Pachnące masełka do rąk Floslek

Pachnące masełka do rąk Floslek



  Produkty pielęgnacyjne do rąk zużywam w hurtowych ilościach. Mam je dosłownie wszędzie, w pokoju, łazience, torebce i samochodzie. Muszę regularnie kremować dłonie, inaczej ich stan szybko upada i wyglądają źle. Sucha skóra i skłonności do wysuszenia, pękania sprawiają, że ratuje mnie tylko odpowiednia pielęgnacja. Ostatnio poznałam nowe masła do rąk z Floslek, które chce Wam dziś przedstawić.



Masełko do rąk Anti-Aging wanilia Floslek


  „Poczuj intensywnie wygładzające masełko do rąk o słodkim zapachu wanilii. Ciesz się jedwabiście gładką, aksamitną, miękką w dotyku skórą. Bogata hydrofobowa formuła preparatu oparta na dobroczynnym działaniu oleju z Luffa Cylindrica i oleju ze słodkich migdałów zapewnia efekt idealnego nawilżenia  oraz wygładzenia skóry. Zabezpiecza dłonie przed niekorzystnym działaniem czynników atmosferycznych, pielęgnuje i wzmacnia paznokcie.”





Odżywcze masełko do rąk figa Floslek


  „Odkryj wyjątkowo skuteczne masełko do rąk o doskonałych właściwościach odżywczych i zanurz się w letnim zapachu oliwki i figi. Niezwykle bogata formuła hydrofobowa na bazie ekstraktu z zielonej herbaty i oleju z awokado wzmacnia barierę hydrolipidową naskórka, intensywnie regeneruje skórę, pielęgnuje i odżywia paznokcie.”





Regenerujące masełko do rąk magnolia Floslek


  „Podaruj swoim dłoniom chwile przyjemności z regenerującym masełkiem do rąk o delikatnym zapachu magnolii. Niezwykła moc oleju z pestek moreli i ekstraktu z algi morskiej zamknięta w bogatej hydrofobowej formule silnie regeneruje, rewitalizuje, przynosi ulgę szorstkim i przesuszonym dłoniom już po pierwszym zastosowaniu. Pozytywnie wpływa na wygląd i kondycję paznokci.”




  Masełka umieszczone są w pięknych i kolorowych opakowaniach. Szata graficzna jest spójna, każde opakowanie ozdobione jest motywem krowy. Wersja różowa to magnolia, żółta wanilia i zielona figa. Pojemność 50ml. Konsystencja kremów jest dość podobna, masełkowa i treściwa, dodatkowo ma lekki kolor nawiązujący do opakowania. Zapach masełek jest cudny, każdy przyjemny i umilający stosowanie. Wersja wanilia pachnie wanilią, jest słodka, ale nie męcząca. Figa to owocowy delikatny zapach. Magnolia ma kwiatowy aromat, mój ulubiony.




  Masełka do dłoni mają przyjemne działanie. Każde z nich nawilża, odżywia, regeneruje i wygładza skórę. Mój mąż polubił wersję waniliową i chętnie po nią sięga. Jego dłonie są w dobrym stanie, masła używa w razie potrzeby i szybko odczuwa zmianę. Magnolię wzięła moja córka, uwielbia się kremować i często to robi, jej malutkie rączki są wypielęgnowane. Dla mnie została figa, która fajnie działa na skórę dłoni, najchętniej używam tego masełka po myciu dłoni w ciągu dnia, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra zostaje gładka i miękka, a nawilżenie jest na odpowiednim poziomie. Moja rodzina polubiła te masła i to nie bez powodu. Polecamy!



  Pamiętacie o regularnym kremowaniu dłoni? Znacie nowe masełka Floslek?










Wyposażenie firm w sprzęt i artykuły BHP

Wyposażenie firm w sprzęt i artykuły BHP



  Każda firma musi zapewnić swoim pracownikom sprzęt, który ułatwia pracę, a jednocześnie dba o zdrowie i życie. Artykuły i środki BHP wymagane są na każdym stanowisku pracy i odpowiednio dostosowane do pracowników oraz ich obowiązków. W każdym miejscu pracy wymagane są takie artykuły i środki, dlatego należy dobrze wyposażyć takie miejsca i zapewnić ochronę swoim podwładnym. Jest to obowiązkiem pracodawcy, a nie wywiązanie się grozi karą.




