Letnie perfumy Escada Sorbetto Rosso

Letnie perfumy Escada Sorbetto Rosso

 

  Lato kojarzy mi się z owocami i ich zapachem: arbuz, truskawki, czereśnie. Uwielbiam ten czas, kiedy mam te owoce na wyciągnięcie ręki. Delektuje się ich zapachem, więc kiedy trafiłam na perfumy z aromatem arbuza, wiedziałam, że muszę je mieć. Escada Sorbett Rosoo to zapach letnich owoców.


Perfumy na lato

  Escada Sorbetto Rosso to zapach, który mieście się w prostym, ale efektowym flakonie. Buteleczka ombre, srebrna zatyczka i grafika arbuza pod nazwą, wyglądają bardzo lekko i wakacyjnie. Podoba mi się kształt flakonu, który jest poręczny. Zapakowany jest on dodatkowo w kolorowy kartonik.


Escade roso

 Nuty zapachowe:
Nuty głowy: cytrusy, gruszka
Nuty serca: arbuz, sól morska, nuty wodne, gardenia
Nuty bazy: piżmo, bursztyn

  Pierwsze momenty z zapachem otulają nas słodyczą arbuza, która jest wyraźna i wyjątkowo mocna. Następnie zapach się zmienia i na prowadzenie wysuwa się aromat kolejnych owoców: jabłko, grusza i nuty cytrusowe. Na zakończenie wyłania się piżmo i bursztyn. Mieszanka jest bardzo przyjemna, lekko słodka, a jednocześnie z delikatnym świeżym powiewem. Zapach spokojnie się rozwija, ale nie utrzymuj zbyt długi ok. 4-5 godzin. Trzyma się blisko skóry, raczej nie pozostawia swojego ogona zapachowe, ale czuć go w pomieszczeniu, gdzie się go
 używa.


Sorbetto Rosso Escada

  Escada Sorbetto Rosso to zapach idealny na lato i wakacje. Mam go niedługo, ale skradł moje serce, tak jak mojej córki. Mała dama podkrada mi go kiedy tylko może  Ten zapach mimo swojej słodyczy jest świeży i lekki, otula taką owocową mgiełką, która jest przyjemna. Czuć soczystość owoców, gdzie arbuz gra główną rolę, jest bardzo realistyczny i naturalny w odbiorze, taki apetyczny. Żałuję, że zapach nie jest trwalszy, ale nie mam problemy, aby się „dopsikać” w ciągu dnia. Obawiałam się, że w upalne dni będzie zbyt mdły i przytłaczający, ale nic takiego się nie dzieje. Podczas pisania tej recenzji przyszło mi na myśl, że są figlarne takie bardziej dla nastolatki, ale ja czuje się w ich towarzystwie świetnie.


Jakie zapachy lubicie na lato?


Lniane poszewki dla alergików

Lniane poszewki dla alergików

 

   Życie alergika nie jest łatwe, musi on dostosować do swojego życia wiele zasad, które pomogą mu w codzienności. Jedną z nich jest odpowiednie, dobranie pościeli i poszwy. Spokojny sen jest podstawą zdrowia i spokojnego życia, jednak nie każdy alergik może się nim cieszyć. Aby, zapewnić sobie spokój i pozwolić na zdrowy sen warto wybrać poszewki lniane.

poszewki dla alergika


Dlaczego poszewki lniane są dobre dla alergików?


  Len jest materiałem lekkim, przewiewnym, oddychającym, antyalergicznym, antybakteryjnym i antyelektrostatycznym. Jest to surowiec, w którym rozwój bakterii i roztoczy jest bardzo trudny, dzięki czemu sam materiał ma działanie zdrowotne. Len jest uznawany za zdrowy materiał i od wieków wykorzystywany dla szycia poszew i ubrań. Len nie „przyciąga” kurzu, łatwo się go czyści, można prać go w wysokich temperaturach. Dodatkową zaletą lnianych materiałów jest ich funkcja regulacji temperatury, latem daje chłód, a zimą grzeje. Len jest bardzo wytrzymałym materiałem, co zapewnia długi czas użytkowania poszewek bez konieczności wymiany. Osoby z alergią mogą spokojnie spać na pościeli z lnu, mając pewność, że jakoś snu będzie znacznie lepsza niż na poszwach z innych materiałów. Lniane poszwy polecane są dla każdego bez względu na rodzaj alergii, bardzo dobrze sprawdzają się u dzieci, nie podrażniając ich delikatnej skóry.

  Jeśli jesteście alergikami lub macie osoby z tym problemem w swoim otoczeniu lniane poszewki możecie kupić na stronie https://szyjemykolorem.pl/sklep/poszewki-lniane/

 

  Macie lniany poszwy?


"Moja matka psychopatka" Olivia Rayne

"Moja matka psychopatka" Olivia Rayne

 

  Lubię lekkie i niewpływające na psychikę książki, ale zdarza mi się sięgać także po te "mocniejsze". Moja matka psychopatka to literatura faktu, gatunek u mnie nie spotykany, ale po tej historii się to zmieni. Książka jest opowieścią o trudnych relacjach matki psychopatki wobec swojej córki, która jest niszczona. To trudna relacja i czytanie tej książki nie było łatwe.


Moja matka psychopatka

 "Problem z moją matką polega na tym, że gdybyście ją poznali, polubilibyście ją. Każdy ją lubił, przynajmniej na początku. Tak właśnie jest z psychopatami – są charyzmatyczni i uwodzicielscy
Pamiętam, jak zachwycone były szkolne koleżanki, gdy odkryły, że mama podrzuca mi do drugiego śniadania liściki. Nie byłam w stanie przyznać się, że ich treść odbierała apetyt: „Nie nagradzaj się jedzeniem. Nie jesteś psem”.
Dlatego kiedy opowiadam swoją historię, trudno w nią uwierzyć. Długo trwało, zanim sama zrozumiałam, że moja własna matka – osoba, której powinnam ufać najbardziej na świecie – każdego dnia próbowała mnie zniszczyć. Odkąd pamiętam, żyłam w lęku i oczekiwaniu na wybuch jej gniewu. Mogła go wzbudzić nieodpowiednia mina przy zmywaniu naczyń, nie potrzeba było niczego więcej. Im byłam starsza, jej manipulacje i próby złamania mnie stawały się coraz bardziej wyrafinowane. Nawet kiedy założyłam własną rodzinę, znalazła sposób, aby mnie kontrolować.
Choć minęło już tyle lat, wciąż boję się, że czai się w ciemności.
Ta książka to próba zmierzenia się z bolesną przeszłością. Fascynujący, wstrząsający i głęboki obraz tego, jak wygląda dorastanie z psychopatycznym rodzicem."


Moja matka psychopatka książka na faktach

  Olivia opowiada wspomnienia ze swojego życia obok psychopatki matki. Dziś jest dorosła, ale jej życie od najmłodszych lat było trudne i wyniszczające. Już jako trzy latka spędziła noc w łazience, bo matka chciała się wyspać, a dziewczynka płakała (była chora). Jako nastolatka była zmuszona do obcięcia włosów, bita, obrażana, męczona psychicznie, wystawiana na próby lojalności wobec matki, zmuszana do potwierdzenia, że matka jest najlepsza, budzono w niej poczucie winy. Relacje między matką, a córka były wyjątkowo trudne. Otoczenie uważało, że Olivia ma wspaniałe życie i super matkę, jej koleżanki jej tego zazdrościły. Niestety nikt nie wiedział, co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami ich domu. Domu, w którym był także ojciec, ale nie reagował na zachowanie żony. Do czego doprowadzi takie życie dręczycielki matki i Olivii?

  Moja matka psychopatka to trudna książka. Każdy rozdział zaczyna się od faktów i informacji na temat psychopatów. Przyznaję, że im bardziej zagłębiałam się w te informacje, w głowie szukałam takich cech u osób ze swojego otoczenia. Książka dużo wyjaśnia na temat psychopatów i osób przez nich męczonych. Nie jestem w stanie zrozumieć takiego postępowania i nie chce oceniać matki i córki w tym przypadku, bo nie byłam w ich sytuacji, ale wiele rzeczy było naprawdę dziwnych. Były momenty, kiedy przeżywałam opisywane wydarzenia, były też takie, kiedy czułam się zmęczona tą historią. Nie jest to książka do przeczytania na raz, czułam się zobowiązana, żeby ją analizować. Nie potrafię wyjaśnić chęci rozkładania tej historii na czynniki pierwsze, ale było to dla mnie coś nowego.


