Balsam do demakijażu Oil-to-milk make-up remover Saffee Cleansing

Balsam do demakijażu Oil-to-milk make-up remover Saffee Cleansing


  Jak wiecie, jestem fanką zmywania makijażu olejkami. Sposób ten najbardziej odpowiada mojej skórze i idealnie radzi sobie z każdym makijażem. Ostatnio poznałam produkt, który nie jest typowym olejkiem do demakijażu, ale jego forma go przypomina. Poznajcie balsam do demakijażu Oil-to-milk make-up remover Saffee Cleansing.




  Oil-to-milk make-up remover Saffee Cleansing- mieszanka płynu micelarnego, olejku i balsamu, czy to działa?


  Produkt umieszczony jest w plastikowej buteleczce, przez którą widać zużycie. Opakowanie wyposażone jest w zamykanie typu press, które pozwala precyzyjnie dozować produkt. Konsystencja jest zadziwiająca i pierwszy raz spotkałam się z takim kosmetykiem. Balsam do demakijażu na pierwszy rzut oka jest jak płyn miceralny, jednak w dotyku przypomina olejek. Po kontakcie z wodą i skóra zmienia się w bardzo delikatny myjący balsam. Jest wydajny. Oil-to-milk make-up remover nie posiada zapachu.




  Producent sugeruje, aby produkt nałożyć na wacik, a następnie zmyć nim makijaż. Jednak osobiście wolę wylać odrobinkę na dłonie i kulistymi ruchami rozprowadzić na twarzy i rozpuścić makijaż. Następnie przecieram skórę wacikami i przystępuję do mycia. Balsam do demakijażu działa niczym magiczna różdżka, w mig usuwa cały makijaż i pozostawia oczyszczoną skórę. Olejek nie  szczypie w oczy, nie powoduje zamglenia czy zaczerwienienia. Twarz zostaje pokrywa delikatnym filtrem, nie jest on tłusty, ale przyjemny w dotyku, zostaje usunięty w kolejnym etapie oczyszczania. Mam wrażenie, że skóra bez kolejnego mycia byłaby nawilżona, gładka i miękka długi czas. Nie jest to typowy olejek do demakijażu, ale bardzo polubiłam się z tym produktem. Uważam, że jest wart uwagi zwłaszcza dla osób, które nie są przekonane do zmywania makijażu olejami.



 
  Balsam do demakijażu Oil-to-milk make-up remover Saffee Cleansing dostępny jest w sklepie notino.pl w cenie 29zl za 100ml lub 75zł za 250ml. Jest to mój pierwszy produkt marki Saffee i jestem z niego zadowolona na tyle, że mam ochotę poznać kolejne. Ciekawi mnie żel nawilżający i maseczka na noc. 


  Znacie markę Saffee? Mieliście kiedyś styczność z takim produktem do demakijażu?











Ubezpieczenie dziecka- czy warto ubezpieczyć swoje dziecko i gdzie najlepiej to zrobić?

Ubezpieczenie dziecka- czy warto ubezpieczyć swoje dziecko i gdzie najlepiej to zrobić?


  Jak wiecie moja córka od września chodzi do przedszkola i od początku interesowałam się tematem ubezpieczenia. Niestety placówka, do której uczęszcza Milena, nie ubezpiecza dzieci, ponieważ nie ma takiego obowiązku. Nie ukrywam, że nie ucieszyła mnie ta informacja, ale skłoniła do poszukiwań prywatnego ubezpieczenia. Uważam, że obowiązkiem każdego rodzica jest ubezpieczenie dziecka i zadbanie o nie podczas ewentualnego wypadku.



  Moja córka jest bardzo żywym dzieckiem i nie trudno jej coś sobie zrobić. Do przedszkola chodzi na piechotę, więc narażona jest na różne niebezpieczne sytuacje przez drogę. W placówce chodzi na plac zabaw, a tam także łatwo sobie coś zrobić np. spaść z huśtawki, drabinek czy karuzeli. W domu także potrafi w mgnieniu oka zrobić sobie krzywdę. Rok temu skoczyła z fotela upadając na łóżeczko dla lalek i przebiła sobie buzię. Rana wymagała wizyty na chirurgii, szycia i zażywania antybiotyków po zakażeniu. Jak widać łatwo o nieszczęście, które do tego zawsze chodzi parami. Jak widzicie ubezpieczenie jest niezbędne i warto wybrać jak najlepsze.



