Jesienna pielęgnacja ust z owocowymi balsamami Aroma Lip Balm

Jesienna pielęgnacja ust z owocowymi balsamami Aroma Lip Balm


  Jesień to czas, kiedy każdy powinien szczególnie dbać o swoje usta. Zmiana pogody sprawia, że stają się one suche, szorstkie, pękają i ich kondycja znacznie się pogarsza. Ochronno-pielęgnacyjne balsamy czy pomadki do ust są niezbędnym elementem ich codziennej pielęgnacji. Marka Revers Cosmetics oferuje serię ochronnych balsamów w owocowych smakach i zapachach.



Balsam do ust Aroma Lip Balm

 

  „Intensywnie pielęgnacyjne balsamy do ust w sztyfcie, bogate w składniki aktywne sprawią, że Twoje usta będą wyraźnie nawilżone i odżywione. Zawarte w produkcie Masło Shea posiada silnie właściwości regeneracyjne oraz łagodzące. Jest bogatym źródłem witamin A i E, które odpowiadają za opóźnienie procesów starzenia się skóry i jej ochronę przed wolnymi rodnikami. Olej rycynowy intensywnie pielęgnuje i natłuszcza naskórek. Olej z awokado skutecznie wygładza naskórek, chroni przed stanami zapalnymi i nadmiernym wysuszeniem, pomagając w ten sposób utrzymać zdrową kondycję i piękny wygląd Twoich ust. Zawarte w oleju antyoksydanty doskonale łagodzą wszelkie podrażnienia a dzięki zawartości witamin, m.in. A, E, B12, B6, C, usta pozostają gładkie i nawilżone przez długi czas. Balsam skutecznie zabezpiecza przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi: mrozem, chłodem, słońcem i wiatrem. Naturalne filtry ochronne zawarte w balsamie dbają o Twoje usta przez cały rok, niezależnie od pogody.”



  Balsamy Aroma Lip Balm mają postać plastikowego sztyftu. Każdy z nich zapakowany jest w kolorowy kartonik. Opakowania pomadek są w kolorach odpowiadających danemu zapachowi owoców, który stanowi nazwę danej wersji. Do wyboru jest pięć wariantów: kokos, acai, malinę, granat i mango. Balsamy mają piękne zapachy, są słodkie i owocowe. Najbardziej podoba mi się aromat maliny.





  W składzie balsamów do ust znajdziemy: olej rycynowy, parafina, wazelina, masło shea, olej awocado, olej roślinny. Taka baza balsamów stanowi odpowiednie warunki do pielęgnacji ust.




   Sztyft balsamu jest wykręcany, ma pastelowy kolor. Struktura jest stała, ale miękka. Pomadka sunie po ustach gładko i otacza je przyjemną powłoką. Warstwa, która pozostaje na ustach, nie jest lepka czy klejąca, raczej otulająca. Chroni usta przed czynnikami zewnętrznymi, które działają na ich niekorzyść. Balsam długi czas utrzymuje się na ustach i nadaje im delikatnego połysku. Używając balsamu czuję się pewnie i wiem, że moje usta są zabezpieczone. Jestem zadowolona z tych pomadek. Warto się skusić na nie i dbać o swoje usta jesienią i zimą. Cena to 3,99zł.




   Macie już zapasy balsamów na jesień i zimę? Pamiętacie o ochronie ust?










Sombre- czyli jak po 6 latach zmieniłam fryzurę

Sombre- czyli jak po 6 latach zmieniłam fryzurę


  Od prawie 6 lat moje włosy nie były farbowane, udało mi się zejść do naturalnego koloru. Nie było to łatwe, ale się udało. W tym czasie wielokrotnie myślałam nad powrotem do blondu, jednak wizja ciągłych odrostów mnie zniechęcała. Wakacje były przełomowym czasem w moim życiu i postanowiłam jednak zmienić swoją fryzurę. Postawiłam na sombrer. Czy była to słuszna decyzja?