Moja matka psychopatka recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Moja matka psychopatka
Autor: Olivia Rayne
Wydawnictwo: Znak

  Czytacie książki faktu? Lubicie sięgać po takie historie?

 

 

Przygotowanie kawy w terenie

Przygotowanie kawy w terenie

 

 Kto choć raz wypił kubek świeżo przygotowanej kawy w drodze na górski szczyt, na polanie w lesie, gdy zbieramy siły na kolejne kilometry wyprawy czy nad brzegiem jeziora tuż przed następnym spływem kajakowym ten wie, jak wspaniale poprawia nastrój i pozwala pokonać nadchodzące wyzwania. Jeżeli do tego poświęcimy odrobinę czasu i przeznaczymy jakąś część środków na kawowy zestaw wyprawowy, będziemy delektować się pysznym smakiem kawy, gdziekolwiek tylko będziemy. Kawa z saszetki, czy rozpuszczalna wymieszana z cukrem i mlekiem w proszku odejdzie w zapomnienie.

 


AeroPress
  Jednym z najbardziej znanych i lubianych zaparzaczy w czasie podróży jest AeroPress. Wersja standardowa oraz wersja Go sprawdzą się świetnie w każdych warunkach. Aeropress jest bardzo lekki, prosty w użyciu, łatwy do mycia i w zasadzie niezniszczalny w podróży otóż został wykonany z trwałego poliwęglanu. Dodatkowo pozwala zminimalizować sprzęt towarzyszący, ponieważ nie wymaga ani precyzyjnego polewania, a w metodzie odwróconej (inwert), możemy zagotować wodę na palniku gazowym w tym samym naczyniu, do którego zaraz potem przelejmy kawę. Sam proces parzenia zajmie nam około dwu minut.

Łapcie przepis na kawę, która sprawdza się w podróży:
1. Ustawiamy AeroPress w pozycji odwróconej.
2. Wsypujemy 18 g kawy o średnim przemiale i dolewamy ok 50g wody po ok minucie/ dwóch
od momentu jej zagotowania
3. Po upływie ok 30 sekund dolewamy wodę do końca
4. Po minucie mieszamy kawę w AeroPressie oraz nakręcamy wcześniej przelany gorącą wodą
w sitku filtr
5. Po upływie kolejnych 30 sekund od zalania kawy wodą odwracamy AeroPress i umieszczamy
na naszym kubku.
6. Przeciskamy kawę, powolnym stabilnym ruchem, powinno nam to zając około 20 sekund.

  Przepis jest banalnie prosty, a kawa, jeżeli tylko użyjemy dobrych ziaren, będzie wybitnie smaczna.

 



NanoPresso
  Jeżeli lubimy skoncentrowane napary, zbliżone do espresso, warto spojrzeć na zaparzacz NanoPresso. To bardzo udane urządzenie, lekkie, doskonale zbudowane, które bez problemów zmieści się w plecaku. Niespodzianką jest to, że w zestawie znajduje się mocny futerał. W nanopresso wykorzystuje się mechanizm ręcznej pompy, która buduje ciśnienie niezbędne do ekstrakcji kawy metodą ciśnieniową. W połączeniu z NanoVessel (termos o pojemności 210 ml) pozwoli w sposób ergonomiczny i bezpieczny przygotować kilka porcji espresso nawet bez dostępu do energii koniecznej do zagotowania wody. Wystarczy ok 30 ruchów pompki i po 30 sekundach w kubeczku z zestawu NanoPresso mamy esencjonalne espresso w kubeczku znajdującym się w zestawie. W przypadku kiedy nie będziemy korzystać ze świeżo zagotowanego wrzątku, tylko wody z termosu warto wybrać trochę ciemniej palone ziarna kawy, ułatwi to nam poprawną ekstrakcję.

Hario V60
  Kolejną opcją podczas podróży jest Hario V60. Wersja plastikowa, lekka i naprawdę wytrzymała. Najlepiej się sprawdzi, kiedy mamy bazę wypadową i możliwość zaparzenia kawy w prawie domowych warunkach. V60 wymaga nieco więcej skupienia niż Aeropress czy NanoPresso. Tu warto mieć ze sobą naczynie, które pozwoli nam kontrolować strumień wody przy zalewaniu zmielonych ziaren (dobrze sprawdzi się w warunkach turystycznych budżetowy dzbanek do spieniania mleka) używany przez baristów). Po zaparzeniu możemy przelać kawę do kubka termicznego, np. Asobu, Mirr, czy Contigo, dzięki czemu kawa będzie przyjemna do picia nawet po czterech-sześciu godzinach od zaparzenia. Dodatkowo szczelne zamknięcie tych kubków i termosów ocali rzeczy w naszym plecaku, a co najważniejsze zaparzoną kawę przed rozlaniem.

  Alternatywą dla V60, może okazać się Gabi Master. Jego przewagą jest to, że nie wymaga tak dużej precyzji przy zalewaniu. Jeżeli dysponujemy stabilnym blatem i wrzątkiem, zaparzymy doskonałą kawę do wypicia od razu lub gotową do przelania do butelki termicznej MiiR i zabrania w trasę. W upalne dni możemy też pomyśleć o metodzie parzenia cold brew. Wystarczy zalać kawę zimną wodą w dowolnym dzbanku i odstawić na noc do lodówki. Rano, przelewamy nasz macerat przez filtr papierowy do butelki termicznej MiiR, jeżeli mamy możliwość dorzucamy kilka kostek lodu i delektujemy się orzeźwiającym, stawiającym na nogi naparem.

 


Samochodowy ekspres do kawy
  Dla osób, które wybierają się na samochodowe wycieczki ciekawą opcją może być ręczny ekspres do kawy RS5. Z wyglądu zbliżony jest do zaparzacza NanoPresso, ten natomiast pozwoli na parzenie kawy z kapsułek kompatybilnych z systemem Nespresso. Urządzenie posiada własny akumulator, ładowarkę samochodową i stacjonarną. Jest w stanie podgrzać wodę do temperatury około 90C i zaparzyć pod ciśnieniem kawę, jaką znacie ze stacjonarnych maszyn Nespresso. Cały proces łącznie z podgrzaniem wody zajmie nam tylko kilka minut.

Elektryczna kawiarka
  Osoby, które podróżują do miejsc, gdzie mają dostęp do gniazdka eklektycznego, świetnym rozwiązaniem jest kawiarka elektryczna Bialetti. To już kultowe urządzenie, które pozwala w banalnie prosty sposób przygotować skoncentrowany, aromatyczny napar. Wiele osób zachwyca się smakiem kawy zaparzonej w Moce, więc jest duża szansa, że elektryczna kawiarka będzie parzyła kawę na co
dzień, a nie tylko w czasie wakacji.

  Poza RS5 każde z urządzeń, odwdzięczy się lepszym naparem, jeżeli kawę będziemy parzyć ze świeżo zmielonych ziaren. Ręczny młynek dobrej jakości, np. 1zpresso Q2, czy comandante będzie idealnym kompanem każdej wyprawy poważnego kawosza-turysty.



Wygodne i stabilne sandały na obcasie? Odkryj model na słupku, czyli hit tego sezonu!

Wygodne i stabilne sandały na obcasie? Odkryj model na słupku, czyli hit tego sezonu!

 

  Czy istnieją modne sandały na obcasie, w których będziesz czuć się pewnie i komfortowo? Oczywiście! Model na słupku z sezonu na sezon cieszy się coraz to większą popularnością wśród pań. Szerszy obcas na grubym klocku gwarantuje bezpieczeństwo i wygodę, a przy okazji dodaje stylizacji eleganckiego i modnego looku. Jeśli szukasz wyższych sandałów na ten sezon, ten model na pewno przypadnie Ci do gustu. Jaki wybrać? Jakie marki oferują tego typu obuwie? Jak je stylizować w zestawach na co dzień, a jak w wersji wieczorowej? Wszystko wyjaśniamy w poniższym tekście!


