„Bad Teacher”, Kinga Litkowiec i Agata Sobaczak

„Bad Teacher”, Kinga Litkowiec i Agata Sobaczak

 

   O twórczości Kingi Litkowiec czytałam same superlatywy, jest autorką odważnych erotyków. Nie mogłam przejść obok jej nowej książki obojętnie, którą napisała w duecie z Agatą Sobczak. Skuszona wizją czegoś niepowtarzalnego z przyjemnością czytałam Bad Teacher. Czy mój apetyt został nasycony tą historią?

 

„Bad Teacher”, Kinga Litkowiec i Agata Sobaczak


  „ON POKAZAŁ MI, CZEGO POTRZEBUJĘ
  W dniu, w którym po raz pierwszy zobaczyłam mojego nauczyciela- Chrisa Evansa, zapragnęłam poznać go lepiej. Gdy mi na to pozwolił, chciałam więcej. Kiedy pokazał mi, kim jest, nie uciekłam. Był mi niezbędny do życia niczym powietrze. Jego mroczna aura owładnęła mną, zachęcała, bym zrozumiała, co czuje mężczyzna, który uprzytomnił mi, czego potrzebuję.

  ONA POZWOLIŁA MI BYĆ SOBĄ
  Veronica Jones była zakazanym owocem, którego nie byłem w stanie sobie odmówić. Nie próbowałem walczyć z tym pragnieniem. Chciałem, żeby była moja, żeby oddała mi się w pełni. Pokazałem jej siebie, a ona zaakceptowała to, kim jestem. Chciała tego, co jej ofiarowałem. Zgodziła się być moją i pozwoliła mi być sobą.”

 

„Bad Teacher”, Kinga Litkowiec i Agata Sobaczak


  Veronica to młoda dziewczyna, która chodzi do szkoły. Jest zdolna, jednak ma problem z jednym z przedmiotów. Na jej szczęście zmienia się nauczyciel, dzięki czemu liczy na spokojne zakończenie roku. Nielubianą nauczycielkę zastępuje biznesmen Chris Evans. Dziewczyna zwraca uwagę na mężczyznę i widzi, że ona także nie jest mu obojętna. Ich znajomość szybko się rozwija, Chris pokazuje Veronice kim jest i czego od niej oczekuje. Mężczyzna praktykuje sex BDSM, lubi dominację i uległych partnerów. Młoda, mało doświadczona nastolatka kieruje się ciekawością i związuje ze swoim nauczycielem. Do czego doprowadzi ich znajomość? Czy Veronica zaakceptuje styl sexu jaki preferuje Chris i zostanie jego sub?

  Książka pokazuje preferencje sexualne BDSM. Jest to ciekawy styl i sposób uprawiania sexu. Jeden z partnerów dominuje i „rządzi”, drugi mu się całkowicie podporządkowuje. W trakcie zbliżeń mają miejsce takie rzeczy jak wiązanie, bicie i  zmuszanie partnera do różnych rzeczy. Wszystko odbywa się za zgodą kochanków. BDSM było mi znane ze słyszenia, jednak nigdy nie interesowałam się tym tematem, więc z ciekawością czytałam książkę. Autorki w delikatny sposób pokazują, jak wygląda taki związek. Liczyłam na coś bardziej wybuchowego, prawdziwe fajerwerki, a dostałam zimne ognie. Brakowało mi większego efektu zaskoczenia, wywołania emocji. Nie mówię, że książka jest nudna, bo tak nie jest. Z ciekawością ją czytałam i podoba mi się, ale brało tego ognia. Mam nadzieję, że dalsze losy bohaterów się rozkręcą i mnie zaskoczą. Czekam na drugi tom serii W mroku Zmysłów i trzymam kciuki za dziewczyny.

 

„Bad Teacher”, Kinga Litkowiec i Agata Sobaczak


  Podsumowując  Bad Teacher to książka pokazująca pewien schemat- uczennica i nauczyciel. Jednak nie jest to typowy romans, tutaj dzieją się niegrzeczne rzeczy. Nie ma zmysłowych zbliżeń, jest dominacja i żądza. Sceny sexu pobudzają wyobraźnię, wywołują ciekawość i chęć poznania bliżej tematu BDSM. To idealna propozycja dla fanek romansu i niestandardowych historii.

  Informacje techniczne:
Tytuł: Bad teacher
Autor: Kinga Litkowiec i Agata Sobczak
Wydawnictwo: WasPos



„Ból może mieć różne formy. Mogę cię nim nagrodzić lub ukarać. Mogę sprawdzić, że będziesz prosić o więcej, doprowadzić cię do orgazmu. Mogę też chcieć cię ukarać za nieposłuszeństwo lub niewłaściwe zachowanie. Mogę torturować Cię godzinami…”

 


  Lubicie niestandardowe książki, które pokazują coś innego? Znacie twórczość autorek książki?

 

 


 

Słodko-kwiatowy zapach lata jesienią- mgiełka do ciała Cherry Blossom NOU

Słodko-kwiatowy zapach lata jesienią- mgiełka do ciała Cherry Blossom NOU

 

   Lubię mgiełki do ciała, zastępują mi niejednokrotnie perfumy. Świetnie sprawdzają się latem, kiedy doskwiera upał lub zimą, gdy chce się powrócić do zapachu lata. Takim powrotem jest dla mnie zapach Cherry Blossom.

