"Powroty przed zmierzchem" Elżbieta Antoniewicz
Lubię sięgać po książki, kiedy choruje. Mam wtedy czas na czytanie i refleksje po skończeniu. Tym razem było mi jednak trudniej, grypa dokucza jednak nie traciłam czasu i spędziłam go z książką "Powroty przed zmierzchem". Było to moje pierwsze spotkanie z autorką Elżbietą Antoniewicz.
Gosia wracając do domu zginęła- nieszczęśliwy wypadek. Mijają lata kiedy jej siostrzenica Zosia postanawia sprawdzić czy śmierci ciotki to napewno wypadek. Dziewczyna jest podobna do swojej krewnej: wygląd, spostrzeganie świata, chęć wyrwania się z małej wsi, pragnienie życia w mieście. Idzie za swoimi pragnieniami, wyjeżdża i zaczyna pracę w Krakowie. Nie jest to zajęcie marzeń: praca w sklepie, zarządzanie klubem. Jej życie płynie spokojnie póki nie poznaje przyjaciółki zmarłej ciotki, która przywołuje wspomnienia. Następnie poznaje mężczyznę, który zmienia jej świat. Czy Zosia pozna prawdę na temat śmierci ciotki? Czy wyjazd do miasta przyniesie jej szczęście?
"Powroty przed zmierzchem" to książka o rodzinnych tajemnicach, trudnych wyborach i życiu prostej dziewczyny. Wątek śmierci Małgorzaty jest ciekawy, choć rozwleczony. Chęć poznania prawdy ciągnie się przez całą książkę, a wyjaśnienie zaskakuje. Życie Zosi pokazuje, że warto spełniać swoje marzenia i iść za nimi, a nie czekać na lepszy moment. Ciężko pracuje, mimo że nie tego w życiu chce i tym samym odwleka zmiany. Ciekawie robi się, gdy w jej życiu pojawia się właściciel firmy ochroniarskiej pubu, którym kieruje. Zosia poznaje, co to miłość jednak nie może się nią w pełni cieszyć. Musi przejść długą drogę, aby spełnić marzenia.
Historia w książce mogłaby wydarzyć się naprawdę, wiele w niej prostych życiowych sytuacji. Akcja książki ciągnie się i chwilami troche wieje nudą jak w prawdziwym życiu. Jednak autorka w ten sposób nadaje jej naturalności. Warto zagłębić się w lekturze aby dokładnie poznać i poczuć, co dzieje się w życiu bohaterów. To jedna z tych książek, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nijakie, ale w środku okazuje się przydatną życiową lekcją. Warto poddać się refleksji po skończeniu książki, wynieść z niej to co dobre i warte w życiu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Komentarze z linkami są usuwane.
Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.