Magic LED Super Desk, Carotina- biurko aktywnego przedszkolaka z tablicą LED

Magic LED Super Desk, Carotina- biurko aktywnego przedszkolaka z tablicą LED

 

   Produkty Carotiny pokazywałam Wam już kilkakrotnie i na pewno jeszcze nie raz pojawią się na blogu. Gry i zabawki od uroczej Marcheweczki zyskały naszą sympatię i z przyjemnością spędzamy z nimi czas. Milenka to fanka zabaw z Carotiną, a teraz jeszcze chętniej wybiera zabawę w towarzystwie Marchewki, a wszystko dzięki nowości, jaka znalazła się w naszym domu. Biurko z podświetlaną tablicą i zestawem gier to super rzecz dla małego przedszkolaka.


Magic LED Super Desk


  Magic LED Super Desk to magiczne biurko, które łączy w sobie tablicę LED i kilka gier. Biurko jest plastikowe, ale dobrze wykonane, a dołączone małe krzesełko wygodne i przydatne w trakcie zabawy. Wykorzystując blat biurka dziecko może się na nim bawić dołączonymi grami lub wykorzystać do innych rzeczy jako stolik. Odpowiednio odwracając blat, powstaje podświetlana tablica LED. Maluch może na niej pisać lub malować wykorzystując cztery kolorowe flamastry dołączone do zestawu. Z jednej strony tablica ma zamontowane światełka, które zmieniają kolory, a także sposób świecenia.

Biurko Carotina


  Biurko zapewnia dziecku możliwość zabawy na różne sposoby, dzięki czemu nie ma czasu na nudę. Możliwość pisania lub rysowania kolorowymi mazakami, a następnie podświetlenie jest najlepsze. Milenka lubi bawić się w szkolę i wykorzystuje do tego tablicę, na której pisze i maluje jak Pani nauczycielka. Bycie jej uczniem nie zawsze jest łatwe, ale przynosi wiele frajdy. Stolik wykorzystuje do układania małych puzzli, kolorowania lub zabaw z LEGO.


Magic LED Super Desk


  Zestaw wykonany jest z plastiku, ale solidnego. Łatwo go poskładać, a zamiana tablicy na biurko jest szybka i prosta. Małe dziecko bez problemu jest w stanie odwrócić tablicę, robiąc biurko i na odwrót. Dołączony zestaw gier jest przydatny do zabawy i nauki. Niektóre z gier znaliśmy już z wcześniejszych zestawów, a niektóre były fajnym uzupełnieniem innych. Produkty Carotina można ze sobą łączyć. My jesteśmy zadowoleni z tego zestawu i polecamy dla każdego malucha.


Magic LED Super Desk


Znacie produkty Carotina?

Wpis powstał we współpracy z dystrybutorem Dante.

"Pocałunki pod jemiołą" antologia Kobiecej Strony Literatury

"Pocałunki pod jemiołą" antologia Kobiecej Strony Literatury

 

  Ostatnio Wam mówiłam, że przed świętami będę czytać świąteczne opowiadania z trzech antologii, które znalazły się w mojej biblioteczce. Dziś chcę przedstawić Wam antologię Kobiecej Strony Literatury "Pocałunki pod jemiołą". Jest to zbiór dziewięciu opowiadań polskich autorek, które w swoich historiach mają wspólną tematykę świat i jemioły.


Pocałunki pod jemiołą

„Gdy kobiety postanawiają wspierać się i działać razem, powstają wspaniałe rzeczy!

Romantyczne, erotyczne, a nawet fantastyczne – takie mogą być pocałunki pod jemiołą! Strzelający w kominku ogień, prószący śnieg i… ta osoba, która rozgrzewa nie tylko nasze serce, ale i ciało! Dziewięć polskich autorek, dziewięć historii, które wprawią cię w prawdziwie zimowo-świąteczny nastrój.”