Hit tego lata: modne sandały damskie na słupku


  Wygoda na stałe wpisała się już w modowe trendy, co pokazują najnowsze kolekcje od topowych projektantów oraz sieciówek. Niebotycznie wysokie sandały na cienkiej szpilce coraz częściej zastępowane są przez uniwersalne i praktyczne na niższym obcasie. Przykładem takiego obuwia są sandały na słupku wyposażone w szersze, stabilne podwyższenie w formie klocka - lansują je zarówno takie domy mody jak Chanel, ale i mniejsze marki: Jeffrey Campbell czy Steve Madden. Jeśli zastanawiasz się, jakie modele sandałów na słupku znajdziesz wśród znanych marek online, zerknij do katalogu na Allani. Zobaczysz tam ofertę wszystkich topowych sieciówek i polskich marek bez wychodzenia z domu.

Jak nosić sandały na słupku w stylizacjach damskich? Porady stylistki

 
  Wysokie sandały czy może niższe? Peeptoe czy ze spiczastym słupkiem? Czarne, beżowe, a może w wyrazistym kolorze? Które sprawdzą się w konkretnych stylizacjach? Podpowiadamy!


Sandały na słupku w wersji na co dzień
  Jeśli szukasz letnich butów na obcasie, które założysz do codziennych zestawów, najlepszym wyborem będą sandały na średnim, kilkucentymetrowym klocku. Wybierz uniwersalny model w kolorze czarnym lub beżowym, który połączysz ze zwiewną wzorzystą sukienką, jak i jeansami.

Sandały na słupku na wieczór
  Do eleganckich stylizacji - np. na drinka, randkę czy kolację ze znajomymi - możesz wybrać wyższe sandały na słupku z odkrytymi palcami. Mogą być dodatkowo wykończone ozdobami: ćwiekiem, cyrkoniami lub wzorem na obcasie. Możesz nosić je w zestawie z małą czarną, spodenkami z wysokim stanem czy dopasowaną spódnicą i bieliźnianym topem.

Sandały na słupku na imprezę
  Czeka Cię oficjalna impreza firmowa, uroczyste spotkanie ze znajomymi lub rodzinna uroczystość? Na tę okazję wybierz kolorowe zamszowe sandały na słupku z efektownym wykończeniem: biżuteryjnym zdobieniem, dodatkową klamrą przy kostce lub ażurowym wzorem na cholewce.



"Chechło" Paulina Świst

"Chechło" Paulina Świst

 

  Książki Pauliny Świst postrzegane są za bestsellery. Jedna z moich koleżanek zawsze je zachwala i poleca, wielokrotnie od niej słyszałam: "Aneta musisz to przeczytać". Nastąpił ten moment, że jej najnowsza książka znalazła się w moich rękach i przeczytałam. Czy pochwalam te ochy i achy nad twórczością Świst?


Paulina Świst Chechło

  „Piaszczyste plaże, trawy i trzcinowiska przyciągają ludzi spragnionych wypoczynku. Oraz tych, którzy z dala od wielkomiejskiego gwaru prowadzą tu swoje ciemne interesy. Na przykład takich jak Luca. Inni, tacy jak Marcin i Paulina, woleliby pewnie zjawić się tam z własnej woli i w nieco przyjemniejszych okolicznościach. Chwilowo są jednak za bardzo zajęci ratowaniem własnej skóry, żeby o tym myśleć. I choć ciąg dalszy nastąpi, to nie wszystkim to wyjdzie na dobre i nie każdy wyjdzie z tego żywy...”


Chechło ksiazka

  Paulina pracuje na dwa etaty: w Urzędzie Gminy i jako kelnerka. Jest wykształcona i ambitna, posługuje się ciętym językiem i nie brak jej odwagi. Marcin jest adwokatem, który ma zająć posadę w gminie. Para poznaje się na jednej z imprez i kończy w łóżku. Miała to być jedna noc, jednak los sprawił, że mają razem pracować. Kontynuacja znajomości jest burzliwa i emocjonalna. Oboje mają grać w pracy do jednej bramki, ale czy na pewno tak się stanie?

  Chechło to książka, która wymęczyła mnie na wszystkie strony. Początkowo nie mogłam się połapać kto kim i jak. Gdy doszłam do zrozumienia bohaterów, akcja przyspieszyła i wydarzenia poleciały jak z procy. Niestety nie odnalazłam się w tej historii. Fabuła mnie nie porwała, a samo wykonanie jak dla mnie słabe. Bohaterowie wykształceni, a zachowują się jak niewychowane dzieciaki. Język pełen przekleństwo, dziwne wymiany zdań, mało zabawny humor. Podobno autorka ma taki styl i to ją wyróżnia, zgadzam się ta książka różni się od innych, ale dla mnie niestety na minus. Brakowało mi emocji w tej historii, nie odczułam ich na sobie, jedynie co, to chciałam ją jak najszybciej przeczytać i odłożyć. No cóż, jak widać nie jestem czytelnikiem, który będzie pod wrażeniem każdej książki. Nie skreślam autorki i w przyszłości spróbuję jeszcze coś przeczytać od niej, może będzie inaczej i odnajdę się w jej literackim świecie.


Chechło Paulina Świst recenzja


  Informacje techniczne:
Tytuł: Chechło
Autor: Paulina Świst
Wydawnictwo: Akurat
Ilość stron: 320

  Lubicie książki Paulina Świst?

 Pogrubiający tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie Dramatic

Pogrubiający tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie Dramatic

 

  Tusze do rzęs to jedne z najszybciej kończących się u mnie kosmetyków do makijażu. Średnio raz na miesiąc kupuję nowy tusz, który chcę poznać i sprawdzić. Kilka tygodni temu padło na pogrubiający tusz 2000 Calorie Dramatic.


Tusz max Factor 2000 Calorie dramatic


  Tusz mamy zamieszczony w tradycyjnym prostym opakowaniu. Zdobi go złoty napis z nazwą produktu. Szczoteczka jest z włosia, które gęsto zostało osadzone i ułożone w spiralę. Osobiście nie przepadam za takimi szczoteczkami, zdecydowanie bardziej lubię silikonowe, ale chęć poznania tego produktu wygrała. Tusz ma gęstą konsystencję, należy delikatnie ją usunąć ze szczoteczki przed nałożeniem na rzęsy. Pojemność 9ml.


Max Factor 2000 Calorie Dramatic


  Tusz 2000 Calorie Dramatic nie zrobił na mnie wrażenie wow. Jego zaletą jest dobrze ciemny czarny odcień, który podkreśla rzęsy. Efekt pogrubienia jest całkiem przyjemny, należy nakładać jednak cienkie warstwy, aby nie posklejać rzęs. Brakuje mi w nim działania wydłużenia i podkręcenia rzęs, dlatego nakładałam dodatkowo inny tusz, który mi to zapewniał. W trakcie noszenia po kilku godzinach tusz delikatnie się osypuje. Plusem jest łatwość zmycia i brak podrażnienia oczu.



  Znacie ten tusz? Macie swojego ulubieńca do malowania rzęs?

 

 ***

  Pandemia i związane z nią obostrzenia sprowadziły wiele osób do zadłużeń i bankructwa. Brak możliwość spłaty długów wiąże się z nowymi rosnącymi zadłużeniami. Jest jednak sposób, aby wstrzymać taką „śnieżną kulę- długów” to upadłość konsumencka. Jest to zmniejszenie lub umorzenie zobowiązań osoby, która nie posiada działalności gospodarczej, w przypadku niezawinionej niewypłacalności.

„Zostań dla mnie” Corinne Michaels

„Zostań dla mnie” Corinne Michaels

 

   Zostań dla mnie to już czwarty i ostatni tom serii The Arrowood Brothers. Bardzo podobała mi się historia czterech braci, którzy odnaleźli swoje szczęście w znienawidzonym miasteczku. Na końcu poznajemy historię Jacoba i Brenny, która jest równie udana, jak wcześniejsze tomy.


Zostań dla mnie Corinne Michaels

"Do czasu, kiedy muszę wrócić do Sugarloaf na sześć miesięcy, a Brenna Allen daje mi szansę udowodnienia, że mogę zostać jej bohaterem. Ona jest wszystkim, czego pragnąłem, a czego nie mogę mieć. Jej złamane serce, piękna twarz i cudowne dzieci wywracają mój świat do góry nogami. Zamiast przygotowywać się do następnej głównej roli, zaczynam reżyserować sztukę teatralną w miejscowym gimnazjum.
Wszystko dla samotnej matki z małego miasteczka.
Byle tylko zobaczyć jej uśmiech.
Im dłużej tu jestem, tym bardziej chcę zostać. Dla niej. Zacząć życie od nowa w miejscu, do którego nigdy nie chciałem wracać.
Kiedy jednak wszystko się komplikuje, muszę zdecydować, czy dla kobiety, którą kocham, lepiej będzie, jeśli zostanę czy wyjadę?”