  Wybierając towary BHP, należy zwrócić uwagę na wszelkie atesty i certyfikaty, dzięki czemu mamy świadomość, że wybieramy najlepszej jakości sprzęt i artykuły. Każde miejsce pracy charakteryzuje się indywidualnym zestawem sprzętu i artykułów BHP. Podczas dobierania sprzętu należy zwrócić uwagę na rodzaj wykonywanej pracy, wszelkie ewentualne zagrożenia co pozwoli w pełni dopasować środki ochronne. Do podstawowego ubioru ochronnego pracownika i sprzętu zalicza się: okulary, rękawiczki, nauszniki, zatyczki do uszu, maski ochronne dróg oddechowych, kaski, czepki, odzież robocza i ochronna, obuwie. Zestaw taki powinien chronić przed wszelkimi możliwymi zagrożeniami, jakie mogą spotkać pracownia na miejscu pracy. Priorytetem każdego pracodawcy jest zapewnienie wszelkich rzeczy BHP i poinstruowanie pracowników, do czego służą i jak poprawnie się nimi posługiwać, jest to konieczność. Nieodpowiedni ubiór może doprowadzić do utraty zdrowia lub życia. Kompletując sprzęt BHP warto skorzystać z oferty sklepu Glovex, gdzie dostępne są różnego rodzaju artykuły i urządzenia BHP.

  Przykładem konieczności zastosowania ochronnego sprzętu dla pracownika może być przyłbica spawalnicza. Oczy są bardzo ważne i dbanie o nie jest podstawą w pracy spawacza. Pracownik, dzięki zastosowaniu przyłbicy spawalniczej chroni oczy, a także twarz przed wszelkimi urazami mechanicznymi, termicznymi i fotochemicznymi. 



Pamiętacie o dbaniu o swoje zdrowie przy użyciu sprzętu BHP?



 
Odżywczy balsam do ciała Nourishing Body Lotion Resibo i szczotka do szczotkowania ciała na sucho Topestetic

Odżywczy balsam do ciała Nourishing Body Lotion Resibo i szczotka do szczotkowania ciała na sucho Topestetic



  Marka  Resibo i jej produkty ciekawiły mnie od dawna, jednak nie miałam okazji jej osobiście poznać. Z zaciekawieniem śledziłam wpisy na innych blogach dotyczących marki i kosmetyków, jakie oferuje. Za każdym razem mój apetyt, aby ja poznać wzrastał, aż trafił do mnie odżywczy czy balsam do ciała  Nourishing Body Lotion ze sklepu Topestetic.




Balsam do ciała Nourishing Body Lotion 

  “Doskonale nawilża skórę, czyniąc ją wyjątkowo gładką i miękką w dotyku. Regularne stosowanie zwiększa elastyczność oraz jędrność skóry. Produkt radzi sobie nawet z bardzo przesuszoną skórą. Zawiera naturalny skład oraz wyselekcjonowane składniki aktywne, które odżywiają oraz regenerują naskórek. Głównymi składnikami są oleje: olej monoi, kukui, migdałowy, abisyński. Działają na skórę natłuszczająco, nawilżająco oraz ochronnie. Nie dopuszczają do ucieczki wody oraz posiadają właściwości łagodząco i przeciwzapalne. Chronią przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi. Panthenol łagodzi podrażnienia oraz wspomaga prawidłowe nawilżenie. Najwięcej witamin dostarcza skórze jednak miodunka plamista, zawierająca witaminy A, B, C, E oraz karoten. Skóra staje się niezwykle zwarta, nawilżona i piękna. Pomimo bogatej formuły balsam nie pozostawia tłustej warstwy na powierzchni, szybko się wchłania.”



  Wygląd opakowania balsamu utrzymany jest w ekologicznej i naturalnej kolorystyce. Bardzo mi się podoba ten minimalizm, ma w sobie to coś. Samo opakowanie jest wygodne w użytkowaniu, chociaż podejrzewam, że pod koniec balsamu będę musiała go rozciąć. Tubka ma pojemność 200ml. Konsystencja jest lekka, puszysta, a jednocześnie treściwa. Podoba mi się także zapach, jest przyjemny, wyczuwam w nim masło shea i coś jakby kwiatowego. 


  Na uznanie zasługuje skład balsamu, który jest naturalny i wegański. Znajdziemy w nim: wyciąg z miodunki plamistej, olej monoi, olej kukui, masło shea, olej migdałowy, olej abisyński, pantenol i witaminy A,E,B,C.




  Balsam do ciała Nourishing Body Lotion to produkt, który działa na skórę jak opatrunek. Moja skóra jest sucha, a teraźniejsza pogoda i połączenie ogrzewania dają się mocno odczuć. Staram się ją pielęgnować na różne sposoby, od kąpieli w olejkach po stosowanie konkretnych balsamów. Ten balsam polubiłam już od samego stosowania, przyjemnie rozprowadza się na skórze, jakby po niej płyną. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej czy lepkiej powłoki. Ciało po użyciu Nourishing Body Lotion staje się gładkie, nawilżone i zmiękczone, powraca elastyczność i jędrność. Dodatkowo produkt zapewnia taki naturalny blask skórze, dzięki czemu wygląda na zdrową. Aby wzmocnić działanie ujędrnienia stosowałam 2-3 razy w tygodniu szczotkę do ciała na sucho.



Szczotka do szczotkowania ciała na sucho Topestetic


  Szczotka wykonana jest starannie i dokładnie. Drewno jest gładkie, z jednej strony mieszczone są średniej długości dość twarde włoski, a z drugiej materiałowy pasek, który umożliwia trzymanie szczotki. Na górnej części znajduje się napis firmowy Topestetic.