Pocałunki pod jemiołą książka

  Opowiadania zamieszczone w antologii łączy czas świąt i pocałunków pod jemiołą. Każda historia jest inna, autorki stworzyły różnorodne opowiadanie, jedne lekkie i przyjemne, inne poruszają trudne tematy. Podczas czytania można odczuć wachlarz emocji, poprzez radość, smutnego i wzruszenie. Książka wprowadza w czas świąteczny, jej klimat jest odpowiedni do świątecznego nastroju. Fajną rzeczą po każdym opowiadaniu jest ankieta świąteczna, dzięki której możemy dowiedzieć się kilku rzeczy o autorze opowiadania. Każdy autor zostawił dla czytelników kartkę z życzeniami, co jest miłe.

  W każdym z opowiadań znalazłam coś dla siebie, coś, co pokazuje, że święta mają wyjątkową moc. Jedno z opowiadań muszę wyróżnić, jest to historia, która zrobiła na mnie największe wrażenie i przyniosła najwięcej emocji. "Świąteczna obietnica" Katarzyny Grabowskiej to piękna i smutna opowieść, której na pewno szybko nie zapomnę. Jest tutaj element fantastyki/magii, czegoś niemożliwego, a jednocześnie pięknego i poruszającego. Kinga i Michał są małżeństwem od kilku miesięcy, w wypadku samochodowym mężczyzna ginie. Kobieta zostaje sama, nie radzi sobie z tym, co ją spotkało. Cierpi i czeka na święta, na dzień, w którym spotka swojego męża. Obiecali sobie spędzić święta razem i Kinga chce tej obietnicy dotrzymać. Jest tylko jeden sposób, aby mogła być z ukochanym. Kiedy nastaje dzień wigilii, staje się cud. Nie będę zdradzać, co się wydarzyło, ale zapewniam, że ta historia wyciśnie Wasze łzy.


Pocałunki pod jemiołą recenzja książki


  "Pocałunki pod jemiołą" to świetna antologia, którą polecam przeczytać. Uważam, że książka nadaje się na prezent pod choinkę, więc jeśli nie macie jeszcze wszystkich upominków, to warto wziąć pod uwagę tę książkę. Ja bym się ucieszyła z takiego prezentu i podejrzewam, że ktoś, kto otrzyma tę antologię, nie będzie zawiedziony.

Czytacie świąteczne historie?

Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf

„Lista niegrzecznych prezentów”- antologia od Niegrzeczne książki

„Lista niegrzecznych prezentów”- antologia od Niegrzeczne książki

 

  Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta… Czujecie już zbliżający się czas świąt? Ja na razie nie odczuwam tej całej świątecznej gorączki i mam wrażenie, że z roku na rok jest mi trudniej ją poczuć. Za szybko wszyscy przywołują tą atmosferę i do 24 grudnia zdąży mi się ona już trochę znudzić. Nie zamykam się i nie bronię, nawet próbuje pobudzić w sobie ten klimat i pomaga mi w tym np. czytanie książek o tematyce świątecznej. Mam w planie trzy antologie, które idealnie wpisują się w wolny czas z krótkimi opowiadaniami.


Lista niegrzecznych prezentów antologia

„Prezent, którego sobie nie odmówisz. Historie, których nie zapomnisz.

Tej zimy na pewno nie zmarzniesz! Dziesięć wyjątkowych polskich autorek zadbało o to, żeby temperatura w twojej biblioteczce była odpowiednio wysoka. W tym roku możesz przygotować nie tylko listę swoich wymarzonych prezentów, ale i najskrytszych pragnień. Komu ją wyślesz?

Już dziś spraw sobie prezent i zajrzyj do najgorętszych świątecznych opowiadań zebranych w antologii „Lista niegrzecznych prezentów”. Gorące romanse, wielkie miłości, namiętności, którym nie sposób się oprzeć – to wszystko czeka na ciebie w tym wyjątkowym zbiorze. W tym roku grudniowa gorączka może przybrać zupełnie nowe oblicze!

