Maska koloryzująca nadająca beżowe tony So! Flow
Lubię mieć jasne refleksy na włosach, jednak rozjaśniane pasma często robią się żółte. Trudno utrzymać beżowy odcień, który będzie jednolity i wyrazisty, częściej staje się on chłodny przez stosowanie fioletowego szamponu. Kiedy spotkałam maskę do włosów nadającą beżowe tony ucieszyłam się, że znalazłam rozwiązanie, ale to co uzyskałam po jej zastosowaniu mocno mnie zaskoczyło.
Maska znajduje się w tubie. Ładne opakowanie zwraca na siebie uwagę. W środku znajduje się gęstą, kremowa maska w kolorze ciemnego brązu. Łatwo rozprowadza się na włosach. Ma piękny waniliowo ciasteczkowy zapach.
W składzie maski znajdziemy nie tylko substancje koloryzujący, ale i substancje pielęgnujące włosy: olej z nasion palmy babassu, proteiny roślinne, ekstrakt z owoców ami, masło shea, olej z nasion soi, witamina E.
Maskę nakładamy na umyte odsączone z wody włosy i pozostawiamy na max 15 minut. Następnie dokładnie spłukujemy. Włosy po takim czasie zostają "zafarbowane" i u mnie efekt był bardzo zaskakujący. Naturalne pasma nie zostały pokryte żadnym kolorem, a te rozjaśnione miały poświatę w zielonym odcieniu. Nie udało mi się uzyskać beżowym tonów, a szkoła. Zielone refleksy na szczęście wypłukały się po trzech myciach. Maskę postanowiłam sprawdzić jeszcze na włosach mojej córki, które są naturalnie w ciemnym blondzie. Tutaj maska bardzo delikatnie nadała ujednolicony odcień beżu. Żałuję, że maska nie wydobyła u mnie beżowych tonów, już prędzej spodziewałabym się brązowego koloru, o którym czytałam u innych dziewczyn testujących tę maskę.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Komentarze z linkami są usuwane.
Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.