 

mgiełka do ciała Cherry Blossom NOU


  Mgiełka znajduje się plastikowej butelce o pojemności 200ml. Ma wygodny atomizer, który wytwarza delikatną zapachową mgiełkę. Wystarczy 2-3 psiknięcia i zapach jest mocno wyczuwalny, przez co wydajność jest dobra. Opakowanie zdobi grafika kwiatów i owoców wiśni, która stanowi bardzo przyjemny widok. Cena 29,90zł, dostępność np. Rossmann.

  Nuty zapachowe:
Nuta głowy: peonia, brzoskwinia
Nuta serca: kwitnąca wiśnia, jaśmin, róża, fiołek
Nuta bazy: piżmo, drzewo

 

mgiełka do ciała Cherry Blossom NOU


  Mgiełka ma przyjemny zapach, jest to mieszanka słodyczy i kwiatowego powiewu. Nie jest zbyt słodka i mdląca, wręcz przeciwnie ma w sobie pewną świeżość i delikatność. Podoba mi się jej lekkość, otoczona takim zapachem czuje się dziewczęco. W zapachu wyczuwam woń brzoskwini, wiśni, jaśminu i bardziej otulającą piżma.

  Zapach Cherry Blossom jest uzupełnieniem wody perfumowanej NOU Cherry Blossom z linii NOU Flowers. Nie znam tej wody, ale ten zapach mogę porównać do perfum marki. Jest dość trwały, dobrze utrzymuje się na skórze. Psikam nim także firany, jest to fajny sposób na zapewnienia przyjemnej woni w pokoju.


Poznajcie wody perfumowane NOU: Peony i Freesia



  Lubicie mgiełki?






Jak obdarować bliskich prezentami na święta w czasie pandemii?

Jak obdarować bliskich prezentami na święta w czasie pandemii?

 

   Święta coraz bliżej, więc czas pomyśleć o prezentach dla rodziny i znajomych. Sytuacja jednak nie jest łatwa przez panującą pandemię i liczne obostrzenia, które uniemożliwiają spotkania. Wiele osób spędzi czas świat w swoim domu, wykorzystując możliwość „spotkań” online. Rozmowy przez Internet w jakimś stopniu pomogą, jednak nie umożliwią podarowania bliskim prezentów. Nie należy jednak z nich rezygnować, warto wysłać prezenty kurierem.

 

wysyłka preznetów świątecznych kurierem


Dlaczego warto wysyłać prezenty świąteczne kurierem?


  Pozbawieni możliwości osobistego wręczenia prezentów bliskim, powinniśmy korzystać z różnych sposobów, aby mimo wszystko dać im upominki. Wysyłka prezentów świątecznych przy pomocy kuriera to świetne rozwiązanie w obecnej sytuacji. Wystarczy przygotować prezent, zamówić kuriera, który odbierze od nas paczkę i przekaże ją dalej. Wybierając dostawcę paczki warto skorzystać z serwisu allekurier.pl, który oferuje przesyłki kurierskie. W ofercie znajdują się popularne firmy: InPost, DPD, DHL, UPS, FedEx. Koszt wysyłki paczki jest znacznie tańszy przez serwis niż bezpośrednio u firmy. Ceny zaczynają się już od ok. 6zł. Serwis gwarantuje bezpieczeństwo przesyłki i szybką dostawę. Wybierając usługi serwisu, zaoszczędzamy czas i pieniądze, ponieważ wszystkie działania wykonujemy z domu. W jednym miejscu mamy dostęp do różnych firm kurierskich i możemy łatwo wybrać najlepszą opcję dla nas. Dodatkowo możemy wykonać wycenę przesyłki.

Jak zamówić kuriera?


  Zamówienie kuriera po obiór paczki jest banalnie proste. Wystarczy na stronie serwisu wypełnić zakładkę „zamów kuriera” podając tam takie dane jak wielkość paczki i wagę. Paczka zostanie wyceniona , należy wybrać najlepszą ofertę i firmę kurierską, która ma zając się zleceniem. Następnym krokiem jest opłacenie przesyłki i wydrukowanie listu przewozowego, który musi zostać naklejony na paczkę. Kurier zgłosi się po paczkę w umówionym terminie. Wszystko jest łatwe i wygodne.

  Warto zamówić kuriera i wysłać paczkę wcześniej, okres przed świąteczny jest bardzo pracowity dla firm kurierskich i mogą mieć one opóźnienia.

 

przesyłki kurierskie


Jak przygotować paczkę do nadania?


  Prezent należy spakować w prostopadłościenny karton sklejony taśmą, aby przesyłka była standardowa. Nie oklejamy paczki kolorowym papierem, nie przypinamy na niej wstążek i ozdób. Wszystko to może ulec zniszczeniu podczas transportu, dodatkowo utrudnić przewóz, jak i segregację w punkcie. Paczka powinna być „prosta” z wyglądu, jednak w środku prezent można ładnie ułożyć czy ozdobić, aby zrobić wrażenie na osobie obdarowywanej.

Co można wysłać kurierem?