Gdzie ubezpieczyć dziecko?


  Poszukując idealnego miejsca na ubezpieczenie NNW dziecka, warto zainteresować się ofertą Nationale Nederlanden. Ubezpieczyciel ten posiada idealną ofertę, która chroni nasze dziecko, a także nas. Charakterystyką dla ubezpieczenia u NN jest:
- ochrona w szkole/przedszkolu, a także w domu czy na wycieczce. Nie ważne, gdzie przebywa dziecka, wszędzie i zawsze obejmuje go ubezpieczenie.
- szybka wypłata odszkodowania, nawet w trakcie leczenia. Pieniądze wypłacane są po złożeniu wniosku bez czekania na komisję lekarską.
- z góry wiadomo jaka kwota przysługuje za dany uszczerbek na zdrowiu. Nie ma określania procentowego uszczerbku na zdrowiu, np. za złamanie jest 900zł.
- w ramach jednego wypadku odszkodowanie wypłacane jest za każdy uszczerbek na zdrowiu, np. w przypadku złamania ręki i nogi odszkodowanie obejmuje obie kończyny i jest liczone podwójnie.
- do wyboru są trzy różne pakiety ubezpieczenia (standard, optimum i premium).
- cena najniższego ubezpieczenia za rok to tylko 50zł, kolejne to 75zł i 125zł.
- możliwość wykupienia dodatkowego pakietu.


Ubezpieczacie swoje dzieci? 











Rozświetlenie czy mat? Holograficzna baza pod makijaż Holo Primer i fluid matujący Matt

Rozświetlenie czy mat? Holograficzna baza pod makijaż Holo Primer i fluid matujący Matt



  Jaki makijaż lubicie rozświetlający czy matowy? Sama stawiam bardziej na satynowe wykończenie z efektem rozświetlenia. Matowy makijaż często wydaje się być płaski i niedokończony. Dziś mam dla Was recenzje dwóch produktów marki Bielenda, jeden z nich zapewnia rozświetlenie, a drugi mat.





Holograficzna baza pod makijaż Holo Primer Make-up Akademie 


  „Ultralekka  nietłusta rozświetlająca baza, to idealny sposób na uatrakcyjnienie wyglądu skóry na wiele sposobów. HOLO PRIMER jest bardzo lekki i trwały, szybko wysycha na skórze, nie osypuje się i nie gromadzi w zagłębieniach- zmywa się klasycznymi środkami do demakijażu.”





  Baza umieszczona jest w szklanym opakowaniu z pompką. Pojemność 30ml. Konsystencja bazy jest delikatna i aksamitna, nasycona dużą ilością drobinek rozświetlających. Baza ma jasny perłowy kolor, stapia się ze skórą po nałożeniu. Twarz pokryta bazą zostaje wygładzona i pokryta rozświetlającą powłoką. Efekt blasku jest duży i mocny, dlatego warto nakładać minimalną ilości i w razi potrzeby dołożyć. Osobiście tak mocny efekt nie podoba mi się, dlatego holo primer nakładam punktowo na miejsca, które chce rozświetlić. Produkt dobrze łączy się z podkładami.









Fluid matujący Matt Make-up Akademie


  „MATUJĄCY fluid w doskonały sposób poprawia wygląd cery mieszanej i tłustej. Idealnie i na długo matuje skórę, nadaje jej aksamitnego  wykończenia oraz jednolitego wyglądu. Dostępny w 3 idealnie dopasowujących się odcieniach: jasny, naturalny, beżowy.”




  Fluid znajduje się w miękkiej tubce. Konsystencja jest kremowa i jedwabista. Łatwo rozprowadza się na skórze. Poziom krycia jest średni, fluid tuszuje niedoskonałości i wyrównuje koloryt. Produkt nadaje skórze matowego wykończenia, ale nie podkreśla suchych skórek i nie wysusza. Cera wygląda dobrze, jednak mój odcień 1 naturalny jest dla mnie za ciemny. Miałam kiedyś fluid kryjący Cover i tam numerek 1 był dobry. Ogólnie produkt jest dobra, chociaż nie poznałam go zbyt dobrze, ze względu na niedopasowanie kolorystyczne.