  Szczotka służy do „masowania” ciała w celu pobudzenia krążenia, co wspomaga walkę z cellulitem, oczyszcza skórę, ujędrnia i przywraca jej elastyczność. Osobiście używam ją tylko na uda i pośladki, przed nałożeniem balsamu chociaż można stosować na całe ciało. Włoski są średnio twarde, więc odczucia „drapania” są mocno odczuwalne, a jednocześnie przyjemne. Masaż pozytywnie wpływa na stan skóry, jednak na efekty trzeba poczekać kilka tygodni, a ja stosuję ją miesiąc. Postaram się za jakiś czas wrócić do tego wpisu i dopisać jak wyglądają efekty po dłuższym stosowaniu.




  Balsam ciała Nourishing Body Lotion Resibo dostępny jest w sklepie Topestetic w cenie 59zł. Uważam, że cena może nie jest najniższa, ale w pełni adekwatna do działania i samego produktu, który jest naturalny i wegański. Mam ochotę poznać więcej produktów tej marki bo przekonałam się osobiście, że warto się nią interesować.






  W jaki sposób dbacie o swoje ciało? Pamiętacie o nakładaniu balsamu, a może używacie szczotki na sucho?












Pielęgnacja włosów kosmetykami La Fare: szampon Divine Shampoo i odżywka Nourishing Conditioner. Zamówienie ze sklepu topestetic.pl

Pielęgnacja włosów kosmetykami La Fare: szampon Divine Shampoo i odżywka Nourishing Conditioner. Zamówienie ze sklepu topestetic.pl



  Dbając o swoje włosy, czuje się jak kilka lat temu, gdy zaczynałam przygodę z włosomaniactwem. Od czasu zrobienia ombre, czuję się jak laik w temacie ich pielęgnacji, a może po prostu zbyt przywykłam do naturalnych i niewymagających pasm. Nie mniej jednak staram się ogarnąć sytuację i aktualnie używam zestawu pielęgnacyjnego od La Fare.




Szampon nawilżający Divine Shampoo La Fare 


  „Produkt przeznaczony do pielęgnacji włosów suchych, szorstkich, pozbawionych blasku, łamliwych. Stanowi doskonałą pielęgnację wzmacniającą, a przy tym przepięknie pachnie cytrusowo- różanym zapachem, dając uczucie odprężenia i relaksu. Zawiera wodę z róży damasceńskiej, która nawilża włosy i wzmacnia je od nasady aż po same końce, ponadto działa stymulująco na porost włosów. Hydrolizowane proteiny migdału wypełniają ubytki we włosie, czyniąc go bardziej elastycznym i odpornym na kruszenie. Ponadto chronią włos przed szkodliwością czynników zewnętrznych. Woda z melisy lekarskiej dostarcza włosom niezbędnych witamin i minerałów a woda z kwiatu neroli odpowiada za niesamowity zapach szamponu oraz nadaje włosom blask. W efekcie włosy stają się miękkie, elastyczne i jedwabiście gładkie.”





Odżywka Nourishing Conditioner La Fare

  „Odżywka przeznaczona do włosów suchych, łamliwych, zniszczonych agresywnymi zabiegami fryzjerskimi. Zawiera wyselekcjonowane składniki organiczne przywracające włosom blask i sprężystość. Zawiera w swoim składzie olej kokosowy, który wzmacnia strukturę włosa i intensywnie ją odbudowuje. Masło shea poprawia elastyczność i nawilżenia włosów, nadając im miękkość i elastyczność. Aloes dzięki zawartości witamin i minerałów wspomaga odnowę włosów i optymalnie nawilża. W efekcie pozostawia włosy gładkie, miękkie i jedwabiste w dotyku.”



  Oba produkty do pielęgnacji włosów La Fare umieszczone są w półprzeźroczystych buteleczkach z pompką. Lubię takie rozwiązanie, dzięki czemu użytkowanie jest łatwiejsze i higieniczne. Produkty łatwo można odróżnić poprzez kolorową etykietę na opakowaniu. Konsystencja szamponu jest średnio gęsta, lejąca o herbacianym kolorze. Odżywka ma strukturę mleczka, jest lekka. Oba produkty przyjemnie pachną.




  Działanie kosmetyków La Fare jest ogólnie dobre, jednak brakuje im tego czegoś, za co mogła, bym je polubić. Szampon z opisu jest idealny do moich włosów, ale w działaniu przeciętny. Włosy po myciu są oczyszczone, ale żadnych efektów dodatkowych o pozytywnym działaniu. Pasma są mocno splątane i bez odżywki rozczesanie jest uciążliwe. Odżywka jest lekka, więc jej działanie jest poprawne, przede wszystkim wygładza i zmiękcza włosy, dzięki czemu łatwiej je rozczesać. Nawilżenie jest minimalne, ale odżywka nadaje się do wzmacniania olejami. Na plus przemawia skład tych kosmetyków, który jest naturalny.




