Miodowa uczta dla suchej skóry Manuka Honey Nutri Elixir od Bielendy



  Dzięki przemyślanej pielęgnacji udało mi się zmienić moją suchą i odwodnioną skórę na bardziej „normalną”. Jednak nadal skupiam się na stosowaniu kosmetyków przeznaczonych cerze suchej. Dzięki nim dostarczam odpowiednich substancji mojej skórze i wpływam na jej poziom nawilżenia i odżywienia. Dziś chcę przedstawić Wam dwa produkty do cery suchej i wrażliwej od Bielendy, powitajmy nawilżającą piankę do mycia twarzy i odżywczo-nawilżający krem. 




Oczyszczająco-nawilżająca pianka do mycia twarzy Manuka Honey Nutri Elixir 


  „Innowacyjna pianka do mycia twarzy delikatnie, ale równocześnie starannie i skutecznie oczyszcza i odświeża delikatną i wymagającą cerę suchą i wrażliwą. Niezwykła formuła kosmetyku oparta o unikatowy MIÓD MANUKA, błyskawicznie usuwa zanieczyszczenia. Zapewnia skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczania, nawilża, koi, chroni skórę przed podrażnieniami,  doskonale przygotuje cerę do dalszej pielęgnacji.”



  Pianka umieszczona jest w miękkiej tubie, która skrywa w sobie 200ml produktu. Szata graficzna jest piękna, żółte kolory, motyw pszczoły i plastra miodu z daleko rzuca się w oczy. Na opakowaniu znajdują się wszelkie informacje na temat produktu.





  Pianka ma ciekawą postać, po wyciśnięciu jej z opakowania jest aksamitna, średnio gęsta o kremowym zabarwieniu. W połączeniu z wodą zmienia swoją strukturę, staje się bardziej rzadka, bardzo delikatnie się pieni i otacza skórę delikatną powłoką. Zapach jest mocny, zdecydowanie przeważa miodowa słodycz.



  Pianka Manuka Honey Nutri Elixir idealnie sprawdza się w mojej wieloetapowej pielęgnacji skóry, stanowi jeden z punktów oczyszczania. Stosuję ją głównie wieczorem, kiedy chcę w delikatny sposób oczyścić twarz. Forma produktu bardzo mi się podoba, uwielbiam pianki i chociaż ta nie ma typowej konsystencji pianki, łatwo rozprowadza się na skórze. Pianka usuwa wszelkie zabrudzenia i zanieczyszczenia, sprawia, że skóra aż „skrzypi” i jest lekko matowa. Jest to produkt oczyszczający, ale posiada także właściwości pielęgnacyjne, moja skóra po zmyciu pianki jest gładka, miękka i delikatnie nawilżona. W składzie znajdziemy: glicerynę, olej kokosowy, olej awocado, pantenol, witaminę E, miód, mleczko pszczele, sól kwasu hialuronowego, allantonine, substancje natłuszczające i myjące. 




Odżywczo-nawilżający krem do twarzy Manuka Honey Nutri Elixir


  „Odżywczo- nawilżający krem o bogatej konsystencji skutecznie poprawia jakość delikatnej i wymagającej cery suchej i wrażliwej. Niezwykła formuła kosmetyku oparta o unikatowy MIÓD MANUKA zapewnia suchej, odwodnionej cerze optymalne nawilżenie, wspomaga jej regenerację i odżywienie. Krem widocznie poprawia ogólny wygląd i kondycję skóry. Wzmacnia i zmiękcza naskórek, eliminuje nieprzyjemne uczucie napięcia i pieczenia skóry, czyni ją miękką i gładką. Poprawia koloryt, dodaje cerze promiennego blasku.”





  Krem znajduje się w szklanym słoiczku, pod wieczkiem jest zabezpieczenie w formie sreberka przed niepotrzebnym otwarciem osób trzecich. Pojemność opakowania 50ml. Wygląd słoiczka jest przyjemny, żółto-złote elementy i grafiki związane z miodem świetnie się prezentują. Dodatkowo opakowanie zamieszczone jest w kartoniku, na którym znajdziemy informacje na temat produktu. 



  Konsystencja kremu jest gęsta, treściwa i bardzo przyjemna. Podczas nakładania na skórę przyjemnie się rozprowadza, czuć oleistą strukturę. Co do wydajności kremu nie jestem w stanie tego stwierdzić, zawsze nakładam solidną porcję na twarz, szyję i dekold. Krem ma przyjemny miodowy zapach, ulatnia się po dłuższej chwili.




  Krem Manuka Honey Nutri Elixir przeznaczony jest do stosowania rano i wieczorem, osobiście skupiłam się na stosowaniu wieczornym, do czego nakładania bogata konsystencja. Krem przyjemnie się rozprowadza, szybko wchłania i pozostawia na skórze gładką powłokę. Skóra staje się wyraźnie gładsza i miękka, widać spore nawilżenie, a po dłuższym czasie odżywienie. Krem na długi czas zapewnia ochronę skórze przed wysuszeniem czy nieprzyjemnym napięciem, dodatkowo nadaje jej blasku i zdrowego wyglądu. Nie zauważyła, aby krem zapychał czy powodował niechciane działania na skórze. W składzie znajdziemy: glicerynę, olej z orzechów babassu, masło z nasion kakaowca, lanolinę, olej roślinny, miód, mleczko pszczele, skwalen, witamina C.