Na jaki makijaż stawiacie? Rozświetlenie czy mat?

Makaron tagiatelle z kurczakiem i suszonymi pomidorami w sosie śmietanowym

Makaron tagiatelle z kurczakiem i suszonymi pomidorami w sosie śmietanowym


  Dania z makaronem są najszybsze w przygotowaniu, a takie lubię najbardziej. W moim domu makaron to podstawa i często jest wykorzystywany na różne sposoby. Dziś mam dla Was przepis na makaron z kurczakiem, suszonymi pomidorami z sosem śmietanowym.





   Składniki:
- makaron wstążki tagiatelle na dwie porce
- podwójny filet z kurczaka
- 200ml śmietany
- 2 łyżki oleju
- suszone pomidory w oliwie (pół słoiczka)
- przyprawy (curry, sól, pieprz, przyprawa do kurczaka)




  Przygotowanie:
Makaron gotujemy wedle przepisu na opakowaniu. Kurczaka kroimy w małą kostkę, otrzepujemy przyprawą złocisty kurczak i podsmażamy na oleju. Następnie dodajemy pokrojone suszone pomidory (najlepsze z oliwy z ziołami) i śmietanę. Całość dokładnie mieszamy, dusimy 3 minuty i ewentualnie doprawiamy. Na talerz wykładamy makaron i na wierz kurczaka w sosie. Danie jest szybkie w przygotowaniu, wystarczy 30 minut. A smak wyśmienity.



Lubicie obiady z makaronem? 











Zestaw do brwi Lily Lolo: Eyebrow Duo Light i podwójny pędzel Angled Brow- Spoolie Brush

Zestaw do brwi Lily Lolo: Eyebrow Duo Light i podwójny pędzel Angled Brow- Spoolie Brush

 
  Do malowania brwi przekonuję się długi czas. Z jednej strony nie maluję ich, same w sobie mają ciemny kolor i są w miarę równe, ale z drugiej delikatne podkreślenie nadaje im charakteru i wyrazistości. Używam dużo różnych produktów z nadzieją, że trafię na prawdziwą petardę i na stałe polubię malowani brwi. Ostatnio poznałam zestaw marki Lily Lolo, czyli Eyebrow Duo Light i pędzelek Angled Brow- Spoolie Brush.





Zestaw do brwi Eyebrow Duo Light


  „W skład jasnego zestawu wchodzi cień w chłodnym odcieniu brązu oraz wosk. Cieniem precyzyjnie wypełnisz wszystkie luki między brwiami, woskiem natomiast nadasz brwiom pożądany kształt. To idealny produkt, dzięki któremu Twoje brwi będą perfekcyjnie podkreślone, przez co sam makijaż będzie bardziej dopracowany i pięknie wykończony.”




  Zestaw do brwi znajduje się w małym plastikowym opakowaniu. Kolorystyka tradycyjna dla marki Lily Lolo, czyli czerń i biel. W środku kółeczka znajduje się wosk i cień do brwi w jasnym kolorze oraz małe lustereczko. Produkt dodatkowo zamieszczony jest w kartoniku. Waga produktu 2g, cena 48,50zł.



jasny cień do brwi


  Wersja kolorystyczna, którą posiadam to Light. Jest to najjaśniejszy odcień z dostępnych. W opakowaniu wygląda na bardzo jasny. Początkowo myślałam, że będzie za jasny, jednak na brwiach jest ciemniejszy, a nawet mam wrażenie, że ciemnieje o pół tonu po nałożeniu. Na palcu niestety nie wygląda tak jak w rzeczywistości.





   Cień ma lekką konsystencję, jest jakby wilgotny. Łatwo nanosi się na pędzelek, a następnie brwi. Nie osypuje się, dobrze przylega do skóry i włosków. Jest trwały, wytrzymuje cały dzień. Wosk jest gęsty i kremowy,  łatwo się nim pracuje. Nałożony na brwi ujarzmia je i utrzymuje w miejscu. Nałożony w odpowiedniej ilości nie skleja brwi.




Podwójny pędzel do brwi Angled Brow- Spoolie Brush


  „Podwójny pędzelek, który powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce. Szczoteczka świetnie sprawdzi się przy rozczesaniu brwi i rozdzielaniu rzęs, z kolei pędzelek o grubym, twardym włosiu okaże się niezastąpiony przy aplikacji cieni i wosku do wymodelowania i podkreślenia brwi.”