Zostań dla mnie książka

  Jacob jest znanym aktorem i super bohaterem wśród dzieciaków. Jako ostatni przyjeżdża na sześć miesięcy do miasteczka, a potem planuje wrócić do Hollywood. Jego czas w Sugarloaf zapowiada się interesująco, kiedy poznaje Brenne i jej dzieci. Kobieta jest wdową, od niedawna mieszka w miasteczku i próbuje ułożyć sobie życie. Jej syn Sebastian jest fanem Jacoba, dlatego mężczyzna chce mu pomóc. Z niezobowiązującej wyprawy na ryby powstaje pomysł, aby Jacobs wyreżyserował szkolne przedstawienie. To zadanie ma zbliżyć go do społeczności miasteczka, a także Brenny. Co wyniknie z tej znajomości?

  "Zostań dla mnie" jak można przewidzieć, jest happy endem całej rodziny Arrowood. Jacobs jako ostatni poznaje swoją miłość- Brenne. Niestety, zanim zaznają szczęścia czeka ich mała życiowa przeprawa. Podobało mi się jak ich znajomość dojrzewała, to jak byli ze sobą szczerzy od pierwszych chwil. Oboje mają za sobą trudy życia, ale są pozytywnie nastawieni do życia. W końcu wszystko, co się dzieje, jest po coś. Historia jest bardzo emocjonalna, nieraz miałam łzy w oczach, ale i uśmiechałam się pod nosem. Całość czyta się szybko i przyjemnie. Autorka potrafi posługiwać się językiem i wprowadzić czytelnika w świat wyobraźni. Uważam, że warto przeczytać tę książkę, można to zrobić bez znajomości wcześniejszych tomów, ale polecam całą serię.


Zostań dla mnie recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Zostań dla mnie
Seria: Bracia Arrowood
Autor: Corinne Michaels
Wydawnictwo: Muza, Grzeszne książki

„Wszyscy jesteśmy ułomni. Stajemy się wspaniali, gdy znajdziemy kogoś, kto dostrzeże piękno w rysach i pęknięciach. Możesz mieć drobne wady, ale one czynią cię tym, kim jesteś”.


  Lubicie książki Corinne Michaels? Znacie historię braci Arrowood?

 

 

Stwórz krem swoich marzeń z My Cream Delia

Stwórz krem swoich marzeń z My Cream Delia

 

   Dobór odpowiedniego kremu do skóry jej potrzeb jest trudny. Nie zawsze to, czego szukamy lub oczekujemy od kremu, jest możliwe, dlatego marka Delia wyszła naprzeciw oczekiwaniom klientów i stworzyła nową linię My Cream. Dzięki niej możemy stworzyć samodzielnie krem idealny dla naszych potrzeb.


Linia kosmetyków My Cream Delia


  Linia My Cream składa się z 3 baz kremu i 7 składników aktywnych, które samodzielnie dobieramy. Każda baza przeznaczona jest do innego typu cery:
1. Baza strong- posiada gęstą konsystencję, sprawdza się jako maska nocna, przeznaczona do cery suchej i odwodnionej
2. Baza medium- ma kremową konsystencję, odpowiednia pod makijaż, przeznaczona do cery mieszanej i normalnej
3. Baza ultra soft- charakteryzuje się lekką kremowo-żelową strukturą, szybko się wchłania, przeznaczona do cery tłustej i problematycznej.


Baza do kremu div delia


  Składniki aktywne zamieszczone są w małych ampułkach, a wśród nich znajdziemy:
1. Kwas hialuronowy- nawilża, wygładza i zmniejsza widoczności zmarszczek, jak również zwiększa jędrności i sprężystość skóry.
2. Kolagen- zmniejsza widoczności zmarszczek, zwiększa sprężystości i jędrność skóry.
3. Retinol- zmniejsza widoczności zmarszczek, ujędrnia, wygładza, rozświetla i regeneruje kondycji skóry.
4. Peptydy- spowalniają proces starzenia się skóry, redukują widoczności zmarszczek, zwiększają jędrność i gładkość skóry oraz regenerują.
5. Koenzym Q10- spowalnia postępujące procesy starzenia się skóry, wygładza oraz zwiększa elastyczność.
6. Witamina C- ujednolica koloryt skóry, rozświetla i nadaje zdrowego blasku.
7. Olej konopny- regeneruje i odżywia, wzmacnia skórę, intensywne nawilża, łagodzi podrażnienia, zwiększa jędrność, elastyczność i niweluje widoczność zmarszczek.


Składniki do kremu div delia


  Z podanych baz i składników aktywnych możemy stworzyć różne kremy z odpowiednim działaniem dla swojej skóry. Przykładowe kompozycje proponowane przez markę Delia:
→ Kwas hialuronowy + Kolagen = dobre nawilżenie skóry
→ Peptydy + Retinol = zmniejszenie widoczności zmarszczek
→ Witamina C + Olej konopny = zmniejszenie przebarwień
→ Witamina C + kwas hialuronowy = łagodzenie podrażnień
→ Kolagen + Peptydy = eliminacja niedoskonałości


My Cream jak zrobić swój krem

Jak zrobić My Cream?

  Przygotowanie kremu jest bardzo proste. Na początek należy wybrać bazę kremu i dwa składniki aktywne. Do kremu wlewamy zawartość ampułek i dokładnie mieszamy, aby wszystko razem się połączyło. Gotowy krem należy przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu 3 miesięcy od przygotowania. Krem można stosować do codziennej pielęgnacji rano i wieczorem.


Jak zrobić krem do twarzy div
  

  Linia My Cream jest naprawdę super pomysłem Deli i myślę, że każdy dzięki niej może zaspokoić potrzeby swojej skóry. Kosmetyki są innowacyjne, stworzone z myślą o wszystkich kobietach, które szukają idealnego kremu dla siebie, a teraz same mogą taki zrobić. Wszystkie bazy zawierają 97% składników naturalnych, w tym masło shea. Wybór i kombinacja składników aktywnych daje duże możliwości, warto przygotować nawet dwa kremy i stosować je zamiennie. Koszt kremu jest niski i zachęcający do zabawy w chemika. Baza kosztuje ok. 20zł a jedna ampułka z składnikiem aktywnym ok. 10zł, więc całość to ok. 40zł.

  Co myślicie na temat kremów, które możemy samodzielnie zrobić pod potrzeby swojej cery?

 

 

"Schronisko niechcianych żon" Liliana Fabisińska i Natasza Socha

"Schronisko niechcianych żon" Liliana Fabisińska i Natasza Socha

 

  Książka Schronisko niechcianych żon skusiła mnie głównie swoim autorem. Natasza Socha to pisarka, która swoją książką Zaczarowane zrobiła na mnie dobre wrażenie i postanowiłam nie omijać jej historii. Tutaj mamy duet z Lilianą Fabisińską, której twórczości nie znałam wcześniej. Wracając do książki to była dla mnie przyjemną lekturą z ważnym przekazem.


Schronisko niechcianych żon

„Kiedy szczęśliwe małżeństwo okazuje się być domkiem z kart, najlepsze co może nas spotkać, to druga kobieta w podobnej sytuacji. A jeśli tych kobiet jest cztery – nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Oliwia, Hortensja, Agata i Monika muszą gwałtownie stworzyć plan B, bowiem ich życie właśnie stanęło na głowie. Zdrady, romanse, oszustwa. Każdy by się załamał – ale nie one. One mają naprawdę dobry pomysł...”


Schronisko niechcianych żon opis książki

  Cztery kobiety, każda skrzywdzona przez swojego męża i niechciana. Los połączył je przyjaźnią i chęcią zemsty na niewiernych mężach.
  Hortensja- jej mąż Adam najpierw wywrócił ich życie do góry nogami, kupując dom z potencjałem na wsi. Kiedy miał dość życia za miastem zostawił ją z długami, a sam przeniósł się do apartamentu w mieście. Córki przeniosły się do niego, skuszone wygodą mieszkania i brakiem wychowawczej ręki.
  Oliwia- kuzynka Hortensji, która wyprowadziła się z domu po kolacji i upojnym zbliżeniu, kiedy usłyszała od męża, że skończyła się między nimi chemia. Podejrzewa męża o zdradę i chce odebrać wszystko.
  Agata- szczęśliwa żona i matka trójki dzieci, do czasu kiedy czyta tajemniczego sms-a na telefonie do swojego męża. Nie chce przyjąć do wiadomości podejrzeń o zdradzie, ale decyduje się na śledzenie i odkrycie prawdy.
  Monika- agentka nieruchomości, której mąż woli dzielić łóżko z kotem niż własną żoną. Fabian od lat się do niej nie zbliżył, a ona żyje z nadzieją, że kiedyś się to zmieni.