A ty? Czego sobie życzysz w te święta?”


Antologia lista niegrzecznych prezentów

   „Lista Niegrzecznych prezentów” to antologia, napisana przez dziesięć polskich autorek: Ewelina Dobosz, Anna Langner, Agata Sobczak, Monika Magoska-Suchar, Ludka Skrzydlewska, Emilia Szelest, Alicja Sinicka, Monika Skabara, Katarzyna Mak, Ada Nowak. Opisane historie mają miejsce wokoło świątecznym czasie i każda odnosi się do prezentu lub życzeń i pragnień bohaterów. Każde opowiadanie jest inne, ale wszystkie przyjemne w odbiorze. Niektóre z nich zostawiły niedosyt i chciałoby się poznać dalsze losy bohaterów, niektóre były mniej wciągające. Wszystkie przeczytałam korzystając z wolnych chwil, pomiędzy obowiązkami i to pozwoliło mi na spokojne przetrawienie każdej historii.

  Historii mamy dziesięć, ale trzy z nich najbardziej mi się podobały i to o nich pokrótce napiszę.
- „Świąteczna kolizja serc”, Ludka Skrzydlewska- to zabawna i przyjemna historia, w której bierze udział młoda dziewczyna przebrana za elfa, która wjeżdża w samochód policjanta. Pola i Krzysiek nie lubią świąt, każde z nich ma swój powód, ale wspólnie odmieniają swoje święta.
- „Mój (nie)święty”, Anna Langner- ciekawa historia Mikołaja i jego śnieżynki, która miałam miejsce po wypowiedzeniu życzenia do magicznej pozytywki. Połączenie erotyzmu i fantastyki zapewnia wciągnięcie w opowiadanie. Chętnie przeczytałabym kontynuację.
- „Uważaj, o czym marzysz”, Ewelina Dobosz- a historia podobała mi się, ze względu na dużą autentyczność i taką normalność. Marta wychowuje sama dwie córki, jest zapracowana i chciałabym ułożyć sobie życie. Na wigilii spotyka swoją pierwszą miłość, która być może okaże się ostatnią.


Recenzja książki lista niegrzecznych prezentów


  Wybierając tę antologię, przekonacie się, że marzenia naprawdę się spełniają. Magia świąt jest czymś wyjątkowym, warto jednak wspomóc los i nie zamykać się na cuda. Ta całkiem fajny zbiór opowiadań, które umilą czas w przygotowaniach do świąt. Dodatkowo możecie poznać kilku autorów w jednym miejscu.

Czytacie świąteczne książki?

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Kobiece i Niegrzeczne książki

Ulubiona seria w pielęgnacji twarzy Botanical Clays z różową glinką, Bielenda

Ulubiona seria w pielęgnacji twarzy Botanical Clays z różową glinką, Bielenda

  Lubię poznawać nowości, testować różne kosmetyki, ale także z chęcią wracam do swoich ulubieńców. W pielęgnacji twarzy jest to zestaw z różową glinką Botanical Clays marki Bielenda. Trzy kosmetyki, które uwielbiam i zawsze mam w zapasie: pasta do mycia twarzy, serum i maseczka. Ostatnio trafiłam na krem z tej serii, ale jego recenzja pojawi się później.


Botanical Clays z różową glinką Bielenda

Pasta do mycia twarzy z glinką różową Botanical Clays

  Pasta zamknięta jest w plastikowym opakowaniu z pompką. Prosta i ładna etykieta zdobi przezroczyste opakowanie, przez które możemy kontrolować zużycie produktu. Pompka działa sprawnie i jedna jej zawartość jest wystarczająca do umycia twarzy. Konsystencja jest płynna, bardziej przypomina mleczko niż pastę. Łatwo nakłada się na twarz, a w połączeniu z wodą delikatnie pieni.