  Produkty La Fare dostępne są w sklepie Topestetic, ich cena nie należy do najniższej: szampon kosztuje 72,90zł, a odżywka 69,90zł. Ogólnie produkty sprawiły się ok, myślę, że na włosach normalnych, mniej zniszczonych działanie było by znacznie lepsze. Mam świadomość, że moje pasma wymagają czegoś naprawdę wow, dlatego nie skreślam tego zestawu. 



  Znacie markę La Fare? Używacie naturalnych kosmetyków do pielęgnacji włosów?











Naturalny zestaw kosmetyków Lily Lolo: mineralny rozświetlacz Star Dust i błyszczyk English Rose

Naturalny zestaw kosmetyków Lily Lolo: mineralny rozświetlacz Star Dust i błyszczyk English Rose



 Do świąt pozostał już tylko tydzień, czas leci w zastraszającym tempie. Osobiście nie czuję, jeszcze żadnej grudniowej magii. Choinka stoi, ale nie cieszy tak jak kilka lat temu, dodatkowo ospa Milenki i moje przeziębienie skutecznie do wszystkiego zniechęcają. Dziś jednak wychodzę naprzeciw lenistwu i przygotowałam dla Was recenzje zestawu Lily Lolo, który jest idealny na świąteczny prezent.



Błyszczyk do ust English Rose


  „Elegancki błyszczyk w kolorze ciemnoróżowym, aksamitny niczym płatki róży.
  Nasze przepysznie czekoladowe błyszczyki nie tylko mają przepiękne kolory, ale dzięki zawartości witaminy E i naturalnego olejku jojoba, odpowiednio ochronią i odżywią Twoje usta.




 
  Błyszczyk umieszczony jest w wygodnym przeźroczystym opakowaniu o pojemności 4ml oraz kartoniku. Szata graficzna jest minimalistyczna i prosta, jak przystało na produkt marki Lily Lolo. Błyszczyk posiada wygodny i miękki aplikator, którym łatwo nabrać odpowiednią ilość produktu i nałożyć na usta.




  Błyszczyk do ust English Rose to piękny róż, na stronie producenta jest dość ciemny, ale w rzeczywistości odcień jest idealny, uniwersalny. Konsystencja jest dość gęsta, aby pokryć usta równomiernie warto nałożyć dwie cienkie warstwy. Błyszczyk daje fajne mokre-satynowe wykończenie, nie zawiera błyszczących drobinek, sam w sobie jest błyszczący i ładnie odbija światło. Podoba mi się efekt, jaki zostawia na ustach, jest subtelny i elegancki. Ust pokryte błyszczykiem zostają także nawilżone, jego noszenie jest komfortowe, nie klei warg.



 Puder rozświetlający Star Dust


  „Star Dust to pięknie połyskujący mineralny rozświetlacz, który idealnie sprawdzi się, gdy będziesz chciała dodać swojemu makijażowi blasku. To także kosmetyk wielofunkcyjny- by rozświetlić dekolt lub ramiona wystarczy, że wymieszasz go ze swoim ulubionym kremem nawilżającym.”




  Puder znajduje się w plastikowym słoiczku, w środku znajduje się siteczko, które umożliwia aplikację. Wygląd taki sam jak wszystkich tego typu produktów marki, więc już nie opisuje. Pojemność to 6. Konsystencja pudru jest jak pyłek, bardzo lekka i puszysta. Produkt zawiera drobniutkie błyszczące drobinki. Puder jest wydajny, wystarczy odrobinka, aby rozświetlić twarz.




  Rozświetlacz Star Dust ma odcień delikatnego kremowego złota. Puder daje bardzo ładny blask, nie jest on przesadzony i mocno widoczny, raczej dyskretny. Można go stopniować, jednak zbyt gruba warstwa nie wygląda ładnie, zaczyna się odznaczać (jak na swatche), tutaj mniej znaczy więcej. Star Dust zapewnia skórze naturalny wygląd, rozświetlenie jest delikatne, a jednocześnie widoczne przez co eleganckie. Pigmentacja jest dobra, jednak ja lubię minimalistyczny efekt glow, więc delikatnie go rozcieram na kościach policzkowych. Puder dobrze mi się nakłada gąbeczką, gdy używam pędzla jest mniej trwały i trudniej osadzić go na wybranym miejscu.



 
  Moje kolejne spotkanie z marką Lily Lolo okazało się przyjemne i udane. Cieszę się, że moja twarz dogaduje się z tymi produktami. Mam ochotę wykonać dla Was makijaż przy użyciu tylko mineralnych produktów i gdy tylko nabiorę sił taki ukaże się na moim instagramie. Oczywiście polecam Wam te produkty, które kupicie na stronie producenta.



Lubicie mineralne kosmetyki? Znacie markę Lily Lolo?











