21.11.2018

Mineralny korektor Barely Beige Lily Lolo



  Jestem zwolennikiem delikatnych i subtelnych makijaży, jednak lubię zakryć niedoskonałości, jakie znajdują się na mojej twarzy. Korektor to mój przyjaciel i nie wyobrażam sobie makijażu bez jego użycia, chyba że podkład, którego używam ma odpowiednie krycie i chowa nieprzyjaciół. W moich rękach znalazł się także korektor mineralny od Lily Lolo i dziś chcę Wam o nim opowiedzieć.


Korektor mineralny Barely Beige Lili Lolo

   „Jasny korektor idealny do tuszowania skaz i wyprysków skórnych. Barely Beige jest idealny dla osób o jasnej karnacji. Odcienie podkładów, z którymi Barely Beige współgra kolorystycznie to: China Doll, Blondie, Warm Peach i Candy Cane.
   Dzięki zawartości kaolinu (znanego również pod nazwą glinka porcelanowa) Barely Beige daje długotrwałe krycie. Będziesz zachwycona naturalnym efektem, jaki pozwolą Ci uzyskać mineralne korektory Lily Lolo.
- nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów
 - bezzapachowy
 - lekka, jedwabista konsystencja i beztłuszczowa formuła
 - dzięki zawartości naturalnych składników, ma właściwości lecznicze i hamujące powstawanie nowych wyprysków
  - matowe wykończenie
  - 100% naturalny
  - może być używany przez wegan i wegatarian”


  Mineralny korektor mieści się w małym i poręcznym opakowaniu. Posiada wygodne sitko, które można zabezpieczać. Wygląd jest prosty i elegancji, podoba mi się połączenie przeźroczystego opakowania z czarnym wieczkiem. Na wieczku mamy logo marki Lily Lolo, pod spodem opakowania etykietę z informacjami na temat produktu. Pudełeczko dodatkowo zapakowane jest w kartonik.


  Struktura korektora to syki proszek, który jest bardzo drobny i miałki. Proszek jest delikatny, jedwabisty i mimo iż to pyłek, mam wrażenie jakby był wilgotny. Produkt jest niesamowicie wydajny, w opakowaniu jest 5g i choć wydaje się, że to mało to korektor powoli się zużywa. Korektor nie posiada zapachu.

  Korektor mineralny w odcieniu Barely Beige to jasny kolor o kremowych tonach. Idealnie współgra z moją jasną karnacją. Używam go w połączeniu z podkładem o kolorze Warm Peach i tutaj, mimo, iż jest jaśniejszy to całkiem dobrze się łączy i nie odznacza. Do wyboru jest 6 odcieni.


  Korektor należy nakładać na skórę przy użyciu małego pędzelka lub gąbeczki. U mnie sprawdza się mały pędzelek lub opuszek najmniejszego palca, gdzie punkowo mogę nałożyć produkt. Korektor delikatnie pokrywa skórę, jego początkowe krycie nie jest duże, ale można go stopniować. Zazwyczaj nakładam go na nawilżający krem pod podkład, dzięki czemu pokład go przykrywa i różnice w kolorach stają się nie widoczne. Nie nakładam go na całą twarz, a jedynie miejsca, które tego wymagają. Można mieszać go z podkładem w celu pokrycia całej twarzy.  Korektor Marley Beige skutecznie tuszuje niedoskonałości, ukrywa cienie pod oczami i przykrywa przebarwienia. Zmagam się z ciemnymi plamami pod oczami i tutaj korektor miał duże pole do popisu, oczywiście się sprawdził, dobrze rozjaśnia i wyrównuje koloryt. Minusem jest podkreślanie załamań wokół oczu, jednak staje się tak, gdy za dużo go na raz nałożę. Początkowo sceptycznie podeszłam do korektora w proszku, jednak bardzo szybko się do niego przekonałam i jestem zadowolona.

  Korektor mineralny Barley Beige Lily Lolo zrobił na mnie dobre wrażenie. Nie jestem mistrzem makijażu i znawcą korektorów, ale mogę porównać go z tradycyjnymi korektorami w płynie lub sztyfcie i ten ma wiele zalet. Pozwala skórze oddychać, nie tworzy maski i wygląda naturalnie. Korektor może nie jest tani, kosztuje 51,20 zł na stronie producenta (tutaj), ale jest to produkt naturalny i niesamowicie wydajny.



  Zapraszam także do zapoznania się z innymi produktami Lily Lolo jakie opisywałam:


  Używacie mineralnych korektorów? Jaki macie stosunek do naturalnych kosmetyków?