Pasta do mycia twarzy Bielenda

  Pasta Botanical Clays delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę twarzy. Po umyciu skóra jest rozjaśniona, miękka, gładka, nawilżona, ukojona. Lubię ten efekt, nie ma uczucia ściągnięcia skóry, wysuszenia. Cera po zastosowaniu pasty jest odpowiednio przygotowana do dalszej pielęgnacji.


Pasta Botanical Clays z różową glinką


Wegańskie serum Booster Botanical Clays

  Serum umieszczone jest w małym szklanym opakowaniu, które w środku skrywa 30ml produktu. Buteleczka wyposażona jest w pompkę. Konsystencja serum jest kremowa o jasnym różowym kolorze. Nakładając serum na twarzy mam wrażenie jakbym nakładała masełko, przyjemnie się rozprowadza i szybko wchłania.


Serum Botanical Clays z różową glinką

  Serum Booster Botanical Clays to produkt, który potrafi cuda. Po nałożeniu na skórę twarzy momentalnie ją nawilża, odżywia, koi, wygładza, nadaje zdrowego wyglądu. Jeśli na skórze są podrażnienia, to zostają one ukojone, wysuszone miejsca dobrze nawilżone. Serum po dłuższym stosowaniu sprawia, że koloryt cery jest wyrównany, skóra ma jaśniejszy zdrowy odcień i ładny naturalny blask. Produkt nadaje się pod makijaż.


Serum Bielenda Botanical Clays

Maseczka do twarzy z różową glinką Botanical Clays

  Maseczka umieszczona jest w jednorazowej saszetce, żałuję że nie ma dużych opakowań. Zawartość opakowania spokojnie wystarcza do pokrycia całej twarzy. Konsystencja jest kremowa, aksamitna z łatwością rozprowadza się na skórze.


Maseczka do twarzy Botanical Clays z różową glinką

  Maseczka to mój hit i gdybym z tej serii miała wybrać jeden produkt, to była by to właśnie ta maska. Po jej zastosowaniu skóra jest tak cudownie miękka i aksamitna jak skóra bobasa, do tego nawilżona, odżywiona, zregenerowana, rozjaśniona i pełna zdrowego blasku.


Znacie któryś z opisanych produktów? Do jakich kosmetyków lubicie wracać?



 "Związana z mafią", Ada Tulińska

"Związana z mafią", Ada Tulińska

 

  "Związana z mafią" to czwarty i ostatni tom serii "Bracia Vedetii". Poznaliśmy w niej czterech mężczyzn, którzy w swoim mafijnym święcie znaleźli miłość swojego życia. Ten tom poświęcony jest historii Marcello i Poli, a jednocześnie zakończeniem mafijnego życia całej rodziny.


Związana z mafią


„Władza, bogactwo, zemsta i... namiętność. Co okaże się najsilniejsze?

Marcello jest synem bossa z Sycylii, Enrica. Nie został jednak uznany jako pełnoprawny członek rodziny, co sprawiło, że nosi w sercu nienawiść. Jego surowy wygląd, chłodne spojrzenie oraz blizna na twarzy i szyi budzą powszechny strach. Niektórzy mówią na niego Conciatore - Garbarz, bo podobno podczas tortur zdejmuje skórę z wrogów Familii. W przeciwieństwie do swoich braci nie ulega żądzom i nie szuka towarzystwa kobiet. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje pewną niezwykłą Polkę.

Pola jest znana z tego, że przebiera w mężczyznach. Angażuje się jedynie w przelotne romanse, jest piękna i czarująca. Pech chce, że zaczyna uwodzić niebezpiecznego mafiosa. Jeszcze nie wie, w co tak naprawdę się uwikła. Groźny już poznał jej słabość. Proponuje, że stworzy dla niej markę mody na skalę europejską. Dom mody „Jackdaw” będzie miał w asortymencie ubrania zaprojektowane pod okiem Poli, która zostanie królową swojego imperium. Wystarczy, że… No właśnie, co Pola będzie w stanie zrobić, żeby spełnić marzenia? Oferta Włocha jest bardzo kusząca, a Polę ciągnie do luksusu, biżuterii i... władzy.”


