„Dama i kochanka”, Monika Liga

 

   Monika Liga swoją książką „Dama i kochanka” zadebiutowała w moich rękach. Jest to pierwsza historia spod pióra tej autorki, jaką miałam okazję przeczytać i chociaż nie wiem, czy sięgnę po inne, ale kontynuację tej chętnie poznam. Nie jestem fanem historii, które miały miejsce w czasach wojennych, ale tutaj zrobiłam wyjątek i nie żałuję. Jeśli lubicie nietypowe wątki, pełne intryg, tajemnic, zasadzek, namiętności i erotyki to idealna lektura dla Was.


Dama i kochanka Monika Liga


  Ignacy to pan zabawy i szalonego życia lubi kobiety i chętnie oddaje się w ich ręce. Nie myśli o ustatkowaniu się i założeniu rodziny, na co czekają jego najbliżsi. Zmęczona takim zachowaniem matka postanawia podstawić mu żonę, którą wybierze i odpowiednio przygotuje, aby zawróciła Ignacemu w głowie. Ludwika (matka Ignacego) z sierocińca wybiera Marlenę, piękną i młodą dziewczynę, która ma zostać jej synową. Kobieta przechodzi szkolenie z etyki zachowania, kultury, uwodzenia i gotowania Ma być damą i najlepszą kochanką. Czy plan Ludwiki się powiedzie i Marlena zawróci w głowie Ignacemu na tyle, żeby chciał ją poślubić?





  „Dama i kochanka” to książka dość nietypowa, jej wydarzenia odbywają się w okresie międzywojennym, który bardzo różnił się od dzisiejszych czasów. Historia Marleny i Ignacego pokazuje jak wyglądało życie bogatych i biednych, jak aranżowano małżeństwa, co działo się w czasie wojennym. Niektóre przedstawione sytuację były zabawne, inne żałosne, a kolejne zaskakujące. To co dzieje się w życiu bohaterów jest niestandardowe i w dzisiejszych czasach już nie spotykane, przynajmniej tak myślę, że żadna kobieta nie przygotowuje w taki sposób jak Ludwika kobiety dla swojego syna. Ogólnie cała historia jest ciekawa, a zakończenie rozpoczyna nową, która wydaje się być równie ciekawa, chociaż mamy do czynienia z tymi samymi bohaterami. Ich życie przez wojnę się zmienia, muszą nauczyć się nowego życia i to znajdziemy w kolejnym tomie (jeszcze go nie ma). Książkę czyta się szybko i przyjemnie, mimo niestandardowego języka, jakim posługuje się autorka.

 

  Lubicie romanse z czasów wojennych?

 

 

5 komentarzy:

  1. Oj tak bardzo lubię czytać i tych czasach, a ta pozycja naprawdę mnie zainteresowała. Chętnie ją przeczytam w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy wielki plus ma już za czasy, w których się rozgrywa. Wiem, że na sto procent po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że tym razem książka nie przypadła mi do gustu, ale to tylko pokazuje, jak różne mogą być wrażenia czytelników przy tych samych tytułach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że nigdy nie będę taką matką :D Choć zwykle omijam takie książki, to tu naprawdę jest ciekawy pomysł i z chęcią ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Komentarze z linkami są usuwane.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © Anszpi blog , Blogger