  Miodowa pianka myjąca i nawilżający krem z serii Manuka Honey Nutri Elixir sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Produkty spełniają obietnice producenta, działają bez zarzutu, co sprawia, że się z nimi polubiłam. Dodatkowym plusem zachęcającym do kupna jest niska cena i łatwa dostępność.


Lubicie miodowe kosmetyki pielęgnacyjne? 











46 komentarzy:

  1. lubię miodowe kosmetyki, chętnie poznałabym tą piankę oczyszczającą

    OdpowiedzUsuń
  2. Pal sześć kosmetyki, piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Seria fajna, choć zdecydowanie bardziej ciekawi mnie pianka :). Ja akurat bardzo lubię miód w pielęgnacji, nawet takiej domowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kosmetyki z miodem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja znam z tej serii maseczkę :) myślę, że zainteresuję się i innymi produktami

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam próbki tego kremu do twarzy i jestem pod ogromnym wrażeniem jego działania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba pierwszy raz widzę te produkty. Super że Ci się sprawdziły. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam miodowych kosmetyków ale ta seria mnie bardzo zachęca , zwłaszcza ta pianka do mycia

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę że ostatnio Bielenda wypuściła sporo fajnych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miod w każdej postaci jest idealny i zdrowy. Często używam kosmetyki z dodatkiem moidu

    OdpowiedzUsuń
  11. O coś dla mnie, uwielbiam kosmetyki z miodem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię produkty Bielendy, ale tej serii jeszcze nie miałam. Pewnie kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. pewnie że lubię ja ostatnio wykończyłam swój żel do twarzy z miodem i ubolewałam nad tym

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak na piankę to ma bardzo gęstą konsystencję. Ciekawa jestem tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kuszą oko.. myślę, że za jakiś czas pewnie po któryś z kosmetyków z tej serii, sięgnę..Ale najpierw muszę się odkopać trochę z zapasów pielęgnacyjnych.

    OdpowiedzUsuń
  16. z tej serii mam micelarny żel do mycia twarzy, rewelacyjny, bardzo wydajny i dokładnie oczyszczający cerę

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam próbkę tego kremiku i miło go wspominam. :) Ogólnie lubię kosmetyki Bielenda. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne substancje aktywne w kremie, ale niestety mi by z pewnością pory zapchały :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznaję, że recenzja brzmi ciekawie. Z przyjemnością sięgnę po te produkty. Myślę, że właśnie świetnie sprawdzą się do wieczornej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię kosmetyki Bielendy, te również chętnie bym poznała szczególnie ciekawi mnie ta pianka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam produkty bielendy, sama nie mam problemu z suchą skórą ale zdecydowanie polecę te produkty mojej mamie

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam kosmetyki na bazie miodu, z przyjemnością sprawdzę je

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądają interesująco. Lubię miodowe zapachy. Może sama wypróbuję te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Te kosmetyki kompetnie nie są mi potrzebne, gdyż moja skóra nie jest sucha. Nie jest również zbytnio tłusta z czego bardzo się cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo chętnie bym przetestowała. Wydają się idealne dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętam że miałam maseczkę tą z miodem, fajnie działała

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś stosowałam krem uniwersalny z miodem, który zimową porą okazał się zbawiennym dla moich ust, gdzie te wiecznie mi pękały przy minusowych temperaturach. Aż żałuję, że już go nie produkują, bo na niego mogłabym wydać swoje ostatnie pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A spróbuj na noc posmarować usta prawdziwym miodem z kroplą oliwki.

      Usuń
  28. Na piankę bym się skusiła, może to coś dla mnie, liczę, że skórze się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie akurat ta seria nie kusi bo za miodem w kosmetykach nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś królowała umie Bielenda i chyba pora do niej powrócić i wypróbować tą serię bocenie sobie miód jako kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  31. Niestety teraz to nic dla mnie, bo nie mambędzie suchej skóry. Znam jednak kilka osób, którym będę mogła to polecić. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znoszę zapachu miodu, dlatego niestety produkt nie dla mnie. Szkoda bo moja skóra ma skłonności do przesuszania, szczególnie jesienią i zimą.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam miodowe kosmetyki. Ta seria jest godna uwagi.. dopisuję na liste zakupów

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam miód i Bielendę! Już wiem jakie kolejne kosmetyki kupie xD

    OdpowiedzUsuń
  35. W sumie miodowe kosmetyki jakoś rzadko stosuję, czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  36. Odpowiednia pielęgnacja skóry, to podstawa. Jestem bardzo ciekawa, jak te kosmetyki sprawdziłyby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Chętnie bym wypróbowała piankę, ale no niestety kokos mnie zapycha:(

    OdpowiedzUsuń
  38. Właśnie dziś na nie patrzyłam, będąc w sklepie, ale strasznie bałam się je wypróbować. Może jak będę szukać kolejnego żelu czy pianki do mycia, to się w nie zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo lubię markę Bielenda, nigdy nie zrobiła mi jakiejś specjalnej krzywdy. :) Przy najbliższej okazji chętnie kupię i wypróbuję tę serię z miodem. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © Anszpi , Blogger