Związana z mafią

  Marcello jest synem bosa włoskiej mafii. Jest bratem Roberta, kuzynem Filipa i Aleksandra. To najbardziej mroczny członek mafijnej rodziny. Wywołuje strach, jest niebezpieczny i nieobliczalny. Dostaje wszystko to, co chce, nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Pola interesuje się modą, prowadzi swój sklep internetowy z odzieżą. Jest piękna, odważna i bierze z życia to, co najlepsze. Nie interesują jej długotrwałe związki. Marcello proponuje jej układ nie do odrzucenia, ma dla niego pracować w zamian za wejście na rynek mody z własną kolekcją. Oferta jest kusząca, ale i niebezpieczna. Pola wchodząc w współpracę z Marcello, wchodzi w mafijny świat, który odmieni jej życie. Co się wydarzy w życiu Poli? Czy Pola i Marcello to dobre połączenie?


Związana z mafią recenzja książki


  Związana z mafią to najlepsza część z całej serii. Czyta się ją z zapartym tchem, autorka zapewnia nam mega atrakcje. Dwójka niesamowitych bohaterów, z twardymi charakterami. Niczego się nie boją, idą po swoje po trupach. Historia toczy się szybko, zaskakujące zwroty akcji przyspieszają bicie serca i wywołują ciarki na skórze. Mamy tutaj prawdziwy mafijny świat, który bardzo mi odpowiada. Tajemnice, strach, śmierć, niebezpieczeństwo, miłość i rodzina- tymi słowami można podsumować tę książkę. Podobało mi się, to w jaki sposób autorka pokazuje, że to rodzina zawsze i wszędzie jest najważniejsza. Fajnie było czytać o pozostałych Vedetti, których historię poznawaliśmy we wcześniejszych tomach. Zakończenie było oszałamiające, zostałam pozytywnie zszokowana i cieszę się z tego. Właśnie takich emocji lubię doznawać podczas czytania. Żałuję jednak, że to już koniec i nie będzie więcej części. Polubiłam niebezpiecznych braci Vedetti i z przyjemnością poznawałam ich losy.


Lubicie mafijne historie?


Za książkę dziękuję wydawnictwu Kobiecemu

Świąteczne książki dla najmłodszych: „Boże Narodzenie z Manią i Tyniem” i „Jezus malusieńki. Opowieść z Bożym Narodzeniu”

Świąteczne książki dla najmłodszych: „Boże Narodzenie z Manią i Tyniem” i „Jezus malusieńki. Opowieść z Bożym Narodzeniu”

 

   Trwa adwent, czas przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Dorośli wiedzą, czym są święta, jednak dzieci nie zawsze rozumieją, co świętujemy i z czego się cieszymy. Warto wytłumaczyć im, co się będzie dziać i jak się do tego przygotować wykorzystując książeczki. U mnie w domu Milenka lubi święta i nie może się doczekać tego czasu. Tematy religijne wywołują u mnie zainteresowanie i często swoimi pytaniami „zagina” nie tylko domowników, ale także księdza na zajęciach religii w przedszkolu. Chcąc bardziej przybliżyć jej temat Bożego Narodzenia, czytałam jej dwie książeczki, a później na ich temat rozmawialiśmy. „Boże Narodzenie z Manią i Tyniem” i „Jezus malusieńki opowieść z Bożym Narodzeniu” to idealne książki dla maluchów.


