Taśmy rodzinne Maciej Marcisz


  Książki bywają różne, jedne ciekawią od pierwszej strony, inne nudzą i czujemy, że każda minuta z jej towarzystwem to strata czasu. Ostatnia książka, jaką przeczytałam leży gdzieś pośrodku, były momenty gdzie czytałam ją z zaciekawieniem, ale też takie gdzie miałam ochotę pozostawić ją i odpuścić. Ostatecznie skończyłam lekturę i przychodzę z jej recenzją.





   Taśmy rodzinne to książka opowiadająca o młodym mężczyźnie wychowującym się w bogatej rodzinie. Styl wychowania Marcina Małysa głównego bohatera sprawił, że jest on specyficzną osobą o artystycznym charakterze. Marcin nie ma najlepszych stosunków ze swoją rodziną, jedynie czego chce to dostać w swoje ręce spadek po ojcu, który pomoże mu spłacić długi i rozpocząć nowy interes. Niestety jego plany legają w gruzach, kiedy ojciec postanawia spadek przekazać na cele dobroczynne, a jego wydziedziczyć. Marcin szuka sposobu na nakłonienie ojca do zmiany zdania, wykorzystuje do tego matkę i rodzeństwo. Bohater próbuje w szybkim czasie dorosnąć, być samodzielnym i radzić sobie z życiem. Książka ukazuje życie rodziny, które opiera się na pieniądzach, one mają władzę i są najważniejsze. Brakuje miłości, zrozumienia, wsparcia i bliskości rodzinnej, rządzi twarda ręka ojca- głowy rodziny. Tytułowe kasety na taśmy odgrywają dużą rolę w książce, to one początkują koniec więzi rodzinnych i nawiązują do przeszłości.




  Książka jest napisana prostym lekkim językiem, ma w sobie dawkę humoru, ukazuję historię lat 80-90,  mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach jest podobnie. Trudno mi jednak jednoznacznie stwierdzić, czy jest to dobra czy zła książka, nie żałuję poświęconego jej czasu, ale też nie czuję, abym coś zyskała na tym. Myślę, że to propozycja do sprawdzenia przez każdego indywidualnie. U mnie wywoływała skrajne emocje, a jednocześnie chwilami nużyła, czułam się jak na karuzeli w jej towarzystwie. Uświadomiłam sobie, że nigdy nie chciała bym znaleźć się w roli żadnego z bohaterów, a tym bardziej Marcina lub jego ojca- Jana. Mam nadzieję, że nigdy w mojej rodzinie nie będą rządzić pieniądze i nie rozbiją mojej rodziny tak jak u Matysów.




  Polecić, nie polecić? Trudne pytanie. Myślę, że każdy sam musi stwierdzić czy ma ochotę przeczytać tę książkę. Na pewno dla mnie zachętą była informacja, że to debiut autora, uważam, że warto wspierać początkujących i im kibicować. Brawa dla Macieja Marcisza za pomysł na książkę, bo jest świetny.


Informacje:
Tytuł: Taśmy rodzinne
Autor: Maciej Marcisz
Liczba stron: 304
Premiera: 24.04.2019
Wydawnictwo: W.A.B




13 komentarzy:

  1. Również jestem zdania że nowym trzeba kibicować, dlatego chętnie bym przeczytała i oceniła:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, warto wspierać twórców zwłaszcza początkujących.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo często w filmach i książkach, bogaci ludzie są ukazani jako nieszczęśnicy, którzy cierpią bo nie wiedzą jak żyć. Nie chodzi o to, że książka jest zła, ale o to, że to taki schemat który się powiela....

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym sięgnęła po nią nawet właśnie na wzgląd, że jest to debiut autora 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekaw lektura, chętnie zajrzę do niej przy okazji

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie poczytałabym tą książkę ze względu na nawiązanie do lat 80-90.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wiem, że książek się po okładce nie ocenia - ale ta jest bardzo ciekawa! Wzbudza zainteresowanie treścią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ta książka szczerze zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdy z nas kiedyś miał swoje początki w jakiejś dziedzinie. Warto więc wspierać

    OdpowiedzUsuń
  10. Będziemy sami sprawdzać i ocenimy w takim razie 👍

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jej, ale może kiedyś jak mi czasu starczy. Aktualnie czytam cztery książki. Debiut? Nie zawsze jest udany, ale tutaj jak widać jest udany.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa książka. Jakaś taka nowość zupełna, nawet patrząc na okładkę ma się takie wrazenie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © Anszpi , Blogger