„Davina” Kinga Litkowiec
(Wpis reklamowy)
„Davina” to ósmy i ostatni tom serii „Blakemore Family” Kingi Litkowiec. Tym razem poznajemy bliżej najmłodszą członkinię rodziny, która przez całe życie była otoczona nadmierną troską swoich bliskich i chroniona na każdy sposób.
Davina marzy o wolności i chce opuścić rodzinny dom. Planuje rozpocząć studia daleko od rodziny i sama decydować o swoim życiu. Jest zdeterminowana i odważna. Jej wyjazd nie podoba się bratu, ale zgadza się pod warunkiem, że jego przyjaciel będzie nad nią czuwać. Victor Lewis wyjeżdża z dziewczyną i pomaga się jej zaaklimatyzować w nowym miejscu, a także uczy ją samoobrony. Davina od dawna darzy go wyjątkowymi uczuciami, którymi postanawia się z nim podzielić, co komplikuje sprawy. Jak potoczą się losy tej dwójki?
Relacja Daviny i Victora początkowo jest bliska rodzeństwu, mimo że dziewczyna skrycie go kocha. Mężczyzna widzi w niej dziecko, kogoś kim musi się opiekować. Gdy dziewczyna wyznaje mu uczucia, jego postawa powoli się zmienia. Zaczyna widzieć kobietę, a nie dziewczynkę, jednak trzyma dystans ze względu na różnice wieku i stosunki z rodziną. Relacja powoli i stopniowo się zmienia, Victor zaczyna darzyć Davinę czymś więcej niż do tej pory. Rodzinne problemy Blakemore wystawiają kobietę na próbę, w jej rękach leży los całej rodziny, a także jej życie. Czy uda się jej dorównać rodzeństwu i wejdzie w Mariny świat? Tego nie zdradzę, aby nie psuć zabawy z czytania.
Książka "Davina" to historia na jeden wieczór, czyta się ją szybko i przyjemnie. Delikatny romans, emocje, rodzinne tajemnice i mafijny klimat, który jest charakterystyczny dla tej serii sprawia, że nie ma chwili na nudę. Autorka jednak tutaj na pierwszym miejscu stawia uczucia i emocje, a mafia i rodzina jest tłem całych wydarzeń. Finał jest zadowalający, dodatkowo dowiadujemy się, jak toczy się życie pozostałych członków rodziny, których poznaliśmy w poprzednich tomach.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Komentarze z linkami są usuwane.
Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.