Rozświetlacz w kremie Time To Shine Veoli Botanica

 (Reklama)


  Lubię w makijażu efekt zdrowej, promiennej cery zamiast mocno błyszczącego makijażu, dlatego rozświetlacz Time To Shine okazał się świetnym wyborem na lato. Śmiało mogę go określić ulubieńcem tegorocznych wakacji.



  Rozświetlacz zamknięto w eleganckiej buteleczce z matowego szkła. Opakowanie posiada wygodny aplikator- pacynkę, który ułatwia dozowanie odpowiedniej ilości produktu. Minimalistyczny design charakterystyczny dla marki Veoli Botanica prezentuje się bardzo estetycznie i luksusowo.



  Rozświetlacz ma kremową, aksamitną konsystencję, która z lekkością wtapia się w skórę/podkład. Należy nałożyć go pacynką, a następnie wklepać gąbeczka lub miękkim pędzlem. 

 Produkt ma uniwersalny, szampański odcień, który pięknie współgra zarówno z jasną, jak i ciemniejszą karnacją.



 Rozświetlacz zapewnia eleganckie, świetliste wykończenie. Intensywność blasku można stopniować, dokładając kolejne cienkie warstwy. Nie pozostawia dużych drobinek brokatu, jest to delikatne stonowane rozświetlenie. Na skórze wygląda świeżo i promiennie, daje efekt wypoczętej cery. Jest odpowiedni na dzień jak i na wieczór. Nie zbiera się w załamaniach skóry, nie podkreśla suchych skórek.



  Time To Shine doskonale sprawdza się do podkreślania kości policzkowych, oraz łuku brwiowego, grzbietu nosa czy łuku kupidyna. Można go również nałożyć na obojczyki i dekolt, aby nadać skórze subtelny blask.


2 komentarze:

  1. Efekt wypoczętej cery bez widocznych drobinek brokatu brzmi fantastycznie, szampański odcień idealnie pasuje do letniego makijażu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda całkiem całkiem, ale nie miałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad. Komentarze z linkami są usuwane.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © Anszpi blog , Blogger