  Długo się zastanawiałam jak zmienić wygląd włosów. Wiedziałam, że ma pojawić się blond i tutaj był problem: pasemka, refleksy, całość czy sombre. Ostatecznie zdecydowałam się na sombre, które nie zmusza do farbowania odrostów, ponieważ te zostają w starym kolorze. Przeglądnęłam internet w poszukiwaniu inspiracji i z wybranymi zdjęciami udałam się do fryzjera. Wizyta rozpoczęła się od ustalenia działania, czyli koloryzacja i cięcie. Cały zabieg zmiany trwał ponad 3 godziny, co było nie tylko męczące dla mnie, ale i Pani, która zajmowała się moimi włosami. Długość i grubość pasm znacznie utrudniała pracę. Zmiana zaczęła się od pierwszego rozjaśniania od góry (rozjaśnianie, mycie, suszenie), potem było drugie rozjaśnianie końcówek, aby całość tworzyła ładne przejście. Kolejny etap to rozjaśnianie maleńkich pasemek przy twarzy i na długości oraz grzywki. Na koniec nadanie włosom chłodnego koloru, przy użyciu niebieskiej maski i płukanki z gencjany. Ostatnim krokiem było ścięcie zniszczonych końcówek. Efekt bardzo mi się spodobał i byłam zadowolona z decyzji o zmianie.





  Zdjęcie „przed” przedstawia włosy w naturalnym świetle, po mega oczyszczaniu i suszeniu suszarką. Zdjęcie „po” to zdjęcie po kilku godzinach od wizyty u fryzjera. Zmiana drastyczna jak widzicie.



Czy zmiana koloru włosów była dobrą decyzją?


  Tak i nie. Pozytywną stroną zmiany jest moje samopoczucie, przede wszystkim w jasnych włosach czuję się lepiej i jestem pewniejsza siebie. Zmiana ta sprawiła, że moja twarz optycznie jest szczuplejsza. Wreszcie kolor włosów nabrał wyrazistości, nie jest nijaki i trudny do określenia jak było to tej pory. Bardzo mi się podoba. Minusem rozjaśniania włosów jest ich stan. Wiedziałam, że będą zniszczone, ale nie spodziewałam się takiej drastycznej zmiany. Naturalne włosy były mocne, gładkie i w dobrej kondycji. Rozjaśniane są suche, szorstkie, matowe, trudne do układania i strasznie się kołtunią. Zmiana stanu kondycji włosów zmusza mnie, aby na nowo je poznać i nauczyć się odpowiednio pielęgnować. „Stare” włosy znałam dobrze, wiedziałam co im służy, a co nie i jak reagują na różne produktu. Tutaj jest całkowita odmienność, musiałam wymienić kosmetyki do pielęgnacji i wyposażyć się w zestaw do wysokoporowatych włosów. Zmieniła się ich struktura także, te włosy się kręcą i mają do tego potencjał. Mam nadzieję, że szybko uda mi się ogarnąć skuteczną pielęgnację. Ostatecznie nie żałuję zmiany, a wręcz przeciwnie jestem szczęśliwa, że się na nią zdecydowałam. 



  Jak się Wam podoba moja zmiana włosów? 





 





Wieprzowina z warzywami i sosem stir-fry na ryżu

Wieprzowina z warzywami i sosem stir-fry na ryżu



  Jesień to wyjątkowy czas w kuchni. Smaczne kolorowe warzywa pełne witamin kuszą do gotowania. Dziś ma dla Was przepis na pyszne danie z wykorzystaniem jarzyn, mięsa i gotowego sosu stir-fry z  Blue Dragon.