  Teoretycznie w paczce może znajdować się wszystko, nie ważne czy będą to zabawki, ubrania, kosmetyki, słodycze, gadżety, gry czy rzeczy wykonane samodzielnie. Ważne, aby wszystko było dokładnie zabezpieczone i odpowiednio oznaczone. Warto w paczce umieścić folię bąbelkową lub papier, aby zawartość się nie przesuwała. Wysyłając szklane rzeczy warto przykleić naklejkę, która informuje kuriera o specjalnej ostrożności przy przesyłce.

 

  Korzystacie z usług firm kurierskich przy doręczeniu paczek prezentowych dla bliskich na święta?

 

 

 


 

"Jej rosyjski obrońca- Dymitr", Roxie Rivera

"Jej rosyjski obrońca- Dymitr", Roxie Rivera

 

  Dymitr to drugi tom serii Jej rosyjski obrońca od Roxie Rivera. Ta książka różni się od pierwszego tomu- Iwan, jest przede wszystkim znacznie grubsza, a historia Dymitra i Benity opisana dokładniej. Przyznaję, że spodobała mi się propozycja autorki dotycząca rosyjskich bohaterów i seria wkradła się do  moich ulubieńców. Czekam na kolejne części, których ma być, aż osiem.

 

jej rosyjski obrońca dymitr

  "Choć Benita nie uważała się za piękność, jej wdziękowi i subtelnej urodzie trudno było się oprzeć. Dziewczyna była równocześnie krucha i uparta, delikatna i silna. Nie miała jednak łatwego życia. Jedynym żyjącym członkiem jej najbliższej rodziny był brat, Johnny. Chłopak miał talent do wpadania w tarapaty i zdecydowanie za bardzo zafascynował się Hermanosem, gangiem brutalnych przestępców. Ani obawy, ani troska siostry o jego przyszłość nie robiły na Johnnym żadnego wrażenia.
  Dymitr był kiedyś żołnierzem, służył w rosyjskich siłach specjalnych. Po tym okresie pozostały mu liczne blizny i garść okropnych wspomnień. Ten groźny i silny mężczyzna o stalowych mięśniach i twardym charakterze był zarazem mądry, opanowany i przezorny, dlatego swoją przyszłość w Houston budował krok po kroku. Na dziewczynę, od której wynajmował mieszkanie, zwrócił uwagę niemal od razu- i natychmiast wiedział, że dla niej jest gotów na wszelkie poświęcenie. Ofiaruje jej przyjaźń, będzie jej obrońcą- słowem, zrobi wszystko, by śliczna Benny zapragnęła go tak, jak on jej, i zrozumiała, że Dymitr jest miłością jej życia."

 

"Jej rosyjski obrońca Dimitr", Roxie Rivera

  Benita prowadzi piekarnię, którą odziedziczyła po dziadkach. Mieszka z młodszym bratem, który coraz częściej sprawia jej problemy. Dziewczyna próbuje uporać się z długami i wyciągnąć biznes na powierzchnię. Nie jest to łatwe zadanie, tym bardziej że lokal jest na oku dewelopera, który chce go kupić za wszelką cenę. Dymitr mieszka nad piekarnią, wynajmuje mieszkanie od Benity. Od lat się w niej kocha, ale nie ma odwagi tego przyznać. Pomaga dziewczynie i stara się ją chronić. W jednej chwili zmienia się życie Benity, zyskuje miłość, a jednocześnie jest na celowniku do zniszczenia. Czy dziewczynie uda się wydostać z tarapatów, jakie sprowadził na nią jej brat? Czy uda się jej zachować piekarnię? Czy jej uczucie przetrwa?

  Dymitr to lekki romans ze scenami erotyku, który czyta się szybko i przyjemnie. Książka ma ponad 300 stron, pokazuje historię Dymitra i Benity, którzy zmagają się z licznymi przeszkodami. Historia opisana jest w sposób prosty, nie ma tutaj zwrotów akcji, zaskakujących niespodzianek, po prostu akcja się płynie na przód bez efektów specjalnych. Z jednej strony czułam niedosyt w trakcie czytania, brakowało mi emocji, z drugiej to idealna propozycja na wolny nudny wieczór. Staram się wyszukiwać w książkach przekazów, które mogłby posłużyć za motto w życiu. Przekazem w tej książce dla mnie jest walka, walka o to, co dla nas ważne, ale i umiejętność znajdowania kompromisu w celu polepszenia swojego życia.

 



  Informacje techniczne:
Tytuł: Dymitr
Seria: Jej rosyjski obrońca
Autor: Roxie Riviera
Wydawnictwo: Editio Red



Lubicie czytać romanse?   

 

 


 

 

 



Kosmetyki do makijażu Wet n Wild

Kosmetyki do makijażu Wet n Wild

 

 Moim postanowieniem na ten rok było nabycie nowych umiejętności makijażowych. Zadanie to wykonałam połowicznie, ale nie poddaje się i staram szlifować swój warsztat. W tym celu poznaje wiele różnych kosmetyków kolorowych i z każdego nowego się cieszę. Kiedy otrzymałam przesyłkę od agencji Blog Media z kosmetykami Wet n Wild byłam zadowolona. Z marką miałam z nimi wcześniej styczność i ich produkty się u mnie sprawdziły, a baza pod cienie to mój hit.