Jeżyk Julek pomocnik w nauce zdrowego trybu życia dla dzieci

Jeżyk Julek pomocnik w nauce zdrowego trybu życia dla dzieci



  Temat dbania o zdrowie jest ważny dla każdego. Nawet dzieci powinny mieć wpajane jak dbać o siebie na co dzień- „Czym skorupka za młodu nasiąknie…”. Warto w prosty i przyjazny sposób uczyć dzieci zdrowej diety i zachęcać do aktywności fizycznej. Pomocnikiem może być pluszowy jeżyk Julek, który bawiąc nasze pociechy, będzie dodatkowo pokazywał im na czym polega dbanie o siebie.



  Jeżyk Julek to słodki miękki pluszak o wysokości 27cm. Maskotka jest bardzo przyjemna w odbiorze, wygląda przyjaźnie i zachęca dziecko do zabawy. Julek to interaktywna zabawka, która mówiąc wierszyki i śpiewając piosenki w prosty sposób pokazuje dziecku jak dbać o siebie. W łapkach jeżyka umieszczone są przyciski, które odpowiadają za włączenie maskotki, za śpiewanie, mówienie wierszyków lub włączenie melodyjek.





  Julek w trakcie zabawy z dzieckiem skupia się na nauce zdrowej diety i zachęca do aktywności. Wypowiadając  7 wierszyków i śpiewając 4 różne piosenki, zachęca do jedzenia owoców i warzyw, do mycia rączek, do skakania i zabawy. Głos zwierzaka jest wyraźny i przyjemny, interesuje dziecko, które chętnie go słucha. Milenka ochoczo uczy się wierszyków, które wypowiada jeżyk.


  „Julek jeż to mądry zwierz, który wie co warto jeść!
Zdrowa dieta to podstawa plus ćwiczenia- ważna sprawa.
Żeby zdrowy brzuszek mieć, trzeba mądrze jeść.
Skacz i biegaj ile sił, żebyś zawsze krzepkim był.
Bądź najzdrowszym przedszkolakiem, zjadaj owoce ze smakiem.
Chrup warzywa też dla zdrówka, po nich jest mądrzejsza główka.”




  Jeżyk dodatkowo może pełnić zabawy sensoryczne dla najmłodszych dzieci , które dopiero poznają świat. Sam Julek wykonany jest z miękkiego materiału, jest milutki, „igły” wyglądają jak mop do podłogi, są bardzo przyjemne w dotyku. Jabłuszko, które trzyma zwierzak w łapkach, jest z filcu, a w środku znajduje się coś szeleszczącego.




  Zabawka przeznaczona jest dla dzieci 12+, osobiście uważam, że sprawdzi się także u młodszych maluchów. Jeż nie posiada małych elementów, jest szyty w całości, nie ma nic co można odpiąć i wsadzić do buzi. Milenka ma 3 latka i bardzo przypadła jej do gustu ta zabawka, chętnie uczy się wierszyków czy wykonuje polecenia Julka. Dodatkowo jest to przyjemna Przytulanka, która towarzyszy przed snem dzieciom. Jeżyk Julek idealnie sprawdza się, zwłaszcza teraz gdy córka ma ospę i trudno ją znosi, pluszak pomaga nam w namowach do wzięcia leków czy zjedzenia czegoś zdrowego. Zabawka dostępna jest na stronie kupzabawke.pl

 

  Razem z Milenką polecamy jeżyka Julka, jest to idealny przyjaciel dla dzieci, który bawi i uczy. Podoba się Wam?










Skuteczna pielęgnacja dłoni w domowym zaciszu z cukrowym peelingiem In a Minute Manicure Scrub  Phenome

Skuteczna pielęgnacja dłoni w domowym zaciszu z cukrowym peelingiem In a Minute Manicure Scrub Phenome



  Okres jesienno-zimowy to bardzo trudny czas dla moich dłoni. Skóra niesamowicie się buntuje na zimno, wiatr, ogrzewanie i wszelkie czynniki, które sprawiają, że staje się sucha, szorstka, popękana i piecze. Złuszczanie i nawilżanie to podstawa pielęgnacji moich dłoni, dzięki której nie muszę się ich wstydzić. W usuwaniu suchego i zniszczonego naskórka pomaga mi pasta złuszczająca do dłoni od Phenome- In a Minute.




Cukrowy peeling do dłoni Pure Sugarcane

 In a Minute

  „Niezwykły produkt złuszczający stworzony specjalnie do pielęgnacji skóry dłoni. Wykorzystuje właściwości organicznych substancji czynnych i naturalnych olejów roślinnych. Kryształki cukru bezpiecznie i delikatnie usuwają martwe komórki naskórka, niwelują szorstkość, zapewniając dłoniom aksamitną gładkość. Skóra dłoni oraz płytki paznokci zostają natłuszczone i wzmocnione.” 


