11.08.2018

Serum do włosów Deep Repair, Gliss Kur



  Dawno nie pojawiła się recenzja produktu do włosów, a to właśnie te kosmetyki najszybciej zużywałam. Czas to nadrobić, przygotujcie się w najbliższym czasie, że sporo włosowych kosmetyków pojawi się na blogu. Dziś poznajcie serum do włosów Deer Repair z Gliss Kur.






 Serum Gliss Kur, Deep Repair


  „Ekstremalne serum Gliss Kur Serum Deep - Repair do włosów ekstremalnie nadwyrężonych i szorstkich, to formuła z Amino-Protein-Serum i płynną keratyną, która efektywnie rekonstruuje strukturę włosa aż do 10 warstw* w ciągu 1 tygodnia. To unikalna, lekka, kremowa formuła dla jedwabiście miękkich i zauważalnie bardziej sprężystych włosów.

*5-10 warstw osłonki włosa, w zależności od rodzaju włosów”



  Serum znajduje się w wysokim i wąskim opakowaniu z pompką. Pojemność to 100ml. Wygląd buteleczki jest ładny jednak za dużo się na niej dzieje dla mnie. Na opakowaniu, jak i kartoniku, w którym dodatkowo umieszczono produkt, znajdziemy wszelkie informacje na jego temat.




  Konsystencja serum jest lekka i kremowa o białym zabarwieniu. Produkt jest niesamowicie wydajny, wystarczy niewiele, aby zabezpieczyć nim końce włosów, na plus przemawia także jego duża pojemność. Serum delikatnie pachnie, woń ta nie utrzymuje się jednak długo na włosach.



  W składzie serum znajdują się: emolienty, silikon, pantenol, hydrolizowana keratyna, masło z orzechów z drzewa llipe, humektanty.




  Serum Deep Repair stosuje zarówno na mokre włosy po umyciu jak i suche. Produkt pozwala z łatwością rozczesać pasma bez ciągnięcia. Włosy po jego zastosowaniu są gładkie, miękkie i z łatwością się układają. Serum zabezpiecza końcówki przed zniszczeniami, okrywając je ochronną powłoką, która nie pozwala odparować wodzie z włosa i tym samym utrzymuje się jego nawilżenie. Końcówki zabezpieczone serum nie rozdwajają się tak szybko, nie łamią i nie kruszą. Regularne stosowanie Deep Repair sprawiło, że moje wizyty u fryzjera nie są tak częste, jak kiedyś. Ogólny stan włosów także jest zadowalający, choć na jego stan wpływają także inne kosmetyki.





  Lubicie stosować serum na włosy? W jaki sposób zabezpieczacie swoje pasma?



***
  Pisząc dla Was recenzję słuchałam radia, trwała akurat rozmowa na temat odszkodowań. Podobno wiele poszkodowanych osób nie stara się o odszkodowanie oc uważając że nie poradzą sobie z załatwianiem wszystkiego, a nie chcą wydawać pieniędzy na profesjonalne firmy. Ciekawa jestem Waszego zdania na ten temat: Czy warto zatrudnić firmę i oddać jej część odszkodowania czy całkowicie z niego zrezygnować?




58 komentarzy:

  1. skład niestety nieszczególnie przekonujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest trochę długi ale ma wszystko to co znajduje się w dobrym serum

      Usuń
  2. Kiedyś miałam jakieś serum Gliss Kur, ale nie sprawdziło się zbytnio na moich włosach. Więcej nie kupowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje drugie serum tej marki i po raz drugi jestem zadowolona

      Usuń
  3. Jak dla mnie bardzo długi skład, a ja wolę naturalne kosmetyki, z tego co pamiętam ta marka nie przypadła mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaje skład mogłbybyć mniejszy

      Usuń
  4. No kochana skoro ty polecasz nie ma bata kupuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Stosowałam serum na włosy innej firmy, ale było to już dość dawno. Z chęcią więc spojrzę na to skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się codziennie stosować jakieś serum

      Usuń
  6. Mam słabe włosy, więc jak to mówią, tonący brzytwy się trzyma. Na pewno wypróbuję ten kosmetyk, tylko zużyję zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, mam nadzieję, że sprawi się dobrze