  Składniki:
- 70dag wieprzowiny u mnie łopatka
- 1 papryka czerwona
-1 papryka żółta
- 1 średniej wielkości cukinia
- 1 pomidor
- 1 cebula
- 2 ząbki czosnku
- natka pietruszki
- 2 łyżki masła
- woreczek ryżu
- sos stir-fry w stylu chińskim pięć smaków Blue Dragon
- przyprawy




  Przygotowanie:
1. Łopatkę myjemy i kroimy w kostkę, następnie gotujemy do miękkości.
2. Warzywa oczyszczamy: cukinie obieramy z łupki, paprykę pozbawiamy gniazda i nasion, myjemy pomidora i natkę pietruszki, obieramy cebulę i czosnek. Wszystkie warzywa kroimy w cienkie paseczki/ kostkę i dusimy na maśle.
3. Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu.
4. Do miękkich warzyw dodajemy ugotowane mięso i mieszamy. Na koniec dodajemy sos stir-fry i razem mieszamy. Doprawiamy do smaku.
5. Na talerz wykładamy porcję ryżu i na wierz nakładamy mięso z warzywami i sosem.





  Danie jest smaczne i pożywne. Przygotowanie zajmuje ok 1,5 godziny. Przyrządzenie dania jest proste i nie wymaga szczególnych zdolności kulinarnych. Potrwa jest idealna na obiad, można ją zabrać do pracy w lunch boxie. 


Lubicie takie obiady? Co najczęściej gotujecie jesienią, macie szczególne dania na te porę roku?






 
 „Dzień chłopaka”- moje propozycje prezentowe

„Dzień chłopaka”- moje propozycje prezentowe



  Przed nami „Dzień Chłopaka”, zostało niewiele czasu do 30 września. Osobiście nie mam chłopaka, a męża, któremu mimo to zamówiłam prezent. Miło jest obdarowywać bliskich i warto korzystać z nadarzających się okazji. Wybierając prezent, kolejny raz zajrzałam do sklepu MyGiftDna, który charakteryzuje się dużym asortymentem personalizowanych upominków. Co wybrałam?



  Przeglądając ofertę sklepu, skupiłam się na zakładce „dzień chłopaka”. Propozycji prezentowych jest tam sporo, przez co miałam kłopot z wyborem. Ostatecznie zdecydowałam się na portfel skórzany oraz nosidło na piwo z otwieraczem.




Portfel skórzany Elegant


  Portfel to dobry prezent, przynajmniej dla mojego męża. Wybrałam wzór z inicjałem, imieniem i dodatkowymi ozdobami. Portfel wykonany jest ze skóry w brązowym kolorze. Jego wielkość to 10 x 12,5cm. W środku znajdują się dwie przegrody na banknoty, jedna na monety, 6 miejsc na karty kredytowe i 5 kieszonek na dokumenty. Grawer wykonany jest przy użyciu lasera, dzięki czemu napis i ozdoby wykonane są precyzyjnie. Portfel wykonany jest porządnie, wygląda elegancko.





  Portfel Elegant zapakowany jest w drewniane pudełeczko. Opakowanie jest dobrze wykonane i stanowi idealny opakowanie prezentowe. Na pudełko można wykonać grawer z dedykacją. U mnie jest to „Wszystkiego najlepszego! Aneta”. Napis jest wykonany laserem, jest trwały i stanowi przyjemny element prezentu.




Nosidło na piwo z otwieraczem Łykniem bo odwykniem


  Drugim upominkiem jest oryginalna skrzyneczka do przenoszenia alkoholu. Nosidło wykonane jest z drzewa sosnowego z dodatkiem metalowych elementów. Skrzynka ma wygodną rączkę do noszenia i przegródki na sześć piw. Z boku umieszczony jest otwieracz. Wielkość skrzynki to 25,5cm x 33cm.





  Na skrzyneczce znajduje się spersonalizowany napis w dowcipnym tonie „Tomek Łykniem bo odwykniem”. Napis wykonany jest za pomocą lasera, jest dobrze widoczny i trwały. Gadżet wygląda bardzo fajnie i jest przydatny np. podczas wyjazdu do znajomych na grilla lub w trakcie zakupów. Mój mąż dawno wspominał o takim nosidle, jednak nie miał nigdy czasu na kupno takiego, więc mam nadzieję, że ucieszy go ten prezent.




