Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peeling. Pokaż wszystkie posty
Peeling do ciała Magnolia z bławatkiem Kanu Nature

Peeling do ciała Magnolia z bławatkiem Kanu Nature

 (Wpis reklamowy)

  Mam wielką słabość do peelingów do ciała. Zawsze kiedy w moje ręce trafia jakiś nowy nie mogę się oprzeć i zaczynam stosowanie, nawet jeśli mam otwarty inny produkt. Nie było inaczej i tym razem kiedy w pudełku Pure Beauty znalazłam peeling do ciała z Kanu Nature. Lubię efekt gładkości skóry po zastosowaniu peelingu i relaks podczas masażu jaki wykonuje przy tym zabiegu.



  Peeling zamieszczony jest w sporej wielkości plastikowym słoiczku. W środku znajduje się 350g solno-olejowy peeling z suszonymi płatkami bławatka. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak dużo jest części olejku, który należy zmieszać szpatułką z solną warstwą przed użyciem. Produkt ma przyjemny delikatny zapach, producent mówi że to aromat magnolii.



  Skład peelingu jest krótki i treściwy, bez zbędnych dodatków. Mamy tutaj: olej z nasion słonecznika, sól i suszone płatki kwiatów bławatka.



  Peeling należy nałożyć na wilgotną skórę i kulistymi ruchami wykonać masaż. Sól nie rozpuszcza się szybko, więc na spokojnie można masować skórę i cieszyć się z przyjemnych doznań. Produkt jest skuteczny, a jednocześnie delikatny. Drobinki soli są bardzo malutkie i miękkie, złuszczają martwy naskórek, a olejek zapewnia pielęgnację. Ciało po zastosowaniu peelingu jest wyjątkowo gładkie i miękkie jak skóra niemowlaka. Skóra jest dobrze nawilżona i natłuszczona, peeling pozostawia ochronną warstwę, która zatrzymuje wodę w skórze. Warstwa ta jest trochę tłusta, więc może nie każdemu się to spodobać. Skóra nie wymaga nałożenie balsamu po użyciu peelingu.


Jakie peelingi do ciała lubicie najbardziej?



Karmelizowany peeling cukrowy do ciała marshmallow Ziaja

Karmelizowany peeling cukrowy do ciała marshmallow Ziaja

 (Wpis reklamowy)

 

   Lubisz pianki marshmallow? A gdyby tak zamknąć je w słoiczku i zamienić na cudnie pachnący peeling do ciała? Skusisz się? Jeśli tak to zapewniam, że przepadniesz i ten produkt stanie się Twoim hitem. Moim już jest, sprawdź dlaczego.




  Peeling został umieszczony w plastikowym słoiczku, który mieści 300g produktu. Zdobi go prosty napis i na wieczku grafika truskawki. Prostota górą. Peeling ma gęstą i zbitą konsystencję, która została na bogato wypełniona drobinkami cukru. Kolor peelingu to intensywny róż, który wygląda bajecznie. Produkt posiada wyjątkowo słodki i przyjemny zapach, jest to uczta dla zmysłów.




  W składzie peelingu znajdziemy: drobinki cukru, wosk mineralny, wosk pszczeli,  masło shea, olej kokosowy, olej rycynowy.

  Peeling truskawkowy puch marki Ziaja to produkt, który po pierwsze urzeka wyglądem i zapachem. Różowa mieszanka cukru, wosków i olei, do tego słodki aromat i mamy gwiazdę pod prysznicem. Peeling z łatwością rozprowadza się na skórze, wykonując masaż nie spada, a drobinki cukru nie rozpuszczają się zbyt szybko. Możemy się masować i relaksować, a następnie cieszyć z efektów zabiegu. Skóra zostaje oczyszczona, znika martwy naskórek, skóra zostaje nawilżona, wygładzona, natłuszczona i pachnąca. Na skórze utrzymuje się „tłustawa” powłoka, nie jest ona typowo tłusta i nie brudzi ubrań, ale jest dobrze wyczuwalna i dla niektórych może być drażniąca. Ta otulająca warstwa jest podobna jak po zastosowaniu olejku do ciała, kto lubi olejki ten polubi taki efekt. Ja lubię taki efekt, nie muszę wtedy stosować balsamu do ciała. 

 

Lubicie słodkie kosmetyki do pielęgnacji ciała?




Kwasowy peeling do twarzy Pink Aloesove

Kwasowy peeling do twarzy Pink Aloesove

 (Wpis reklamowy)


  Mając suchą, wrażliwą i poddaną na uszkodzenia skórę twarzy nie używam peelingów mechanicznych. Wybieram enzymatyczne i kwasowe, które działają skutecznie, a nie podrażniają skóry. W ostatnim pudełku Pure Beauty znajdował się kwasowy peeling Aloesove, który postanowiłam sprawdzić.



  Peeling znajduje się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50ml. Zawiera wygodną pompkę, która wydobywa lekki kremowy peeling, który przypominał emulsje. Produkt ma delikatny zapach. Szata graficzna przyjemna w odbiorze, różowo-białe opakowanie ładnie się prezentuje. Pojemnik umieszczony jest dodatkowo w pudełeczku na którym znajdują się wszelkie informacje dotyczące peelingu.