  Pędzelek jest mały, ale praktyczny. Jego długość to 17cm. Z jednej strony znajduje się mała szczoteczka, która pozwala rozczesać włoski i je ułożyć przed malowaniem oraz wyczesać nadmiar malowideł do brwi po malowaniu. Z drugiej strony znajduje się pędzelek, jest on skośno ścięty, zbity i dość twardy. Cena 39,60zł.





  Pedzel Angled Brow- Spoolie Brush jest bardzo przydatny podczas malowania brwi. Szczoteczka jest tradycyjna i dobrze się sprawdza. Jeśli chodzi o pędzelek to muszę przyznać, że pierwszy raz miałam tak dobry produkt. Kształt i profil pędzelka pozwala łatwo i precyzyjnie nadać brwiom wybrany kształt i równomiernie rozprowadzić cień. 



  Zestaw do malowania brwi od Lily Lolo uważam za dobry i wart polecenia. Dobrze mi się nim pracuje i myślę, że często zagości w moim makijażu. Znacie te produkty?











Jak zwiększyć popularność bloga na blogerze? Optymalizacja bloga

Jak zwiększyć popularność bloga na blogerze? Optymalizacja bloga






  Mój blog ma już 5 lat. Pisanie od początku sprawiało mi przyjemność, jest to miejsce, które pozwala odpocząć mi od codzienności. Kiedy zaczynałam pisać nie miałam pojęcia o istnieniu seo, pozycjonowania i optymalizacji, nie interesowałam się tym temat. Z czasem jednak poszerzając swoją wiedzę trafiam na te zagadnienia i zaczęłam je wprowadzać na swoją stronę. Proces pracy nad optymalizacją nie jest łatwy i wymaga ciągłego zaangażowania. Znalazłam kilka prostych trików, które stosuję w nowych wpisach. Cofam się do starych tekstów i je tam wprowadzam, aby pomóc wyszukiwarce Google je odnaleźć. Dla osób mających swoje strony na blogerze mam kilka wskazówek, dzięki którym łatwo zoptymalizujecie swoje blogi.





Na co zwrócić uwagę optymalizując bloga?


 

1. Tytuł wpisu, a link do niego

  Pisanie tekstu zaczyna się od tytułu wpisu, który powinien jak najwięcej mówić o treści. Jednak zbyt długi tytuł nie przekłada się na pozycjonowanie i nic nie mówi robotom Google. Na blogerze w link wciągnięte są pierwsze słowa tytułu, co całkowicie może zniechęcać roboty do zainteresowania się nim, jeśli brakuje tam konkretnej frazy. Warto zatem zmienić link i samemu stworzyć taki, który pomoże wyszukiwarce. W linku najlepiej zamieścić słowo kluczowe. Zmiany takiej dokonuje się w panelu tworzenia tekstu w opcji „link bezpośredni” .






2. Nagłówki


  Pisząc tekst, warto wprowadzić do niego dodatkowe nagłówki, które wpływają na optymalizację bloga. Nagłówki (H) nie tylko pokazują czytelnikowi, o czym przeczyta poniżej, ale także dzięki nim roboty Google, szybko i łatwo poznają tematykę tekstu. Nagłówki powinny się wyróżniać, czyli większa czcionka/pogrubienie/kursywa.






 3. Zdjęcia 

  Zdjęcia także pozytywnie potrafią wpływać na pozycjonowanie bloga i zwiększać jego widoczność w wyszukiwarce. Wiele osób poszukując odpowiedzi na swoje pytania kieruje się grafiką i tutaj dobrze opisane zdjęcie jest na wagę złota. Zdjęcie opisujemy przed dodaniem na bloga, możemy zrobić to ręcznie lub za pomocą programu. Zmieniamy nazwę przypisaną przez aparat na taką, która zawiera informacje na temat i numerujemy, np. DSC_4260 zamieniamy na nazwę produktu spider-gel02.




  Drugim zadaniem dotyczącym zdjęcia jest opisanie właściwości obrazu. Robimy to po podaniu już zdjęcia, klikając na niego pokazuje się poniżej okienko, gdzie wybieramy „właściwości” i uzupełniamy.






