Maska winogrona i keratyna do włosów średnioporowatych Anwen



  Kilka miesięcy temu kupiłam zestaw kosmetyków do pielęgnacji włosów Anwen. Czas mijał, a ja starałam się je jak najlepiej poznać i sprawdzić czy u mnie także będą hitami, jak wśród włosomaniaczek. Wybierając maskę, skusiłam się na wersję do włosów średnioporowatych, mimo że  w tamtym momencie moje pasma były raczej niskoporowate, a dziś są wysoko po rozjaśnianiu. Jak maska wpłynęła na moje włosy?




Maska winogrona i keratyna Anwen


  „Twoje włosy są normalne, ale bywają niezdyscyplinowane? Nie sprawiają Ci większych problemów, ale czasem się puszą? Szukasz efektu WOW, ale bez silikonów? Ta maska jest dla Ciebie! Intensywnie pielęgnuje i regeneruje włosy dzięki zawartości hydrolizowanej keratyny i jedwabiu. Aloes i gliceryna zapewniają włosom dodatkowe nawilżenie, a krzemionka je wzmacnia. Maska zawiera też optymalnie dopasowany do potrzeb Twoich średnioporowatych włosów olej winogronowy, który działa odżywczo i poprawia elastyczność.”



  Maska zamieszczona jest w plastikowym małym opakowaniu o pojemności 200ml. Szata graficzna opakowania jest stonowana, delikatna, subtelna i kobieca. Podoba mi się motyw kwiatów, jednak został on w nowych maska zastąpiony grafiką winogrona.



 
  Konsystencja maski jest gęsta, zbita i konkretna. Łatwo rozprowadza się po włosach, nie spływa z nich. Zapach jest delikatni kwiatowy z nutą słodyczy. Podoba mi się, jednak nie utrzymuje się na włosach.




  W składzie maski winogrona i keratyna znajdziemy: olej z pestek winogron, gliceryna, hydrolizowana keratyna, hydrolizowany jedwab, aloes, prowitamina B5.




  Maskę Anwen zaczęłam stosować, kiedy moje włosy ogólnie były w dobrej formie. Potrzebowały rzadko protein, które ten produkt im dostarczał. Włosy po jej użyciu były gładkie, miękkie, nawilżone, odbudowane. Po rozjaśnieniu, które zrobiłam ponad miesiąc temu włosy stały się wysoko porowate i zniszczone, potrzebowały solidnej pielęgnacji. Postanowiłam na stałe wprowadzić tę maskę do ich pielęgnacji i to był strzał w 10. Maskę nakładam na włosy co trzecie mycie i pozostawiam na ok. 15-20 minut. Już podczas płukania włosy są lejące i śliskie. Po wysuszeniu włosy są dobrze nawilżone, gładkie, miękkie, łatwo je rozczesać, nie plątają się. Po kilku użyciach włosy odżyły, stały się bardziej odbudowane i zregenerowane. Niestety produkt dobija już dna, teraz mam ochotę na wersję do włosów wysokoporowatych. 



  Znacie kosmetyki Anwen? Opieracie pielęgnację swoich włosów na ich porowatości? 










25 komentarzy:

  1. Wygląda apetycznie, jeżeli można tak w ogóle powiedzieć o masce XD Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Skusiłaś mnie tą recenzją :) Jak już moja maska się skończy, zaopatrzę się w tą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam suche i podniszczone włosy więc niestety maska nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się konsystencja - uwielbiam takie kremowe maski. Chętnie się skuszę - dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety rzadko korzystam z masek, to nie dla mnie:) Jednakże nie przekreślam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego produktu, ale wygląda naprawdę ciekawie. Może sama go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. z kosmetyków anwen miałam odżywki i serum byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie szukam czegoś dobrego do włosów, ścięłam je i potrzebują regeneracji

    OdpowiedzUsuń
  9. wypada ciekawie, ogólnie nie znam jej kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście nie poznałam tych masek od Anwen, choć kiedyś było o nich bardzo głośno - nie ukrywam, że chętnie bym którąś wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Te maski wydają mi się bardzo malutkie, ale mimo wszystko mam ochotę wypróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja nigdy nie wiem, co powinnam stosować na włosy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Każda maska mnie interesuje, ta też trafi na moją listę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować kosmetyków Anwen, ale kuszą mnie i to bardzo. Ja właśnie ścięłam wszystkie rozjaśnione pasma, więc ta wersja byłaby dla mnie idealna.

    OdpowiedzUsuń
  15. O kosmetykach Anwen słyszałam wiele dobrego, niestety sama jeszcze nie miałam okazji ich testować. Czas to zmienić. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmetyki tej marki kuszą mnie od jakiegoś czasu, a już tym bardziej maski do włosów. Jestem bardzo ciekawa, czy moje włosy by się z nią polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ją i wersję do wysokopororowatych i zdecydowanie lepiej wypadła na moich włosach wersja Winogrono i Keratyna :) Na pewno do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie sprawdzałam jaką mam porowatość włosów, ale może warto byłoby sprawdzić. Maska fajna, lubię geste maski - mam wtedy wrażenie, że lepiej działają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam ostatnio w Lidlu na wyprzedaży jedną odzywkę tej marki. Jeszcze nie otworzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Maski do włosów są świetne, co prawda tej nie stosowałam, ale odkąd w ogóle zaczęłam ich używać, to włosy są niesamowicie gładkie i łatwo się rozczesują :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest marka kosmetyków, na które mam od dawna ochotę. Bardzo dużo pozytywnych opinii przeczytałam na blogach i w końcu muszę się na nie skusić. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam próbkę tej maski i przyznam, że sprawdziła mi się równie dobrze jak tobie. Teraz zamierzam kupić całe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie, do tej pory żadna fryzjerka mi nie powiedziała, jakie są moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawią mnie te maski i może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © Anszpi , Blogger