  Schronisko niechcianych żon to historia czterech kobiet, które razem przeżywają swoje małżeńskie problemy. Wspierają się, pomagają sobie, planują zemstę. Ich przyjaźń z każdą chwilą się pogłębia i wzmacnia. Ich osobowości są dobrze wykreowane, a losy życiowe. Z jednej strony są silne, odważne, zdeterminowane, ale i infantylne. Autorki stworzyły fajną historię z humorem, która zapewnia miło spędzony czas. Najważniejsze jest jednak zakończenie, który mówi: że zemsta nie jest najlepszym rozwiązaniem i nie daje szczęścia. Nawet najgorszy mąż nie zasługuje na odebranie mu kontaktu z dziećmi, pozbawienie go pracy i środków do utrzymania rodziny. A może mówi całkiem przeciwnie i zachęca do zemsty? O tym przekonacie się czytając książkę.


Schronisko niechcianych żon recenzja książki

  Informacje techniczne:
Tytuł: Schronisko niechcianych żon
Autor: Liliana Fabisińska i Natasza Socha
Wydawnictwo: Edipresse
Ilość stron: 320

„Wydaje mi się, że wybaczanie tak naprawdę jest potrzebne nam samym, abyśmy mogły spokojnie spać, by lżej nam się żyło.”


  Lubicie literaturę obyczajową? Historię, które mogą dotknąć każdego z nas?

 

"Porwana. Niebezpieczna znajomość", Sylvia Bloch

"Porwana. Niebezpieczna znajomość", Sylvia Bloch

"Porwana. Niebezpieczna zanjomość" to kolejny udany debiut, który miałam okazję przeczytać. Lubię poznawać nowych autorów, doznawać emocji związanych z ich pierwszym dziełem, które pokazują światu. Nie zawsze te pierwsze spotkania z autorem, a tym bardziej debiutantem są udane, ale lubię to ryzyko. Dzięki temu poznałam wiele fajnych książka i obiecujących pisarzy. Porwana Niebezpieczna znajomość zrodziła we mnie chęć kibicowania autorce w jej dalszej karierze.


Porwana Niebezpieczna znajomość Sylwia Bloch

„Czasem miłość rodzi jedynie ból.

Czasem ci, na których zależy nam najbardziej, stają się naszymi oprawcami… Wkrótce przekona się o tym 24-letnia Ana, córka wpływowego biznesmena. Podczas wieczoru w klubie nocnym dziewczyna poznaje przystojniaka, dla którego zupełnie traci głowę. I nawet czujne oko towarzyszącego jej ochroniarza nie jest w stanie uchronić jej od zbliżającej się katastrofy…

Dzień później Ana trafia w ręce lokalnej mafii. Więziona w domu na obrzeżach Nowego Jorku, staje się kartą przetargową w brudnych interesach, jakie jej ojciec prowadzi z gangsterami. Gdy dziewczyna dowie się, że jednym z nich jest ten, którego zaledwie kilka dni temu obdarzyła namiętnym pocałunkiem, jej świat wywróci się do góry nogami. A to zaledwie początek tajemnic, jakie przyjdzie jej odkryć…”


Opis Ksiazki porwana niebezpieczna znajomość


  Ana jest córką biznesmena, który prowadzi brudne interesy. Staje się celem jego wrogów, którzy chcą ją wykorzystać do zdobycia ważnych dokumentów od jej ojca. Dziewczyna zostaje porwana i przetrzymywana w piwnicy swoich oprawców. Jest przerażona i nie wie czego się spodziewać. Poznaje swoich porywaczy i w jednym rozpoznaje mężczyznę, który zawrócił jej w głowie na imprezie. Nieplanowane spotkanie z Patrickiem staje się dla niej wyjątkową zagadką. Wie, że mężczyzna jest niebezpieczny, a mimo to liczy, że jej pomoże. W dniu wymiany Any na dokumenty dzieją się niespodziewane rzeczy i dziewczyna traci na wartości? Co się z nią stanie? Czy znajomość Any i porywacza zmieni jej położenie?

  Porwana to historia, która od pierwszych chwil wywołuje ciekawość. Losy dziewczyny i jej porywacza są intrygujące, żadne wydarzenie nie jest przewidywalne, a bieg zdarzeń ma ostre zakręty. Myślałam, że znam zakończenie, ale gdy przeczytałam ostatnią stronę doznałam szoku i pomyślałam, że nie to możliwe, że ta historia tak się kończy. Na szczęście wiem, od autorki, że planuje kontynuację. Książka przepełniona jest trudnym wydarzeniami, bólem, cierpieniem, emocje w niej są bardzo wyczuwalne. Jest to historia z gatunku mafii, jednak nie ona tu gra pierwsze skrzypce, a znajomość porwanej i porywacza. Jestem zadowolona z tej książki i czekam na kontynuację. Autorka zapowiada się naprawdę obiecująco, ma dobry styl pisania, a łatwość czytania jest przyjemna. Polecam.

Porwana niebezpieczna znajomość recenzja


  Informacje techniczne:
Tytuł: Porwana. Niebezpieczna znajomość
Autor: Sylwia Bloch
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 284



  Lubicie literackie debiuty? Co myślicie o tej książce?


 

Zabawa i nauka dla dzieci poprzez kolorowanie i pisanie po śladach

Zabawa i nauka dla dzieci poprzez kolorowanie i pisanie po śladach

 

   Mamy wakacje, ale moja córka uwielbia bawić się w szkołę. Ja jestem Panią nauczycielką, a ona uczniem. Zanim pójdzie do szkoły minie jeszcze parę lat, więc będzie do tego przygotowana. Nasze zabawy nastawione są na naukę, która ma być jednocześnie przyjemna i wesoła. Pomysły na naszą naukę czerpię z Internetu i korzystam ze stron, gdzie mogę za darmo pobrać różnego rodzaju rysunki, prace i karty do nauki. Jedną z takich stron jest https://kolorowanki.net.pl/ 


  Kolorowanki.net to strona, która oferuje wiele różnego rodzaju propozycji do zabawy i nauki dla dzieci. Znajdziemy na niej kolorowanki, karty do nauki liter, cyfr, szlaczki. Wśród kolorowanek mamy ulubione dziecięce postacie z bajek oraz rysunki tematyczne. Wybór jest naprawdę bardzo duży, a czasem za duży, trudno jest się zdecydować. Warto pozwolić dziecku samodzielnie wybrać rysunki, które chce pomalować. Uwierzcie, że wybór nie będzie łatwy, ale dzięki temu każdego dnia możemy zaproponować dziecku coś nowego. Propozycji nie zabraknie na cały rok.
 

  Karty edukacyjne podzielone są na trzy grupy: literki, cyferki i szlaczki. Dzięki nim dziecko może łatwo nauczyć się pisać i „operować” dłonią poprzez pisanie po śladzie. Jest to łatwy i prosty sposób do ćwiczenia palców, całej dłoni i ręki, połączony ze wzrokiem. To rewelacyjny sposób na ćwiczenie motoryki małej i postęp w rozwoju dziecka. Nauka pisania to przede wszystkim nauka precyzji, którą warto rozpocząć właśnie przez szlaczki. Moja córka z chęcią się uczy, czasem ma więcej chęci niż ja i takie drukowane rzeczy bardzo nam w tym pomagają. Darmowe arkusze pozwalają nam samodzielnie wybrać i dopasować zadania do danego dnia czy chęci. Nauka pisania, poznawania liter i cyfr, nie byłaby tak łatwa, gdyby nie takie gotowe karty pracy. Dla każdej litery lub cyfry mamy całą stronę a4 poświęconą na naukę. Dziecko uczy się pisać małą i dużą literkę, ma do pokolorowania rysunek przedstawiający rzecz zaczynającą się na daną literę. Podobnie jest z cyframi, karta zawiera miejsce na pisanie po śladzie, a także miejsce przedstawiające liczbę kropek, która odpowiada danej cyfrze. Wszystko jest przejrzyste i czytelne.