  Działanie peelingu opiera się na kwasach AHA i PHA (migdałowy, laktobionowy, fitowy). W składzie zawiera kompleks AHAG, który łączy ekstrakty z aloesu, miłorzębu japońskiego, hibiskusa i oleju z nasion amarantusa. Zawiera prebiotyk z roślinnych komórek granatu i bawełny, oleje ze słodkich migdałów, pestek winogron i olej arganowy, sok z aloesu.



  Peeling należy nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy na noc i zmyć rano. Zalecana częstotliwość to 2-3 razy w tygodniu. U mnie takie stosowanie się nie sprawdziło, ponieważ po nałożeniu produktu po ok 15 minutach odczuwałam pieczenie i dyskomfort. Byłam zmuszona go zmyć, więc używam go na krótki czas ok 10 minut. W tym czasie peeling ma możliwość delikatnie zadziałać: usuwa martwy naskórek, wygładza, odblokowuje pory, nawilża, rozjaśnia i rozświetla. Peeling stosuje max 2 razy w tygodniu.



 Średnioziarnisty peeling do ciała czekolada kawa Ziaja

Średnioziarnisty peeling do ciała czekolada kawa Ziaja


  Peelingi to jedne z moich ulubionych produktów do pielęgnacji ciała. Dzięki nim mogę złuszczać martwy skórek i oczyszczać skórę, a także zapewnić jej odpowiednią pielęgnację. Z przyjemnością stosuję peelingi podczas kąpieli pod prysznicem. W ostatnim boxie Pure Beauty znalazłam średnioziarnisty peeling do ciała o cudownym zapachu czekoladowej kawy marki Ziaja.



  Peeling umieszczony jest dużym plastikowym słoiczku z zakrętką. Szata graficzna prosta i schludna. W opakowaniu znajduje się 300 ml produktu. Konsystencja peelingu przypomina masełko w którym zostały zatopione drobne ziarenka kawy. Peeling ma bardzo przyjemny zapach, jest to aromat czekoladowej kawy. Zapach utrzymuje się kilka godzin na skórze po zabiegu.



  W peelingu znajdziemy wosk mineralny, olej z nasion słonecznika, olej ze słodkich migdałów, wyciąg z ziaren kawy arabika, masło z nasion kakaowca, witamina E, mielone łupiny orzecha włoskiego. 

  Peeling jest przyjemny w stosowaniu, wystarczy odpowiednią porcję nanieść na wilgotną skórę i wmasować okrężnymi ruchami. Następnie zbyt ciepłą wodą. Zabieg warto powtarzać raz w tygodniu.



  Peeling jest bardzo fajnym produktem. Po pierwsze jego aplikacja i zastosowanie jest na plus, nic nie spada ze skóry, bardzo fajnie się rozprowadza i masuje. Ziarenka kawy są bardzo drobniutkie i delikatne, nie dają mocnego zdzierania. Produkt jest delikatny, ale skutecznych. Martwy naskórek skórek zostaje złuszczony, skóra jest oczyszczona. Zawartość oleju i wosku w składzie sprawia, że skóra zostaje natłuszczona, nawilżona i wygładzona. Przyjemny aromatyczny zapach umila zabieg.

Lubicie peelingi do ciała?


Wpis reklamowy. Produkt z pudełka Pure Beauty 

Peeling kwasowy do skóry głowy Sylveco Dermo

Peeling kwasowy do skóry głowy Sylveco Dermo

 

  Peeling skóry głowy to przez wiele osób pomijany krok w pielęgnacji, a bez niego nie można cieszyć się dobrze oczyszczoną skórą głowy, która przekłada się także na stan włosów. Samej zdarza mi się zapomnieć o tym zabiegu na jakiś czas, co powoduje u mnie łupież i swędzenie skóry głowy. Dlatego staram się regularnie wykonywać peeling i nie martwić konsekwencjami jego braku. Moim sprzymierzeńcem w tym zadaniu obecnie jest peeling kwasowy Sylveco Dermo, który znalazłam w pudełku Pure Beauty.




  Peeling kwasowy do skóry głowy został umieszczony w plastikowej butelce o pojemności 145ml. Opakowanie zostało wyposażone w wygodną pompkę, która dozuje nam produkt. Konsystencja peelingu jest płynna, nie zawiera żadnych drobinek. Zapach jest delikatny, szybko się ulatnia.




  W składzie peelingu znajdują się kwasy: glikolowy, migdałowy, fitowy oraz gliceryna, pantenol, alantoina. Skład jest krótki i zawiera tylko najpotrzebniejsze substancji, które mają oczyścić skórę głowy i zadbać o jej nawilżenie.




  Użycie peeling jest proste i szybkie, wystarczy nałożyć go na suchą skórę głowy, wykonać delikatny masaż i zostawić na 5-10 minut. Następnie należy umyć głowę i włosy jak zawsze. To wszystko, a efekty znakomite. Częstotliwość peelingu należy dostosować do swoich potrzeb, producent proponuje aby było to 1-2 razy w tygodniu. Dla mnie osobiście to zbyt często. Peeling kwasowy Sylveco Dermo usuwa martwy naskórek, nadmiar sebum, wszelkie zanieczyszczenia jak kurz czy środki do stylizacji. Dodatkowo peeling poprawia krążenie krwi, dotlenienie cebulek włosowych, a także nawilżona skórę i koi. Zastosowanie peelingu sprawia, że skóra jest oczyszczona, odświeżona. Kwasy nie podrażniają skóry głowy, jednak przed pierwszą aplikacją warto zrobić próbę uczuleniową.