  Peeling zamieszczony jest w szklanym słoiczku z nakrętką. Wygląd opakowania jest utrzymany w czarno-białej kolorystyce z pomarańczowymi elementami. Słoiczek dodatkowo zamieszczony jest w kartoniku. Pojemność 125ml. Cena 95zł.





  Scrub ma średnio gęstą konsystencję, łatwo go nabrać i rozprowadzić na skórze, nie spada i nie zjeżdża. Struktura jest lekko oleista, widać zatopione w niej maleńkie kryształki cukru. Jest niesamowicie wydajny, wystarczy pół małej łyżeczki, aby dokładnie złuszczyć całe dłonie. Peeling pięknie pachnie, wyczuwam w nim cytrusy, co dodatkowo umila aplikację.





  Skład cukrowego peelingu jest naturalny, znajdziemy w nim: cukier, węglan dioktylu, wosk kandelila, masło shea, olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej arganowy, olej makadamia, wosk jojoba, olejek eteryczny z pomarańczy, olej buriti.




  Pure Sugarcane In a Minute to produkt, który bardzo szybko polubiłam. Zabieg pielęgnacyjny na dłonie z jego użyciem to sama przyjemność. Peeling jest delikatny, mimo że należy do mechanicznych produktów złuszczających. Drobinki cukru są niczym piasek, malutkie i średnio ostre, ale skutecznie usuwają martwy i suchy naskórek. Skóra dłoni zostaje oczyszczona, wygładzona i zmiękczona tak jak skórki wokół paznokci. Zawarte w peelingu oleje dodatkowo natłuszczają skórę i zatrzymują wodę, przez co staje się ona nawilżona. Warto stosować ten peeling, przed wykonywaniem manicure, który będzie się lepiej prezentował przy zadbanych dłoniach. In a Minute to produkt godny polecenia, więc jeśli szukacie świątecznego prezentu dla mamy, siostry czy przyjaciółki wybierając ten produkt na pewno traficie w 10. 



Pamiętacie o pielęgnacji dłoni w okresie jesienno-zimowym?







 
Lalka Natalia idealna przyjaciółka dla każdej dziewczynki

Lalka Natalia idealna przyjaciółka dla każdej dziewczynki



  Milenka bardzo szybko weszła w czas, kiedy jako mała dziewczynka chciała bawić się w mamę. Uwielbia wszelkie lalki, które można traktować jak dziecko: przebiera je, karmi, nosi, układani do snu, zabiera do lekarze i wiele innych rzeczy, które robi każda mama ze swoim dzieckiem. Na zapytanie co chciała by dostać na prezent, zawsze prosi o lalkę. W ostatnim czasie otrzymała dwie lalki ze serii Natalia Collection, o których chcę Wam opowiedzieć.




Lalka chodząca Natalia 


  Bardzo lubię wybierać lalki, które wyglądają naturalnie, nie są przesadnie pomalowane lub ich strój pozostawia wiele do życzenia. Chodząca lalka Natalia wygląda przyjemnie i zachęca do zabawy. Dziewczyna ubrana jest w biało-różową sukienkę i różowe buciki. Ma długie blond włosy upięte w dwa kucyki. Jej wielkość to ok. 38cm. Przyznaję, ze sam wygląd kusi do poznania lalki, dodatkowo posiada ona ciekawe funkcji.




  Chodząca Natalia to idealna propozycja lalki dla każdej dziewczynki potrafi ona mówić, śpiewać i chodzić. Wystarczy włączyć lalkę przełącznikiem ukrytym na plecach, a następnie przycisnąć brzuszek, aby Natalia zaczęła działać. Lalka potrafi wypowiedzieć 7 różnych zdań (Witaj jestem Natalia, Znam ładną piosenkę. Zaśpiewasz ją ze mną?, Bardzo lubię się z tobą bawić, Chodźmy razem na spacer,  Było super, Lubię gdy się uśmiechasz, Już nie mogę się doczekać naszej kolejnej wyprawy) , śpiewać piosenki (Czas na spacer, 123 czy Ty wiesz) i się poruszać. Milenka bardzo polubiła tę lalkę i najchętniej bawi się z nią tańcząc. Dodatkowo zmieniła jej imię i teraz nazywa się Julka. Lalka to pełni u nas funkcję starszego dzidziusia, chociaż także jest traktowana jak niemowlak.






Lalka Natalia z pieskiem


  Milenka bardzo lubi zwierzęta, jednak nie mamy ich w domu, więc często dostaje pluszowe. Lalka z pieskiem to idealny wybór dla każdego fana zwierzaków i sprawia wiele radości. Natalia jest bardzo ładną laleczką, wygląda jak mała dziewczynka idąca z psem na spacer. Zwierzak jest pluszowy, ma smycz i plastikową kostkę. Wysokość lalki to 42cm.