  Sklep MyGiftDna oferuje wiele ciekawych pomysłów na prezent dla chłopaka. W oko wpadły mi jeszcze takie rzeczy jak:
- powerbank- jest to gadżet, który mój mąż używa regularnie. W ofercie sklepu powerbank charakteryzuje się dużą pojemnością, bo aż 10000mAh. Wykonany jest z metalu, dzięki czemu jest trwały. Myślę, że to będzie dobry wybór prezentu na najbliższą okazję, np. Mikołaja.
- zestaw narzędzi- narzędzia są niczym prawa ręka mężczyzny i nigdy ich za wiele. Pudełeczko zawiera 25-częściowy zestaw, a jego małe wymiary dają możliwość zabrania go wszędzie.
- skrzynka na wino z akcesoriami- bambusowa skrzyneczka z miejscem na wino i gadżetami w postaci noża kelnerskiego, zatyczki, piersiówki i nalewaka to również ciekawa propozycja na prezent. Fan alkoholu na pewno uciszył by się z takiego podarunku.





  Obchodzicie dzień chłopaka? Dajcie z tej okazji swoim ukochanym prezenty?












Peeling enzymatyczny Kali Musli dla skóry wrażliwej, Orientana

Peeling enzymatyczny Kali Musli dla skóry wrażliwej, Orientana



  Moja skóra jest bardziej sucha niż wrażliwa i naczynkowa. Jednak posiada cechy cery wrażliwej, dlatego postanowiłam wypróbować peeling enzymatyczny Kali Musli. Jestem zwolennikiem tego typu peelingów do twarzy, są delikatniejsze od mechanicznych, a równie skuteczne. Jakie wrażenie zrobił na mnie ten produkt?




Kali Musli enzymatyczny peeling do twarzy


   „Naturalny peeling enzymatyczny do twarzy, delikatnie złuszczający skórę, bez konieczności tarcia. Bogaty w ekstrakty roślinne. Usuwa martwy naskórek, wzmacnia cerę wrażliwą i naczynkową oraz pobudza do odnowy. Nadaje skórze młody, promienny wygląd, rozjaśniając przebarwienia. Ponad 99% składników naturalnych! 


  Działanie peelingu enzymatycznego Kali Musli:
- doskonale złuszcza,

- wspomaga odnowę naskórka,
- łagodzi podrażnienia i nadreaktywność,
- dobrze nawilża i regeneruje,
- zmniejsza podrażnienia i zaczerwienienia,
- rozjaśnia przebarwienia.”



  Peeling zamieszczony jest w bardzo fajnym opakowaniu, jest to buteleczka z pompką. Pojemność 50ml. Opakowanie ma piękną szatę graficzną, bardzo podoba mi się połączenie bieli i różowych dodatków. Całość prezentuje się delikatnie i kobieco. Cena 49zł.


  Konsystencja peelingu jest zbita, gęsta i treściwa. Przypomina krem o kremowym zabarwieniu. Podczas nakładania na skórze staje się aksamitna, delikatna i miękka. Peeling łatwo rozsmarować na skórze. Jest wydajny, wystarczy niewiele, aby pokryć twarz. Zapach produktu jest subtelny, lekko kwiatowy, nie jest mocno wyczuwalny.





  Peeling Kali Muli jest w 100% naturalny. Znajdziemy w nim: olej z pestek winogron, estry jojoby, wosk słonecznikowy, wosk z kwiatów akacji, masło mango, olej z orzeszków kukui, uwodorniony olej rzepakowy, wyciąg z nasion owsa, glinka porcelanowa, enzymy bromeliny (ananasa)i papainy, ekstrakt z kali musli, olej z nasion słonecznika, gliceryna.

  Po nałożeniu peelingu na skórę czuć delikatne mrowienie, to znak, że enzymy działają i rozpuszczają martwy naskórek. Produkt na twarzy trzymam ok. 15-20 minut, tyle wystarczy, aby dokładnie oczyścić skórę. Peeling Kali Musli skutecznie oczyszcza, złuszcza martwy naskórek, usuwa zamieszczenia z porów i zmniejsza ich widoczność. Skóra pozostaje czysta,  odświeżona, a także gładka i nawilżona. Peeling eliminuje podrażnienia i zaczerwienienia. Jest delikatny, nie podrażnia i nie uczula. Idealny do stosowania 1-2 razy w tygodniu lub w razie potrzeby.