Pamiętacie o robieniu peelingu skóry głowy?



Wpis reklamowy, produkt z pudełka Pure Beauty


Olejowy peeling do ciała z kruszonymi muszlami GdanSkin Ziaja

Olejowy peeling do ciała z kruszonymi muszlami GdanSkin Ziaja

 

  Jesienią i zimą brakuje mi w domu wanny, długich kąpieli z dużą ilością piany. Pod prysznicem nie można się tak zrelaksować i rozgrzać, mimo to lubię ten samotny czas w łazience. Pielęgnacja o tej porze roku zajmuje mi więcej czasu, a jednym z zabiegów, który regularnie wykonuje to peelingowanie ciała. W ostanim czasie towarzyszy mi w tej czynności olejowy peeling z kruszonymi muszlami GdanSkin marki Ziaja.




  Peeling jest umieszczony w przeźroczystym plastikowym słoiku o pojemności 300ml. Opakowanie jest zakręcane wieczkiem, pod którym znajduje się zabezpieczająca folia. Na opakowaniu znajduje się grafika Gdańska, stamtąd pochodzi produkt i też jego nazwa nawiązuje do tego miejsca. Prosta minimalistyczna szata graficzna pasuje do peelingu, jak i marki. Sam peeling jest gęsty i zbity, jest to mieszanka gruboziarnistych ziaren cukru i olei. Zapach jest dla mnie zaskakujący: trochę pudrowy, świeży, morski.




  W składzie peelingu GdanSkin znajduje się: cukier, wosk mineralny, wosk pszczeli, gliceryna, puder z orzechów włoskich, wyciąg z drożdży, wyciąg z kwiatów kocanki, wyciąg z ziół szanty, kolagen, bioferment z cynku, krzemu, magnezu, miedzi i żelaza.




  Peeling GdanSkin dobrze usuwa martwy naskórek, a jednocześnie nie podrażnia skóry. Drobinki cukru długo się rozpuszczają, więc mamy czas wykonać dokładny masaż. Produkt warto nakładać małymi porcjami, jest gęsty i nie spływa. Zawartość olei w składzie, zapewnia skórze dłuższe utrzymanie nawilżenia i natłuszczenia. Ciało po zastosowaniu peelingu jest gładkie i miękkie, nie wymaga stosowania balsamu. Jego użycie jest przyjemne, a skóra ciała zaopiekowana. Warto go mieć w swojej łazience.





Lubicie ziarniste peelingi do ciała?

 

Wpis reklamowy, produkt z pudełka Pure Beauty

Peeling do ust Love My Lip Scrub, NEO MAKE UP

Peeling do ust Love My Lip Scrub, NEO MAKE UP

 

  Lato i owocowe kosmetyki to najlepsze i najprzyjemniejsze połączenie do pielęgnacji. Uwielbiam soczyście pachnące produkty, które dbaj o moje ciało czy włosy. Ostatnio rozkochał mnie w sobie malinowy peeling do ust marki NEO MAKE UP. Musicie go poznać, jeśli chcecie mieć zadbane i piękne usta.




  Love My Lip Scrub to malutkie cudo zamknięte w szklanym słoiczku, który zapakowany zostaw w kartonik. Słoiczek skrywa w sobie cukrowy peeling do ust o słodkim zapachu soczystych malin, jest to mieszanka prawdziwego zapachu malin z kosmetycznym. Struktura peelingu jest zbita, ale łatwo się nabiera, drobne kryształki cukru otoczone są oleistą „papką”.




  Scrub do ust ma dobry skład, w którym mamy 90% składników naturalnych. Znajdziemy w nim: cukier, olej ze słodkich migdałów, olej z nasion malin, witaminę E, olej z nasion soi, olej rycynowy.

  Peeling Love My Lip Scrub należy nałożyć na oczyszczone usta i masować kulistymi ruchami do rozpuszczenia się kryształków cukru, a następnie zmyć, Zabieg jest przyjemny i pachnący, zapewnia doskonałe oczyszczenie ust z martwego naskórka, wygładzenie, zmiękczenie i regenerację. Usta podczas masażu mają poprawione krążenie krwi, dlatego wydają się ciemniejsze i optycznie większe. Jest to produkt, który nie tylko złuszcza, ale i pielęgnuje delikatne wargi, nie podrażniając ich. Zaskoczeniem jest także smak peelingu, który przypomina maliny. Efekt pielęgnacyjny skrubu utrzymuje się dość długo, jednak należy pamiętać o stosowaniu nawilżających pomadek. Plusem dodatkowym po użyciu peelingu jest lepsza przyczepność i trwałość produktów do makijażu ust.



  Peeling do ust od NEO MAKE UP to fajny i skuteczny umilacz pielęgnacji ust. Warto go włączyć do swojej pielęgnacji i cieszyć się z dobrych efektów działania i przyjemności stosowania.

Stosujecie peeling do ust?