4. Opis na potrzeby wyszukiwania

  Kolejny ważny element to opis naszego teksu, który pomoże czytelnikowi trafić na naszą stronę. W miejscu „Opis na potrzeby wyszukiwania” wpisujemy dane frazy, które zazwyczaj wyszukiwane są w wyszukiwarce inaczej słowa kluczowe. Jeśli piszemy recenzje produktu, należy wpisać jego pełną nazwę.
  Jeśli na Twoim blogu brakuje tej opcji, możesz samodzielnie ją włączyć: wejdź w ustawienia, następnie w ustawienia wyszukiwania i u góry znajduje się zakładka „Metatagi” zaznacz tam „Tak” przy pytaniu: Włączyć opisy dla wyszukiwarek?






 Jak widzicie łatwo optymalizować swoją stronę, wystarczy zastosować powyższe wskazówki przy dodawaniu nowego wpisu. Warto także cofać się do starych teksów i je poprawiać, co z czasem przyniesie same korzyści. Optymalizacja bloga to część pozycjonowania danej strony, którą jako blogerzy możemy wykonywać sami. Jeśli zależy nam jednak na profesjonalnym pozycjonowaniu i działaniach seo, warto zwrócić się o pomoc do agencji, dla których pozycjonowanie stron to łatwizna.



Zajmujecie się optymalizowaniem swojego bloga? 










Pielęgnacja dłoni z kremami Botanical Hand Care od Floslek

Pielęgnacja dłoni z kremami Botanical Hand Care od Floslek



  Moje dłonie są trudne w pielęgnacji. Wystarczy zbyt częste mycie, aby skóra stała się sucha i szorstka. Zmiana pogody także mocno odbija się na ich stanie. Nieustannie dbam o nie, kremy do rąk zużywam w dużych ilościach i można je spotkać u mnie wszędzie. Dziś chcę Wam opowiedzieć o linii kremów Botanical Hand Care.



  Marka Floslek wypuściła na rynek linię kremów do rąk Botanical Hand Care, w skład której wchodzą cztery produkty. Kremy zostały stworzone z myślą o różnych problemach dłoni: szorstkość, suchość, podrażnienia, przebarwienia, utrata jędrności. Kremy zawierają skuteczne i chronione składniki roślinny i nie tylko: masło shea, witamina E, olej migdałowy, proteiny kaszmiru, ekstrakt z lilii wodnej, proteiny jedwabiu, olej rycynowy, pantenol.





  Każdy krem zamieszczony jest w kolorowym opakowaniu o pojemności 50ml. Tubki mają płaski kształt, przez co zmieszczą się nawet w małej torebce. Konsystencja każdego kremu jest podobna do siebie, są one aksamitne i delikatne o jedwabistej lekko oleistej strukturze. Łatwo się nanoszą na skórę i szybko wchłaniają, nie pozostawiając tłustej warstwy. Skóra pokryta kremem jest gładka, miękka, przyjemna w dotyku. Kremy dobrze nawilżają, eliminują suchość i szorstkość, dają ukojenie. Każdy krem ma przyjemny delikatny zapach, nie są to mocne perfumowane aromaty.




Odmładzający krem do rąk Floslek


  "Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej, skłonnej do nierównomiernej pigmentacji oraz powstawania przebarwień. Wyrównuje koloryt skóry i pomaga rozjaśnić widoczność przebarwień.



 
Składniki aktywne:
- Masło Shea- doskonale tolerowane i wchłaniane przez skórę. Regeneruje, nawilża, natłuszcza i łagodzi. Jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym.
-Kompleks wybielający przebarwienia- kompleks o działaniu rozjaśniającym, pomaga zmniejszyć widoczność przebarwień, plam posłonecznych i piegów.
- Witamina E- wygładza zmarszczki, chroni przed działaniem promieni UV, opóźnia proces starzenia się skóry."

 


Wygładzający krem do rąk Floslek 


"Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji suchej, szorstkiej i zniszczonej skóry dłoni, wymagającej wygładzenia. Zdecydowanie poprawia nawilżenie i natłuszczenie skóry, przywraca jej równowagę hydro-lipidową.




