wystarczające, dlatego polecam ten krem. Dostępny jest w sklepie Topestetic w cenie 89zł.



Znacie ten produkt, co o nim sądzicie? Jaki krem pod oczy jest Waszym ulubieńcem?



Nowości z Femmeluxe

Nowości z Femmeluxe

 

  Od jakiegoś czasu regularnie zamawiam ubrania ze sklepu Femmeluxe. Jestem zadowolona z jakości tych ubrań, nie mam większych problemów z trafieniem w rozmiar. Zamawiając z innych zagranicznych sklepów, bardzo często byłam niezadowolona, rozmiary były niezgodne z podanymi w sklepie, a sam materiał pozostawiał wiele do życzenia. Femmeluxe oferuje całkiem fajne rzeczy, zresztą zobaczcie sami, co zasiliło moją szafę.

Femmeluxe

  Koszule w kratkę pokazywałam Wam już w ostatnim zamówieniu, była trochę duża, więc zamówiłam teraz mniejszy rozmiar. Podobała mi się ich wykonanie i krój, dlatego zdecydowałam się zamówić dwie. Granatowa zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, ta druga trudna w określeniu koloru na stronie sklepu miała odcień szarości. Koszule super sprawdzają się do luźnych sportowych stylizacji, są wygodne i ciepłe. Wczoraj spędziłam w niej długi dzień na spacerze i sprawdziła się super.


  Szary dres to kolejny dobry wybór. Widziałam go na blogu zaprzyjaźnionej Żanetki i bardzo mi się spodobał. Materiał jest cienki, lekko rozciągliwy, fajnie się układa i przede wszystkim jest wygodny. Dres ma spodnie na gumce, ma kieszenie i ściągacze dołem. Bluza jest prosta. Sprawdza się świetnie po domu, lubię takie ubrania, czuje się w nich dobrze i łatwo funkcjonuje. Na stronie sklepu widziałam taki sam w niebieskim kolorze i zamówię go kolejnym razem.


  Sukienka w pepitkę niestety okazała się być nieporozumieniem. Zamówiłam ją głównie ze względu na koszulę, która jest na modelce pod sukienką z myślą, że zalicza się ona do sukienki. Fakt nie doczytałam dokładnie opisu, więc to moja wina. Okazało się, że sukienka to sama górna część. Nie jest to mój typ, dodatkowo rozmiar oversize jest zdecydowanie za duży i nie wygląda to fajnie.


  W kolejnym zamówienie mam ochotę na ponowne zamówienie dresów, tak jak wspomniałam wyżej w niebieskim kolorze. Znalazłam także fajne spodnie w różowym kolorze. Kusi mnie jeszcze jedna koszula, tym razem z różem w roli głównej.

 

 Sprawdź:

Festival Outfits  

Grey Loungewear

Body Midi Dress

 

 



Maska do włosów Watermelon Hair Food Garnier Fructis

Maska do włosów Watermelon Hair Food Garnier Fructis

 

   Mam słabość do arbuzowych kosmetyków, powstała ona po poznaniu kosmetyków pielęgnacyjnych Watermelon Holika Holika. Kiedy zobaczyłam nową maskę z serii Garnier Fructis, która zawiera ekstrakt z arbuza, bardzo chciałam ją poznać. Nasza znajomość okazała się bardzo przyjemna, ale krótka, dlatego planuję ponowny zakup maski, a także szamponu i odżywki z tej serii. Kosmetyki dostępne są w sklepie notino.pl


Maska do włosów watermelon


  Maska znajduje się w plastikowym solidnym opakowaniu o pojemności 390ml. Szata graficzna przedstawia arbuza, jest przyjemna w odbiorze. Maska ma gęstą, treściwą konsystencję, jest kremowa. Zapach to obłęd, jeśli znacie gumę arbuzową, to tak właśnie pachnie ta maska. Zapach nie utrzymuje się zbyt długo na włosach, a szkoda. Jeśli znacie perfumy z aromatem arbuza, dajcie znać.


Arbuzowa maska do włosów


  Skład maski jest w 97% naturalny, nie zawiera silikonów, składników pochodzenia zwierzęcego, parabenów i alkoholu. W składzie znajdziemy: glicerynę, olej sojowy, sok aloesowy, olej z nasion słonecznika, ekstrakt z granatu, olej kokosowy, ekstrakt z arbuza. Składniki aktywne są naprawdę bardzo fajne i jako maska emolientowa sprawdza się idealnie.


Maska do włosów watermelon


  Maskę można nakładać na trzy różne sposoby: jako odżywkę na chwilkę, jako maskę na dłuższy czas lub jako produkt bez spłukiwania. Szybko wchłania się we włosy, podczas wmasowywania jej zmienia się konsystencja na bardziej płynną. U mnie najlepiej działa, gdy pozostawię ją na włosach 20-30 minut. Maska sprawia, że włosy stają się gładkie, miękkie, nawilżone, odżywione, błyszczące, łatwiej się rozczesują. Kiedy chcę mocno je dociążyć, wzbogacam maskę oliwą z oliwek, dobrze się łączy i sprawia, że maska staje się jeszcze bardziej emolientowa. Jako odżywka też jest ok, ale efekty słabsze. Nie jestem do końca przekonana do nakładania jej na suche włosy, trzeba bardzo uważać na ilość, inaczej pasma wyglądają jak tłuste i poklejone. Jest to maska i tak ją traktuje, więc wolę ją zmywać i cieszyć się z dobrych efektów.


Emolientowa maska do włosów garnier


  Maska Watermelon Hair Food Garnier Fructis to dla mnie świetny produkt, który warto poznać. Moje włosy ją polubiły, dlatego sprawdzę z tej serii również szampon i odżywkę. Jej cena to aktualnie 28,90zł.



  Lubicie arbuzowe kosmetyki? Znacie maski do włosów z serii Garnier Fructis?



Copyright © Anszpi blog , Blogger