 

  Korzystacie ze stron z darmowymi drukami do zabawy i nauki?


„Upojne lato”- antologia wakacyjnych opowieści

„Upojne lato”- antologia wakacyjnych opowieści

 

   Wakacje to czas, kiedy wydawnictwa proponują swoim czytelnikom antologie. Książki z opowiadaniami są idealne na wakacyjny wyjazd. Krótkie historie o tematyce miłości na urlopie umilają odpoczynek. Jestem fanem tego rodzaju książek i z przyjemnością przeczytałam Upojne lato.


Upojne lato antologia

„Tego lata temperatura uczuć będzie wyjątkowo wysoka!
Skąpane w słońcu piaszczyste nadmorskie plaże, cieniste zaułki starych miast, zalesione górskie zbocza- różnie wyobrażamy sobie idealne wakacje. Niewątpliwie jednak każda z tych wizji może być wymarzoną scenerią letniego wypoczynku. Taką, w której pojawi się szansa na niezwykłe przeżycie... Bo czy jest lepszy czas na nagły wybuch namiętności niż upalny dzień spędzony z dala od zwyczajnych trosk, gdy cały świat zdaje się szeptać "zakochaj się" i wystarczy iskra, by ukryty w głębi duszy żar rozpalił się gwałtownym płomieniem?
Czy dasz się uwieść romantycznym opowieściom o gorącej miłości?”

Upojne lato recenzja



  Upojne lato to zbór 10 opowiadań znanych autorek, które podsycają gorącą wakacyjną atmosferę. Mamy różnorodność historii, które łączy wspólny temat, jakim jest romans, który wydarzył się na urlopie bohaterów. Opowiadania czyta się szybko, ich długość, a także szybkość akcji zapewnia przyjemne chwile. Książka jest odpowiednia dla osób, które nie mają czasu na dłuższe powieści, a mimo to chcą umilić swój odpoczynek czytaniem. Sama takie opowiadania przeplatam pełnowymiarowymi książkami lub czytam „na raty” kiedy mam mniej czasu. Upojne lato zapewniło mi fajną wakacyjną przygodę.

  Historie, jakie zaserwowały nam autorki są naprawdę przyjemne. Nie wszystkie wywołały u mnie efekt wow, ale każda miała w sobie coś, co mi się podobało. Krótko streszczę każdą z nich:

  • „Przelotny romans czy przeznaczenie” Alicja Skirgajłło- Ola wyjeżdża na Zanzibar, gdzie ma poznać miejsce i tradycję, a następnie napisać na ten temat reportaż. Jej przewodnikiem jest Olek, który mieszka tam od 10 lat, jest samotnym właścicielem hotelu i restauracji. Para spędza razem trochę czasu i zbliża się do siebie, jednak ich wspólna przyszłość wisi na włosku przez sekret, jaki skrywa Ola.
  • „Kapryśna dżungla” Carolina Angel- Anastazja wyjeżdża do dżungli odpocząć od swojej codzienności. Poznaje Oliwiera, który jest podobny do niej- uparty i pewny siebie. Między nimi skrzy, ale oboje nie chcą zguby. Czy połączy ich romans?
  • „Kusząca okazja” Eliana Lascaris- Julia wyjeżdża na wakacje na Hawaje, gdzie poznaje swojego niespodziewanego lokatora- Alfredo. Spędzają razem trzy tygodnie, które mają ich odmienić. Czy wspólne wakacje były dobrym pomysłem, skoro żadne z nich się na to nie pisało?
  • „Tydzień bez zobowiązań” Kamila Mikołaczyk- Pula po rozwodzie wyjeżdża do Chorwacji. Ma tam odpocząć i zapomnieć o zdradzie męża. Poznaje przystojnego ratownika, który zmienia jej zdanie na temat mężczyzn. Czy Szymon sprawi, że Pula przestanie kochać męża i pozwoli sobie na szczęśliwą przyszłość?
  • „Narodziny Afrodyty” Layla Wheldon- Eliza swoje wakacje spędza w Grecji, miał jej towarzyszyć chłopak, jednak po zdradzie zabrała swoją przyjaciółkę. Przypadek sprawia, że poznaje Konrada, który staje się jej przewodnikiem. Czy para wróci razem do Polski?
  • „Zapach gorącego piasku” Patrycja Strzałkowska- Maria ma pilnować syna swoich pracodawców, kiedy oni będą odpoczywać na Sycylii. Kobieta jest szczęśliwa z zagranicznych wakacji. Poznaje Carla, który ich pierwsze spotkanie poprzedził małymi niespodziankami. Czy to przekona Marię do Włocha?
  • „(Nie)szczęśliwa zamiana” Riva Scott- zamiana walizek sprawiła, że Nadia i jej szef Jakub przeszli do nowych relacji. Czy związek pracownicy i szefa na przyszłość?
  • „Leśniczówka i Antyle” Roma J. Fiszer- Elwira przeprowadza się, aby zacząć nowe życie. Nie wie, co ją czeka i co przyniesie jej znajomość z Krzysztofem. Razem odkrywają przeszłość, która miała na zawsze pozostać tajemnicą. Co Elwira odkryje o swoje prababce i jak potoczy się jej znajomość z leśniczym?
  • „Papier, kamień, miłość” Angela Węcka- Liliana wyjeżdża do rajskiej krainy Bali, gdzie ma odpocząć po zdradzie i rozwodzie, a także popracować. Na miejscu zamieszkuje z Sergiem, który jest największym bucem, jakiego zna, a mimo to chce go uwieść. Czy jej się to uda?
  • „Bez pamięci” L. J Shen- Nika i Adam jako dzieciaki kochali się, jednak ich wspólna przyszłość minęła. Po 10 latach na nowo się spotykają i odkrywają, że ich uczucia nie wygasły, a zastały uśpione. Czy pozwolą sobie na związek?


  Antologia jest bardzo przyjemną lekturą. Mamy wiele emocji, które dotykają każdego z nas. Trochę smutne, że kilka opowiadań nawiązuje do zdrady, która chyba stała się powszechna w książkach i prawdziwym życiu. Mimo to miło spędziłam czas z autorkami opowiadań i mogłam poznać nowe pisarki. Mam ochotę na kolejne antologie i na pewno takie się u mnie pojawią. Nowości szukam na stronie TaniaKsiazka.pl i Was także tam zapraszam.


Upojne lato recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Upojne lato
 Autor: L.J Shen, Alicja Skirgajło, Angela Węcka, Caroline Angel, Eliana Lasdcaris, Kamila Mikołajczyk, Layla Wheldon, Patrycja Strzałkowska, Riva Scott, Roma J. Fiszer
Wydawnictwo: Editio Red
Ilość stron: 412


Lubicie wakacyjne opowiadania?

Kwiatowy zestaw zapachowy Floral Mist NOU

Kwiatowy zestaw zapachowy Floral Mist NOU

 

  W ostatnim czasie nie jestem na bieżąco z nowościami kosmetycznymi. Mam wiele na głowie ostatnio i śledzenie nowinek poszło w odstawkę, dlatego dopiero niedawno poznałam nowości NOU. Marka wypuściła dwa nowe zapachy i mgiełki: Floral Mist i Velvet Blossom. W pierwszej kolejności postanowiłam sprawdzić zapach z frezją, czyli Floral Mist.


Floral Mist Nou


  Flakon perfum Floral Mist jest prosty i klasyczny, to taki znak rozpoznawczy marki. Okrągła buteleczka jest przeźroczysta i ozdobiona niebieską etykietą. Zatyczka jest bardziej wymyślna i przypomina kryształ. Całość wygląda bardzo ładnie i mimo swojej z pozoru prostoty zwraca na siebie uwagę.

  Nuty zapachowe:
Nuta głowy: frezja, mandarynka
Nuta serca: kwiat pomarańczy, róża, konwalia
Nuta bazy: wanilia, piżmo


Floral Mist perfumy


 Perfumy Floral Mist skusiły mnie swoją nutą frezji, którą bardzo lubię. Rozpoczyna on zapach i jest wyrazisty, dodatek mandarynki sprawia, że to połączenie jest lekkie i świeże. Dalej wyłania się aromat konwali, która również jest intensywnym aromatem przeplecionym delikatniejszą różą. Kwiatowa część tego zapachu jest bardzo przyjemna, lekko otulająca. Na zakończenie wyłania się wanilia z piżmem, tworząc ciepłą woń.