Świąteczne książki dla dzieci


„Jezus malusieńki. Opowieść o Bożym Narodzeniu”


  Książeczka skrywa w sobie historię narodzin Jezusa. Opowiadanie zaczyna się od Nawiedzenia Maryi przez anioła, następnie odwiedza Józefa, para wybiera się do Betlejem, a tam nie mają gdzie się skryć, trafiają do stajenki, gdzie rodzi się Jezus. Narodzone dziecko odwiedzają pasterze i trzej królowie, przynosząc dary. Historia narodzin syna Bożego została fajnie przedstawiona, tak aby dziecko ją zrozumiało.


Jezus malusieńki


  Książka jest cienka, w grubiej oprawie, ale najważniejsza jest zawartość. Strony zdobią śliczne rysunki, pokazujące wydarzenia, o których czytamy. Treści nie ma dużo, ale przekazuje wszystko, co powinno wiedzieć dziecko na temat narodzin Jezusa.



„Boże Narodzenie z Manią i Tyniem”


  Książeczka opowiada historię rodzeństwa Mani i Tynia, którzy nie rozumieją zamieszania, jakie panuje przed świętami. Tata tłumaczy im co to za święta i razem się do nich przygotowują. Dzieci poznają tradycje i zwyczaje świąteczne. Wspólnie ubierają choinkę, przygotowują świąteczne potrawy i wypieki, razem z rodziną siadają do kolacji, rozpakowują prezenty, odwiedzają prawdziwą szopkę. Rodzeństwo miło spędza czas z najbliższymi i są szczęśliwi.


Boże Narodzenie z Manią i Tyniem


  Książka przedstawia miłą historię, a dodatkowo jest pełna niespodzianek dla małych czytelników. Umieszczone okienka w książce otwierają się i pokazują zawartość, w stronach znajdują się ukryte obrazki, które należy wysunąć, jest także obrotowa tarcza, na której znajdują się prezenty. Elementy ruchome zaskakują dziecko i wywołują w nim ciekawość. Książeczka jest pięknie ilustrowana, a grube tekturowe karty solidnie wykonane, aby łatwo wysuwać ukryte rysunki.





  Przedstawione książeczki idealnie nadają się do przedstawienia dzieciom historii narodzin Jezusa i świąt. Warto przeczytać je dzieciom, wytłumaczyć to, czego nie zrozumieją, opowiedzieć jakieś ciekawe historie świąteczne. Uważam, że obie książki nadają się na prezent pod choinkę.



  Czytacie swoim dzieciom książeczki na temat świąt?

Wpis powstał w  ramach współpracy z wydawnictwem Jedność dla dzieci

"Przebudzenie Morfeusza", K. N. Haner

"Przebudzenie Morfeusza", K. N. Haner

 

  "Przebudzenie Morfeusza" to trzecia część serii "Mafijna miłość", miała to być ostatnia część, ale na prośbę czytelników Kasia napisała zakończenie historii Cassandry i Adama. Czwarty i ostatni tom serii miał swoją premierę kilka dni temu, z czego bardzo się cieszę. Nie będę musiała czekać na jego przeczytanie cztery lata jak czytelniczy, którzy sięgnęli po pierwsze tomy zaraz po ich wydaniu w 2016/2017 roku.


Przebudzenie Morfeusza

„Po zniknięciu Adama Cassandra
względnie uporządkowała swoje życie. Znów zamieszkała w Toronto, a iskierką nadziei jest dla niej synek- Tommy. Dziewczyna pragnie zapomnieć o przeszłości, ale nie potrafi. Jej serce, choć roztrzaskane na kawałki, nadal bije dla najbardziej nieodpowiedniego faceta na świecie.
Gdy Adam McKey nagle zjawia się w jej rodzinnym domu, Cassandra jest wściekła, choć jednocześnie szczęśliwa. Niestety, razem z ojcem jej dziecka powracają dawne demony. Wokół znów czają się wrogowie, a wśród nich najgroźniejszy- Eros. On również nie zapomniał o Cassandrze.
Walka trwa. Zemsta jest okrutna i bolesna, a w świecie mafii to sprawa honoru. Toczy się ostateczna rozgrywka- o miłość, zaufanie i prawdę. Prawdę, która może uleczyć, ale także zabić.
Jaką decyzję podejmie Cassandra? I co wybierze Adam w świecie, w którym nic nie jest tym, czym się wydaje?
Śniłam o mężczyźnie, który był dla mnie zgubą. Przeszliśmy razem przez koszmar, a teraz... Teraz czas na przebudzenie.”