  Peeling Kali Musli jest dobrym produktem i śmiało go polecam. Mogą go używać osoby z każdym rodzajem skóry, jest delikatny i skuteczny. Dopisuję go do listy ulubieńców w kategorii oczyszczania skóry. 



  Znacie produkty Orientana z serii Kali Musli? Lubicie peelingi enzymatyczne?











Weselny klimat w zagranicznych sklepach

Weselny klimat w zagranicznych sklepach


  Szczyt sezonu ślubnego mamy za sobą. Wakacje są najchętniej wybierane jako czas na wesele. Jednak jesienne miesiące także chętnie są wybierane do tego wydarzenia. Szukając stylizacji dla druhen i nie tylko warto odwiedzić sklepy AW Bridal, Renttherunway i Mori Lee.


 
  Sklep AW Bridal jest znany i można znaleźć wiele informacji na temat ich ubrań w Internecie. Warto zatem przed przystąpieniem do zakupów sprawdzić Google wpisując aw bridal Review. W ofercie sklepu znajduje się spory wybór sukien, a także ozdób. Asortyment sklepu obejmuje suknie ślubne, suknie dla druhen, AW Robes for Bridesmaids szlafroki dla Panny młodej, akcesoria w postaci ozdób do włosów,  dekoracje na stoły, spersonalizowane prezenty i wiele innych.

  W sklepie Renttherunway możliwe jest wypożyczenie sukienki dla druhny.
Rent Your bridesmaid dresses jest to ciekawa opcja dla osób, które nie chcą kupować nowej sukni i wydawać pieniędzy. Wiele dziewczyn często kupuje suknię na jeden raz, która potem wisi w szafie i się kurzy. Wypożyczalnia to idealne rozwiązanie.
 

  Kolejny wart uwagi sklep to Mori Lee. Z  najdziemy w nim niesamowity wybór sukien, nie tylko na weselę. Osobiście najbardziej podoba mi się jego asortyment. Sklep oferuje bardzo ładne sukienki, każda kobieta na pewno wybierze w nim coś dla siebie. 








Galaktyka na powiekach- paleta cieni I Heart Revolution Galactic Chocolate Palette

Galaktyka na powiekach- paleta cieni I Heart Revolution Galactic Chocolate Palette



  Palety cieni potrafią zawrócić w głowie swoją kolorystyką. Tak też zrobiła paleta Galactic Chocolate Palette ze mną. Paleta jest niesamowicie barwna i intrygująca. Widząc jej różnorodność w głowie pojawiło się wiele pomysłów na makijaże. Co sądzę o galaktycznej czekoladce?




Galactic Chocolate Palette


   Paleta znajduje się w plastikowym pudełeczku, które przypomina czekoladę . Brązowo-srebrne opakowanie zwraca na siebie uwagę. W środku znajduje się duże lusterko i 18 cieni, które są podpisane. Cienie są różnorodne pod kątem kolorystyki, a także struktury. Mamy suche maty, satynowo-kremowe błyszczące odcienie i galaktyczne mieszane. Barwy są nietuzinkowe, a nawet nieziemskie.




  Paletę podzieliłam na trzy części, wyznaczając cienie pasujące do wyżej wymienionych kategorii: matowe, satynowo-kremowe i galaktyczne. Poniżej macie poszczególne grupy, starałam się jak najbardziej uchwycić ich realne kolory, chociaż nie było to łatwe.