   Zapach jest dość uniwersalny, myślę że może podobać się każdej kobiecie. Nadaje się na dzień i na wieczór. Początkowo jest mocny, ale z czasem woń słabnie i staje się delikatniejsza. Mimo efektu zanikania zapachu, wyczuwalny jest ok. 5-6 godzin.


Mgiełka floral Mist Nou


  Mgiełka Floral Mist jest odpowiednikiem perfum o tej samej nazwie. Aromat jest delikatniejszy i szybciej się ulatnia. Opakowanie z atomizerem jest łatwe w stosowaniu i rozprowadzania zapachu na skórze, a także w pomieszczeniu. Lubię takie mgiełki do stosowania na firanki lub pościel, aby nadać im ładnego zapachu.

Znacie zapachy NOU?


3 zegarki męski idealne na prezent

3 zegarki męski idealne na prezent

 

   Wiele osób uważa, że zegarek jest złym pomysłem na prezent. Za takie myślenie odpowiedzialne są starodawne przesądy, które zostają przekazywane na młodsze pokolenia. Pamiętam jak moja babcia mówiła „Nie daje się nikomu zegarka, inaczej szybko pożegnasz tę osobę”. Długo w to wierzyłam, aż w końcu stało się to dla mnie śmieszne. Uważam, że zegarek to idealny prezent i sama taki podarowałam swojemu mężowi. 

 

zegarek na prezent dla mężczyzny

  Jeśli szukacie pomysłu na prezent dla mężczyzny i nie wierzycie w przesądy to zegarek jest idealnym wyborem. Wybierając zegarek na prezent, należy dobrze przemyśleć swój wybór i zwrócić uwagę na markę, wygląd i funkcjonalność. Czasomierz na rękę to nie zabawka, a przydatny gadżet, który powinien służyć jak najdłużej. Pierwszym krokiem podczas wybierania zegarka na prezent jest określenie, czy ma to być wersja elegancka czy sportowa. Druga zasada to wyrównanie stopnia zażyłości do ceny zegarka. Dla bliskiej osoby możemy pozwolić sobie na zakup droższego i markowego prezentu, a dla kogoś mniej bliskiego wybrać coś tańszego i skromnego.


  Wybrałam trzy zegarki, które mogą sprawdzić się jako prezent dla mężczyzny. Oczywiście to tylko sugestię, które mogą pomóc Wam wybrać coś odpowiedniego. Gdybym sama miała teraz wybrać zegarek w prezencie zwróciłabym uwagę na zegarki męskie Orient.
- ZEGAREK MĘSKI ORIENT CLASSIC RF-QD0001S10B- klasyczny, prosty i elegancki zegarek. Okrągła biała tarcza z czarnym mechanizmem odliczania czasu w złotej kopercie. Jasno-brązowy skórzany pasek, jest uniwersalny i będzie pasował do większości eleganckich stylizacji.
- ZEGAREK MĘSKI ORIENT FAB00005W9- piękny srebrny zegarek na bransolecie to ikona stylu i klasy. Całość utrzymana w srebrnym kolorze ze złotymi wskazówkami i kreseczkami na danej godzinie, wygląda luksusowo.
- ZEGAREK MĘSKI ORIENT FKV01004B0- sportowy zegarek dla fanów klasyki, a jednocześnie powiewu elegancji. Czarna tarcza z biało-niebieskimi elementami, wygląda młodzieżowo i modnie. Srebrny kolor koperty dobrze wpasowuje się w kolorystykę tarczy i łączy z czarnym prostym paskiem.

  Zegarki marki Orient charakteryzują się najwyższą jakością i precyzją wykonania. Zastosowane zostały w nich najnowsze technologie, które zapewnią długie użytkowanie. Marka posiada w swojej ofercie bardzo duży wybór modeli męskich, a także damskich.

  Dajecie zegarki na prezent?

 

„Pierwszy stopień do piekła”, Angelika Łabuda

„Pierwszy stopień do piekła”, Angelika Łabuda

 

   Pierwszy stopień do piekła to książka, która zawitała u mnie kilka tygodni temu i żałuję, że dopiero wczoraj po nią sięgam. To bardzo lekka i przyjemna historia o niewinnym kłamstewku, którego mogło przynieść korzyści lub kłopoty. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i napewno nie ostatnie.


Pierwszy stopień do piekła

„Jak daleko jesteś w stanie się posunąć, aby zdobyć to, czego pragniesz?
Życie udowodniło jej, że nie można grać fair. W końcu jeśli mężczyzna cię oszuka, wykorzysta i zdradzi, ty możesz zrobić to samo.
Arianna to młoda, ambitna dziennikarka, która prowadzi program o show-biznesie w nowojorskiej stacji telewizyjnej. Całe życie ciężko pracowała, by odnieść sukces, jednak wraz ze spadkiem popularności i oglądalności jej posada wisi na włosku. Musi znaleźć nowy gorący temat, który ponownie przyciągnie widzów. Nie sądziła tylko, że okaże się nim przystojny, bogaty przyszły prezes Wolf Ind., Theodore Easton. Mężczyzna mimo że ceni swoją prywatność, zbyt łatwo ulega pięknym kobietom.
Historia, w której nikt nie gra czysto i nie mówi prawdy.
Dla niego warto zgrzeszyć! A już na pewno warto skłamać.”


Pierwszy stopień do piekła opis książki

  Adrianna prowadzi program rozrywkowy, gdzie tematem są plotki o gwiazdach i celebrytach. Niestety oglądalność spada, a ona musi szybko znaleźć temat z górnej półki, aby utrzymać program i pracę. Rozwiązaniem jej problemu ma być milioner, który lubi się zabawiać, ale dba o swoją prywatność. Theodore to ryba biznesu, ale też skryty mężczyzna unikający mediów. Kobieta szuka sposobu, aby namówić go na wywiad. Kiedy się spotykają Ari kłamie, że jest asystentką w stacji telewizyjnej i ma za zadanie przekonać go do wywiadu. Mężczyzna jest pod wrażeniem Ari i proponuje jej pewien układ. Do czego doprowadzi ich układ? Czy jej konserwowe wyjdzie na jaw?

  Pierwszy stopień do piekła to bardzo fajna historia, która od pierwszych stron pozwala się odprężyć i zrelaksować. Dwójka głównych bohaterów, którzy mocno stąpają po ziemi i unikają związków. Oboje zostali skrzywdzenie i doprowadziło ich to do niechęci bycia z kimś na poważnie. Liczy się dla nich sex bez zobowiązań, tylko zaspokojenie potrzeb. Kiedy się spotykają wszystko się zmienia, oni się zmieniają. Niestety wiszące kłamstwo między może wszystko popsuć. Autorka tą historią pokazuje, że nie warto kłamać, bo może to odwrócić się przeciwko nam, ale mamy tutaj też przykład, że miłość może być wyżej niż kłamstwo i znieść wszystko. Książkę czyta się szybko, duża czcionka i mała ilość stron zapewnia przyjemne czytanie ja jeden dzień. Styl autorki jest lekki, historia płynna co wpływa na pozytywny odbiór historia.


Pierwszy stopień do piekła


  Informacje techniczne:
Tytuł: Pierwszy stopień do piekła
Autor: Angelika Łabuda
Wydawnictwo: WasPos

  Znacie książki Agnieszki? Zaciekawiła Was ta historia?


"Nowe rozdanie", K. N. Haner

"Nowe rozdanie", K. N. Haner

 

   Efekt Ericka to historia, którą wydaje Kasia Haner w swojej serii Pink Book. Niecierpliwie czekałam na ten tom, ponieważ ostatni skończył się w ciekawym momencie. Nowe rozdanie to dalszy ciąg opowieści o Megan i Ericku. Dzieje się tutaj sporo, aż trudno odłożyć książkę na bok.


Nowe rozdanie K N Haner

„Nowe rozdanie. Kolejna część sagi o rodzinie Donellów

Megan Donell po rewelacjach usłyszanych od ojca traci przytomność i ląduje w szpitalu. Tam okazuje się, że dziewczyna ma zagrażającego życiu krwiaka mózgu i potrzebna jest natychmiastowa operacja. Lekarz mówi Erickowi, że stan jej zdrowia musi być spowodowany dawnym urazem głowy, ale mężczyzna wyjaśnia, że nic mu o tym nie wiadomo. Po operacji Megan dochodzi powoli do siebie, nie pamięta niestety kilku ostatnich dni ze swojego życia. Czuje jednak, że musi odciąć się od ojca…

Ale czy Erick jej na to pozwoli?”