      Usuń
  7. Nie przepadam za kosmetykami Gliss Kur do włosów. Zawsze je przeciążają. Jeśli chodzi o zabezpieczania końcówek używam do tego olejków - u fryzjera ostatni raz byłam 2 lata temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. moim włosa na pewno by się przydało;) chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno jest fajne, ale moim włosom nie po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś próbowałam szampon i odżywkę z tej firmy i moje włosy jakoś niespecjalnie się z nimi polubiły. Serum nie próbowałam i chyba warto dać mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham odżywki w sprayu i tego typu sera z Gliss Kur, wypróbuję tą wersję. jestem wierna tej marce od kilkunastu lat.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam dużo kosmetykow do włosów, tego aktualnie nie znam ale markę lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam to serum i używam na zmianę z jedwabiem

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa konsystencja - inna od wszystkich tego typu. Ja ostatnio masę kupuję produktów do włosów by poprawić ich stan.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie stosowalam tego serum poki co

    OdpowiedzUsuń
  16. Używałam inne serum z tej marki i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie muszę spróbować :) teraz mi potrzeba mega

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię używać takie odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. osobiście bardzo lubię odżywki w spreju Gliss Kur :P
    Bardzo ciekawy wpis. Będę tutaj wracać z przyjemnością. :)
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  20. fajnie, że się tak dobrze sprawdza, aż musze sama spróbować

    OdpowiedzUsuń
  21. skład średni :( wole loreal profesionel

    OdpowiedzUsuń
  22. Takiego serum jeszcze nie miałam, zaciekawiło mnie, rozejrzę się za nim :)

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo lubię ich odżywki w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię spraye z Gliss kur, a właściwie mam swój jeden ulubiony ☺ dokładniej ten pomarańczowy, ale nie mam pojęcia jak się dokładnie nazywa, właśnie ostatnio sobie kupiłam go, bo dawno nie miałam ☺

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś Gliss Kur wywołał u mnie podrażnienia i jakoś zniechęciłam się do tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś używałam Gliss Kur. Może czas wrócić do niego...

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam z innej firmy, ale nie było efektów. Chętnie wypróbuję to serum :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Osobiście nie miałam tego serum, ale kuzynka miała i go sobie chwali;)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie niestety nigdy produkty tej marki się nie sprawdzały, choć to coś czego jeszcze nie testowałam, więc może muszę dać mu szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam ich szampony do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje ulubione odzywki bez splokiwania;) najbardziej lubie wersje pomaranczowa :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Z Gliss Kur mam jedwab. Mimo, ze sklad fatalny to bez tego wlosow bym nie rozczesala. Ciekawa jestem tego serum.

    OdpowiedzUsuń
  33. To serum byłoby dla moich włosów idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię maski i odżywki w psiku tej marki - naprawdę dobrze się u mnie sprawdzają. Tego serum jeszcze nie miałam, obecnie używam kilku innych na zmianę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja lubie olejki z GlissKur te w sprayu bo są niezwykle wygodne w aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  36. Teraz jest dużo różnych serów w ofercie

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię wszyskie rodzaje tych psikaczow od Gliss Kur.

    OdpowiedzUsuń
  38. Dawno nie kupowałam nic z tej marki - kiedyś najczęściej po nie sięgałam. Muszę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię sera do włosów Gliss Kur, ale tej wersji jeszcze nie miałam. Trzeba będzie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Oo lubimy to serum! :) Zapach ma czarujący!

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajnie, ze na rynku są takie produkty w zasięgu ręki. Mi też przydało by się takie serum do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ogólnie uwielbiam kosmetyki Gliss Kur i moje włosy też bardzo fajnie je przyjmują :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie korzystam z serum ale tą markę znam. Lubię ich odżywki. Świetnie rozczesują się włosy po nich.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie jestem do końca przekonana co do tego produktu ze względu na jego skład ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. moje włosy p prostu kochaja ten kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  46. Akurat szukam czegoś do włosów, pokończyły mi się produkty pielęgnacyjne do włosów wszystkie jednocześnie:C

    OdpowiedzUsuń
  47. Używam z tej serii odżywek do włosów. Serum jeszcze nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja używam serum silikonowego na końcówki, tak jakoś wyszło ze z Glisskura jeszcze nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.