Wpis reklamowy, produkt z pudełka Pure Beauty

Peeling trychologiczny do skóry głowy  WS Academy Wierzbicki & Schmid

Peeling trychologiczny do skóry głowy WS Academy Wierzbicki & Schmid

 

  Peeling trychologiczny to jeden z produktów, które znalazłam w paczuszce kalendarza adwentowego Pure Beauty. Ciekawa jego działania, jeszcze tego samego dnia zabrałam go do łazienki i wypróbowałam. Dziś jestem po trzech aplikacjach i mogę wypowiedzieć się na jego temat. Jak myślicie, polubiłam go? Sprawdźcie.



  Peeling umieszczony jest w wygodnej butelce z aplikatorem, którym łatwo nakłada się zawartość na skórę głowy. Opakowanie mieści w sobie 100ml produktu, jest on wydajny, więc wystarczy na kilkanaście użyć. Konsystencja jest nietypowa, ponieważ jest żelowa, a w niej zatopione są sporej wielkości drobinki pestek moreli. Peeling ma fajny i ładny zapach.



  Produkt należy nałożyć na suchą skórę głowy przed myciem. Najlepiej jest robić co kawałek przedziałek, na skórę głowy nałożyć produkt, a następnie wykonać masaż. Produkt zostawiamy na ok. 10-15 minut i po upływnie tego czasu myjemy skórę głowy i włosy. Peeling stosujemy 1-2 razy w tygodniu.



  Peeling trychologiczny oczyszcza skórę głowy z martwego naskórka, pozostałościach po kosmetykach do stylizacji. Odblokowuje meszki włosowe, pobudza krążenie krwi i dotlenia skórę, co przekłada się na zdrowy wzrost włosa. Produkt reguluje wydzielanie sebum, przedłuża świeżość włosów i odbija je u nasady. Za działanie peelingu odpowiada skład w którym znajdziemy: organiczne fitokompleksy roślinne: zielonej algi, bazylii azjatyckiej oraz ostropestu, pantenol, sok z aloesu, drobinki z pestek moreli. Podoba mi się działanie tego produktu i zamierzam regularnie go stosować.

  Używacie peelingów do skóry głowy?

Współpraca reklamowa Pure z Beauty

Wyszczuplający peeling do ciała Pomarańcza Soap Friends

Wyszczuplający peeling do ciała Pomarańcza Soap Friends

 
  Mam słabość do pomarańczowych kosmetyków do pielęgnacji ciała, a najwięcej z nich miałam w formie peelingu. Lubię gładkość i miękkość skóry po zastosowaniu peelingu, więc gdy znalazłam nowy, w kalendarzu adwentowym Pure Beauty, już tego samego dnia zabrałam go do łazienki. Wyszczuplający peeling do ciała Pamarańcza marki Soap Friends polubiłam od pierwszego użycia.



  Peeling znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 200ml. Opakowanie jest standardowe, znajdują się na nim wszelkie informacje dotyczące produktu. Środek zabezpieczony jest sreberkiem. Konsystencja peelingu jest ciekawa, mi przypomina połowicznie ściętą galaretkę z dużą ilością gruboziarnistego cukru. Warto wymieszać całość przed użyciem, aby składniki się połączyły. Peeling ma ładny zapach, jest to aromat pomarańczy.




  Peeling Soap Friends ma fajny skład, znajduje się w nim: gruboziarnisty cukier brązowy, melasa, algi brązowe, glinka zielona, pomarańcza (olejek z pomarańczy), mieszaninę olei: macadamia, jojoba, ze słodkich migdałów, avocado, masło shea.




  Peeling dobrze rozciera się na skórze, jest „mokry”, więc nie spada z niej. Wykonując masaż ciała, cukier powoli się rozpuszcza, złuszczając martwy naskórek. Składniki aktywne w tym czasie pozytywnie wpływają na skórę, sprawiając że po zmyciu peelingu i osuszeniu ciała, jest ona gładka, miękka, nawilżona i pokryta ochronną powłoką, która zapobiega wysuszeniu skóry i utrzymuje nawilżenie. Stosując ten peeling nie używam już po kąpieli balsamu, moja skóra go nie potrzebuje. Peeling ma działanie antycellulitowe i wyszczuplające przez zawartość oleju pomarańczowego, jednak aby zauważyć takie działanie trzeba używać peelingu regularnie, oraz wykonywać odpowiednie ćwiczenia i inne rzeczy mające wpływ na pozbycie się cellulitu.

Stosujecie peelingi do ciała? Znacie markę Soap Friends?

 

Współpraca reklamowa, produkt z kalendarza adwentowego Pure Beauty

Naturalny peeling all-in-one MySkinHero, Miya Cosmetics

Naturalny peeling all-in-one MySkinHero, Miya Cosmetics

 

  Dzięki Pure Beauty miałam okazję poznać peeling do twarzy i ciała marki Miya. Jest to nasza polska marka, która w swojej ofercie ma naturalne kosmetyki, które  zadbają o całe nasze ciało. Bardzo lubię peelingi do ciała i z chęcią poznałam ten produkt, a teraz podzielę się z Wami moimi odczuciami wobec niego.