Przebudzenie Morfeusza Książka

  Mija ponad 2 lata, Adam zniknął z życia Cassandry, a ona układa swoje życie na nowo. Mieszka w Toronto, wychowuje swojego synka Tommy'ego i zaczyna pracę jako projektant. Mimo upływu czasu, nadal kocha Adama i nie jest gotowa związać się z innym mężczyzną. Nagle powraca Adam i od nowa wywraca jej życie do góry nogami, chce opiekować się synem i związać z Cassandrą. Kobieta nie wie, co zrobić, musi chronić siebie i synka, a jednocześnie chce zaznać szczęścia z miłością swojego życia. Los na jej drodze postawił ponownie Erosa, wroga Adama, który chce się na nim zemścić. Jest tylko jeden sposób, aby Cassandra i Tommy byli bezpieczni, czy kobieta się zgodzi go wykorzystać? Do czego skłonny jest Adam, aby odzyskać Cassandre i syna?


Przebudzenie Morfeusza recenzja książki


  "Przebudzenie Morfeusza" to nie jest łatwa książka, ale czyta się ją szybko. Widzę dużą zmianę w porównaniu z pierwszą częścią, a porównując tegoroczne książki autorki to już całkiem przemiana na plus, widać duży progres w twórczości autorki. Wracając do samej książki, to jestem zaskoczona, bo takich zawiłych sytuacji się nie spodziewałam. To, co spotkało bohaterów, jest szokujące i wywołujące ciarki na skórze w trakcie czytania. Cassandra i Adam nie mają łatwego zadania, jeśli chcą być razem i ocalić swoją miłość muszą coś poświęcić. Świat mrocznych klimatów, zasad w organizacji, do której należy Adam, jako Morfeusz jest niebezpieczny i oboje muszą się z nim zmierzyć. Mężczyzna jest gotowy na wszystko byle być z ukochaną, ale Cassandra ma wątpliwości.To, co ich spotka, nie będzie dobre i nawet jeśli zobaczą światło w tunelu, ktoś za chwilę je zasłoni. Zakończenie tej historii (dobrze, że nie ostateczne) jest trudne do zaakceptowania, przecież dobro zawsze zwycięża. Emocje, jakich dostarcza nam ta książka są skraje i nie łatwe do przejścia. Nie spodziewałam się, że ta historia tak się rozwinie i mnie wciągnie w swoje sidła. Czuję mocny niedosyt i liczę, że "Piętno Morfeusza" go zaspokoi, a zakończenie losów Cassandry i Adama będzie zadowalające.

"Są miejsca w których nigdy, nie powinniśmy się znaleźć. Są osoby, których nigdy nie powinniśmy poznać. Najczęściej jednak za późno orientujemy się, że coś jest nie tak, ale wtedy już nie można się wycofać."


  Znacie historię Cassandry i Adama?


Za książkę dziękuję autorce i wydawnictwu Editio Red.

"Anioł wyzwolenia", Alicja Skirgajłło

"Anioł wyzwolenia", Alicja Skirgajłło


  "Anioł wyzwolenia" to najnowsza książka Alicji Skirgajłło. Lubię twórczość autorki i z zaciekawieniem zabrałam się do czytania tej historii, gdzie nie spodziewałam się tego, co przeczytałam. Zostałam zaskoczona i emocjonalnie zmęczona tą historią, nie jest to słodki romans, a trudna i przerażająca opowieść o młodej dziewczynie.