Składniki aktywne:
- Olej migdałowy- wytwarzany z wyciskanych na zimno nasion drzewa migdałowego. Bogaty w witaminy A i E, zawiera również duże ilości kwasu linolowego i oleinowego, które zmiękczają naskórek i wzmacniają lipidową barierę ochronną skórę. Łagodzi podrażnienia.
- Proteiny kaszmiru- częściowo hydrolizowana kreatyna z wełny kaszmiru o właściwościach wygładzających, kondycjonujących i wzmacniających skórę. Łagodzi podrażnienia spowodowane działaniem czynników zewnętrznych (np. promieniowanie UV, wiatr, mróz) i środków myjących.
- Witamina E- wygładza zmarszczki, chroni przed działaniem promieni UV, opóźnia proces starzenia się skóry."




Odżywczy krem do rąk Floslek


  "Odżywczy krem Botanical Hand Care polecany jest do pielęgnacji mocno przesuszonej, szorstkiej i zniszczonej skóry dłoni. Doskonale pielęgnuje, skutecznie nawilża i natłuszcza. Przywraca skórze idealną miękkość i gładkość, poprawia ogólny wygląd paznokci.




Składniki aktywne:
- Olej rycynowy- posiada właściwości nawilżające i kondycjonuje skórę, dodatkowyo wzmacnia włosy i nadaje im elastyczność i połysk,
 - Witamina E- wygładza zmarszczki, chroni przed działaniem promieni UV, opóźnia proces starzenia się skóry,
- Pantenol (prowitamina B5)- pielęgnuje, nawilża i wygładza, nadaje miękkość i elastyczność. Poprawia barierę lipidową naskórka. Wykazuje działanie ochronne."




Kojący krem do rąk Floslek


  "Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry dłoni, wrażliwej na działanie detergentów oraz niekorzystnych warunków atmosferycznych. Delikatnie natłuszcza, zmiękcza i wygładza skórę, przywraca jej odpowiedni poziom nawilżenia. Zapewnia natychmiastową ulgę i ukojenie.




Składniki aktywne:
- Ekstrakt z lilii wodnej- wykorzystywany w kosmetykach ze względu na jej łagodzące, kojące i przeciw wolnorodnikowe działanie,
- Proteiny jedwabiu- chronią skórę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, a białko jedwabiu skutecznie zatrzymuje wodę w naskórku i pomaga utrzymać sprężystość skóry. Nadaje skórze satynową miękkość i jedwabistość. Tworzą na skórze film ochronny zabezpieczając ją przed nadmierną utratą wody,
- Witamina E- wygładza zmarszczki, chroni przed działaniem promieni UV, opóźnia proces starzenia się skóry."



  Kremy przeznaczone są do różnych potrzeb skóry, jednak wszystkie działają bardzo podobnie. Każdy krem pielęgnuje dłonie, sprawia, że stają się nawilżone, gładkie, miękkie i z czasem zregenerowane. Osobiści stosuje te kremy zamiennie, nie ograniczam się do jednego. Dzięki temu moje ręce otrzymują wszystko, co potrzebne, aby były zdrowe. 



Pamiętacie o regularnym kremowaniu dłoni? Znacie te kremy? 










Najprostszy sposób zdobienia paznokci przy użyciu spider gel i pyłków frozen

Najprostszy sposób zdobienia paznokci przy użyciu spider gel i pyłków frozen



  Muszę się Wam przyznać, że mam dwie lewe ręce, jeśli chodzi o umiejętności zdobienia paznokci. Namalowanie prostej linii jest dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Malując samodzielnie paznokcie stawiam na klasykę, czyli jednokolorowe, ewentualnie z jednym paznokciem w innym odcieniu. Ale tak było do czasu… teraz zdobienie przybrało inny wymiar. Poznajcie spider gel, który całkowicie zmienił mój manicure.



  Od jakiegoś czasu maluje paznokcie głównie lakierami NC Nails Company i jestem z nich zadowolona. W ofercie marki znajdują się nie tylko lakiery, ale także różnego rodzaju produkty, które pozwalają ozdabiać paznokcie. Najciekawszą opcja jest spiderl gel, która stał się moim hitem, ale opowiem Wam także o pyłkach frozen.