  Peeling MySkinHero umieszczony jest w zakręcanym słoiku o pojemności 200g. Opakowanie jest wygodne, z delikatną szata graficzną. W środku znajduje się nasz produkt, który w pierwszej chwili zachwyca swoim zapachem. Jest to aromat orzeźwiający i cytrusowy, a jednocześnie ciepły i przyjemny. Bardzo mi się podoba i żałuję, że tak krótko utrzymuje się na skórze. Struktura peelingu jest ciekawa, na pierwszy rzut oka wygląda jak piasek. Peeling jest sypki i lekko wilgotny, z delikatną olejkową powłoką. Produkt jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całe ciało. Drobinki cukru długo się rozpuszczają, a pozostałe pozostają na skórze i łatwo spłukują.




  Skład peelingu Miya jest bogaty w substancje złuszczające i pielęgnujące. Znajdziemy w nim: kryształki cukru, drobinki bambusa, drobinki orzechów macadamia, drobinki ryżowe, olejki: macadamia, buriti, arganowy, ze słodkich migdałów, z skórki pomarańczy i witaminę E. Skład jest w 100% naturalny i wegański.

  Peeling MySkinHero przeznaczony jest do twarzy i ciała, jednak ja stosuję go tylko na ciało.  Na twarzy nie używam peelingów mechanicznych tylko enzymatyczne, dlatego nie wypowiem się jak z działaniem na tym obszarze. Peeling łatwo rozprowadza się na skórze, ale delikatnie się osypuje. Duża ilość drobinek złuszczających pozwala na wykonanie długiego i dokładnego masażu, który oczyszcza skórę z martwego naskórka, poprawia jej ukrwienie i dotlenia. Skóra po zastosowaniu peelingu jest gładka i miękka, dodatkowo pokryta delikatną warstwą, która zatrzymuje wodę i utrzymuje nawilżenie. Mimo zawartości olejków w składzie nie zostaje tłusta warstwa na skórze czy pod prysznicem. Peeling jest dość mocny, przez co skutecznie działa, a przy tym nie podrażnia skóry.




  Peeling all-in-one MySkinHero to produkt, który dobrze spełnia swoje zadanie i jest godny polecenia. Jestem zadowolona z jego działania, chętnie po niego sięgam (1-2 razy w tygodniu) i liczę, że długo zostanie w mojej łazience. Produkt jest łatwo dostępny w drogeriach stacjonarnych i online. Cena ok 40zł, ale warto polować na promocję. Myślę, że sama skuszę się na kolejne opakowanie.

  Używacie peelingów do ciała? Znacie produkty Miya?


 

Post reklamowy- peeling z boxu Pure Beauty

Sweet Secret odżywczy peeling-maska do ciała Farmona

Sweet Secret odżywczy peeling-maska do ciała Farmona


Macie swoje kosmetyczne uzależnienia? U mnie jednym z takich uzależnień jest peeling do ciała. Stosuję je często i w sporej ilości, aby cieszyć się gładką skórą. Jestem fanem mocnych zdzieraków, które jednocześnie pielęgnują skórę, a nie tylko ją złuszczają. Poznaję wiele produktów peelingujących, a ostatni z nich to peeling maska Sweet Secret.


Peeling do ciała sweet secret

Peeling znajduje się w sporej plastikowej puszce o pojemności 200g. Wygląd opakowania jest przyjemny, etykietę zdobią składniki aktywne peelingu. Zawartość zabezpieczona jest sreberkiem. W środku znajduję się cukrowy peeling o obłędnym zapachu. Jest to aromat czekolady z nutką czegoś cytrusowego, bardzo przyjemny i zjawiskowy. Konstrukcja jest średnio gęsta w stroną rzadkiej, warto wymieszać zawartość przed użyciem, aby wszystko się połączyło. Peeling zawiera w sobie sporą ilość drobinek cukru otoczonych w oleistej "mazi".


Cukrowy peeling do ciala

Sweet Secret to produkt, który uważam za hit. Jest extra i z wielką przyjemnością po niego sięgam. Łatwo rozprowadza się na skórze mimo rzadkiej konstrukcji, jest mocny przez ostre kryształki cukru. Peeling skutecznie usuwa martwy naskórek złuszczając go i pobudza krążenie. Zawartość olei w składzie sprawia, że produkt dodatkowo natłuszcza skórę i ją odżywia. Producent namawia, aby zostawić roztarty peeling na skórze na 3 minuty jako maskę. Ten zabieg ma na celu dodatkowo pielęgnować skórę. Po zmyciu produktu ciało jest pokryte delikatną oleistą powłoczką, więc nie ma potrzeby nakładać balsamu po kąpieli. Skóra po zastosowaniu peelingo-maski jest gładka, miękka i nawilżona. Ja stosuję ten produkt 2 razy w tygodniu i jest to wystarczające, aby skóra była w dobrym stanie. Peeling stosuje także na dłonie, sięga po niego także mój mąż i jest zadowolony jak wpływa na stan jego rąk. Świetnie oczyszcza skórę i ją zmiękcza, a także rozjaśnia.


Lubicie peelingi cukrowe? Jaki hit macie wśród peelingów do ciała?


Peeling do ciała Planeta Organica C+ Citrus

Peeling do ciała Planeta Organica C+ Citrus

 

   Peelingi do ciała bardzo lubię, chętnie je używam i nawet potrafię z nimi przesadzić. Efekt gładkiej i miękkiej skóry po zastosowaniu peelingu jest uzależniający. Staram się jednak pilnować i nie złuszczać za często, ale jest to kuszące. Poznajcie pięknie pachnący naturalny peeling Planeta Organica C+ Citrus.