Nowe rozdanie opis książki


  Megan w wcześniejszym tomie straciła przytomność i trafiła do szpitala. Okazuje się, że kobieta ma krwiaka mózgu i wymaga pilnie operacji. W życiu Megan pojawi się ktoś z przeszłości, ktoś kto sporo namiesza w związku jej i Ericka. Jak skończą się problemy Megan? Czy jej były chłopak rozbije jej związek z Erickiem?

  Nowe rozdanie to nowe wydarzenia i sytuacje. Bohaterowie ponownie zmagają się z problemem zdrowotnym Megan, planują ślub i cieszą się życiem. Niestety sielanka nie trwa długo i mamy powrót byłego Megan, który chce odzyskać kobietę. Wiele się dzieje, a zakończenie jest wybuchowe. Książka ta jest spokojniejsza niż poprzednie, daje poczucie że będzie dobrze, chociaż mam wrażenie, że to cisza przed burzą. Podobają mi się także poboczne historie jak planowanie ślubu i narodzin dziecka Kim, a także małżeństwo przyjaciela Ericka j jego żony. Autorka potrafi wyważyć emocje, zaskoczyć i wywołać gęsią skórę podczas czytanie. Jestem bardzo ciekawa czym zaskoczy kolejny tom.


Nowe rozdanie recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Nowe rozdanie
Seria: Efekt Ericka (tom 3)
Autor. K. N. Haner
Wydawnictwo: Edipresse

  Lubicie książki Kasi Haner? Kolekcjonujecie Pink Booki?



Jak pozbyć się łupieżu?

Jak pozbyć się łupieżu?

 

   Nie znam osoby, która chociaż raz nie miałaby styczności z łupieżem. Jest to powszechny problem, który na szczęście można łatwo usunąć. Sama wiele razy zmagałam się z łupieżem, dlatego z doświadczenia wiem, że jego eliminacja, wcale nie musi spędzać snu z powiek. Wystarczy zastosować odpowiedni szampon przeciwłupieżowy, który usunie łupież i zadba o skórę głowy.

 


Skąd bierze się łupież?

  

  Przyczyn powstawania łupieżu jest wiele, jednak najważniejsze z nich to: źle dobrana pielęgnacja skóry głowy lub drożdżaki Malassezia furfur, które znajdują się na skórze głowy. Jeśli powodem jest zła pielęgnacja skóry głowy lub produkt, jaki użyliśmy sprawa jest łatwa. Wystarczy odstawić kosmetyk wywołujący łupież i zmienić pielęgnację. Trudniej jest wyeliminować łupież, jeśli odpowiadają za niego drożdżaki, wtedy należy sięgnąć po specjalistyczny szampon. Takie leczenie trwa do kilku tygodni, jednak efekty mogą być zauważalne już po pierwszym użyciu dobrego szamponu.

Jak pozbyć się łupieżu?


  Stosowanie szamponów przeciwłupieżowych jest pierwszym krokiem do usunięcia łupieżu. Zwalcza on drożdżaki i grzyby, dzięki zawartości w swoim składzie: siarczku selenu, ketokonazolu, piroktonu olaminy (octopirox), pirytionu cynku, cyklopiroksolaminy (cyklopirox). Warto wybrać dodatkowo taki szampon, który będzie miał również działanie pielęgnacyjne. W ofercie wielu marek znajdują się szampony przeciwłupieżowe dobrane także do rodzaju skóry głowy i włosów. Stosowanie ich ułatwia ogólną pielęgnację i przynosi lepsze efekty.

  Wybierając szampon przeciwłupieżowy, warto zwrócić uwagę na Dermedic Capilarte szampon zwalczający łupież i jego przyczyny.
Marka Ducray ma w swojej ofercie równeiż kilka ciekawych szamponów: Ducray Kelual DS. pielęgnujący przeciw łupieżowi, Ducray Squanorm przeciw tłustemu łupieżowi, Ducray Squanorm przeciw suchemu łupieżowi, Ducray Kertyol P.S.O. pielęgnujący przeciw łupieżowi oraz Ducray Squanorm roztwór przeciw łupieżowi.



  W jaki sposób zwalczacie łupież? Wybieracie szampon czy inne sposób?



 „Na jedną noc”, Kristen Callihan

„Na jedną noc”, Kristen Callihan

 

   Kristen Callihan jest autorką dla mnie nową, przeczytałam wcześniej jej książkę- Ukochany wróg. Historia mi się podobała, dlatego chciałam poznać kolejne pomysły autorki i tak skusiła się na nową serię Game On i pierwszy tom Na jedną noc. Czy ta książka zachęciła mnie do kolejnych?


Na jedną noc


„Zasady: nie całować w usta, nie zostawać na noc, nie mówić nikomu, a przede wszystkim... Nie zakochiwać się.

Anna Jones po prostu chce skończyć studia i postanowić, co chciałaby robić w życiu. Zakochiwanie się w Drew Baylorze, futbolowej gwieździe z drużyny uniwersyteckiej, z pewnością nie należy do jej planów. Pewny siebie i czarujący chłopak żyje w świetle reflektorów i jest zdecydowanie zbyt przystojny. Gdyby tylko potrafiła zignorować jego namiętne spojrzenia i przestać myśleć o robieniu z nim nieprzyzwoitych rzeczy! Przecież to łatwe, prawda?

Szkoda, że on postanowił nakłonić ją do złamania wszystkich tych zasad…”


Na jedną noc Kristen Callihan

  Anna to cicha i spokojna osoba, nie lubi się wychylać i być rozpoznawalna. Ma dwójkę przyjaciół i matkę, ojciec zostawił ją w dzieciństwie. Drew to znany i ceniony gracz w futbol. Wywołuje poruszenie, wszędzie gdzie się pojawia. W wypadku stracił rodziców i jest sam, mimo sławy. Anna i Drew spotykają się na ostatnim roku studiów, od pierwszej chwili pomiędzy nimi iskrzy. Kobieta nie chce, mimo to mieć nic wspólnego z chłopakiem. Różni ich wszystko, są jak woda i ogień, ale coś ich do siebie ciągnie. Nieplanowane spotkanie kończy się wyjątowym sexem, który ma być na jedną noc. Drew nie chce jednak zaczynać i kończyć wszystkiego w jedną noc i próbuje przekonać do siebie Anne. Czy ta dwójka będzie umieć stworzyć związek?

  Na jedną noc to prosta historia, która nie wywołała we mnie zbyt wielu emocji. Książkę czytałam długo, nie mogłam do końca się w nią „wgryźć”. Fabuła mnie zaciekawiła, ale bieg wydarzeń trochę nudził. Liczyłam na coś dojrzalszego, jednak zachowanie 22-23 latków nie do końca mi pasowało. Z jednej strony bohaterowie mają trudną przeszłość, zmagają się z wydarzeniami, które odmieniły ich życie. Są silni i potrafią o siebie zadbać. Z drugiej coś w nich jest takiego niedojrzałego i dziecięcego. Trudno mi to określić, ale czułam, że połączenie tych bohaterów i cała ich historia jest sztuczna. Nie chcę źle opisywać tej książki, ma ona ważne przesłanie. Autorka zwraca uwagę na wpływ dzieciństwa na dorosłe życie, śmierć bliskich, chęć bycia doskonałym, problemy, na jakie nie mamy wpływu, a mimo to zmieniają one nasze życie. Myślę, że ta historia ma na celu pokazać, że bycie w związku wymaga nauki i poświęcenia, zaufania i szczerości. Książka nie wywołała u mnie zachwytu, ale nie skreślam przez to autorki i chętnie przeczytam drugi tom tej serii.


Na jedną noc recenzja książki


  Informacje techniczne:
Tytuł: Na jedną noc
Seria: Game On
Autor: Kristen Callihan
Wydawnictwo: Muza, Grzeszne książki

„Nigdy nie czego nie wymuszaj (...). Jeśli coś wy musisz, to przegrasz. W życiu wygrywa się cierpliwością i wytrwałością. Nie śpiesz się, szukaj rozwiązania, a jeśli nie przyjdzie ci ono do głowy, cofnij się, oceń ponownie sytuację i spróbuj raz jeszcze.”


Znacie książki Kristen?



Copyright © Anszpi blog , Blogger