  Matowe kolory:
- Supernova- beż
- Moon Rocks- brąz
- Seen From Mar- popielaty brąz
- Dark Matter- rudy
- Andromeda- brudny fiolet




  Satynowo-kremowe połyskujące odcienie to:
- Constellation- brązowo-rudy
- Black Hole- ciemny brąz z poświatą niebieskiego
- Interstella- malinowy róż
- One Small Step- złoty
- Intergalactic- ciemny srebrny
- Far Far Away- czarny
- Eclipse- grafit




  Galaktyczne mieszane kolory:
- Asterism- róż
- Cosmic Crush- fiolet
- Out Of Space- brudny fiolet-brąz
- Solar Flare- niebieski
- Alien Chic- brąz
- Space Queen- malinowy róż




  Pigmentacja cieni jest mniej więcej na jednym poziomie w danej kategorii. Najlepsze nasycenie mają cienie satynowe, po nich galaktyczne, a na końcu maty. Podobna jest także trwałość. Cienie delikatnie się osypują. Praca z nimi jest łatwa, dobrze nabierają się na pędzel i nanoszą na powieki. Warto przed malowaniem pokryć je bazą, która nie tylko utrwala makijaż, ale też podbija kolory intensywnością. Cienie z palety Galactic tworzą ciekawe i niepowtarzalne makijaże, pięknie się prezentują. Paleta sprawdzi się raczej na wieczór, ze względu na przewagę ciemnych kolorów.




  Paleta Galactic Chocolate Palette jest godna polecenia, jestem zadowolona z jej jakości. Cienie są wyjątkowe, pozwalają na wiele możliwości makijażowych. Jest to moja pierwsza „czekoladka” marki I Heart Revolution, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. Cena palety to ok. 40zł.



  Jak się Wam podoba kolorystyka tej palety?










Krem do rąk Moisturising & Protecting Hand Cream Ecooking

Krem do rąk Moisturising & Protecting Hand Cream Ecooking


  Pielęgnacja to rozbudowane zabiegi na ciało, twarz i włosy. Codziennie staram się dbać o każdą część ciała, bardziej lub mniej, ale dbać. Najszybciej pielęgnuje się dłonie, jednak jest to wymagająca część ciała, ponieważ nasze ręce są ciągle narażone na zniszczenia. Krem do rąk jest podstawą pielęgnacji i zużywam ich duże ilości. Dziś mam dla Was recenzje kremu
Moisturising & Protecting Hand Cream od Ecooking.



  Krem umieszczony jest w aluminiowym opakowaniu. Szata graficzna jest minimalistyczna i spójna. Pojemność 75ml. Konsystencja kremu jest aksamitna, delikatna, ale odżywcza. Szybko się wchłania. Zapach jest przyjemny, dość specyficzny, świeży, lekko kwiatowy-słodki(?). Nie utrzymuj się długo.



  Skład kremu Moisturising & Protecting jest naturalny i ekologiczny. Znajdziemy w nim: wyciąg z rumianku, ekstrakt z nagietka, olejek migdałowy, olej morelowy, olej sezamowy, olej jojoba, aloe vera.




  Zadaniem kremu jest nawilżanie, odżywianie i ochrona rąk. Śmiało mogę to potwierdzić- krem spełnia obietnice producenta. Stosuję go systematycznie 2-3 razy dziennie i szybko zauważyłam zmianę stanu skóry. Pierwszym efektem jest pokrycie dłoni ochronną powłoką, wygładzenie i nawilżenie. Następnie pojawia się odżywienie i regeneracja. Moje dłonie często są podrażnione i szorstkie, nigdy nie używam rękawiczek ochronnych, nawet jak sprzątam. Ten krem eliminuje skutki takiego postępowania. Jestem zadowolona z jego działania. 


Znacie markę Ecooking? 








 
Naturalna maska nawilżająca glinka biała Super Water Scandinavia

Naturalna maska nawilżająca glinka biała Super Water Scandinavia



  Lubię maseczki, często sama je robię, wykorzystując naturalne składniki. Najchętniej stosuję te nawilżające, które najlepiej odpowiadają na potrzeby mojej suchej skóry. Maseczka super nawilżenie od Scandinavia, zawiera tylko naturalne składniki i jest łatwa do przygotowania. A jak z działaniem?