Peeling do ciała Planeta Organica


  Peeling umieszczony jest w plastikowym słoiczku, ciężko go otwierać i można połamać paznokcie. Opakowanie jest proste, ale zdobi je kolorowa etykieta. W środku znajduje się 360ml produktu. Konstrukcja jest gęsta, przypomina trochę żel, w którym zostały zatopione kryształki cukru. Peeling ma piękny intensywny pomarańczowy kolor. Zapach jest cytrusowy, orzeźwiający ze słodką nutą, nie utrzymuje się długo po kąpieli.


Scrub do ciała Planeta Organica


  Body scrub to produkt, który dobrze usuwa martwy naskórek. Skóra po jego użyciu jest gładka, miękka, przyjemna w dotyku, natłuszczona- peeling pozostawia oleistą powłoczkę na skórze, nie jest ona tłusta. Nakładam go na wilgotną skórę i rozmasowuje kulistymi ruchami, jest wydajny, wystarczy niewielka ilość do użycia. Na suchej skórze efekt "zdzierający" jest mocniejszy. Peeling nie podrażnia skóry.



 Lubicie peelingi do ciała?


***

  Nieszczęścia na drodze spotykają każdego, spadają na nas niespodziewanie. Wypadki i kolizje drogowe, często prowadzą do rozpraw o odszkodowanie. Niestety firmy ubezpieczeniowe, nie zawsze chcą je wypłacić, wtedy warto zatrudnić prawnika, który zna się na rzeczy i pomoże uzyskać nam zadośćuczynienie. Kancelaria prawna AIF (www.aif.com.pl) to odpowiednia firma, która ma odpowiednie doświadczenie w uzyskiwaniu odszkodowań dla poszkodowanych. Nie warto samodzielnie starać się o odszkodowanie, prawnik jest w stanie najlepiej wszystko przygotować, aby firma ubezpieczeniowa wywiązała się z umowy. (Informacja reklamowa)


 Kosmetyki naturalne Vanila Natural Blends

Kosmetyki naturalne Vanila Natural Blends

 

  VANILA Natural Blends to młoda marka, która niedawno weszła na rynek. Firma oferuje naturalne produkty, które cechuje dobry skład. W asortymencie znajdziemy akcesoria kąpielowe oraz produkty do ciała: balsamy, eliksiry, masła i peelingi. Miałam okazję poznać serię Dzika Malina: wygładzający peeling do ciała i ujędrniający balsam do ciała.


Kosmetyki Vanila Natural Blends

Wygładzający peeling do ciała Dzika Malina Vanila Natural Blends


  Peeling umieszczony jest w szklanym słoiczku i pojemności 250ml. Opakowanie zdobi różowa etykieta z informacjami dotyczącymi produktu. Konsystencja jest gęsta i mięsista. Drobinki soli są sporej wielkości, zanurzone w oleistej strukturze, mimo to peeling jest trochę suchy, dopiero w kontakcie z wodą staje się płynniejszy i ma dobry poślizg na skórze. Peeling pachnie delikatnie malinami, jest to aromat przypominający gumę mambę malinową.


Peeling dzika malina


  Peeling Dzika Malina zrobił na mnie super wrażenie. Konsystencja jest ok, łatwo rozprowadza się na skórze, drobinki nie rozpuszczają się zbyt szybko. Podczas masażu wytwarza się bardzo minimalna ilość pianki, która dodatkowo myję skórę. Ciało po zastosowaniu peelingu jest niesamowicie gładkie niczym jedwab. Skóra jest oczyszczona z martwego naskórka, odświeżona, rozjaśniona, miękka, nawilżona i wygląda zdrowo. Malinowy zapach utrzymuje się dłużą chwilę.


Peeling dzika malina recenzja


  W składzie peelingu znajdziemy: sól morską, masło shea, olej arganowy, olej ze słodkich migdałów, olej z krokosza barwierskiego, olej jojoba, olej z nasion malin, olej z nasion słonecznika, glicerynę.



Ujędrniający balsam do ciała Dzika Malina Vanila Natural Blends


  Balsam znajduje się w ciemnym szklanym słoiczku o pojemności 180ml. Na opakowaniu znajdziemy informacje na temat produktu. Konsystencja jest treściwa, aksamitna i kremowa w białym kolorze. Zapach przypomina maliny, ale ma w sobie dziwną nutkę czegoś jeszcze.


Balsam do ciała dzika malina


  Balsam Dzika Malina przyjemna rozprowadza się na skórze, jest gęsty, więc niewielka ilość potrzebna jest do posmarowania większej części ciała. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej/lepkiej warstwy na skórze. Ciało staje się wyjątkowo miękkie w dotyku, jest gładkie, odżywione i nawilżone. Efekty utrzymują się dość długo, nawet do kolejnego dnia wieczorem ok. doby.


Dzika malina balsam do ciala


  W składzie balsamu znajdziemy: olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, olej z kiełków pszenicy, olej z nasion malin, wyciąg z kwiatów gorzkiej pomarańczy, olej jojoba, olej z nasion słonecznika.

  Vanila Natural Blends to marka, którą chce szczerze polecić. Opisane kosmetyki otrzymałam w ramach współpracy, ale nie ma to wpływu na moją opinię na ich temat. Recenzje są rzetelne, pokazują moje zadowolenia z produktów. Kuszą mnie inne produkty i być może pojawi się ich recenzja na blogu.