 

kosmetyki wet n wild


Photo Focus Stick Foundation podkład w sztyfcie


  Podkład mieści się w sztyfcie, jest wykręcany i mocno zbity. Jego struktura jest dość ciężka w nakładaniu, ale gdy się „rozetrze” idzie płynniej. Podkład ma mocne krycie, jest jak korektor, zastyga na skórze i wchłania się w nią. Twarz pokryta podkładem ma matowe wykończenie, co na mojej suchej skórze daje lekkie wysuszenie. Przed nałożeniem muszę zastosować mocno nawilżający krem i bazę. Trwałość jest bardzo dobra, utrzymuje się ok. 10 godzin, ściera tylko na nosie i brodzie pod koniec dnia.

 

Photo Focus Stick Foundation podkład w sztyfcie


Podkład posiada 21 odcieni do wyboru, każdy jest w stanie dobrać idealny odcień dla siebie. Ja mam kolor Golden Honey. Jest to ciepły kolor, dość mocny i niestety dla mnie za ciemny. Chętnie sprawdzę jaśniejszy kolory, bo jest to podkład który ma duży potencjał.


 

Photo Focus Foundation Fond De Teint podkład


  Podkład znajduje się w szklanym opakowaniu z wiosełkiem. Nie lubię tej formy aplikacji i chętniej wybieram produkty z pompką, ale można się przyzwyczaić. Podkład ma lekką i płynną konsystencję, łatwo się rozprowadza na skórze. Krycie jest średnie, ale można je budować. Na skórze wygląda naturalnie, wykończenie jest lekko rozświetlająco-satynowe. Trwałość nie jest mocną stroną tego podkładu, wyciera się i zbiega już ok. 5 godziny po nałożeniu.

 

Photo Focus Foundation Fond De Teint podkład

 
Podkład dostępny jest w 20 odcieniach, bardzo pomaga to w doborze koloru. Niestety dostałam troszkę za ciemny odcień dla mnie, jest to Golden Beige.

 

Photo Focus Foundation Fond De Teint podkład
Photo Focus Foundation Fond De Teint podkład

 

XXL Lash tusz do rzęs


   Tusz umieszczony jest w czarnym opakowaniu z różowymi elementami. Szczoteczka ma naturalne włosie, ułożone jak sprężynka. Malując rzęsy szczoteczka równomiernie pokrywa włoski, które stają się pogrubione i wydłużone. Szczoteczka dociera do wszystkich rzęs, nie skleja ich i ładnie rozdziela. Rzęsy wyglądają naturalnie.

 

XXL Lash tusz do rzęs

  Tusz nie odbija się na powiece i nie kruszy w ciągu dnia. Podczas demakijażu łatwo się zmywa, nie robi efektu „oczu pandy”. Pojemność 8ml.

 

XXL Lash tusz do rzęs


Ultimate Brow pomada do brwi


  Pomada znajduje się w malutkim słoiczku. W zakrętce umieszczony jest pędzelek, który ułatwia nakładanie produktu na brwi. Pomada jest dość twarda, ciężko nabiera się na pędzel, ale na brwi nakłada całkiem dobrze.

 

Ultimate Brow pomada do brwi


  Pomada ma grafitowy odcień, nazwany Expresso, dobrze wypełnia „luki” w brwiach, nadaje im kształtu i je podkreśla. Można namalować delikatne brwi lub wyraźne i mocne.

Ultimate Brow pomada do brwi
Ultimate Brow pomada do brwi

Sweet As Candy paletka cieni do powiek


  Paletka czterech cieni idealna do codziennego i szybkiego makijażu. Dwa z nich mają świetliste wykończenia, a dwa matowe. Cienie mają przyjemną strukturę, łatwo się nakładają na powiekę i blendują. Razem tworzą zgrany zestaw, który sprawdzi się na wyjazdach.

 

Sweet As Candy paletka cieni do powiek


  Kolorystyka jest ciepła i pasuje do moich niebieskich oczu. Mamy tutaj takie odcienie jak: Browbone- kremowy (sprawdzi się jako rozświetlacz), Eyelid- stonowany róż, Crease- brąz, Transition- brąz.

 

Sweet As Candy paletka cieni do powiek

 

Hello Halo Blushlighter Fard Rehausseur róż i rozświetlacz


  Paletka zawiera rozświetlacz i róż. Jest to fajne połączenie do makijażu twarzy. Produkty są miękkie, delikatnie wilgotne, świetnie nabierają się na pędzel i rozprowadzają na twarzy. Pigmentacja jest na średnim poziomie, nadaje delikatnego koloru i blasku skórze.

Hello Halo Blushlighter Fard Rehausseur róż i rozświetlacz


  Moje duo to I Metr Someone. Rozświetlacz jest ze złotym połyskiem, bardzo ładnie odbija światło i uwydatnia kości policzkowe. Róż wpada w brzoskwiniowe barwy, jest mniej świetlisty od rozświetlacza, nadaje delikatny połysk.