  Na smyczy pieska znajduje się przycisk, który sprawia, że szczeniak zaczyna szczekać, skamleć i ruszać pyszczkiem i uszami. Gdy włożymy smycz do lewej ręki lalki i naciśniemy guzik słychać głos dziewczynki, która mówi do pieska (Pobaw się ze mną, Pójdziemy do parku?, Chodźmy na spacer,  Kocham mojego szczeniaczka, Kochany piesek, Bardzo lubię spędzać z Tobą czas, Posmyrać cię za uszkiem?,  Dobry piesek,  Chcesz kosteczkę?,  Jesteś głodny?,  Daj łapę!). Lalka i piesek mogą w ten sposób się porozumieć, co jest bardzo ciekawe dla dziecka. W zestawie znajdowała się także szczotka do włosów, którą można czesać lalkę, jej włoski są długi i miłe w dotyku. Lalka z pieskiem to podwójna radość dla mojego dziecka.




  Lalki ze serii Natalia Collection jak widać to bardzo ładne i funkcjonale zabawki dla każdej małej dziewczynki. Milenka bardzo polubiła swoje nowe przyjaciółki i chętnie spędza z nimi czas. Laleczki są porządnie wykonane i posłużą długi czas. Myślę, że mogą stanowić idealny prezent pod choinkę i warto zwrócić na nie uwagę podczas wybierania upominków. Lalki Natalia, jak i wiele innych zabawek dostępne są na stronie kupzabawke.pl


  Jakie lalki lubią Wasze córki? Macie pomysł na świąteczny prezent dla dziewczynek?






 





Świąteczne muffinki marchewkowo piernikowe

Świąteczne muffinki marchewkowo piernikowe



  Grudzień to najbardziej aromatyczny miesiąc pod względem zapachów, które unoszą się w kuchni. Aromat piernika, czekolady, miodu, cytrusów ewidentnie należy do czasu przed świątecznego. Postanowiłam zmieszać ze sobą te nuty zapachowe i nakręcić się na świąteczny czas, więc przygotowałam piernikowo marchewkowe muffinki.




Składniki:
2 szklanki mąki
2 szklanki startej marchewki
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
2/3 szklanki mleka
2 jajka 1 łyżka miodu
1,1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka przyprawy do piernika
1 łyżka soku z cytryny
cukier puder do ozdoby





Sposób przygotowania:
1. Marchewki obieramy i ścieramy na malutkich oczkach tarka
2. Składniki mokre: mleko, olej, cukier, jajka, miód, sok z cytryny dokładnie mieszamy mikserem.
3. Składniki suche: mąka, proszek do pieczenia, cynamon, przyprawę do piernika mieszamy i stopniowo wsypujemy do składników suchych. Gdyby masa była za gęsta można dodać więcej mleka.
4. Do ciasta dodajemy startą marchewkę i dokładnie mieszamy.
5. Gotowe ciasto nakładamy do papilotek na muffinki, ja używam silikonowych.
6. Muffinki pieczemy ok 25 minut w 180'. Piekarnik ustawiamy na grzanie gór dół bez termoobiegu.

7. Upieczone muffinki studzimy i posypujemy cukrem pudrem.



  Marchewkowo piernikowe muffinki to idealny wypiek na przekąskę czy drugie śniadanie. Babeczki są mięciutkie i lekko wilgotne dzięki marchewce. Świetnie nadają się na świąteczny przysmak.



Lubicie piec muffinki? 











Poznaj sekret egipskiej pielęgnacji! Krem ratunek do twarzy, ciała i włosów Egyptian Miracle

Poznaj sekret egipskiej pielęgnacji! Krem ratunek do twarzy, ciała i włosów Egyptian Miracle



  Jakiś czas temu marka Eveline wypuściła na rynek krem, który zaskoczył wszystkich. Egyptian Miracle to produkt wielofunkcyjny, który może zastąpić wiele innych kosmetyków do pielęgnacji. Jego formuła, skład, zastosowanie i działanie jest tak podobno dobre, że znika ze sklepowych półkach w mgnieniu oka. Postanowiłam dokładnie to sprawdzić i czas na podsumowanie testów.




Krem- ratunek Egyptian Miracle




  „Poznaj sekret egipskiej pielęgnacji!

  Egipskie rytuały piękna łączyły w sobie niezwykła moc intensywnej pielęgnacji z działaniem leczniczym. Receptury kosmetyków Kleopatry czy Nefretete oparte były na naturalnych składnikach, wykorzystywanych w starożytnej medycynie, takich jak: drogocenne olejki, miód czy propolis.Czerpiąc z egipskiej tradycji, firma Eveline Cosmetics opracowała wyjątkowy krem-ratunek, przeznaczony do kompleksowej pielęgnacji przesuszonej skóry twarzy i ciała, a także włosów.

  Odżywczy "opatrunek" prosto z natury.

  Miód i składniki pochodzenia pszczelego w starożytnym Egipcie były niemal na wagę złota, a pszczoły czczone jako łzy boga Ra. Ze względu na bogactwo zawartych w nich witamin, cukrów oraz makroelementów, wykazują silne działanie odżywcze, regenerujące i nawilżające. Miód od wieków  stosuje się jako lekarstwo na spierzchnięte usta, przesuszona i popękana skore oraz zniszczone końcówki włosów.





