"Rola główna" Faberlic



  Jak wiecie jakiś czas temu związałam się z marką Faberlic, nasz przyjaźń rośnie. Chętnie zamawiam nowe kosmetyki i je poznaję. Zachęcona pozytywną opinią swojej liderki, kilka tygodni temu zamówiłam tusz. „Rola główna”, to nazwa tuszu, prawdopodobnie zbiera najwyższe oceny i same pochwały od osób mających z nim styczność. Czy i ja uznaję ten tusz za hit?




Modelujący tusz do rzęs "Rola główna"

  „Posiada efekt 5 w 1: nadaje rzęsom objętości, wydłuża je, rozdziela, utrwala i pielęgnuje równocześnie.
    Innowacyjna formuła nie tylko nadaje rzęsom kuszący wygląd, ale również pielęgnuje je od wewnątrz. Rzęsy są nawilżone, zdrowe i lśniące! Specjalna szczoteczka o klasycznym kształcie, dzięki swoim sprężystym włoskom, nie tylko dobrze rozdziela rzęsy, nie pozwalając im się sklejać, ale również utrwala je w odpowiednim ułożeniu i kształcie. Teraz możesz nakładać tusz warstwa po warstwie w ciągu 10 godzin bez obaw o osypywanie się tuszu! Stylowy aksamitny meszek sprawia, że tusz stanie się eleganckim dopełnieniem Twojej stylizacji, a także doskonałym podarunkiem.”


  Mascara znajduje się w pięknym opakowaniu kolorze bordowej fuksji, środek opakowania zdobi wzorek. Na tuszu znajduje się złoty napis z nazwą marki. Dodatkowo został on umieszczony w materiałowym futerale, aby się nie niszczył i był przechowywany w bezpieczny sposób. Całość umieszczona jest w kartoniku. Wygląd sprawia, że mamy wrażenie, iż mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.




  Szczoteczka tuszu jest w klasycznym kształcie, włoski są gęsto i równomiernie osadzone. Przyzwyczajona do silikonowych szczoteczek nie miałam problemu z używaniem tej, posługiwanie się tym tuszem jest intuicyjne. Konsystencja tuszu nie jest rzadka czy gęsta, szczoteczka nabiera idealną ilość, nie trzeba nic ściągać.

  Tusz "Rola Główna" precyzyjnie rozprowadza się na rzęsach, rozdziela je i dokładnie pokrywa. Rzęsy zostają wydłużone i pogrubione, wyglądają na gęste i grube. Mascara szybko wysycha i nie odbija się na powiekach, można także nakładać kolejne warstwy, jeśli komuś zależy na wyrazistych efektach, rzęsy nie zostają sklejone. Tusz jest trwały w trakcie noszenia, nie rozmazuje się, nie osypuje i nie tworzy efektu pandy. Jedyny minus, jaki znalazłam to uczucie ciężkości rzęs po pomalowaniu, początkowo miałam wrażenie jakby ktoś nałożył mi na rzęsy ciężarki, które ciągnęły je na dół. Po kilku razach przywykłam do tego efektu i nie był on na tyle wyczuwalny, aby odczuwać dyskomfort.




  Modelujący tusz do rzęs Rola Główna został moim hitem. Jego działanie, wygląd i niska cena ok. 20zł sprawia, że każdy powinien go poznać.  Mam nadzieję, że ta mascara zaspokoi oczekiwania każdej kobiety względem tuszu do rzęs. Polecam.


Jaki jest Wasz hit w kategorii tusz do rzęs?



***

  Korzystając z okazji, chcę Wam powiedzieć o jeszcze jednym moim hicie, dotyczącym pielęgnacji jamy ustnej. Zmagam się z paradontozą i wrażliwymi zębami, dlatego ich pielęgnacja wymaga specjalistycznych gadżetów. Polecam Wam wszelkie materiały stomatologiczne a najbardziej szczoteczki do czyszczenia szczelin pomiędzy zębami.






16 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie jak wygląda na rzęsach. Nie lubię jednak uczucia ciężkości. Potem ciągle chodzę i przecieram oczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne ma opakowanie :) Nie miałam go, ja jestem bardzo zadowolona z tuszów z Oriflame, ale teraz testuję inne i też są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mnie ciekawi efekt na rzęsach, uczucia ciężkości jednak nie znoszę, więc na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na oku :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda interesująco. Może sama go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za kosmetykami Faberlic ale ten tusz faktycznie wygląda zachęcająco. Lubię takie szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda ciekawie ten tusz, chociaż takich szczoteczek w tuszach nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ulubiony tusz z Avon. Ta firmę znam ale nie mialam jeszcze tuszu od nich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej rzadko sięgam po kosmetyki do makijażu z Faberlic, ale ten tusz wpadł mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o tusz do rzęs to nie mam konkretnego hitu, najczęściej jednak sięgam po taki zielony z Wibo. Tego z Faberlic nie miałam, ale muszę przyznać, że brzmi ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne opakowanie i szczoteczka taka jaka lubie. Ja lubie zmieniać tusze być moze ten wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie znam tego tuszu szkoda że nie pokazałaś efektu na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie zwykły tusz do rzęs w ładnej obudowie. A przynajmniej w rozsądnej cenie, bo nie podałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej marki. A jeśli chodzi o inne firmy to: L'Oréal, Oriflame, Maybelline, Rimmel. Trendy Mama

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam, ale może córkę zainteresuje, choć pewnie cena ją odstraszy. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © Anszpi , Blogger