 

Hello Halo Blushlighter Fard Rehausseur róż i rozświetlacz

Megalast Stained Glass błyszczyk do ust


  Błyszczyk ma małe i zgrabne opakowanie, idealny do torebki. Jego formuła przyjemnie rozprowadza się na ustach przy pomocy wygodnej pacynki. Produkt świetnie wpija się w usta i jeśli odciśniemy błyszczącą warstwę zostaje matowa kolorowa powierzchnia. Ten błyszczyk to jak tatuaż na usta, zastyga i jest trudny w usunięciu. Jego trwałość jest niebywała, można jeść i pić, a on pozostaje nie naruszony.

 

Megalast Stained Glass błyszczyk do ust


  Kolor jaki posiadam to Handie With Care jest to ciemniejszy odcień, jednak na swatche pokazuje wersje matową, która jest jaśniejsza. Wygląda tutaj jak stonowany, delikatnie brudny róż-nudziak. Ciężko opisać mi ten kolor, dla mnie jest odpowiedni.

 


Megalast Matte Mat matowa pomadka do ust


  Pomadka wygląda jak szminka, ma wykręcany sztyft. Konsystencja jest przyjemna, kremowa, gładko rozprowadza się po ustach. Kolor rozprowadza się nie równo, więc należy nałożyć grubszą warstwę. Jest trwała, daje uczucie nawilżenia ust.

 


  Mój kolor to Stoplight Red, nie jest to typowa czerwień. W opakowaniu wygląda na nasyczony czerwony kolor, jednak na ustach prezentuje się jako odcień malinowy. Wygląda on naprawdę ładnie.


Znacie kosmetyki kolorowe Wet n Wild?

 

 


 

Akcesoria ślubne, które warto kupić

Akcesoria ślubne, które warto kupić

 

 

   Ślub i wesele to wielkie przedsięwzięcie, które wymaga dokładnego przygotowania. Niekiedy drobne rzeczy uciekają z pamięci, a ich obecność jest przydatna i ma pozytywny wpływ na przebieg wydarzenia. Warto zaplanować i przygotować takie akcesoria ślubne wcześniej. Dziś chcę pokazać Wam jakie gadżety okazały się być przydatne na moim weselu i mam nadzieję, że i Wam się przydadzą.

 

weselne gadżety

 

Jakie akcesoria ślubne robią wrażenie?

 

  Wystrój auta- ozdobione auto pary młodej dodaje całej otoczce wyjątkowego klimatu. Z daleka wiadomo w którym samochodzie znajdują się oblubieńcy. Wybór ozdób na auto jest bardzo duży, można dopasować go do stylu wesela czy upodobań małżonków. Do wyboru są klasyczne kwiaty, ozdoby tiulowe, balony, kokardy, puszki przypięte do zderzaka, pluszaki. Hitem w ostatnich latach są tablice rejestracyjne na ślub, które zaskakują swoimi wzorami i wyglądają oryginalnie.

  Pudełko na koperty- podczas składania życzeń i odbierania prezentów w tym kopert tworzy się małe zamieszanie, nie wiadomo gdzie je odkładać. Pudełko na koperty rozwiązuje ten problem, wystarczy postawić je obok pary młodej, aby było pod ręką. Goście mogą sami wrzucać tam koperty lub młoda para. Dzięki temu wszystko jest w jednym miejscu i łatwo jest przenieść, schować.

  Tablica powitalna- przypięta tablica przed lokalem, gdzie odbywa się wesele oryginalnie wita gości. Taka ozdoba nie tylko jest miłym gestem, ale także informacją dla gości, że trafili w dobre miejsce na przyjęcie. Często w jednym lokalu odbywają się różne imprezy i goście nie wiedzą, gdzie się udać. Tablica powitana w tym przypadku jest jak drogowskaz.

  Księga gości- to wyjątkowa pamiątka tworzona przez gości wesela. Każdy może wpisać w środku swoje życzenia i miłe słowa dla małżonków. Po latach para młoda będzie mogła powrócić do księgi, powspominać wyjątkowy dla nich dzień i swoich gości.

  Atrakcje- wesele powinno być pełne zabaw i atrakcji, które warto zafundować swoim gościom. Jedną z propozycji jest wypuszczanie w niebo lampionów szczęścia. Jeśli wesele jest w pobliżu stawu mogą to być specjalne lampiony wodne. Fajnym pomysłem jest pokaz zdjęć pary młodej.

  Podziękowania- ważnym elementem wesela są podziękowania dla rodziców, świadków czy gości. Najpiękniejsze są słowa wyrażające wdzięczność za pomoc czy przybycie na ślub, jednak to upominki robią najlepsze wrażenie. Można wybrać kwiaty, ale lepszym pomysłem są statuetki, zdjęcia, personalizowane skrzyneczki.


  Mam nadzieję, że moje podpowiedzi okażą się dla Was przydatne. Zostawcie w komentarzu swoje propozycje przydatnych gadżetów ślubnych.

 

 


 

 Melli Care dba o moje dłonie i stopy

Melli Care dba o moje dłonie i stopy



  Pielęgnacja moich dłoni jest na wysokim poziomie. Używam delikatnych mydeł, codziennie nakładam krem i stosuję peelingi. Jeśli chodzi o pielęgnację stóp, to nie idzie mi to tak dobrze, ale staram się. Często zapominam o nakładaniu kremu na nie, dlatego wybieram produkty, które odpowiednio o nie zadbają. Marka Melli Care oferuje specjalistyczne produkty do pielęgnacji dłoni i stóp, które chce Wam przedstawić.