Maseczka glinka biała- super nawilżenie 

 

  „Maseczka intensywnie nawilżająca, która zapewnia skórze gładkość i zwiększa poziom nawilżenia skóry. Zawiera naturalne składniki aktywne, sole mineralne i cenne mikroelementy, które regenerują i rozjaśniają skórę. Maseczka działa ściągająco i oczyszczająco, poprawia koloryt skóry i wygładza naskórek.
  Polecana w szczególności do pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej, zmęczonej i pozbawionej jędrności.


Składniki aktywne:
- mączka ryżowa- nawilża, napina i wygładza naskórek
- glinka biała- delikatnie oczyszcza i odżywia skórę
- krzem- wpływa na sprężystość i jędrność skóry
- glukoza- koi i przywraca optymalny poziom nawilżenia skóry”.




  Maseczka znajduje się w plastikowym słoiczku o pojemności 100ml. Szata graficzna jest prosta, na opakowaniu znajdują się informacje na temat produktu. Maseczka ma postać biało-szarego drobno zmielonego proszku. Jej zapach jest naturalny, pachnie jak glinka- ziemniasto.


  Skład maseczki: Oryza Sativa (Rice) Powder, Kaolin Clay, Diatomaceous Earth, Glucose.



 

  Sposób użycia: jedną porcję proszku (10 ml - dołączona miarka) mieszamy z niewielką ilością chłodnej wody, hydrolatu lub jogurtu, do uzyskania jednolitej papki. Następnie nakładamy na skórę twarzy oraz dekoltu, omijając okolice oczu i ust. Pozostawiamy maskę na ok. 10 - 20 minut. Po tym czasie spłukujemy twarz ciepłą wodą. Maseczkę można wzbogacić kroplą ulubionego oleju lub ekstraktu.


  Maseczka jest łatwa do przygotowania, wystarczy łyżeczkę proszku wymieszać z wodą lub olejkiem. Ja dodaję częściej olejek, który zapobiega wysychaniu glinki. Papkę maseczki trzymam na twarzy ok. 20minut. Po tym czasie spłukuję ją letnią wodą.



  Efektem zastosowania maseczki z glinki są dobrze oczyszczone pory, skóra jest napięta, wygładzona i sprężysta. Maseczka delikatnie nawilża, z dodatkiem oleju efekt nawilżenia i natłuszczenia jest lepszy. Cera dodatkowo jest zmatowiona. Najbardziej lubię ją za oczyszczanie i stosuję, gdy tego potrzebuję. 


  Produkty Scandinavia dostępne są na stronie marki, jednak aby móc je zamówić należy kontaktować się z obsługą strony. Najlepiej jest pisać poprzez wypełnienie formularza, obsługa przedstawi cennik i sposób, w jaki można zamówić wybrane produkty. Wszystko przebiega sprawnie, sama tak zamawiam. 



  Polecam także olejek do demakijażu i mycia twarzy zielona herbata


 

  Lubicie maseczki na bazie glinek?









Kosmetyki medyczne marki Kropla Zdrowia: krem do rąk, krem do stóp i mydło

Kosmetyki medyczne marki Kropla Zdrowia: krem do rąk, krem do stóp i mydło



  Kosmetyki medyczne- kto o takich słyszał? Przyznaję, że jeszcze niedawno nie miałam pojęcia o ich istnieniu. Dzięki drogerii Jasmin miałam okazję poznać zarówno pojęcie, jak i same produkty. Producentem kosmetyków linii medycznej jest marka Kropla Zdrowia. Produkty tej serii oparte są  na leczniczym działaniu nanosrebra i białej glinki. Specjalistyczne mydła zarejestrowane zostały jako wyrób medyczny klasy I.



Krem do rąk z borowiną, masłem shea oraz mocznikiem Kropla Zdrowia


  „Krem przeznaczony jest do pielęgnacji skóry dłoni, wspomaga proces jej regeneracji, odżywia i nawilża. Dzięki zastosowaniu wyselekcjonowanych składników aktywnych skóra staje się elastyczna i gładka. Głównymi składnikami kremu są: masło shea, borowina, mocznik, olej avocado, prowitamina B5, allantoina”.




