„Kobiety bez twarzy. Blady strach” Tanya Valko
(Wpis reklamowy)
Po przeczytaniu pierwszej części serii Tanya Valko –„Kobiety bez twarzy” o życiu w Arabii Saudyjskiej musiałam odpocząć. Historie opisane przez autorkę były druzgoczące i szokujące, przetrawienie tych wydarzeń i ich przepracowanie wymagało ode mnie czasu. Jestem wrażliwa na takie tematy, które wpływają na mnie zbyt mocno. Na szczęście druga część „Blady strach” okazała się delikatniejsza i jej czytanie nie wpłynęło na mnie tak intensywnie.
Rodzina Koziełów kontynuuje swoją pracę i życie na obcej ziemi. Nie jest im łatwo, po wyjedźcie córki Karoliny, co odbija się na Hance. Stęskniona za swoim dzieckiem, opiekuńczość przelewa na innych, co nie zawsze wychodzi jej na dobre. Małżeństwo poznaje młode polskie nauczycielki angielskiego, które wniosą niemały chaos w ich życiu. Jedne pracowite i uczciwe, drugie lubiące zabawę i nieprzejmujące się zasadami panującymi w obcym kraju. Hanka i Piotr będą mieli z nimi kłopoty, ale także miłe chwile pełne radości.
Książka „Kobiety bez twarzy. Blady strach” pokazuje jak niesprawiedliwe jest życie kobiet w różnych krajach. Ich walkę i równouprawnienia, o życie w wolności i samodzielnym decydowaniu o sobie. Poznajemy także terrorystyczny świat w Arabii Saudyjskiej, gdzie męska populacja, sprzeciwiając się idącej do przodu cywilizacji, organizuje zamachy. Niewinne osoby giną przez ich twarde zasady i wierzenia. Straszne jest to, do czego są zdolni nawet młodzi, ale niedouczeni chłopcy. Autorka przedstawia każdą historię w ciekawy sposób, ukazując niełatwe życie osób chcących żyć w lepszych warunkach z otwartym umysłem i patrzących na świat oczami bez konserwatywnych poglądów. Wiele z nich przez swoją „odmienność i postępowość” opuszcza kraj, szukając szczęścia gdzie indziej. Kiedy kończy się czas pracy rodziny Koziełów w pustynnym kraju z radością opuszczają go i wyruszają w dalszą podróż. Czy przyniesie im ona wymarzone życie i zadowolenie? O tym przekonacie się kończąc książkę.
Seria „Kobiety bez twarzy” ma za zadanie pokazać różnorodność świata, jego odmienność, kulturę i religię. Autorka arabistka swoimi historiami pokazuje, że nie należy się bać tej „inności”, bo to nie ona jest zła tylko ludzie.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Komentarze z linkami są usuwane.
Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.