 

kremy melli care


Odżywczo-kojący krem do rąk patchouli & lemon Melli Care


  Krem fajnie działa na skórę dłoni. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej lepkiej warstwy, ma kremową konsystencję. Moja skóra dłoni jest sucha, wrażliwa i szybko wygląda na zniszczoną i zaniedbaną. Tylko regularna pielęgnacja sprawia, że dłonie wyglądają dobrze. Krem zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia, odżywia ją i chroni przed wysuszeniem. Dodatkowo wyróżnia go niesamowity zapach, jest mocny i wyrazisty. Jest to cytrusowy i orzeźwiający aromat.

 

krem do dłoni melli care


  W składzie kremu znajdziemy: masło shea, witaminy E, A i F, glicerynę, olej migdałowy, olej avocado, mocznik, alantoine, ekstrakt z płatków nagietka.

Zmiękczająco-nawilżający krem do stóp pomegranate & lichee Melli Care


  Krem do stóp okazał się być moim hitem. Moje stopy mają twardy i zrogowaciały naskórek, często zapominam o ścieraniu i kremowaniu. Przyznaję, że nie nakładam go regularnie, ale mimo to efekty były szybko widoczne. Krem ma średnio gęstą konsystencję, dobrze się rozprowadza, ale wolniej wchłania niż wersja do dłoni. Na skórze czuć delikatną powłokę, która otacza stopy i sprawia, że stają się gładkie i miękkie. Krem działa jak zastrzyk zapewniający nawilżenie i odżywienie skórze, przez co szybko widać jej przemianę. Używam go na noc i zakładam ciepłe skarpety, rano moje stopy są w świetnym stanie. Zapach kremu jest obłędny, jak guma balonowa.

 

krem do stóp melli care


  W składzie kremu mamy: mocznik, masło shea, witaminę E, alantoina, gliceryna, olej ze słodkich migdałów, olej avocado.

  Kremy Melli Care umieszczone są w małych opakowaniach o pojemności 50ml. Szata graficzna prosta i delikatna. Działanie świetne, co sprawia, że szczerze polecam te produkty. Dodatkowo w produktach nie znajdziemy: parabenów, alkoholu, sls, ftalanów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej, GMO.



Znacie markę Melli Care? Pamiętacie o pielęgnacji dłoni i stóp?

 

 


 

Przygotuj się na Black Friday

Przygotuj się na Black Friday

  

  Black Friday (czarny piątek) zapoczątkował w Stanach Zjednoczonych i jest to dzień po święcie dziękczynienia, kiedy sklepy oferują atrakcyjne zniżki. „Święto” to aktualnie jest znane w wielu krajach i wyczekiwane przez wszystkich miłośników zakupów, promocji, rabatów i oszczędzania. Jest to idealny czas, aby uzupełnić braki w szafie, kosmetykach czy zaopatrzyć się w prezenty na nadchodzące święta, czy też Mikołaja.

 




  Black Friday 2020 kojarzy mi się nie tylko ze super promocjami i okazjami, ale także z kolejkami w sklepach, tłumem i przepychankami. Nie lubię chodzić po galeriach handlowych, tym bardziej w gorączkowym czasie promocji. W tym roku postanowiłam skorzystać ze zniżek oferowanych online. Bardzo często zamawiam na allegro i to właśnie tam będę wyłapywać okazji zakupowych. Dodatkowo korzystam ze smarta i tak oszczędzam pieniądze, nie wydając ich na przesyłkę. Wielki festiwal zakupów na allegro zacznie się już 23 listopada i trwać będzie do 30 listopada, więc jest kilka dni na zakupy. Tysiące ofert i zniżki sięgające nawet 70% są wielką zachętą na zakupowe szaleństwo.

Co chcę kupić na Black Friady?


  Moje plany na zakupy są przemyślane i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Lista nie jest długa, ale nie chodzi tutaj o ilość, a o potrzebne rzeczy. Co chcę kupić?

Laptop- od dłuższego czasu męczę się z obecnym sprzętem, który ma już z 13 lat. Jest to dobry model, po małych dopracowaniach, jednak jak wszystko jego żywotność się kończy. Zależy mi na nowym laptopie, który posłuży mi dłuższy czas i sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. Podczas zakupu i wyboru władzę przekaże mężowi, który zna się na takich urządzeniach i na pewno wybierze coś fajnego.

Ubrania- tak, na mojej liście znajdują się ubrania. Rzadko wymieniam garderobę, ale aktualnie po jesiennych porządkach zostałam z niewielką ilością garderoby, podobnie jak mój mąż. Przede wszystkim chcę uzupełnić braki w podstawie naszej szafy i polować będę na: koszulki,  ciepły sweterek, koszulę, bluzę dla męża, dresy damskie, bieliznę.

Zabawki- przed nami Mikołaj i święta, dlatego muszę przygotować prezenty dla córki i siostrzeńca. Skorzystam ze zniżek i wybiorę im coś fajnego, myślę nad grami, torem wyścigowym dla samochodzików, matą do tańczenia i książeczkami.



Jak przygotować się na Black Friday?


  Black Friday to świetna okazja do zakupów, jednak warto się do nich przygotować i nie kupować niczego pod wpływem chwili czy po prostu, bo jest tanie. Przemyślane zakupy dają najwięcej przyjemności i satysfakcji, dlatego dobrze jest się do nich przygotować. Jak?

1. Zrób listę potrzebnych rzeczy- przejrzyj szafę, kosmetyczkę, wyposażenie domu i jeśli czegoś potrzebujesz  zapisz na liście, aby o tym nie zapomnieć. Przygotuj listę prezentów na zbliżające się okazję.

2. Szukaj najlepszej oferty- sprawdź różne propozycje i wybierz najbardziej opłacalną. Nie zawsze najtańszy produkt będzie idealnym wyborem, sprawdź dokładnie, co otrzymujesz w danej cenie. Porównuj ceny i ofertę, sprawdź ile dany produkt kosztował przed promocją, często sklepy ją wcześniej podnoszą.

3. Ustal budżet-  z góry przygotuj sobie budżet, jakim dysponujesz i  staraj się go nie przekroczyć. W amoku zakupów bardzo łatwo zapomnieć, o tym czego, naprawdę potrzebujemy i wydać pieniądze na zbędne przedmioty. Pokusa obniżek jest duża, ale jeśli Twój budżet zostanie przekroczony uda Ci się nad nią zapanować. Jeśli masz sporą listę zakupów, skup się najpierw na najbardziej potrzebnych rzeczach, ponumeruj priorytety. Nie zadłużaj się.

4. Korzystaj z dodatkowych rabatów lub zwrotów za zakupy- każdy sposób na oszczędzanie jest dobry, a jeśli je ze sobą połączysz, możesz naprawdę zaoszczędzić spore pieniądze. Warto wykorzystać różnego rodzaju kupony, opcje darmowej dostawy czy możliwość zwrotu pieniędzy za zakupy w wybranych sklepach, czy przez aplikacje.



  Przygotowujecie się na Black Friady czy idziecie spontanicznie na zakupy?






Dlaczego warto czytać blogi?

Dlaczego warto czytać blogi?

 

   Kilka lat temu, gdy zakładałam swojego bloga, było to modne. Blogi były popularne, czytelników przybywało i miło było prowadzić to miejsce. Dziś mam wrażenie, że blogi odchodzą na bok. Portale społecznościowe stały się częściej używane do przekazywania informacji i zdobywania fanów. Sama więcej przebywam np. na Instagramie, gdzie czuje się dobrze, ale mam sentyment do czytania blogów. Postanowiłam na własnym przykładzie Wam pokazać, dlaczego warto czytać blogi i dlaczego lubię to robić.

 



  Staram się znaleźć każdego dnia czas na przeglądnięcie różnych blogów. Mam swoją stałą listę czytelniczą blogów, które lubię, a ich autorzy są dla mnie wiarygodni. Dodatkowo przekazywane treści na tych stronach mnie interesują, inspirują, uczą, pozwalają poznać opinię na różne tematy, skłaniają do przemyśleń i działań- jest to coś, co lubię. Blogi to moja codzienność, nie tylko ze względu, że sama taki prowadzę, ale dlatego, że ich czytanie stało się dla mnie przyjemną rutyną. Niedawno poznałam stosunkowo młody blog, ale z wielkim potencjałem i chętnie włączyłam go do swojej listy czytelniczej. Strona Natalii https://mojlifestyle.blog wpisuje się w mój gust czytelniczy, a zamieszczane wpisy pasują do moich zainteresowań. Trzymam kciuki za rozwój bloga Natalii i zachęcam Was do śledzenia jej postępów.

Lubię czytać  blogi, ponieważ:


  Poznaje nowe rzeczy- jako blogerka urodowa i lifestylowa, najczęściej zaglądam na blogi o podobnej tematyce. Dzięki temu poznaje rzeczy, które mogą mnie zainteresować i pasują do moich zainteresowań. Jestem fanką kosmetyków, więc poznawanie nowych produktów kosmetycznych jest dla mnie ważne, a blogi dają mi taką możliwość.

  Uczę się- tak, blogi uczą. Uwielbiam wszelkiego rodzaju poradniki jak coś robić, które zachęcają mnie do nauki tego. Przykładem może być makijaż, to właśnie z blogów i zamieszczonych filmików uczyłam się malować. Chętnie czytam i uczę się jak prowadzić bloga i tutaj super sprawdzają się strony poświęcone SEO i pozycjonowaniu. Kolejna rzecz, jakiej nauczyłam się z blogów (mam nadzieję, że to widać) jest fotografia. Od lat staram się rozwijać w tym kierunku.

  Inspiruje się- czytając blogi, czerpię z nich inspiracje, którą przelewam do swojego życia. Nie chce kopiować niczego, naśladować, ale chcę posiłkować się innymi i w ten sposób tworzyć coś nowego i swojego. W celu zdobywania inspiracji lubię blogi kulinarne, gdzie poznając dany przepis, mogę zrobić coś podobnego, a jednak swojego. Dopasować do dania swoje ulubione składniki i stworzyć nowy smak, zachowując pierwotny pomysł.

  Czerpię motywację- jestem osobą, która szybko traci motywacją do różnych działań i potrzebuje bodźców, które ją pobudzą i wzmocnią. Blogi to kopalnia motywacji, przykładem mogą być metamorfozy ciała przy odchudzaniu. Jeśli widzę, super przemianę, czuję motywację, że ja też tak mogę.

  Czuję się zachęcona do przemyśleń- lubię blogi, gdzie autor tworzy artykuły skłaniające do refleksji. Wielokrotnie w głowie siedział mi jakiś temat, ale nie mogłam go rozwinąć, nie wiedziałam jak do niego podejść. Po przeczytaniu tekstu na ten lub podobny temat, spojrzeniu na niego z boku czułam, że to okazja, aby podejść do sprawy, przemyśleć ją i wyciągnąć wnioski.

  Miło spędzam czas- czytanie blogów jest dla mnie sposobem na odpoczynek i chwilę dla siebie. Lubię te momenty kiedy siadam z telefonem/laptopem i przenoszę się w świat blogów. Wielokrotnie straciłam poczucie czasu, który poświęcałam na czytanie, a to znak że dobrze mi podczas surfowania po blogach. 



***

  Jeśli jesteś czytelnikiem bloga, ale sam go nie prowadzisz, to mam do Ciebie prośbę. Pokaż się nie tylko w statystykach, ale tutaj na blogu. Zostaw komentarz, wypowiedz się na temat, który poruszam, jeśli treść wpisu Ci się podoba to go udostępnij, zostaw obserwację. Wszelkie działania, które wykonujesz są miłe, a przede wszystkim pokazują, że to, co robię ma sens i jest przydatne. Każdy komentarz i aktywność jest motywacją do dalszych działań i rozwijania się. 



Lubicie czytać blogi? 

 

 


 

 

Jakie obuwie powinna mieć każda kobieta w swojej garderobie?

Jakie obuwie powinna mieć każda kobieta w swojej garderobie?

 

  W garderobie każdej kobiety powinny znajdować się buty, które dopełnią jej stylizację. Kategorii obuwia damskiego jest wiele i uważam, że z każdej z nich przynajmniej jedna para jest wymagana. Sama posiadam dziesiątki butów i ciągle mi mało. Dziś chcę przedstawić Wam must have damskiego obuwia na podstawie sklepu APIA.


  APIA to sklep internetowy, który ma w swojej ofercie damskie obuwie i nie tylko. Oferuje wysokiej klasy buty z każdej kategorii, które są eleganckie, modne i wygodne. Wybór jest bardzo duży, przez co trudno zdecydować się na jeden model.  Buty produkowane są na zamówienie w najlepszych fabrykach i manufakturach obuwniczych we Włoszech, Portugalii i Hiszpanii.

 




  8 par butów, które powinny znajdować się w każdej kobiecej garderobie:

  Szpilki- najbardziej kobiece buty, które optycznie wyszczuplają sylwetkę, dodają odwagi i klasy. Pasują do większości stylizacji (sukienek, garsonek, spódnic, eleganckich spodni, a także dzinsów i koszuli), więc warto wybrać uniwersalny model w odcieniu nude.
  Czółenka- to także buty na obcasie, ale nie jest on już tak wysoki i cienki. Czółenka podobnie jak szpilki pasują do wielu stylizacji i idealnie sprawdzają się na co dzień.
  Sandały- must have letniego czasu. Przewiewne, a jednocześnie stylowe, eleganckie i kobiece. Najlepiej łączą się z delikatnymi stylizacjami.
  Baleriny- płaskie i wygodne obuwie, które w eleganckim wydaniu może zastąpić wysokie buty. Stopa w nich wygląda na smuklejszą i mniejsza. Zapewniają wygodę i lekkość, super sprawdzają się na przejściowy czas wiosna-jesień.
  Sztylbety- idealne obuwie na chłodniejszy czas, mają prosty wygląd i stosunkowo dobrze łączą się z wieloma stylizacjami. Buty te charakteryzują się gumkami po bokach, nie posiadają zamka i sznurowadeł, łatwo się je zakłada i ściąga.
  Botki- to buty za kostkę, które fantastycznie sprawdzają się wiosną i jesienią. Pasują do spodni oraz spódniczek. Zapewniają wygodę, praktyczność, ciągłość stylu i niezawodność podczas zmian pogody.
  Obuwie sportowe- najwygodniejsze i najpraktyczniejsze buty na każdy czas. Ich uniwersalność i popularność sprawiła, że są łączone z każdą stylizacją.
  Kozaki- najważniejsze obuwie zimowe, które chronią łydki przed zimnem, a także wyszczuplają sylwetkę.

  Pamiętajcie, że obuwie jest bardzo ważne i należy dobrze je wybierać przy zakupach. Przede wszystkim powinien być dobrze dobrany rozmiar, który zapewni wygodę i komfort. Buty powinny być uniwersalne i pasować do posiadanych już stylizacji, aby nie generować dodatkowych wydatków. Warto wybierać markowe buty, które będą solidnie wykonane i posłużą nam długi czas.


  Jakie buty macie w swojej garderobie?

 

 


 


Copyright © Anszpi blog , Blogger