Lubicie naturalne kosmetyki? Znacie markę Vanila?



Bamboo A Anti Grease Scalp Serum O’right- bambusowy peeling enzymatyczny ze sklepu Topestetic

Bamboo A Anti Grease Scalp Serum O’right- bambusowy peeling enzymatyczny ze sklepu Topestetic

 

   Pielęgnacja włosów i ich stan uzależniony jest od stanu skóry głowy. Jednym z etapów pielęgnacji skóry głowy jest jej oczyszczanie za pomocą peelingu. Peeling oczyszcza meszki włosowe, usuwa martwy naskórek i resztki po kosmetykach, reguluje wydzielanie sebum, zwiększa wchłanialność składników aktywnych w głąb skóry, unosi włosy u nasady. Uważam, że nie powinno się pomijać go w pielęgnacji i sama co 2 tygodnie go wykonuję. Aktualnie używam peelingu enzymatycznego Bamboo A Anti Grease Scalp Serum O’right.


Peeling enzymatyczny Oright


  Peeling umieszczony jest w miękkiej tubie o pojemności 240ml. Opakowanie jest schludne i proste, minimalistyczny wygląd nawiązuje do natury. Tubka posiada wygodny dziubek do nakładania produktu prosto na skórę głowy. Konsystencja peelingu jest przeźroczysta, ma strukturę lekkiego żelu. Nie zawiera w sobie żadnych drobinek, jest to produkt enzymatyczny. Pachnie owocowo i przyjemnie, zapach zmywa się po zastosowaniu szamponu.


Peeling Bamboo A Oright


  Peeling Bamboo należy nałożyć na suchą skórę głowy przed myciem. Najlepiej zrobić to przy użyciu przedziałków i na każdy wmasować porcję peelingu. Producent zaleca pozostawić go 3-5 minut i zmyć. Sama trzymam go troszkę dłużej do 10 minut i wtedy spłukuje. Produkt jest wydajny, wystarczy niewiele, aby pokryć skórę głowy. Należy zużyć go w ciągu 6 miesięcy od otwarcia, co może być trudne, patrząc na wydajność i pojemność opakowania.


Bamboo A Anti Grease scalp


  W składzie peelingu znajdziemy: wyciąg z wierzby liści białej, wyciąg z ryżu, ekstrakt z rumianku pospolitego, ekstrakt drożdżowy, wyciąg z nasion kasztanowca, pantenol, kofeinę, biotynę, ekstrakt z bambusa, kreatynę.

  Bamboo A Anti Grease Scalp wywołuje na skórze delikatne mrowienie, czuć chłód, zapewniają to enzymy. Peeling oczyszcza skórę głowy, sprawia, że jest ona odświeżona. Mam wrażenie, że po zastosowaniu peelingu skóra staje się jaśniejsza, bardziej widoczna między włosami. Pasma zostają odbite u nasady, zyskują objętość. Peeling nie powoduje swędzenia, podrażnienia czy łupieżu.


Peeling enzymatyczny do skóry głowy


  Peeling O’right to dobry produkt, jestem z niego zadowolona, nie zauważyłam żadnych minusów. Działanie jest fajne. Ogólnie polecam i zachęcam go poznania tego produktu. Dostępny jest w cenie 129zł w sklepie Topestetic.pl



Stosujecie peeling do skóry głowy?



Peeling 3 enzymy Tołpa

Peeling 3 enzymy Tołpa

 

   Marka Tołpa nie gościła zbyt często w mojej kosmetyczce. Kiedy na rynku pojawił się ich bestseller peeling enzymatyczny, długi czas się na niego czaiłam. Po przeczytaniu dziesiątek pozytywnych recenzji, w końcu zdecydowałam się na zakup. Czy zrobiłam słusznie?

 

Peeling 3 enzymy Tołpa- recenzja

Peeling 3 enzymy Tołpa dermo face sebio

  „Działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich blokowaniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluje rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną, nawilżoną, matową i bez zaskórników.”

 

tołpa peeling do twarzy

  Peeling umieszczony jest w aluminiowej tubce. Opakowanie jest kolorowe i przyciąga wzrok. Tubka posiada wygodny dziubek, przez który wyciska się zawartość. Bardziej lubię pompki, ale takie rozwiązanie także jest wygodne. Pojemność to 40ml. Dodatkowo tubka zapakowana jest w kartonik, jednak mój uległ zniszczeniu, zanim zrobiłam zdjęcia.

  Produkt ma przyjemną żelową konsystencję i piękny owocowo-słodki zapach. Łatwo rozprowadza się na skórze, nie spływa z niej, dzięki czemu można spokojnie się poruszać. Na twarz należy nałożyć grubą warstwę i zmyć po 10 minutach. W czasie „noszenia” peeling na skórze czuć delikatne pieczenie i swędzenie, tak odczuwalne jest działanie enzymów. Po zmyciu skóra jest delikatnie zaczerwieniona, ale szybko to mija.

 

Peeling 3 enzymy Tołpa recenzja

  W składzie peelingu znajdziemy: glicerynę, ekstrakt z torfu, papainę (enzym z papai), bromelainę (enzym z ananasa), keratynazynę (działa złuszczająco i wygładzająco). Skład jest fajny, ale nie jest naturalny, mimo że nie zawiera alergenów, sztucznych barwników, silikonów, oleju parafinowego, parabenów.