  Krem do rąk Kropla Zdrowia znajduje się w małej tubce o pojemności 50ml. Szata graficzna biało-srebrna. Konsystencja kremu jest bogata i treściwa, ma przyjemną strukturę, łatwo rozprowadza się na skórze dłoni. Produkt mimo odżywczej zawartości szybko się wchłania, nie pozostawia po sobie lepkiej powłoki. Cena 16zł.





  Działanie kremu jest natychmiastowe, dobrze nawilża i koi suchą skórę. Dłonie stają się gładkie, miękkie, przyjemne w dotyku. Krem przy dłuższym stosowaniu regeneruje skórę, głęboko ją odżywia i chroni przed zniszczeniami. 


Krem do stóp z nanosrebrem i urea Kropla Zdrowia


  „Krem przeznaczony jest do stosowania w profilaktyce suchej skóry, łagodzeniu objawów, a także we wspomaganiu leczenia następujących chorób skóry: łuszczyca stóp, rogowiec stóp, modzele stóp, wyprysk stóp/egzema, grzybica stóp (wspomagająco), nadpotliwości stóp”.





  Krem umieszczony jest w miękkiej tubce o pojemności 50ml oraz kartoniku. Opakowanie zawiera wszelkie informacje na temat produktu. Konsystencja jest bardzo gęsta i zbita, trudno wycisnąć krem z opakowania, zwłaszcza gdy jest końcówka. Cena 25zł.





  Krem do stóp dobrze rozprowadza się na skórze, jest gęsty i pokrywa ją solidną warstwą ochronną. Produkt dobrze się wchłania, pozostawia powłokę na stopach, która natłuszcza, nawilża i zmiękcza skórę. Moje stopy zwłaszcza pięty pokryte są zrogowaciałym naskórkiem, są twarde i trudne w pielęgnacji. Krem ten sprawił, że skóra stała się bardziej poddana na pielęgnację, wygląda zdrowiej.




Mydło w płynie z nanosrebrem i białą glinką Kropla Zdrowia

 

  „Mydło do mycia i codziennej pielęgnacji zmniejsza stany zapalne, odżywia i regeneruje skórę działa łagodząco, wygładzająco oraz mineralizująco na skórę. Delikatnie oczyszcza, usuwa martwe komórki naskórka i lekko zwęża pory, nie wysuszając skóry. Łagodzi podrażnienia, zmniejsza odczucie pocenia się oraz zmniejsza odczucie przetłuszczenia skóry łojotokowej. Działanie dwóch składników aktywnych – nanosrebra i białej glinki – mydło przeznaczone jest do stosowania w profilaktyce, zapobieganiu występowania oraz łagodzeniu chorób skóry, a także we wspomaganiu leczenia już istniejących zmian chorobowych skóry”.




  Mydło mieści się w małej buteleczce z pompką. Na opakowaniu znajdziemy informacje na jego temat. Konsystencja jest płynna, ma piękne perłową strukturę. Łatwo łączy się z wodą i wytwarza przyjemną pianę. Produkt jest wydajny.





  Mydło używałam jedynie do oczyszczania dłoni. Skutecznie, jednocześnie delikatnie myje skórę. Ręce po umyciu są czyste, gładkie, miękkie i nawilżone. Mydło ma nie tylko działanie myjące, ale i odżywiające. Często po umyciu rąk, czuję, że potrzebują kremu, tutaj tego efektu nie ma.




  Kosmetyki z linii medycznej od Kropla Zdrowia dobrze się u mnie spisały. Receptury produktów oparte są na naturalnych roślinnych składnikach. Do produkcji wykorzystywane są najwyższej jakości oleje, ekstrakty roślinne i olejki eteryczne.  Kropla Zdrowia posiada jeszcze dwie inne linie produktów: Eco Gold Line z olejkiem arganowym i linia ekologiczna z borowiną.





  Znacie markę Kropla Zdrowia? Mieliście styczność z medycznymi kosmetykami?









Copyright © Anszpi , Blogger