14.08.2017

Olejek do włosów z pestek moreli, Alterra



Witajcie!

  Olejki Alterry słyną z fajnych naturalnych składów i świetnego działania, więc nic dziwnego, że ciągle brakuje ich na sklepowych półkach. Sama polowałam długi czas na olejek z pestek moreli, gdy w końcu udało mi się go kupić, to z pozytywnym nastawieniem rozpoczęłam testy, które zakończyły się rozczarowaniem.


  Każdy włos zasługuje na indywidualną pielęgnację. Do produkcji tego olejku do włosów użyto wysokowartościowych produktów roślinnych, takich jak ekologiczny olejek z pestek moreli, ekologiczny olejek arganowy oraz ekologiczny olejek sezamowy. Wysokowartościowe olejki ułatwiają rozczesywanie włosów oraz nadają im połysk.

Produkt Alterra spełnia surowe kryteria organizacji Natrue:
- nie zawiera sztucznych barwników, substancji zapachowych i konserwantów
- bez silikonów, parafiny i innych produktów ropopochodnych
- przebadany dermatologicznie.
  
  Olejek zamknięty jest w buteleczce wykonanej z grubego i twardego plastiku, która posiada wygodną do aplikacji produktu pompkę. Opakowanie jest przeźroczyste, dzięki czemu możemy kontrolować zużycie olejku. Pojemność to 50ml. Buteleczka dodatkowo schowana jest w kartoniku, na którym umieszczone są informacje na temat olejku: opis, skład, stosowanie. Wygląd całości jest bardzo przyjemny w odbiorze.



  Konsystencja jak na olejek przystało, jest oleista o jasnym żółtawym zabarwieniu. Substancja jest dość ciężka i średnio wydajna.

  Zapach jest bardzo delikatny, przyjemny, lekko owocowy i słodki, nie wyczuwam w nim nut moreli.  Woń nie pozostaje na włosach po użyciu olejku.

Skład:
  Glycine Soja Oil (olej sojowy), Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika), Coco-Caprylate (środek zmiękczający pozyskany z oleju kokosowego), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej z słodkich migdałów), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Persea Gratissima Oil (olej z avocado), Prunus Armenica Kernel Oil (olej z pestek moreli), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Tocopherol (witamiana E), Parfum (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach), Geraniol (zapach), Citral (zapach).



  Produkt posiada przyjemny bogaty w oleje skład, ale nie jest odpowiedni dla moich włosów. Po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji liczyłam na świetne działanie, a dostałam coś całkiem przeciwnego. Nie ważne jak go użyłam i w jakiej ilości włosy były sztywne, twarde, tępe, matowe, ciężkie, nie chciały się układać. Żałuję, że moje włosy nie polubiły tej mieszanki olei, wykorzystam go do ciała, bo szkoda mi go wyrzucić. Mimo tego, że u mnie się nie sprawdził, polecam go do przetestowania ze względu na skład, osoby unikające silikonów, a potrzebujące serum na końcówki również mogą się nim zainteresować.

  Olejek dostępny jest tylko w sieciówkach Rossmanna i kosztuje 14,99zł, w chwili obecnej jest na promocji za 9,99zł (od 10.08 do 20.08).


  Znacie ten olejek? Jaki inny z Alterry możecie polecić, który można wykorzystać do pielęgnacji włosów?

Pozdrawiam,
Anszpi

  


  P.S. Kochani z racji tego. że  facebook ostatnio mocno tnie zasięg postów z fp bloga, proszę Was o poświęcenie chwilki czasu i zagladniecie na fp bloga (klik, klik), każda aktywność zostanie odrobiona :)

31 komentarzy:

  1. Jest okej, ale można znaleźć lepsze w przystępnej cenie i z lepszymi efektami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie jest za tłusty. Moje włosy po nim wygladaja na nieświeże

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzisz u mnie ten olejek też kompletnie się nie sprawdził. Nie robił nic albo szkodził. Wykorzystałam go do olejku myjącego DIY i w tej roli sprawdził się perfekcyjnie. Cały czas szukam idealnego preparatu do zabezpieczania końcówek..

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego nie miałam ale uzywalam trzech pozostałych olejków do masażu, najbardziej lubilam wersje z papaja i już nie mogę doczekać sie nowych wersji bo dawno z nich nie korzystalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego olejku jeszcze nie miałam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno Cię nie było :) co do olejku to może i to lepiej, że go nie miałaś bo po wypowiedziach widzę, że nie warto mimo bogatego składu

      Usuń
  6. Zawsze mnie te olejki kusiły ale jakoś nie kupowałam ich. Szkoda,że u Ciebie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tego żałuję, ale już tak bywa- co u innych działa super to u kolejnych się nie sprawdza

      Usuń
  7. Mam i nie używam, nie muszę teraz. Ale jak miałam długie to gdzieś się walał po łazience.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go i u mnie także się nie spisał na włosach, a słyszałam takie dobre opinie i niestety klapa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także słyszałam i czytałam same pozytywy a teraz są same negatywne opinie

      Usuń
  9. Nie spisal sie u mnie. Uzywany na rozne sposoby jedynie przetluszczal wlosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nie wiem co jest z tym olejkiem, jedni uwielbiają a inni narzekają na niego

      Usuń
  10. Jakoś nigdy nie miałam Alterrowskich olejków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam dwa olejki Alteryy. całkiem nieźle sobie radziły muszę przyznać

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że nie zdążyłam go kupić...a planowałam podczas zbliżającej się promocji -49%...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam go gdzieś w zapasach, ale jeszcze nie używałam. Jestem ciekawa, jak się u mnie sprawdzi - moje włosy są ostatnio bardziej kapryśne i muszę uważać na to, co na nie nakładam. Skład ma całkiem fajny, więc może ja się aż tak nie zawiodę 😊

    OdpowiedzUsuń
  14. oj szkoda że się nie spisał, zapowiadał się fajnie, no i skład bardzo przyjazny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem produkt z słabym składem się dobrze sprawdzi, a taki z dobrym nie, wszystko zależy od włosów

      Usuń
  15. słyszałam kilka pozytywnych opinii o nim, sama jestem zakochana w produktach joico do włosów :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam okazji ich poznać ale mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni

      Usuń
  16. Miałam go ;) pomimo świetnego składu jakoś nieszczegolnie mnie zachwycił ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, w wolnej chwili postaram się na niego odpowiedzieć. Odwiedzam osoby komentujące stronę.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.