Spider Gel Nc Nails Company


  Spider gel to bardzo gęsty i ciągnący się żel, który służy do ozdabiania paznokcia. Jego struktura pozwala tworzyć fantazyjne wzory w szybkim czasie bez większych umiejętności. Namalowanie prostej linii jest banalnie proste, produkt pozwala tworzyć na paznokciach także efekt pajęczyny.



sposób na ozdabienie paznokci

  Malowanie zdobień należy wykonywać przy użyciu sondy, patyczka lub palców (wskazującego i kciuka). Sam proces zdobienia jest łatwy, wystarczy końcówkę np. sondy umieścić w żelu, a następnie pociągnąć do góry, w ten sposób powstanie linia, którą przykładamy do paznokcia. Możemy tworzyć cienkie linie, wystarczy nabrać małą ilość produkty lub mocno go rozciągnąć. Przeciwieństwem są grube linie, czyli duża ilość żelu i małe rozciąganie. Po stworzeniu zdobienia żel należy utwardzić w lampie. Producent sugeruje czas odpowiedni do mocy lampy, czyli UV/LED 40W 60sekund i UV/LED 80W 30 sekund. Na koniec zabezpieczamy całość topem.



  Spider gel możemy nakładać na każdy rodzaj pomalowanych wcześniej paznokci: hybrydy, żele czy zwykłe lakiery. Jeśli zdobienie wykonujemy na trwałych paznokciach (hybryda, żel) i wzorek nam nie wyjdzie, możemy łatwo usunąć go wacikiem namoczonym w zmywaczu do paznokci. Utwardzony żel usuwamy tak jak całe paznokcie, przy użyciu acetonu.




  Marka NC Nails Company w swojej ofercie posiada cztery kolory spider gel: czarny, biały, złoty i srebrny. Produkt umieszczony jest w małym słoiczku o pojemności 5g. Sam żel jest niesamowicie wydajny i wystarczy na długi czas, więc cena 29,90zł jest adekwatna. Spider gel to fantastyczny produkt, który potrafi zmienić cały manicure, ale to nie wszystko. Spider gel posiada dyspersję, co sprawia, że możemy wcierać w niego pyłki i tworzyć jeszcze ciekawsze zdobienia.






Pyłki do paznokci Frozen NC Nails Company


  Pyłki frozen to produkt do ozdabiania paznokci i tworzenia na ich niesamowitego efektu zadymienia lub zmrożenia. Sam pyłek jest niesamowicie gładki, sypki i miękki. Produkt należy nałożyć na pomalowany niewyschnięty paznokieć np. za pomocą pacynki i pozostawić do wyschnięcia. Powierzchnia jest delikatnie chropowata, dlatego osobiście zabezpieczam go bezbarwnym lakierem.




  Pyłki frozen idealnie nadają się do łączenia z spider gelem, najlepiej widoczne są na białym kolorze. Pyłki dają możliwość nadawania kolorów białemu żelu, co sprawia że możemy ozdobić paznokcie na jaki kolor chcemy. Do wyboru mamy wiele różnych kolorów, ja posiadam różowy, pomarańczowy, żółty, niebieski i zielony. Pyłek znajduje się w małym słoiczku, za który zapłacimy 7zł, do kupienia na stronie nailscompany.eu




  Spider gel i pyłki frozen to rewelacyjne produkty pozwalające na zdobienie paznokci. Obie opcje są łatwe w obsłudze, a dają niesamowite efekty. Poradzi sobie z nimi każdy, nawet totalny laik, który wcześniej nie miał styczności z takimi gadżetami. Ja jestem zachwycona i czekam na kolejne kolorki żelu. Liczę, że uda mi się nauczyć wykonywać wiele wzorów i nie będę się ograniczać tylko do tych tworzonych z prostych linii, które Wam przedstawiłam powyżej. Oczywiście swojej osiągnięcia będę pokazywać na Instagramie, gdzie Was serdecznie zapraszam.

 

  Znacie spider gel? Słyszeliście o takim sposobie ozdabiania paznokci? A może stosujecie pyłki? 











Pielęgnacja twarzy kosmetykami Lily Lolo: krem na dzień Hydrate Day Cream i krem na noc Hydrate Night Cream

Pielęgnacja twarzy kosmetykami Lily Lolo: krem na dzień Hydrate Day Cream i krem na noc Hydrate Night Cream



  Marka Lily Lolo znana jest głównie z kosmetykami do makijażu. Jednak w swojej ofercie posiada także produkty do pielęgnacji twarzy. Markę bardzo lubię i chętnie postanowiłam sprawdzić duet dwóch kremów nawilżających Hydrate Day Cream i Hydrate Night Cream. Zapraszam na recenzje tych produktów.





