07.12.2018

Sekret smaku domowego wina



  Nie jestem fanem alkoholu i dla mnie mógłby nie istnieć, choć domowej roboty wina nigdy nie odmawiam. Sama nie bawię się w robienie win czy nalewek, jednak babcia chętnie w domowym zaciszu je tworzy. Tym sposobem w okresie jesienno-zimowym wieczory spędza z lampką domowego wina i chętnie częstuje każdego, kto do niej zawita. Ostatnio zainteresowałam się tematem powstawania takiego winka i odkryłam sekret jego smaku.



  Do zrobienia wina potrzebne są owoce, najlepsze sezonowe swoje z działki lub z krzewu z ogrodu. Owoce powinny być dojrzałe i świeże, aby smak powstałego trunku był jak najlepszy. Przed zbiorem owoców należy przygotować tz. „matkę drożdżową”, czyli do butelki wsypać drożdże winiarskie zalać je przegotowaną wodą o temperaturze pokojowej i wymieszać. Powstałą substancję należy odstawić na dobę, po czym do butelki wsypać cukier i nadal odstawić na 3-4 dni. Po tym czasie „matka drożdżowa” jest już gotowa i można przygotowywać wino.  Zebrane owoce miażdżymy i oddzielamy sok od resztek owoców, sok przelewamy do bańki, do której następnie wlewamy gorącą wodę z cukrem, tak powstaje nastaw. Do soku dodajemy porcję matki drożdżowej, nie podaje tutaj dokładnych proporcji, ponieważ wszystko zależy od tego ile mamy soku z owoców. Matka drożdżowa powinna stanowić ok. 3-5% objętości nastawu. Wszystko razem dokładnie mieszamy i odstawiamy w ciemne i ciepłe miejsce. Sok z cukrem i mieszanką drożdżową będzie fermentował, aż powstanie nasze wino. Do butli należy wsadzić także rurkę fermentacyjną, a otwór zatkać korkiem wykonanym z waty lub specjalnym zakupionym w sklepie winiarskim. W trakcie fermentacji dobrze jest zlewać powstały napój nie naruszając osadu, który będzie na dni bańki. Czas powstawania wina jest różny w zależności, jakich owoców użyliśmy, może to być od kliku tygodni nawet do kilku miesięcy. Aby sprawdzić, czy wino jest już gotowe można je spróbować. Gotowe wino można doprawić spirytusem, a następnie rozlać do butelek, zakorkować i odłożyć na leżakowanie do piwnicy.

  Sekretem smaku domowego wina są dobre owoce, odpowiednie przygotowanie całego procesu tworzenia trunku i czas. Gdy połączymy te aspekty otrzymamy dobre wino, które może nas rozgrzewać w zimowe wieczory lub stanowić dodatek do obiadu.


Robicie samodzielnie wina, a może wolicie kupować je w sklepie?



31 komentarzy:

  1. Ja nigdy nie robiłam wina. Może w przyszłości się skuszę :P Za to mój wujek robi co roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubię wina i nalewki, moja mama robi takie specjały na użytek domowy w małych ilościach, znając życie mnie pewnie by to skisło. : p

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie robiłam, ale moja ciocia robiła wino i było przepyszne! Wolę jednak kupne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pasjonaci robią najlepsze domowe wina.takie lubię.Degustować.sama zalewam wiśnie w spirytusie.Pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nigdy nie robiłam, a i alkoholu nie piję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam osoby, którym chce się robić takie domowe smakołyki. Domyślam się ile kosztuje to pracy i cierpliwości. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie robiłam, ani nikt z mojej rodziny sam nie robił wina ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie robiłam wina i zawsze podziwiam osoby, które to potrafią.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nasi znajomi robią. Próbowałam kilka razy i muszę przyznać, że były całkiem smaczne 🙂

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie robiłam sama, zawsze kupuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Domowe wyroby są najlepsze. Uwielbiam swojskie wino :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwierzysz, że nigdy nie próbowałam?!

    OdpowiedzUsuń
  13. może jeszcze nie piłam dobrego domowego, ale zdecydowanie wolę kupowane :)
    lubię natomiast likiery domowe jak i sklepowe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Robiłam, ale kilka lat temu. Teraz mój brat robi, więc zawsze mam zapas buteleczek ;) Swojskie wina są najlepsze. Moje ulubione to z ciemnych winogron :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niegdy nie zapomne jak z przyjaciolka na trzecim roku studiow zrobilysmy wino z aronii, jej tata przywiozl nam je i powiedzial ze nic z tego nie bedzie zapewne to ocet, a okazalo sie najbardziej wybuchowym winem jakie kiedykolwiek pilam hihihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. moi rodzice robili i były przepyszne, choć ja stronię od alkoholu i w moim domu go nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nigdy nie robiłam, ale mamy w planach. Sprzęt stoi w piwnicy. Mój teść robi i są naprawdę pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  18. w moim domu od lat robi własne wino

    https://iamemilia.blog/

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedyś bawiłam się w robienie śliwowicy i ratafii ale to były pyszności , chyba w następnym roku coś smacznego nastawię

    OdpowiedzUsuń
  20. Mamy pełną piwniczkę domowych win. Robię od wiosny do jesieni. Zaczynam kwieciem mniszka lekarskiego w maju a kończę owocami dzikiej rózy w listopadzie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedys probowalam domowej roboty wino, jak jest dobrze zrobione to i jest pyszne

    OdpowiedzUsuń
  22. kiedyś mój tato robił takie winka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również nie odmawiam domowego wina. Mój teściu robi boskie, aż na samą myśl ślinka leci, a na razie niestety muszę odmówić, bo dzidzia w brzuchu :p

    OdpowiedzUsuń
  24. mój ojciec robi domowe wino ale niestety nie smakuje mi bo jest zbyt mocne :P

    OdpowiedzUsuń
  25. ale mi narobiłaś smaka :D mojej koleżanki mama robi takie pyszne malinowe :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ja nie przepadam za takimi trunkami

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię domowe wina i zawsze mam ich zapas, ponieważ robi je mój dziadziu :) W dodatku sam hoduje owoce, z których wino powstaje, więc jest naprawdę pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam podobnie, też nie lubię alkoholu, ale jak już mam się napić, to preferuje wina - najlepiej słodkie. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja co roku stawiam galon wina - za kilka dni będę zlewać - już nie moge się doczekać tego smaku :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, czas nie pozwala mi na każdy odpowiedzieć, ale wszystkie czytam i cieszę się, że zostawiasz po sobie ślad.

Wypowiadając się na blogu zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych.