Płynny mineralny podkład Eternity Infusion liquid foundation Lorigine


  Marka Lorigine jest ze mną już kilka miesięcy. Za każdym razem, gdy sięgam po kolejny ich produkt, moja sympatia wzrasta. Opisywałam Wam już tusz Unique Treasure Lengthening i bronzer Ray De Soleil. Dziś przedstawiam Wam podkład Eternity Infusion liquid foundation.





Fluid adaptujący Eternity Infusion liquid foundation


  „Płynny fluid adaptujący o aksamitnej konsystencji i satynowo-matowym wykończeniu. Dzięki naturalnym pigmentom mineralnym oraz silice unifikuje się z kolorytem skóry, absorbuje sebum, detoksykuje, zapewnia relaks. Zawarta w formule witamina E działa ochronnie, odżywczo i przeciwstarzeniowo."





  Produkt znajduje się w szklanym opakowaniu o pojemności 30ml. Buteleczka posiada wygodną pompkę. Eternity Infusion wygląda bardzo gustownie i elegancko. Konsystencja jest delikatna i płynna, przypomina mleczko. Produkt ma miły dla nosa zapach, nie jest wyrazisty, ale wyczuwalny podczas nakładania.



 

  Fluid Eternity Infusion dobrze rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i łączy z nią. Koloryt zostaje wyrównany i ujednolicony, cera wygląda promiennie i zdrowo. Fluid dopasowuje się do tonacji skóry, jest naturalny. Podkład jest bardzo lekki, daje efekt no make up, jest praktycznie niewidoczny i niewyczuwalny. Makijaż ma ładne satynowo-matowe wykończenie, wystarczy odrobina rozświatlacza i twarz wygląda pięknie. Produkt bezproblemowo łączy się z innymi kosmetykami, nie waży się, nie podkreśla suchych skórek i nie zbiera w załamaniach. Jestem bardzo zadowolona z efektów, jakie pozostawia na skórze i żałuję , że szybko się kończy.



Znacie kosmetyki Lorigine? 






 




13 komentarzy:

  1. Nie znam marki. Jeśli podkład daje efekt no make up to mogłabym się z nim polubić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam podkładów, a i marka nie jest mi znana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marki nie znam, choć i tak nie używam tego typu produktów, ale na skórze fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tej marce :) Odcień mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej marki, ale...czuje się BARDZO zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli jednym słowem, zapowiada się na podkład idealny. Bardzo lubię takie kosmetyki do makijażu, które idealnie łączą się ze skórą i wyglądają na niej naturalnie. Z chęcią go kiedyś poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poszukuję akurat dobrego podkładu, jednak musiałby dobrze kryć, bo mam sporo niedoskonałości. Czy ten poradziłby sobie z moimi problemami?

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz spotykam się z tą marką. Zaciekawił mnie ten tusz, przeczytałam sobie o nim i jestem go bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wolę bardziej naturalnie wyglądający makijaż, a ten podkład wydaje się spełniać moje oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie stosuję na razie podkładów. Marka też mi jest obca. Ważne, że ty jesteś zadowolona.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  11. markę kojarzę jednak nigdy nie stosowałam ich kosmetyków, a widze że wielka szkoda

    OdpowiedzUsuń
  12. nie słyszałam wcześniej o tej marce, ale widzę, że przypadłby mi do gustu, bardzo podoba mi się jego konsystencja :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © Anszpi , Blogger