Naturalny krem nawilżający na dzień Hydrate Day Cream


  „Pełen najwyższej jakości składników pochodzenia ekologicznego, wielozadaniowy krem na dzień Lily Lolo doskonale nawilża i jednocześnie chroni skórę. Odżywcze olejki, intensywnie działające antyoksydanty oraz komórki macierzyste mikołajka nadmorskiego wspierają odnowę cery, dzięki czemu jest ona promienna i jędrna.”





  Krem Hydrate Day Cream znajduje się w opakowaniu z pompką. Lubię kosmetyki w takich opakowaniach, są łatwe do stosowania i higieniczne. Szata graficzna jest przejrzysta i schludna, typowa dla produktów Lily Lolo. Przeźroczyste ścianki opakowania pozwalają kontrolować zużycie produktu. Krem dodatkowo znajduje się w kartoniku, gdzie znajdziemy informacje na jego temat. Pojemność 50ml.





  Konsystencja kremu jest delikatna, kremowa i bardzo lekka niczym pianka. Krem dobrze rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i nie pozostawia na skórze tłustej czy lepkiej warstwy. Do pokrycia twarzy i szyi wystarczy 2-3 pompki, co sprawia, że produkt jest niesamowicie wydajny. Produkt ma neutralny zapach, nie jest perfumowany.





  Moja cera jest sucha w kierunku normalnej, sam krem przeznaczony jest do skóry suchej, jednak dobrze się u mnie sprawdził. Krem stosuję na dzień, zaraz po nałożeniu czuć nawilżenie, wygładzenie i zmiękczenie skóry.  Produkt pozostawia na skórze aksamitną powłokę, która zapobiega wyparowaniu wody i tym samym zapewnia długotrwałe nawilżenie. Krem nadaje się pod makijaż, nie roluje się i dobrze łączy z podkładem. 



Naturalny krem nawilżający na noc Hydrate Night Cream


  „Nasycony najwyższej jakości składnikami pochodzenia ekologicznego, krem na noc Lily Lolo wspiera procesy regeneracyjne zapewniając tym samym optymalne nawilżenie skóry. Odżywcze olejki w połączeniu z komórkami macierzystymi mikołajka nadmorskiego wspierają produkcję komórek oraz sprawiają, że cera jest jędrna i promienna. To niezbędny element wieczornego rytuału pielęgnacyjnego.”





  Krem Hydrate Night Day mieści się w słoiczku o pojemności 50ml. Opakowanie zabezpieczone jest dodatkową nakładką, która zapobiega przed wylaniem się produktu. Słoiczek umieszczony jest pudełeczku, na którym znajdują się wszelkie informacje na temat produktu.



 
  Konsystencja kremu jest gęsta, odżywcza o tłustawej strukturze. Produkt łatwo rozprowadza się na twarzy, dość długo wchłania, ale jest to produkt na noc, więc nie przeszkadza mi to. Krem jest wydajny, wystarczy na długi czas stosowania. Tak jak krem na dzień, ten także nie posiada zapach, który zwracał by na siebie uwagę.



 
  Krem ma mocne działanie nawilżające, odżywcze i regenerujące. Po nocy skóra jest dogłębnie nawilżona, czuć mięsistość i elastyczność. Produkt zapewnia odpowiednią pielęgnację na długi czas, już po tygodniu widać zmianę w wyglądzie skóry. Dodatkowo cera staje się jaśniejsza, bardziej promienna i wygląda zdrowo.




  Produkty pielęgnacyjne do twarzy Lily Lolo stanowią zgrany zespół, który odpowiednio pielęgnuje skórę. Kremy są naturalne i wegańskie. W składzie kosmetyków znajdziemy: olej jojoba, glicerynę, olej arganowy, sok aloesowy, olejek z kwiatów pelargonii, olejek lawendowy. Oba produkty możecie kupić na stronie costasty.pl w cenie 121,60zł za sztukę. 



Znacie produkty pielęgnacyjne Lily Lolo?










Copyright © Anszpi , Blogger