Krem ratunkowy łączy w sobie działanie aż 7 kosmetyków:
  1. Głęboko odżywczego kremu do twarzy,
  2. Wygładzającej maseczki do twarzy,
  3. Nawilżającego kremu pod oczy,
  4.Odżywczego i regenerującego balsamu do ust,
  5. Regenerującego kremu do rąk,
  6. Silnie naprawczej odżywki do włosów,
  7. Profesjonalnej kuracji zmniejszającej widoczność blizn i rozstępów.

Zawiera w sobie tylko 7 naturalnych składników:
 →  Miód
 →  Propolis
 →  Wosk pszczeli
 →  Mleczko pszczele
 →  Pyłek pszczeli
 →  Oliwa z oliwek

 →  Olej słonecznikowy

Olea Europaea Fruit Oil, Cera Alba, Helianthus Annuus Seed Oil, Mel, Propolis Extract, Royal Jelly Extract, Pollen Extract.”





  Krem Egyptian Miracle znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 40ml. Słoiczek jest w środku zabezpieczony sreberkiem oraz zamieszczony w kartoniku. Szata graficzna w złoto-niebieskiej kolorystyce bardzo ładnie się prezentuje. Na opakowaniu znajdują się wszelkie informacje na temat produktu, lubię gdy tak jest i nie muszę szukać po internecie co i jak.



  Konsystencja kremu jest unikalna i przyjemna, początkowo krem jest zbity, ale w trakcie nabierania na palce mięknie, a pod wpływem ciepła dłoni zamienia się w olejek. Super uczucie tej przemiany- jednolita masa zamienia się w płynne cudo. Krem bardzo dobrze rozciera się na skórze, ma poślizg, otula skórę przyjemną powłoką i wtapia w nią, tworzy także warstwę okluzyjną. Produkt jest średnio wydajny, chociaż sama nie żałuję go podczas aplikacji. Zapach kremu przypomina mi aromat wosku i podejrzewam, że to wosk pszczeli, dodatkowo wyczuwam delikatną woń oleju słonecznikowego.




  Krem ratunek Egyptian Miracle to produkt wielozadaniowy, można go stosować na wiele sposobów. Sprawdziłam go:
- na twarzy- spisuje się super, natłuszcza, nawilża i odżywia skórę, idealny na wyjścia na zewnątrz, chroni przed zimnem. Nie stosuję go jednak cały czas, obawiam się, że może zapychać. Nakładam go również na usta i sprawdza się lepiej niż nie jedna pomadka, nawilża wargi, chroni i pielęgnuje.
- na dłoniach- w okresie jesienno-zimowym są bardzo wymagające. Każde mycie sprawia mi ból, skóra jest sucha, podrażniona i popękana. Krem łagodzi i koi, sprawia, że odczuwam ulgę po jego zastosowaniu. Zmiękcza skórę dłoni, a także skórki przy paznokciach, a same paznokcie po jego użyciu nabierają blasku.
- na skórze ciała- krem idealnie sprawdza się po depilacji, koi skórę i łagodzi powstałe zadrapania czy wysuszenia. Na długi czas natłuszcza skórę, dzięki czemu jest ona gładka i miękka.
- na włosach- w ostatnim czasie nie wyglądają najlepiej. Skład kremu jest odpowiedni do włosów suchych i zniszczonych, bardzo fajnie je odżywia i regeneruje, zwłaszcza końcówki. Małą porcję rozcieram w dłoniach i wcieram we włosy, które natychmiast wyglądają lepiej. Włosy stają się wygładzone, miękkie, nawilżone, błyszczące i łatwiej je ułożyć. Codziennie przez kilka dni nakładałam na noc krem i pasma stały się widocznie odbudowane. Mam wrażenie, że moje włosy piją ten krem.
- do demakijażu- pewnie Was zaskoczę, ale ten krem nadaje się także do usuwania makijażu. Płynny krem wmasowuję w twarz, aż rozpuści makijaż i następnie zmywam gąbeczką. Twarz zostaje oczyszczona i jednocześnie odżywiona.




  Krem Egyptian Miracle to produkt, który można śmiało nazwać egipskim cudem. Jestem zachwycona i jedyne moje zastrzeżenie to mała pojemność kremu (chętnie przygarnęła bym opakowanie w rozmiarze 400ml) oraz dostępność. Krem można kupić w większości drogerii kosmetycznych, jednak jest rzadko dostępny, gdy tylko się pojawia na półkach znika z nich ekspresowo. Cena to ok. 20zł. Śmiało polecam każdemu ten krem i daję mu odznakę odkrycia roku.



  Mieliście okazję poznać już Egyptian Miracle? Lubicie w pełni naturalne i uniwersalne kosmetyki pielęgnacyjne?






 



Copyright © Anszpi , Blogger