44 komentarze:

  1. Zachęcłaś mnie do zakupu, :) Chętnie tu zostanę dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie używałam korektora mineralnego, dlatego Twój wpis bardzo mnie zaciekawił. Miałam jedynie do czynienia z podkładami mineralnymi i pamiętam, że bardzo dobrze się u mnie sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam kosmetyki Lily Lolo, zwłaszcza ich puder mineralny i krem BB. Widzę, że i korektor jest godny uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żona zerka przez ramię i mówi - nie znam tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ogólnie rzadko korzystam z korektorów i coś czuję, że ten, to bym z rok zużywała :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę musiała go polecić siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. No wlasnie ja mam kiepskie wspomnienia mineralow, ale od mojego pierwszego razu wiele sie zmienilo, wiec mysle ze w nastepnym roku cos przetestuje :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem szczerze ,że z chęcią wypróbuje jak znajdę Go

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam sypkiego korektora i w ogóle kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  10. brzmi fajnie :D co prawda nie dla mnie, ale podeślę dziewczynie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę właśnie nad podobnym korektorem :) Może się na niego skuszę, lubię tę markę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam sypketorów i pudrów, ale kolory mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sypkiego korektora jeszcze nie używałam. Mam prasowany korektor tej marki i tez fajnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie zobczyłabym go pod okiem. Ufam kosmetykom Lily Lolo

    OdpowiedzUsuń
  15. Korektora nie miałam, ale bardzo polubiłam się z podkładem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam nic oprócz jednego cienia tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze go nie miałam, musze wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  18. rzadko używam korektorów, w sumie to chyba wcale;) może ten mineralny by mnie skutecznie zachęcił do jego stosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Korektora tej marki jeszcze nie iałam ale znam pomadki, pudry, podkłady, palety cieni i wiele innych produktów i je uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam korektor tej marki i był całkiem dobry

    OdpowiedzUsuń
  21. kosmetyki Lily Lolo są genialne, to moi ulubieńcy, mam tylko zielony korektor

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo jestem ciekawa czy u mnie by się sprawdziły ich kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. LL to kolorówka znana i doceniana przez wiele osób.

    OdpowiedzUsuń
  24. Już drugi raz czytam o produktach tej marki, i jest to kolejna pozytywna opinia :) Czas przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ten korektor i bardzo długo mi służył. Generalnie kosmetyki Lily Lolo są świetne i mam ich kilka w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie mineralny korektor wyglądał dosyć sucho. Mimo, że nawilżam tą okolicę regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Puder mineralny mam i lubię, ale z innej marki. Korektora mineralnego jeszcze nie miałam. Z tej firmy nie miałam żadnego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię kosmetyki z Lily Lolo, ale korektora mineralnego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam korektor z Lily Lolo i bardzo go lubię. Niby jest sypki, a po nałożeniu na skórę robi się taki aksamitny :) Do tego naprawdę świetnie kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam mineralne kosmetyki do makijażu, ale niestety za korektorami nie przepadam. U mnie pod oczami wyglądają źle. Nawet jak mnie malowała Pani przedstawicielka jednej z marek mineralnych, na stoisku, to i tak korektor sprawił, że wszystkie zmarszczki pod oczami były mega widoczne, nawet te których normalnie nie mam xD Ale za to podkład LL uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. dojrzewam do przestawienia się na kosmetyki tej firmy, najbardziej boję sie podkładu bo nie s=jestem przyzwyczajona do nakładania pędzlem ...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja z 'minerałów' mialam tylko cienie, którymi jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam mineralnych kosmetyków muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem przed zakupem takiego kosmetyku i wezmę pod uwagę twoja propozycje

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie używałam korektora w takiej formie. Ciekawe, czy sprawdza się równie dobrze, jak te w płynie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nawet nie wiedziałam, że są korektory mineralne. Musze wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie używałam korektora w takiej postaci. Zazwyczaj wybieram te płynne

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam minerały Lily Lolo, ale tego korektora jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam jeszcze produktów Lily Lolo, ale słyszałam, że są świetne. Może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubie tego typu kosmetyki mineralne.

    OdpowiedzUsuń
  41. Korektora nie, ale mam podkład mineralny

    OdpowiedzUsuń
  42. Ostatnio kosmetyki Lily Lolo cieszą się coraz większą popularnością.

    OdpowiedzUsuń
  43. Miałam ten korektor i powiem jedno - jest boski.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.