Anioł wyzwolenia Alicja Skirgajłło

"Nigdy nie zaśniesz, kiedy jestem blisko...
Nawet jeśli uciekniesz z piekła, ono podąży za tobą...

Noemi nie pamięta ani jednej chwili, w której jej życie nie byłoby naznaczone udręką. Dorastanie w sekcie rządzonej żelazną ręką przez psychopatycznego przywódcę to nieustanne pasmo upokorzeń, gwałtów, przemocy psychicznej i fizycznej. Carlos Pina nie lubi, kiedy ktoś mu się sprzeciwia, i nie okazuje litości. Nawet dzieciom. Noemi doświadcza tego po raz pierwszy, gdy ma siedem lat, pamiątkę po gniewie Carlosa będzie nosić na ciele do końca życia. Mimo to gdzieś na dnie duszy złamanej i zaszczutej dziewczyny tli się nikły płomyk buntu - zostaje podsycony, gdy na farmie Piny pojawiają się ludzie z zewnątrz... A wśród nich Coby Bishop. Czy młody urzędnik okaże się aniołem, który wyprowadzi Noemi z piekła sekty stworzonej przez brutalnego gangstera? A jeżeli nawet dziewczyna zdoła się wyrwać, to czy będzie umiała normalnie żyć po wszystkim, przez co przeszła w ciągu długich lat izolacji?"



  Noemi urodziła i wychowała się na farmie, gdzie działała sekta. Dziewczyna od najmłodszych lat była zmuszana do ciężkiej pracy, długich modlitw i poddania się rządom Carlosa. Mężczyzna omotał kilkaset ludzi, zrobił z nich swoich i Boga poddanych. Ludzie mu służyli, pracowali dla niego, a on ich wykorzystywał. Noemi zwróciła na siebie jego uwagę przez swój wyjątkowy wygląd i mądrość. Prorok chciał ją zniszczyć i to zrobił, każdego dnia zabijał w niej radość życia, zrobił z niej popychadło, gdzie mężczyźni ją wykorzystywali. Jej życie to jedna wielka walka o siebie. Kiedy już nic nie wskazywało, że Noemi może żyć normalnie na farmie pojawił się urzędnik. Coby to młody mężczyzna, który ma sprawdzić działalność Carlosa. Noemi postanawia poprosić go o pomoc, chce uciec z piekła w jakim żyje. Mężczyzna nie odmówi jej pomocy, co odmieni całe jego życie. Czy Noemi zdoła uwolnić się z więzienia?


Anioł wyzwolenia recenzja książki

  Książka przedstawia bardzo trudną, pełna bólu i cierpienia historię Noemi. Życie w sekcie było dla niej torturą psychiczną i fizyczną. Została zniszczona, potraktowana jak śmieć. Czytając o jej życiu na farmie chciało mi się płakać, cierpiałam razem z nią i naprawdę ciężko było mi poznawać poszczególne jej losy. Z jednej strony wiedziałam, że to fikcja literacka, a z drugiej miałam myśl, że w prawdziwym świecie też są takie sekty. Cieszyłam się, kiedy pojawiło się światełko w tunelu i możliwość normalnego życia dziewczyny. Jej znajomość z urzędnikiem nie była łatwa, oboje musieli się starać, uczyć życia razem. Zmiany nie były łatwe, zwłaszcza że za ich plecami czaiła się przeszłość i niebezpieczeństwo. Nie będę Wam zdradzać zakończenia, ale czegoś takiego się nie będziecie spodziewać. Autorka naprawdę zaszalała i dała nam mocną historie, która mrozi krew w żyłach. Zapewniam, że czytając tę książkę nie zaznacie nudy, a emocje będą wstrząsające.

 

Czytaliście tą książkę? 

 

Za książkę dziękuję wydawnictwo Editio


Copyright © Anszpi blog , Blogger