  Peeling 3 enzymy jest skuteczny i jego działanie w pełni mnie zadowala. Skóra staje się oczyszczona, martwy naskórek usunięty tak jak suche skórki. Cera jest gładka, miękka i jaśniejsza. Peeling można stosować 1-2 razy w tygodniu, ale u mnie zdecydowanie raz w tygodniu jest wystarczająco. Na co dzień stosuję delikatne toniki złuszczające. Lubię enzymatyczne peelingi, są zdecydowanie lepsze od mechanicznych dla mojej suchej cery z cechami wrażliwej.  


Lubicie peelingi enzymatyczne? Znacie opisany produkt? 

 

 


 

Zestaw do pielęgnacji ciała Body Desserts Organic Shop

Zestaw do pielęgnacji ciała Body Desserts Organic Shop

 

   Body Desserts to zestaw składający się z peelingu do ciała i musu do ciała. Produkty są wyjątkowe ze względu na swój obłędny zapach, który rozkoszuje zmysły. Pielęgnacja z użyciem tych produktów jest niczym rytuał w spa. Dzięki nim można przenieść się w krainę słodkiej truskawki i tropikalnej słodyczy. Chcesz spróbować?

 

body desserts organic shop

Body Desserts Sculpting Body Scrub Tropikal mix


  „Modelujący peeling do ciała „Tropikalny mix” posiada specjalną recepturę- jego formuła została opracowana w celu zminimalizowania efektu pomarańczowej skórki. Zapach tropikalnych owoców oczaruje zmysły. Naturalna papaya głęboko oczyszcza skórę. Organiczne owoce męczennicy jadalnej i organiczny ekstrakt z mango nawilżają ją i poprawiają jej wygląd. Organiczny olejek z awocado zmiękcza skórę i eliminuje uczucie przesuszenia, a olejek kokosowy sprawia, że staje się ona gładka i aksamitna.”

 

Body Desserts Sculpting Body Scrub Tropikal mix



  Peeling znajduje się w dużym plastikowym opakowaniu o pojemności 450ml. Szata graficzna jest kolorowa, zdobi  ją grafika egzotycznych owoców. Konsystencja peeling jest gęsta, widoczne są w niej duże kryształki cukru. Peeling jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość do jednego użycia. Zapach to słodycz tropikalnych owoców, jest naturalny i otulający. Bardzo lubię takie aromaty, dają dodatkową przyjemność ze stosowania produktu.

 

scrub body desserts organic shop


  Peeling Tropikalny mix dokładnie oczyszcza skórę z martwego naskórka. Drobinki cukru są twarde i powoli się rozpuszczają, można dzięki temu wykonać mocny masaż, który dodatkowo pobudzi krążenie. Lubię mocne zdzieraki i konkretne oczyszczenie, ten produkt mi to zapewnia. Skóra staje się gładka, miękka, elastyczna i nawilżona. Używając tego peelingu, nie muszę stosować po kąpieli balsamu.

Body Desserts Moisturizing Doby Mousse Strawberry& Chocolate


  „Nawilżający mus do ciała „Truskawki I czekolada” przywraca skórze jej naturalną witalność zachowując jej młody i piękny wygląd. Organiczny ekstrakt z truskawek odżywia skórę pozostawiając na niej cudowny zapach letnich owoców. Olej kokosowy sprawia, że staje się ona bardziej miękka i delikatna. Organiczny olejek z orzeszków piniowych w połączeniu z kakao uelastycznia i tonują skórę, podczas gdy olej gardenii z Tahiti intensywnie ją odżywia i nawilża zapobiegając jej wysuszeniu.”

 

Body Desserts Moisturizing Doby Mousse Strawberry& Chocolate


  Mus umieszczony jest w 450ml plastikowym opakowaniu. Zdobi go kolorowa etykieta. Konsystencja jest bardzo gęsta i zbita, ma jasny różowy kolor. Mus jest bardzo wydajny, tak duże opakowanie wystarczy na kilka tygodni stosowania. Zapach to połączenie czekolady i truskawki, jednak to aromat czekoladowy jest na pierwszym planie. To istna słodycz, osoby nie lubiące wyrazistych zapach mogą mieć z nim jednak problem. Na skórze zapach jest dużo delikatniejszy.

 

mus do ciała organic shop


  Mus przyjemnie rozprowadza się na skórze, zmienia się jego struktura, tak jakby topniał. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej/śliskiej warstwy. Skóra staje się nawilżona, odżywiona, gładka, miękka, elastyczna. Produkt nadaje naturalnego blasku i zdrowego wyglądu skórze. Przyznaję, że polubiłam ten produkt, ale moja córka bardziej. Uwielbia się smarować po kąpieli i często sama bierze sobie ten mus bo podoba się jej zapach.

  Kosmetyki Body Desserts zrobiły na mnie dobre wrażenie. Opakowania są duże i bardzo wydajne. Działanie bez zastrzeżeń. Zapachy wyśmienite, mega apetyczne. Dla fanów słodkiej pielęgnacji te produkty będą idealne.

 

  Znacie kosmetyki Organic Shop z linii Body Desserts?

 

 


 




Copyright © Anszpi blog , Blogger